From: "ALEX Lodzermensch" <kill spamers.us>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
*bartek* ni au koto ha itsumo tanoshii
> Uważam że ten co pije co dzień to nie może obejsć sie bez alkoholu co
> oznacza że jest alkoholikiem
Coś w tym jest. Ale alkoholizm polega na czymś zupełnie innym. To jest cel i
sens życia, ciągłe upijanie się. Na tym polega alkoholizm, że nie wyobrażasz
sobie życia bez butelki.
--
ALEX Lodzermensch, Pod Cusimą Cesarska Marynarska Japońska zatopiła nie
tylko flotę rosyjską, zatopiła coś o wiele więcej: mit o wyższości białej
rasy :-D
From: GenoFefGnoM <o-rety wp.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?jednocze=B6nie?=
Użytkownik stefan napisał:
> po 40 latach palenia rzuciłem .Tak w jednej chwili.
> 5 doba. Minęło 1/2 roku jak nie pije. Niepicie nie stanowiło tak wielkiego
> problemu jak niepalenie. Ciekawe czy wytrfam.
5 dni to niewiele, wytrzymasz miesiąc to możesz byc pewien że nie
wrócisz do nałogu.
From: gazebo <gazebo wilno.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?jednocze=B6nie?=
GenoFefGnoM napisał(a):
> Użytkownik stefan napisał:
>> po 40 latach palenia rzuciłem .Tak w jednej chwili.
>> 5 doba. Minęło 1/2 roku jak nie pije. Niepicie nie stanowiło tak
>> wielkiego problemu jak niepalenie. Ciekawe czy wytrfam.
>
>
> 5 dni to niewiele, wytrzymasz miesiąc to możesz byc pewien że nie
> wrócisz do nałogu.
to zart czy proba podtrzymania? :)
--
The Gnome
From: GenoFefGnoM <o-rety wp.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?jednocze=B6nie?=
Użytkownik gazebo napisał:
> GenoFefGnoM napisał(a):
>
>> Użytkownik stefan napisał:
>>
>>> po 40 latach palenia rzuciłem .Tak w jednej chwili.
>>> 5 doba. Minęło 1/2 roku jak nie pije. Niepicie nie stanowiło tak
>>> wielkiego problemu jak niepalenie. Ciekawe czy wytrfam.
>>
>>
>>
>> 5 dni to niewiele, wytrzymasz miesiąc to możesz byc pewien że nie
>> wrócisz do nałogu.
>
>
>
> to zart czy proba podtrzymania? :)
>
to wynika z moich doświadczeń w rzuceniu palenia
From: gazebo <gazebo wilno.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?jednocze=B6nie?=
GenoFefGnoM napisał(a):
>>>> po 40 latach palenia rzuciłem .Tak w jednej chwili.
>>>> 5 doba. Minęło 1/2 roku jak nie pije. Niepicie nie stanowiło tak
>>>> wielkiego problemu jak niepalenie. Ciekawe czy wytrfam.
>>>
>>> 5 dni to niewiele, wytrzymasz miesiąc to możesz byc pewien że nie
>>> wrócisz do nałogu.
>> to zart czy proba podtrzymania? :)
>>
> to wynika z moich doświadczeń w rzuceniu palenia
wlasciwie prawie wszyscy byli palacze (moze poza dwoma), ktorych znam a
obecnie nie pala mieli nawrot do nalogu, ja zreszta tez, po czterech
(chyba bo nie liczylem) latach zaczalem palic i po paru miesiacach znowu
rzucilem, z tym, ze faktycznie, ludzi, ktorzy nie palili pare/kilka dni
znam paru i pala dalej, a nie palili bo nie mieli ochoty, przeziebienie,
oslabienie czy co tam jeszcze
--
Take Up Thy Stethoscope And Walk
From: GenoFefGnoM <o-rety wp.pl>
Subject: jak =?ISO-8859-2?Q?si=EA_bawi=B1_myszki?=
Spójrzcie na to:
http://learn.genetics.utah.edu/units/addiction/drugs/mouse.cfm
Mechanizm działania narkotyków wyjaśniony znakomicie. Szkoda że po
angielsku.
From: "Elwira" <elwirka wp.pl>
Subject: Mityng DDA/DDD
Pierwszy mityng DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików i z innych rodzin
dysfunkcyjnych) w Opolu ma się odbyć 22.06.2007, czyli w piątek, o godzinie
18:00. Miejsce: sala na I piętrze Xawerianum, ul. Czaplaka 1a (boczna od
Oleskiej, obok Uniwersytetu, przy kościele Jezuitów).
Zapraszamy!
--
Pozdrawiam serdecznie,
Elwira
From: Karol Makowski <spaceman BSDzine.org>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?jednocze=B6nie?=
On Mon, 28 May 2007 21:11:24 +0200, GenoFefGnoM wrote:
>> to zart czy proba podtrzymania? :)
>>
> to wynika z moich doświadczeń w rzuceniu palenia
To nie znaczy, że tak jest. Ja wracałem do palenia nawet
po roku czy dwóch.
--
spaceman
Promocja serwerów wirtualnych
From: vanici <vanici poczta.onet.pl>
Subject: alkoholizm, gdzie znalezc pomoc na G.Slasku
Witam
Mam w swoim otoczeniu osobe, na ktorej mi bardzo zalezy, a ktora od
wielu lat ma problemy z alkoholem. W chwili obecnej w jej zyciu mialo
miejsce nieszczesliwe zdarzenie, ktore te problemy poglebilo. Wydej mi
sie, ze do tego doszla derpresja lub przynajmniej jakies jej poczatki.
Nie bardzo wiem co zrobic, jak pomoc.
Probowalem(lismy) sklonic ja do wizyty w jakiejs grupie AA. Nie udalo
sie. Sadze, ze lepszym pomyslem bylaby jakas indywidualna forma
terapii, ale nie bardzo wiem, gdzie sie udac.
Jestem ze Slaska, a konkretnie z Tychow.
Jezeli ktos mialby jakies sugestie, bede zobowiazany
--
Michal
From: "b." <alebogna interia.pl>
Subject: Re: alkoholizm, gdzie znalezc pomoc na G.Slasku
Proszę tutaj zajrzeć:
http://66.102.9.104/search?q=cache:_SmOMfA9-psJ:zdrowezycie.rudaslaska.w.interia.pl/uzaleznienia.doc+poradnie+uzale%C5%BCnie%C5%84+tychy&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl&lr=lang_pl
http://www.bil.pl/telefony_w_tychach.htm
Użytkownik "vanici" <vanici poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1181234024.773654.136020 p77g2000hsh.googlegroups.com...
> Witam
>
> Mam w swoim otoczeniu osobe, na ktorej mi bardzo zalezy, a ktora od
> wielu lat ma problemy z alkoholem. W chwili obecnej w jej zyciu mialo
> miejsce nieszczesliwe zdarzenie, ktore te problemy poglebilo. Wydej mi
> sie, ze do tego doszla derpresja lub przynajmniej jakies jej poczatki.
> Nie bardzo wiem co zrobic, jak pomoc.
> Probowalem(lismy) sklonic ja do wizyty w jakiejs grupie AA. Nie udalo
> sie. Sadze, ze lepszym pomyslem bylaby jakas indywidualna forma
> terapii, ale nie bardzo wiem, gdzie sie udac.
> Jestem ze Slaska, a konkretnie z Tychow.
>
> Jezeli ktos mialby jakies sugestie, bede zobowiazany
>
> --
> Michal
From: vanici <vanici poczta.onet.pl>
Subject: Re: alkoholizm, gdzie znalezc pomoc na G.Slasku
> Prosz tutaj zajrze :
>
> http://66.102.9.104/search?q=cache:_SmOMfA9-psJ:zdrowezycie.rudaslask...
dziekuje, szukalem juz na internecie, ale pod tym adresem jest nawet
czyjs numer GG :) super
>
> http://www.bil.pl/telefony_w_tychach.htm
From: <marian.szlzak neostrada.pl>
Subject: Re: alkoholizm, gdzie znalezc pomoc na G.Slasku
Polecam ośrodek w Gorzycach :
http://www.woloizol.com.pl/htdocs/index.php
Użytkownik "vanici" <vanici poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1181234024.773654.136020 p77g2000hsh.googlegroups.com...
> Witam
>
> Mam w swoim otoczeniu osobe, na ktorej mi bardzo zalezy, a ktora od
> wielu lat ma problemy z alkoholem. W chwili obecnej w jej zyciu mialo
> miejsce nieszczesliwe zdarzenie, ktore te problemy poglebilo. Wydej mi
> sie, ze do tego doszla derpresja lub przynajmniej jakies jej poczatki.
> Nie bardzo wiem co zrobic, jak pomoc.
> Probowalem(lismy) sklonic ja do wizyty w jakiejs grupie AA. Nie udalo
> sie. Sadze, ze lepszym pomyslem bylaby jakas indywidualna forma
> terapii, ale nie bardzo wiem, gdzie sie udac.
> Jestem ze Slaska, a konkretnie z Tychow.
>
> Jezeli ktos mialby jakies sugestie, bede zobowiazany
>
> --
> Michal
From: "Nothingman" <nothingman86 poczta.onet.pl>
Subject: Re: Tradycja
Naprawde ciekawe, pieknie i madrze napisane....
P.S. Dopiero teraz przeczytalem, bo powrocilem dzisiaj na grupe...
Pozdrawiam
Nothingman
From: "wiatrak" <wiatrak13 yahoo.pl>
Subject: Wszyscy zdrowi?
Nikt nie pisze? Wszyscy zdrowi? Nic nikomu nie dolega? To chyba dobrze, tak
trzymać!
w
From: GenoFefGnoM <o-rety wp.pl>
Subject: Re: Wszyscy zdrowi?
Użytkownik wiatrak napisał:
> Nikt nie pisze? Wszyscy zdrowi? Nic nikomu nie dolega? To chyba dobrze, tak
> trzymać!
>
> w
Wszyscy śpią urżnięci pod stołem. Dlatego taka cisza.
From: "jarjar" <zigolo interia.pl>
Subject: =?ISO-8859-1?Q?Na=B3ogi?= ...
Jestem za zwalczaniem wszelkiego rodzaju nałogów.
Ktoś się przyłączy?
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "...:::WISKOLER:::..." <ROT13_jvfxbyre vagrevn.cy>
Subject: Re: =?ISO-8859-1?Q?Na=B3ogi?= ...
Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 21 lipiec (sobota),
znalazłem donos TW *jarjar*,
o treści cytowanej poniżej:
> Jestem za zwalczaniem wszelkiego rodzaju nałogów.
> Ktoś się przyłączy?
> Pozdrawiam
Wszelkiego rodzaju?
Kilka swoich nałogów kocham i nie chce z nimi walczyć.
A co masz na myśli mówiąc "zwalczać"? W jaki sposób. Bo z niektórymi nie da
się walczyć, są silniejsze od nas (mnie) i trzeba się poddać by zwyciężyć
:)
--
....:::WISKOLER:::...
Müller, wglądając przez okno, ujrzał podążającego gdzieś Stirlitza.
- Dokąd on idzie? - pomyślał Müller.
- Nie twój zasrany interes! - pomyślał Stirlitz.
Tanio - rejestrowanie domen pl
From: "szczebel" <togr wp.pl>
Subject: Re: papieroski
> nie palę 5 doba odezwe sie za czas jakiś , aby opisać efekty myśę , że
> niepalenia,
Powodzenia, mi się udało bez wspomagaczy. Nie palę od siedmiu miesięcy.
--
szczebelski
From: "wiatrak" <wiatrak13 yahoo.pl>
Subject: Re: O naturze uzależnienia
Użytkownik "bit" <x x.pl> napisał w wiadomości
news:epi2mi$b1i$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Chciałbym przedstawić kilka faktów na temat uzależnienia. Pierwszy i
> podstawowy problem to skąd się bierze tak wielka siła nałogu i jego
> panowanie nad człowiekiem. Pomimo wielu systemów, metod, terapii w których
> człowiek może dzisiaj wybierać nie znajduje dla siebie bardzo często
> skutecznej pomocy. Wydaje mi się, że cały problem tkwi w trudności
> poznania rzeczywistej natury uzależnienia. Czyż nie jest tak, że każda
> metoda "odciągania" od nałogu nie rozwiązuje problemu a tylko odwleka go w
> czasie? A więc czy przez to nie skazujemy się na walkę do końca życia?
> Uważam takie podejście za "czarowanie" rzeczywistości. Zagłębiając się w
> prawdziwą naturę nałogu można dojść do przekonania, że zarówno uleganie
> nałogowi jak i odwracanie od niego uwagi jest w istocie tą samą ucieczką.
> Dobrze, ale co z tego? Ano bardzo dużo. Po pierwsze nasuwa się jasny
> wniosek, że mózg człowieka uzależnionego oduczył się prawidłowej reakcji
> na bodźce fizyczne i psychiczne, dlatego też miota się ciągle i jest w
> stałym zamęcie. Jest to moim zdaniem fundamentalne spostrzeżenie osoby
> uzależnionej (spostrzeżenie nie w warstwie werbalnej, ale w warstwie
> mentalnej), które otwiera jej drogę ku wyswobodzeniu się z nałogu. I po
> drugie rzecz o wiele ważniejsza. Musi istnieć jeszcze jakieś inne
> spostrzeżenie pomiędzy bodźcem a aktem ulegania lub aktem odwracania
> uwagi. Im człowiek jest bardziej uzależniony tym krócej trwa to
> spostrzeżenie. I mimo, że stan ten trwa tak krótko to jest on kluczem do
> rozwiązania problemu. Mianowicie tkwi w nim odpowiedź na podstawowe
> pytanie: "Przed czym rzeczywiście uciekam?" Tak naprawdę nie uciekamy
> przed uzależnieniem ale przed tym stanem. Nasuwa się zatem pytanie, co w
> takim razie "robić" aby od niego przestać uciekać. Czy spróbować go
> nazwać, aby przez werbalizację próbować się z nim oswoić? Nic bardziej
> mylnego. Werbalizacja czy myślenie o tym stanie jest kolejną ucieczką w
> wirtualny świat naszego mózgu.
> Jedynym rozwiązaniem problemu jest po pierwsze pewnego rodzaju czujność
> fizyczno-psychiczno-emocjonalna, która pozwoli nam na dostrzeżenie i
> wyłowienie tej chwili w której spostrzeżenie następuję co już jest wielką
> sztuką. I po drugie po dostrzeżeniu tego momentu czynność polegająca nie
> na działaniu, reagowaniu co jest ucieczką ale na "patrzeniu", przebywaniu
> razem z "tym". Chodzi o to, że nie znamy tego stanu a priori a możemy
> poznać jego naturę tylko przez patrzenie "bez założeń". Z kolei takie
> czyste, nieskażone patrzenie jest jednocześnie rozwiązaniem problemu.
> Można to porównać do dwóch osób: z jednej strony zoolog zajmujący się całe
> życie badaniem życia pająków, który nie tylko nie ucieka na widok
> stawonoga, ale przeciwnie z odkrywczą pasją przygląda mu się z bliska, z
> drugiej zaś strony osoba chora na arachnofobię, która na samą myśl o
> pająku dostaje dreszczy. Ten zoolog patrzy na pająki czysto, bez założeń,
> odkrywczo. W tym właśnie tkwi siła owego patrzenia, że ono jest jak laser,
> który wypala tylko chorą tkankę nie naruszając zdrowej, i co więcej
> zasklepia naczynia krwionośne nie powodując dodatkowego krwawienia.
> Powtórzę jeszcze na koniec: poznanie rzeczywistej natury problemu jest
> jego jednoczesnym i natychmiastowym rozwiązaniem okazuje się bowiem, że
> problemu tak naprawdę nie ma - to my go podtrzymujemy w swojej wirtualnej
> rzeczywistości umysłu.
> Nie pytajcie czy jest nadzieja. Nie pytajcie "jak?". Nie chcę ludziom
> mówić o nadziei, o metodach, chcę mówić o faktach. A fakt ten możesz
> odkryć tylko Ty sam.