From: "Krait" <krait gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Palenie_mo=BFna_rzuci=E6...?=

Użytkownik "Okoń" <apawlicki poczta.tp.pl> napisał w wiadomości
news:eugdmm$70v$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Wyższa matematyka
>
> Pozbycie się nałogu palenia papierosów nie jest prostą sprawą jak by się
> mogło wydawać.

No, poparz... A tu:
http://zza.fora.pl/viewtopic.php?t=102&postdays=0&postorder=asc&start=45
ludzie się tak zmagają.
Napisz im coś fajnego. :-)

Krait


From: gazebo <gazebo wilno.pl>
Subject: zmeczenie
czy zmeczenie lapie sie w uzaleznienie?


--
Come In Number 51, Your Time Is Up


From: Tercel <tercel gazeta.pl>
Subject: Re: alkoholik czy nie?


Goblin [Łódź] napisał(a):

> Mam takie pytanie. W sumie chodzi o definicję słowa alkoholik. Zastanawiam

> się, czy można pić co dzień alkohol i nie być przy tym alkoholikiem?

> Będę wdzięczny za wasze przemyślenia.

>

> Pozdrawiam

Zdecydowanie można. Sam to przerabiałem. Piłem dwa lata codziennie nie

upijajac się bardzo. Później skończyłem na terapii. Teraz nie pije 9 lat.

Pozdrawiam i zyczę powodzenia.


Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami
From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Tercel wrote:

>=20
>=20
> Goblin [=A3=F3d=BC] napisa=B3(a):
>=20
>> Mam takie pytanie. W sumie chodzi o definicj=EA s=B3owa alkoholik.
>> Zastanawiam
>=20
>> si=EA, czy mo=BFna pi=E6 co dzie=F1 alkohol i nie by=E6 przy tym alkoh=
olikiem?
>=20
>> B=EAd=EA wdzi=EAczny za wasze przemy=B6lenia.
>=20
>>=20
>=20
>> Pozdrawiam
>=20
> Zdecydowanie mo=BFna. Sam to przerabia=B3em. Pi=B3em dwa lata codzienni=
e nie
>=20
> upijajac si=EA bardzo. P=F3=BCniej sko=F1czy=B3em na terapii. Teraz nie=
pije 9 lat.
>=20

A co Ty rozumiesz przez "alkoholik"...?


From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
....:::WISKOLER:::... wrote:

> Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 17 marzec (sobota),
> znalaz=B3em donos TW *Goblin [=A3=F3d=BC]*,
> o tre=B6ci cytowanej poni=BFej:
>=20
>> Mam takie pytanie. W sumie chodzi o definicj=EA s=B3owa alkoholik.
>> Zastanawiam si=EA, czy mo=BFna pi=E6 co dzie=F1 alkohol i nie by=E6 pr=
zy tym
>> alkoholikiem? B=EAd=EA wdzi=EAczny za wasze przemy=B6lenia.
>>=20
>> Pozdrawiam
>=20
> Mo=BFna.
> Przecie=BF alkoholik to nie jest osoba pij=B1ca alkohol. To zesp=F3=B3 =
zmian jakie
> on powoduje w psychice cz=B3owieka uzaleznionego.

Powiedzialbym raczej "chorego"..


--=20
Pozdrawiam
Bogdan


From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Goblin [=A3=F3d=BC] wrote:

> Mam takie pytanie. W sumie chodzi o definicj=EA s=B3owa alkoholik. Zast=
anawiam
> si=EA, czy mo=BFna pi=E6 co dzie=F1 alkohol i nie by=E6 przy tym alkoho=
likiem?
> B=EAd=EA wdzi=EAczny za wasze przemy=B6lenia.


Mozna pic codziennie i nie byc alkoholikiem (czlowiekiem chorym na zespol
uzaleznienia alkocholowego)

Takich ludzi okresla sie "pijakami". Tacy ludzie pija, bo _chca_ pic

Alkoholik to jednostka chora, ktora pije, bo "musi" - bez kolejnej dawki
alkoholu nie potrafi egzystowac...

W Polsce, jakims dziwnym trafem, ludzi, ktorzy sa chorzy (alkoholicy)
powszechnie sie potepia i dyskwalifikuje.
Pijakom zas, ktorzy _pija_ _z_ _wlasnej_ _woli_ , czesto skazujac ich
rodziny na nedzne zycie, sprzyja sie powszechnie...


--=20
Pozdrawiam
Bogdan


From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Ole Bule wrote:

> Definicja, powiadasz? Bedzie za kazdym razem inna - zaleznie od tego kto
> alkoholizm zdefiniuje.
>
> Moim skromnym zdaniem, o alkoholizmie (podobnie jak o narkomanii,
> workoholizmie, uzaleznieniu od sexu, itp) mozna mowic wtedy kiedy ta forma
> spedzania :-) wolnego czasu przejmuje kontrole nad zyciem.
>
> Slowem, nie jest alkoholikiem ten kto pije duzo, ani nawet czesto jesli
> nawyk ten nie bierze gory nad praca, rodzina, kontaktami z innymi.
> Wliczylbym rowniez kwestie zdrowotne; jesli kac nie przeszkadza w
> codziennosci to... alkohol pity w miare nie szkodzi nawet w najwiekszych
> ilosciach...

Glupstwa pleciesz...
- i nie mowie tego zlosliwie, tylko nie zabieraj, prosze glosu na temat o
ktorym, jak widze nie masz zielonego pojecia...


From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: Na grupe
Przerabialam to samo....
Moze warto sprobowac zalapac sie na program substytucyjny...??? (polecam
bunandol-metadon mniej..)
Mi pomoglo... ponad 3letni ciag heroinowy w koncu przerwany... calkowita
trzezwosc 1 raz - tak na serio od jakis 7 latek....
Z tego mozna sie wygrzebac...
Powodzenia... 3mam kciuki!
Użytkownik "Ole Bule" <adresmusibyc vp.pl> napisał w wiadomości
news:eqt5lc$iqu$1 news.onet.pl...
> Nie ma to jak uzaleznic sie od heroiny i w czasie trzech lat stracic swoje
> mieszkanie, zrujnowac dokumentnie swoja ekonomie i nie widziec innego
> wyjscia jak tylko cpac dalej...


From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: Narkotyki
Jakiej pomocy oczekujesz..? :-/
Użytkownik "BIMON" <bimon poland.pl> napisał w wiadomości
news:enki1t$7f6$1 aioe.org...
> Jestem młodym chłpakiem ktury bierze od 4 misiecy i chciał bym prosić o
> pomoc


From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: Szukam chętnych do tworzenia portalu.
A ja polecam i wole forum.akcjasos.pl ->jazzgot/alkoholizm

Użytkownik "Fizzzi" <fizzzi NIE_DLA_SPAMU.op.pl> napisał w wiadomości
news:20070112223744.61bb69e6 fizzzi-komp...
Stworzyłem stronę internetową, taki wolny portal. Każdy może zostać jego
współautorem. Jest wolnodostępny dla wszystkich. Ja tylko to wszystko
nadzoruje żeby wszystko działało jak powinno. Zapraszam Was serdecznie.
Sam mam problem z uzależnieniami dlatego też stworzyłem dział medycyna.
Mam nadzieje że zaszczycicie mnie swoim udzialem. Stronę jak narazie
odwiedza około 40 unikalnych użytkowników dziennie, ale liczba ta będzie
się systematycznie zwiększać. Zapraszam do edycji -
http://www.fizzzi.prv.pl Nasz portal redaguje juz kilka osob, czesc
jest ze srodowiska zwiazanego z uzykami. Jak narazie kompletuje załoge.


--
WWW: http://fizzzi.prv.pl
Fizzzi is Registered Linux User: 405773


From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: brown...etc
Uzaleznieni od opiatow... jestescie tu..?
Jak sobie radzicie...?
Ja zyje bez - juz jakis kawal czasu... MOZNA!


From: "...:::WISKOLER:::..." <ROT13_jvfxbyre vagrevn.cy>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 5 kwiecień (czwartek),
znalazłem donos TW *Abstynent*,
o treści cytowanej poniżej:

> Powiedzialbym raczej "chorego"..

Chory to on jest wtedy jak się zdiagnozuje.
--
....:::WISKOLER:::...

Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.
- Sowa - pomyślał Stirlitz.
- Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann.


Rejestracja domen
From: "Ole Bule" <adresmusibyc vp.pl>
Subject: Re: brown...etc

"1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl> skrev i meddelandet
news:ev6bf5$hk5$1 inews.gazeta.pl...
> Uzaleznieni od opiatow... jestescie tu..?
> Jak sobie radzicie...?
> Ja zyje bez - juz jakis kawal czasu... MOZNA!

Napisz wiecej! :-O


From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
....:::WISKOLER:::... wrote:

> Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 5 kwiecie=F1 (czwartek),
> znalaz=B3em donos TW *Abstynent*,
> o tre=B6ci cytowanej poni=BFej:
>=20
>> Powiedzialbym raczej "chorego"..
>=20
> Chory to on jest wtedy jak si=EA zdiagnozuje.

Chmmmm....,
- to twierdzisz, ze chory np. na cukrzyce dopiero po zdiagnozowaniu dosta=
je
tej choroby...?

Poza tym - zdrowych, spokojnych, a przede wszystkim bezalkoholowych Swiat=
....


From: "Okoń" <apawlicki poczta.tp.pl>
Subject: Nikt tu ze mną nie wytrzymał
Nikt tu ze mną nie wytrzymał.

Wino lało się wtedy strumieniem
życie było "Patykiem pisane".
Wieczór - śpiewy i piski panienek
mokry ręcznik na głowie zaś ranem.

I tak co dzień, co miesiąc, co roku
jak te chwile mój Boże zleciały.
Teraz w końcu ocknąłem się z "pykiem"
błędy swoje na wskroś zrozumiałem.

Lecz cóż z tego gdy przełyk spalony,
gdy gangrena gardło me toczy.
Rura prosto w żołądek wepchnięta
przez nią zupę przetartą mi tłoczą.

Anioł stróż już mnie dawno porzucił
nie miał ze mną rzecz jasna tu życia.
Które wciąż się składało z awantur
z pijaństwa i mordobicia...

("Patykiem pisane" Popularna nazwa taniego wina )
(Pyk nazwa "Wody brzozowej" Pijąc ją słychać jak pyka)

Andrzej


From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: brown...etc
Ole Bule wrote:
> "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl> skrev i meddelandet
> news:ev6bf5$hk5$1 inews.gazeta.pl...
>> Uzaleznieni od opiatow... jestescie tu..?
>> Jak sobie radzicie...?
>> Ja zyje bez - juz jakis kawal czasu... MOZNA!
>
> Napisz wiecej! :-O


eee... a co..? jesli chodzi o ciekawosc jedynie to ja chromole... nie pisze!
;-)


From: "...:::WISKOLER:::..." <ROT13_jvfxbyre vagrevn.cy>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 7 kwiecień (sobota),
znalazłem donos TW *Abstynent*,
o treści cytowanej poniżej:

> Chmmmm....,
> - to twierdzisz, ze chory np. na cukrzyce dopiero po zdiagnozowaniu dostaje
> tej choroby...?
>
> Poza tym - zdrowych, spokojnych, a przede wszystkim bezalkoholowych Swiat...

Ja nie twierdzę, ja wiem. Spytaj się takiego spod sklepu czy jest chory, to
Ci odpowie: pewnie, głowa mnie boli i suszy mnie.
Zupełnie czym innym jest być chorym a zupełnie czym innym wiedzieć o tym.
Jeszcze nie spotkałem na swojej drodze alkoholika PRZED diagnozą, który
mówiłby o sobie że jest chory.
Z tym że trzeba rozgraniczyć o czym mówimy, czy o tym że kogoś uważamy za
czynnego alkoholika czy o kimś kto jest zdiagnozowanym i niepijącym chorym
człowiekiem.. Natomiast o cukrzycy to Ci lekarz powie, a nie Ty sam. W
wypadku alkoholizmu, żaden lekarz tego nie wmówi pacjentowi. No chyba że
weźmiemy wypisy ze szpitala w których mu to znaleźli.
Jest teraz tylko pytanie czy on to przyjął do wiadomości i coś dalej robi w
kierunku leczenia czy nie.

Również zdrowych i spokojnych świąt... Zwłaszcza modreatorom grupy...
--
....:::WISKOLER:::...

Ktoś zapukał do drzwi.
-Bormann - pomyślał Stirlitz
-Tak, to ja - pomyślał Bormann


From: "Ole Bule" <adresmusibyc vp.pl>
Subject: Re: brown...etc
>> Napisz wiecej! :-O
>
>
> eee... a co..? jesli chodzi o ciekawosc jedynie to ja chromole... nie
> pisze!
> ;-)

Chodzi o cos wiecej; o rade (?) opis jak sobie radzilas z nalogiem (?) moze
jakies wskazowki?

Napisalas tylko, ze "mozna" - i owszem, nie watpie w to, ale pytanie, jak
sobie z tym dalas rade?

Ja pale here juz od kilku lat. Niby nic wielkiego, normalnie pracuje, mam
zone, wiode przykladne ;-) zycie, ale moj nalog mnie zjada - kazdego dnia
coraz bardziej.

Czasami robie przerwy. Najdluzsza odkad zaczalem swoja przygode z hera
trwala 9 miesiecy. Jednak wciaz wracam i boje sie, ze kiedys wsiakne,
przepadne, strace wszystko...

Pozdrawiam!


From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: brown...etc
Hm... dziwie sie ze jescze ci sie nie sypnelo wszytsko i jestes w stanie
zapracowac na nalog... mi sie to nigdy nie udawalo...brak sil do pracy w
pewnym momencie i wszystko naraz sie sypie... Nawet nie wiem kiedy...
Podziwiam Cie ze jestes w stanie robic "przerwy"... ja nie wiem jak to
mozliwe...kazda "przerwa" byla u mnie przymusowa i konczyla sie gdy tylko
znow byl przyplyw gotowki (generalnie kazda przerwa meczyla jeszcze
bardziej...).
Prob bylo wiele... wiadomo... niektore bardziej ambitne inne mniej... ale
generalnie bez powodzenia na dluzsza mete... I z reguly powroty byly coraz
to mocniejsze... coraz mocniej ryjem po glebie... Detoxy... osrodek... jak
to bywa... W koncu - program substytucyjny... nie metadon (jakos mnie
przeraza ten mietek) - bunandol... 1 w miesiacu odbierasz recepte,kupujesz
proszki... i w koncu - daaawno zapomniane uczucie wolnosci...spokoju
(oczywiscie zludne-w koncu to nadal opiaty..) Zaczelo sie dzialanie na
nowo... budowanie od podstaw wszystkiego... Na poczatku byla wrecz
euforia...potem przyszla codziennosc... ale z nia chec zjechania w dol z
proszkami...-wcale nie tak ciezko przyszlo,wrecz bezbolesnie (porownujac do
odstawien helu..)... W koncu moment wyzerowania totalnego...o tyle nie
drastyczny ze czlowiek sobie wybudowal juz jakis swoj tryb zycia,odnalazl
sie we wszystkim..wiadomo.. z lekka szok... ale nieduzy stosunkowo...
Pozatym w jakis sposob w glowie ten czas z bunandolem zalicza sie do
abstynencji - chociazby z uwagi na to ze czlowiek dziala,jest
aktywny...zmienia sie... wiec odstawienie substytutu widnieje w glowie
poniekad jako dalszy ciag zmian od momentu niecpania..
Nie wiem czy to jest dla kazdego...nie wiem nawet czy dla mnie to w dalszym
ciagu bedzie udana terapia... W kazdym razie bylam na tyle wymeczona ciagami
ze bunandol wydawal mi sie zbawieniem - wyjsciem z sytuacji(na dzien
dzisiejszy-nadal jest)... Znam ludzi ktorzy zaklinali sie ze gdyby mieli
podporke w postaci proszkow - wyszli by na 100... no i zong... okazalo sie
ze dla nich to jednak za malo... leprzy metadon jak juz... a najlepiej
hera... Wszystko zalezy chyba od tego czego sie oczekuje od programu.... czy
poprostu zastepstwa... czy moze traktuje sie to jako wygrzebywanie z
nalogu...
Wiem ze heroina zawsze bedzie siedziala mi w glowie... ze niepozbede sie
nigdy do konca humorkow moich - bo mi sie chce...i wszystko jest do dupy...
Ech. Natomiast ciesze sie cholernie ze udaje mi sie bez tego scierwa... ze
jestem w stanie przesiedziec na "duposcisku" ze potrafie nie ulegac sobie
samej... Oczywiscie sa momenty gdy mam wszystkiego dosyc...gdy uswiadamiam
sobie ze juz zawsze bede miala "cisnienie" od czasu do czasu.... ale tak to
jest. Wiesz zapewne jak cholernie trudne jest odstawienie tego scierwa...
Wiec poki co - jestem zajebiscie zadowolona z siebie ze mi sie to do tej
pory udaje i nie chce zeby to poszlo na marne..
Pozdrowka...
Ole Bule wrote:
>>> Napisz wiecej! :-O
>>
>>
>> eee... a co..? jesli chodzi o ciekawosc jedynie to ja chromole... nie
>> pisze!
>> ;-)
>
> Chodzi o cos wiecej; o rade (?) opis jak sobie radzilas z nalogiem
> (?) moze jakies wskazowki?
>
> Napisalas tylko, ze "mozna" - i owszem, nie watpie w to, ale pytanie,
> jak sobie z tym dalas rade?
>
> Ja pale here juz od kilku lat. Niby nic wielkiego, normalnie pracuje,
> mam zone, wiode przykladne ;-) zycie, ale moj nalog mnie zjada -
> kazdego dnia coraz bardziej.
>
> Czasami robie przerwy. Najdluzsza odkad zaczalem swoja przygode z hera
> trwala 9 miesiecy. Jednak wciaz wracam i boje sie, ze kiedys wsiakne,
> przepadne, strace wszystko...
>
> Pozdrawiam!


From: "Himera" <Himera anadnaszawsiaprzelecialmeteoryt.org>
Subject: potrzebuje waszej historii
podzielcie sie ze mna historia waszego uzaleznienia.
prosilabym o podanie takich danych jak wiek, plec, uzaleznienie od czego? od
jakiego czasu, sytuacja rodzinna.
prosze o kontakt na -mail himera24 gazeta.pl

dziekuje.

--
"It's hopeless, abandon ship!"


From: "Kendo" <kendo gmail.com>
Subject: Re: potrzebuje waszej historii

Użytkownik "Himera" <Himera anadnaszawsiaprzelecialmeteoryt.org> napisał w
wiadomości news:f1t90o$a9t$2 inews.gazeta.pl...
> podzielcie sie ze mna historia waszego uzaleznienia.
> prosilabym o podanie takich danych jak wiek, plec, uzaleznienie od czego?
> od jakiego czasu, sytuacja rodzinna.
> prosze o kontakt na -mail himera24 gazeta.pl
>


Poczytaj sobie tu: http://pijaczek.republika.pl/prv0.html


--
Pozdrawiam serdecznie,
Kendo


Rejsy morskie
From: GenoFefGnoM <o-rety wp.pl>
Subject: alkoholizm
Ja osobiście nie rozumiem jak można popaść w alkoholizm (głód
alkoholowy) Piłem alkohol przez wiele lat, czasem codziennie, a nie
wpadłem w nałóg. Nie ciągnie mnie do alkoholu, a żadnego głodu nie
czułem i nie czuję. A piłem alk od 17 roku życia. Co innego papierosy,
paliłem przez 7 lat, ale rzuciłem 8 lat temu, i rzeczywiście było
ciężko, paliłem 2 paczki dziennie.
W moim przypadku alkohol nie uzależnia.


From: "...:::WISKOLER:::..." <ROT13_jvfxbyre vagrevn.cy>
Subject: Re: alkoholizm
Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 21 maj (poniedziałek),
znalazłem donos TW *GenoFefGnoM*,
o treści cytowanej poniżej:

> W moim przypadku alkohol nie uzależnia.

Nie uzaleznił Ciebie.
Innych tak.
--
....:::WISKOLER:::...

Gates i Stirlitz patrzą, jak faszyści palą książki:
- Cenzura - pomyślał Stirlitz.
- Walka z piractwem - pomyślał Gates.


From: GenoFefGnoM <o-rety wp.pl>
Subject: Re: alkoholizm
Użytkownik ...:::WISKOLER:::... napisał:
> Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 21 maj (poniedziałek),
> znalazłem donos TW *GenoFefGnoM*,
> o treści cytowanej poniżej:
>
>
>>W moim przypadku alkohol nie uzależnia.
>
>
> Nie uzaleznił Ciebie.
> Innych tak.
Więc czemu mnie nie uzależnił, a innych tak, choć zdrowo pociągałem?


From: "...:::WISKOLER:::..." <ROT13_jvfxbyre vagrevn.cy>
Subject: Re: alkoholizm
Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 21 maj (poniedziałek),
znalazłem donos TW *GenoFefGnoM*,
o treści cytowanej poniżej:

> Więc czemu mnie nie uzależnił, a innych tak, choć zdrowo pociągałem?

Tak to już jest. Na każdego alkohol dzała inaczej. Jednemu (większości)
poprzestawia coś w głowie, drugiemu (mniejszości) nie poprzestawia.
To jest choroba taka sama jak i każda inna. Jednia zapadają na cukrzycę
inni nie.

A że się tak spytam, po czym sądzisz że nie jesteś uzależniony?
--
....:::WISKOLER:::...

- Stirlitz, jesteście Żydem! - stwierdził nagle Müller, gdy standartenfurer
opuszczał jego gabinet.
- Nieprawda, jestem uczciwym Rosjaninem - dumnie odparł Stirlit


From: "b." <alebogna interia.pl>
Subject: Re: alkoholizm

Użytkownik "GenoFefGnoM" <o-rety wp.pl> napisał w wiadomości
news:f2su2s$qns$1 nemesis.news.tpi.pl...

> >>W moim przypadku alkohol nie uzależnia.
> >
> >
> > Nie uzaleznił Ciebie.
> > Innych tak.
> Więc czemu mnie nie uzależnił, a innych tak, choć zdrowo pociągałem?

Jest coś takiego jak "skłonność do uzależnień" - jedni mają większą, inni
mniejszą, a być może są tacy którzy nie mają wcale...

b.


From: gazebo <gazebo wilno.pl>
Subject: Re: alkoholizm
GenoFefGnoM napisał(a):
>>> W moim przypadku alkohol nie uzależnia.
>>
>> Nie uzaleznił Ciebie.
>> Innych tak.
> Więc czemu mnie nie uzależnił, a innych tak, choć zdrowo pociągałem?


wiesz, tak wlasciwie skoro nie ma (nie zauwazasz) roznicy miedzy twoim
brakiem uzaleznienia a uzaleznieniem to nie wiem o co pytasz, niektore
uzaleznienia sie znosza, w praktyce, czasami nasz uklad odpornosciowy
jest silny a czasami mniej, niektorzy umieraja od kataru a innych trudno
zabic powiklaniami grypy i zapalania pluc zeby nie wspomniec o
nosicielach, tak wiec moze miales szczescie a moze nie stanales jeszcze
przed problemem, tak czy owak alkohol (dobry) jest za drogi

--
The Gnome


From: "Kendo" <kendo gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?=A6rodowiskowy_=BFargon?=
Na forum dyskusyjnym (www.zza.fora.pl), w dziale Alkoholizm i w temacie
"Trzeźwość,a normalność" toczy się dość ciekawa dyskusja na temat
specyficznego języka polskich tzw. trzeźwiejących alkoholików
(http://www.zza.fora.pl/trzezwosc-a-normalnosc-t145.html)

Poniżej niewielki kawałek. Przy tej okazji zastanawiam się, czy ludzie
uzależnieni faktycznie starają się wtopić w normalne społeczeństwo, czy może
faktycznie już na własne życzenie izolują się od niego- właśnie poprzez
tworzenie "środowiskowego języka"?

1. Zadziało się- w normalnej polszczyźnie oznacza, że coś się zgubiło,
zapodziało. W polszczyźnie alkoholowej określamy tym mianem coś, co się
stało, wydarzyło kiedyś, działo w bliższej lub dalszej przeszłości. Od
niedawna rejestruję jeszcze inną odmianę: zadzieje się, czyli coś
określającego zdarzenia z przeszłości teraz także opisuje przewidywaną
przyszłość.

3. Chcę się podzielić- w normalnym znaczeniu chodzi o ofiarowanie komuś, za
jego zgodą oczywiście, części tego, co sami posiadamy, na przykład jabłka,
wygranej, ale także doświadczenia czy przeżycia. Zwracam jednak uwagę na
niezbędność zgody osoby lub osób, z którymi chcę się dzielić. Na mityngach
zgoda ta nie jest ani wymagana, ani potrzebna. Uczestnikowi wolno obrzucić
innych szambem swoich żalów, pretensji i uraz do całego świata w związku z
zatkanym zlewem, niegrzeczną urzędniczką, zdradzającą żoną, paskudnym
szefem, itd.

4. Kroczenie- szczególnie dostojna i majestatyczna odmiana chodu. "Król
kroczył dostojnie na czele orszaku". Obecnie alkoholicy rzadko chodzą, a już
prawie w ogóle ulicami. Alkoholicy właśnie kroczą. I to koniecznie ścieżkami
("ścieżka, którą kroczę...").

6. Wkradły się uczucia- normalny Polak: jestem wściekły! Polak alkoholik:
wkradło mi się uczucie złości. Oczywiście jeśli coś mi się wkradło to ja nie
całkiem ponoszę za to odpowiedzialność- po co się wkradało?


Pozdrawiam - Kendo


From: "bartek" <ptaszek501 vp.pl>
Subject: Re: alkoholik czy nie?

Użytkownik "Abstynka" <abstynka interia.pl> napisał w wiadomości
news:etk2m2$2q1m$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "Ole Bule" <adresmusibyc vp.pl> napisał w wiadomości
> news:ethfbg$bf8$1 news.onet.pl...
>>... alkohol pity w miare nie szkodzi nawet w najwiekszych ilosciach...
>
> Jedna z bardziej rozpowszechnonych bzdur. Inne mity dotyczące alkoholu i
> picia znaleźć można tutaj: http://aaopole.republika.pl/m4.html
>
>
> --
> Pozdrawiam serdecznie,
> Abstynka
Uważam że ten co pije co dzień to nie może obejsć sie bez alkoholu co
oznacza że jest alkoholikiem
Pozdro Bartek.


From: "stefan" <dezam poczta.onet.pl>
Subject: papieroski
Przeczytałem sporo Waszych wypowiedzi na temat palenia i podjąłem dzialania
:
1- zyban 285 zl 60 tabletek
2 - rezonansbio 60 zł
trochę mnie szarpnęło finansowo , ale paliłem ponad 2 paki LM
nie palę 5 doba odezwe sie za czas jakiś , aby opisać efekty myśę , że
niepalenia,


następna strona