From: rosets64858 mypacks.net (Tee Doubleyou)
Subject: Re: Podawanie reki
Podaje sie tak, zeby reka nie robila wrazenia zdechlej ryby. Uscisk powinien
byc zdecydowany ale oczywiscie nie miazdzacy reki sciskanej. W przypadku
kobiet ja uscisk stosuje o jeden punkt lzejszy ale tez zdecydowany.
Tee

Shoggy <przedpel nospam.onet.pl> wrote:
>Jak wg. Was powinno podawac sie reke? Chodzi mi w tym momencie nie o sam
bfakt, ze np. to kobieta inicjuje, ale o 'kwestie techniczna' - sile ouscisku
przy witaniu kobiet i mezczyzn.4Ostatnio spotkalem sie z opinia, ze nalezy
nieco mocniej uscisnac reke, nawet gdy witamy sie z kobieta (kobieta na pewno
przezyje, a taki uscisk <bedzie swiadczyl o pewnosci siebie). Sam do tej pory
raczej lekko fobejmowalem dlon kobietom, za to mezczyznom podawalem bardziej
stanowczo.4v4-- r3pozdrawiam Piotr



Miser, qui nunquam miser!


From: "Marcin" <spam spam.sp>
Subject: Re: Mężczyzna opiekuje się kobietą... [przykład]
Dziękuję za Wasze dotychczasowe uwagi, jednak nadal czegoś nie rozumiem.
Stąd myślę, że dobrze będzie, jeśli przedstawię konkretny przykład:

Druga randka. Godzina ok. 20:00. Odprowadziłem dziewczynę na przystanek,
gdzie czekaliśmy na jej tramwaj (nie chciała, by ją odwozić). Czekając, miło
sobie rozmawialiśmy i wtedy przydreptał lekko zawiany facecik, zwracając się
do niej ze swoim monologiem. Mimo, iż nie był wulgarny, ani agresywny, to
najlepszego wrażenia nie robił. Nie wykazywał się też szczególną
nachalnością.
Stałem obok niej, na tyle blisko, na ile zazwyczaj przyjacielsko nastawieni
do siebie nowi znajomi stoją... Uważając , by nie wtargnął za blisko, byłem
w pełnej gotowości do akcji. Wyczulony na każde jego słowo i reakcje mojej
"podopiecznej", wyczekiwałem momentu by gościowi dać wyraźny sygnał by
odszedł/zniknął. Brałem pod uwagę również sytuację, w której mogłaby nawet
polać się krew ;)
Obserwowałem dziewczynę, lecz poza niemrawym uśmieszkiem i wzrokiem
skierowanym wyłącznie na zaczepiającego niczego więcej nie dostrzegłem.
Rozumiałem, że gdyby jej to nie pasowało, to nie była by uśmiechnięta i
chociaż raz skierowała swój wzrok na mnie. (Czyż nie mam racji?)
Atmosfera stawała się co raz cięższa, aż w końcu postanowiłem zadziałać i
stanąłem między nią, a intruzem - plecami do niego.
Jak się później dowiedziałem, wcale nie miała ochoty z nim "rozmawiać".

Czy i jaki błąd tu popełniłem? Zadaję to pytanie, może trochę dziwne, ale
chciałbym zweryfikować to, co później usłyszałem:
- że wykazałem się znieczulicą
- że nie zadabałem o bezpieczeństwo dziewczyny
- że nie opiekowałem się nią.

Z góry dziękuję za Wasze uwagi
Pozdrawiam
Marcin


From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: slub i krotka impreza po
Użytkownik "--==Trotyl==--" <wlochata.miseczka buziaczek.pl> napisał w
wiadomości news:ete859$g6i$1 news.onet.pl...
> Witam!
> Mam taki maly problemik, ide na slub, a po nim na krotka, 2h imprezke, ale
> nie jest to wesele, i troche mam watpliwosci co mam ze soba przyniesc, czy
> jakis prezent, czy nic, czy koperte, co doradzacie?

coz za rozgraniczenie!
nie dac prezentu (takiego, na jaki Cie stac) to tak, jakby nie przyjsc na
slub a tylko zjawic sie na weselu. (z takim buractwem spotkalam sie
wielokrotnie)

hania


From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: Suknia weselna panny mlodej.
Użytkownik "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole> napisał w wiadomości
news:op.to1p0kj2rgp2nr sempron...
> Dnia 11-03-2007 o 22:03:39 Hania <vickydt gazeta.pl> napisał(a):

> Na slub? 500-2000zl, zaleznie od potrzeb i samej sukni. Na wesele
> oddzielny fundusz - na suknie wieczorowa.


wiesz, naprawde nie ma regul. Widzialam na Allegro przepiekne suknie do 500
zł (dodam, ze sama sprzedalam slubna kupiona za 1500 zl za 150 zl)
Grunt, by ubrac sie schludnie i...tak, by podobac sie sobie i wybrankowi


> Z jednej strony szkoda, z drugiej - suknia wieczorowa przyda sie jeszcze
> przy wielu okazjach. Przy kazdym zalozeniu powinny waracac wspomnienia. A
> na suknie slubna, zapewne, bedzie sie juz tylko spogladac.

modne sa "odnowienia slubow" - moze wiec wtedy ? ;-))))

pozdrawiam i zycze szczesliwego zycia - to jest wazniejsze niz
najpiekniejsza suknia

hania


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
> Użytkownik "mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
> news:77dd.000000c3.45fa7024 newsgate.onet.pl...
> > Tak wiec zadam Wam Panowie pytanie - co to sa i po co sa koziolki?
> > I jak sie nakrywa do stolu z wykorzystaniem koziolkow?
>
> Koziołki rzeczywiście służą jako podkładka pod sztućce. Jak się nakrywa -
> nie wiem, mysmy się nie posługiwali koziołkami. W żadnej znanej mi
> literaturze nie funkcjonują (podeslesz mi pozycje SV z koziołkami?? - jestem
> gotów wrócić do koziołków, jesli okażą się faktycznym szlacheckim
> dziedzictwem narodowym).
>
Ot zeby daleko nie szukac - wystarczylo wrzucic na google....
http://www.polki.pl/?page=dom_i_kuchnia_gadzety_trendy_artykul&cmn_id=10002286
http://www.kucharek.pl/index.php?action=sai&ida=295&APPSES_ID=fbe85632688563b1f570048e4f46a
Poza tym ja sie nie uczylam manier z ksiazek tylko uczono mnie ich w domu. Wiec
nie potrafie wskazac zrodel pisanych. Ale przejrze stare ksiazki.
Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Krait" <krait gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Sztu=E6ce?=
W domu mojej babki były noże (specjalnego kształtu) do ryby, do masła, do
serów, itd.

Na rewelacje pod tytułem "ryb nie jada się nożem" babka tylko z politowaniem
kiwała głową i mówiła coś o prymitywnych komunistach.

Czy wie ktoś może dokładnie kiedy komuna wykombinowała, że ryb nożem się nie
je i po co im to było?
Jak to jest, że kumuny nie ma od lat kilkunastu, a noże do ryb, masła...
można kupić właściwie tylko w sklepach z antykami, bo w normalnym handlu nie
występują?

Krait


Rejsy morskie
From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-1?Q?Sztu=E6ce?=
> W domu mojej babki były noże (specjalnego kształtu) do ryby, do masła, do
> serów, itd.
>
> Na rewelacje pod tytułem "ryb nie jada się nożem" babka tylko z politowaniem
> kiwała głową i mówiła coś o prymitywnych komunistach.
>
> Czy wie ktoś może dokładnie kiedy komuna wykombinowała, że ryb nożem się nie
> je i po co im to było?
> Jak to jest, że kumuny nie ma od lat kilkunastu, a noże do ryb, masła...
> można kupić właściwie tylko w sklepach z antykami, bo w normalnym handlu nie
> występują?
>
> Krait
Noze do ryb mozna jak najbardziej kupic takze wspolczesne.
http://www.hefra.pl/produkty_szczegoly.php?obj=93
Babka miala jak najbardziej racje - ryb NIE JE SIE DWOMA WIDELCAMI!!!!!
Je sie je widelcem i nozem do ryb.
Natomiast mozna jesc rekoma owoce morza - muszle, krewetki, kraby i langusty.
Mania


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: mbnin onet.pl
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
> Znane mi koziołki sa nie tylko wyrobu polskiego, ale i wiedeńskiego, więc
> coś z tym moim trafianiem pod Kraków jest :). Niestety, moja rodzina musiała
> opuscić Galicję po jednym z powstań w XIX wieku, udając się na schronienie
> do zaboru rosyjskiego (o ironio!) i nurt galicyjski jakoś słaby jest w mojej
> krwi...

Hmmm, ale koziolki jak najbardziej byly tez w Carskiej Rosji, co zreszta widac
do tej pory, gdyz mozna kupic na allegro koziolki wyprodukowane w Rosji....
Na przyklad takie:
https://ssl.allegro.pl/item158205576_rosja_12_koziolkow_pod_sztucce_kolczugin.h
tml

Przykro mi, ze w kwestii wiedzy co do koziolkow i sposobu nakrywania stolu w
Polsce sprzed tych nawet niecalych 100 lat sa pewne braki. I nie da sie ich
wytlumaczyc mieszkaniem pod innym zaborem :)

Mania



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Suknia weselna panny mlodej.
Użytkownik "Hania" <vickydt gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eu8tm1$96e$1 inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole> napisał w wiadomości
> news:op.to1p0kj2rgp2nr sempron...
>> Dnia 11-03-2007 o 22:03:39 Hania <vickydt gazeta.pl> napisał(a):
>
>> Na slub? 500-2000zl, zaleznie od potrzeb i samej sukni. Na wesele
>> oddzielny fundusz - na suknie wieczorowa.
>
>
> wiesz, naprawde nie ma regul. Widzialam na Allegro przepiekne suknie do
> 500 zł (dodam, ze sama sprzedalam slubna kupiona za 1500 zl za 150 zl)
> Grunt, by ubrac sie schludnie i...tak, by podobac sie sobie i wybrankowi
>
>
>> Z jednej strony szkoda, z drugiej - suknia wieczorowa przyda sie jeszcze
>> przy wielu okazjach. Przy kazdym zalozeniu powinny waracac wspomnienia. A
>> na suknie slubna, zapewne, bedzie sie juz tylko spogladac.
>
> modne sa "odnowienia slubow" - moze wiec wtedy ? ;-))))

Albo zachować i obrzedowo spalić przy rozwodzie :)

DJD


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:21cc.0000016d.46083eb6 newsgate.onet.pl...
>> Użytkownik "mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
>> news:77dd.000000c3.45fa7024 newsgate.onet.pl...
>> > Tak wiec zadam Wam Panowie pytanie - co to sa i po co sa koziolki?
>> > I jak sie nakrywa do stolu z wykorzystaniem koziolkow?
>>
>> Koziołki rzeczywiście służą jako podkładka pod sztućce. Jak się nakrywa -
>> nie wiem, mysmy się nie posługiwali koziołkami. W żadnej znanej mi
>> literaturze nie funkcjonują (podeslesz mi pozycje SV z koziołkami?? -
>> jestem
>> gotów wrócić do koziołków, jesli okażą się faktycznym szlacheckim
>> dziedzictwem narodowym).
>>
> Ot zeby daleko nie szukac - wystarczylo wrzucic na google....
> http://www.polki.pl/?page=dom_i_kuchnia_gadzety_trendy_artykul&cmn_id=10002286
> http://www.kucharek.pl/index.php?action=sai&ida=295&APPSES_ID=fbe85632688563b1f570048e4f46a
> Poza tym ja sie nie uczylam manier z ksiazek tylko uczono mnie ich w domu.
> Wiec
> nie potrafie wskazac zrodel pisanych. Ale przejrze stare ksiazki.

Moi dziadkowie i inni przodkowie nie raz musieli życie ratowąc w ucieczce,
stąd wyjątkowo mało rzeczy zabierali z sobą i stąd zapewne braki w
koziołkach.

Wiem, co to są koziołki (1 link), a co do drugiego i rewelacji, którą stroną
do góry / do dołu - generalnie w domach kładło się nie patrząc, czy widelce
ząbkami w górę czy w dół, tylko herbem w górę (zawsze). Przynajmniej u nas.

Natomiast znane mi pozycje SV sprzed II wojny nie wspominają o koziołkach.
Czyżby było to wtedy tak oczywiste, że aż szkoda było miejsca na wzmiankę?
Czy już tak rzadkie?

DJD


From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: Suknia weselna panny mlodej.

Użytkownik "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> napisał w >>
modne sa "odnowienia slubow" - moze wiec wtedy ? ;-))))
>
> Albo zachować i obrzedowo spalić przy rozwodzie :)

ja swoja sprzedalam - czyli sie jej "wg nowego obrzadku" pozbylam ;-))

cos taki pesymistyczny? ;-)))

hania


From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: dziwne pytanie ?

Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości >

>Widac tej frimie, gdzie sie starales o prace zabraklo klasy.

albo klasy. Pracuje w ktorejsciam "miedzynarodowej" firmie, i naprawde
rozczula ;-) mnie, gdy ktos przedsatawiajac sie jako "pracownik
miedzynarodowej firmy zatrudniajacej ilesset/ tysiecy osob" wypowiada te
slowa z atencją ;-)
Mam do czynienia z pracownikami z zagranicy, ktorzy, gdy juz sie spoufalą,
czesto epatuja nas swymi wyobrazeniami jako o krainie, gdzie po ulicach
chadzają białe niedźwiedzie.

Naprawdę nie mamy co małpować zwyczajów jak leci, byle były tylko zza
zachodniej granicy.

> PS. Moja urazona takim zachowanie godnosc nie pozwolilaby mi zadzwonic czy
> pisac. Nie chca to nie, niech sie ugryza. :)

Zapewne pracujac w "miedzynarodowej" firmie jestes przyzwyczajona do wielu
sytuacji, w ktorych musisz nieco schowac dume, udac, ze czegos nie slyszysz
lub doskonale bawi Cie ten czy tamten żarcik ;-)))

Po polsku zadzwoniłabym lub wysłała e-mail

hania


From: "Krait" <krait gazeta.pl>
Subject: Re: Sztuace

Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:1703.00000030.4608fca0 newsgate.onet.pl...
>> W domu mojej babki były noże (specjalnego kształtu) do ryby, do masła, do
>> serów, itd.
>>
>> Na rewelacje pod tytułem "ryb nie jada się nożem" babka tylko z
>> politowaniem
>> kiwała głową i mówiła coś o prymitywnych komunistach.
>>
>> Czy wie ktoś może dokładnie kiedy komuna wykombinowała, że ryb nożem się
>> nie
>> je i po co im to było?
>> Jak to jest, że kumuny nie ma od lat kilkunastu, a noże do ryb, masła...
>> można kupić właściwie tylko w sklepach z antykami, bo w normalnym handlu
>> nie
>> występują?
>>
>> Krait
> Noze do ryb mozna jak najbardziej kupic takze wspolczesne.
> http://www.hefra.pl/produkty_szczegoly.php?obj=93
> Babka miala jak najbardziej racje - ryb NIE JE SIE DWOMA WIDELCAMI!!!!!
> Je sie je widelcem i nozem do ryb.
> Natomiast mozna jesc rekoma owoce morza - muszle, krewetki, kraby i
> langusty.
> Mania
>

Faktycznie! I czyżby to była ta sama Hefra, co przed wojną?!
Choć z tym kupowaniem to pewien problemik- 7 sklepów w całej Polsce. :-(

Ale może jakoś wysyłkowo też by się dało. Jeszcze doczytam.

Dobrze, że nie dodałaś, że rękami można jeść kurczaki, bo straciłbym cały
szacunek i sympatię do Ciebie. :-)

Krait


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Sztuace
>
> Faktycznie! I czyżby to była ta sama Hefra, co przed wojną?!
> Choć z tym kupowaniem to pewien problemik- 7 sklepów w całej Polsce. :-(

Mysle, ze to nie tylko Hefra - to byl po prostu pierwszy link w google :))))

> Dobrze, że nie dodałaś,  że rękami można jeść kurczaki, bo straciłbym cały
> szacunek i sympatię do Ciebie. :-)
>
> Krait
Hmmm....bede musiala zaryzykowac utrate sympatii.....Zgodnie z etykieta dworu
brytyjskiego - za zgoda krolowej/krola mozna jesc drob rekoma :)))

Czyli inaczej mowiac - jesli w trakcie kolacji krolowa wezmie udko w reke i
zacznie obgryzac, to reszta tez moze :)))

Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Grzegorz W. Fedorynski" <gfedorynski gwf.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Sztu=E6ce?=

On Tue, 27 Mar 2007, Krait wrote:

> Jak to jest, że kumuny nie ma od lat kilkunastu, a noże do ryb, masła...
> można kupić właściwie tylko w sklepach z antykami, bo w normalnym handlu nie
> występują?

Co to jest normalny handel? Prawdę mówiąc nie przychodzą mi do głowy
miejsca, gdzie można kupić komplet sztućców, a nie można kupić sztućców do
ryb...

Pozdrawiam,
Grzegorz


Dostęp do Internetu - Warszawa
From: "Krait" <krait gazeta.pl>
Subject: Re: Sztuace

Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:37c1.00000056.460a2068 newsgate.onet.pl...
>>
...Zgodnie z etykieta dworu
> brytyjskiego - za zgoda krolowej/krola mozna jesc drob rekoma :)))
>

To, na szczęście, obowiązuje na dworze angielskiej królowej, a nie w barze w
Polsce.

Krait


From: "Krait" <krait gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Sztu=E6ce?=

Użytkownik "Grzegorz W. Fedorynski" <gfedorynski gwf.pl> napisał w
wiadomości news:Pine.LNX.4.64.0703281358570.5298 localhost.localdomain...
>
> Co to jest normalny handel? Prawdę mówiąc nie przychodzą mi do głowy
> miejsca, gdzie można kupić komplet sztućców, a nie można kupić sztućców do
> ryb...
>

Real, Tesco, kilkanaście sklepów z artykułami gospodarstwa domowego (w tym
sztućce i komplety), które znam.

Krait


From: "Grzegorz W. Fedorynski" <gfedorynski gwf.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Sztu=E6ce?=

On Wed, 28 Mar 2007, Krait wrote:

> Real, Tesco,

Na samie? No litości...

> kilkanaście sklepów z artykułami gospodarstwa domowego (w tym
> sztućce i komplety), które znam.

I żaden z tych sklepów nie sprzedawał np. Gerlacha?

Pozdrawiam,
Grzegorz


From: "DooMiniK" <"bachus20 [WYTNIJ]" poczta.wp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1..._=5Bprzyk?=
Marcin zapodał(-a):
[...]
> - że wykazałem się znieczulicą
> - że nie zadabałem o bezpieczeństwo dziewczyny
> - że nie opiekowałem się nią.
> Z góry dziękuję za Wasze uwagi


Lej na ulicy każdego napotkanego - może będzie szczęśliwa,
bezpieczna.
Sztuka to nie zacząć rozróby - bo czasem można wrócić na tarczy.

--
Dominik Siedlak (bachus)
Na serwerze bachus - login taki mam,
serwer post.pl, w całość złóż to sobie sam...


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Sztuace
Użytkownik "Krait" <krait gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eueb8r$300$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
> news:37c1.00000056.460a2068 newsgate.onet.pl...
>>>
> ..Zgodnie z etykieta dworu
>> brytyjskiego - za zgoda krolowej/krola mozna jesc drob rekoma :)))
>>
>
> To, na szczęście, obowiązuje na dworze angielskiej królowej, a nie w barze
> w Polsce.

Przed obiadem (i po też) u Królowej myjesz ręce, a przed posiłkiem w barze?

DJD


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik <mbnin onet.pl> napisał w wiadomości
news:1703.00000061.460913a1 newsgate.onet.pl...
>> Znane mi koziołki sa nie tylko wyrobu polskiego, ale i wiedeńskiego, więc
>> coś z tym moim trafianiem pod Kraków jest :). Niestety, moja rodzina
>> musiała
>> opuscić Galicję po jednym z powstań w XIX wieku, udając się na
>> schronienie
>> do zaboru rosyjskiego (o ironio!) i nurt galicyjski jakoś słaby jest w
>> mojej
>> krwi...
>
> Hmmm, ale koziolki jak najbardziej byly tez w Carskiej Rosji, co zreszta
> widac
> do tej pory, gdyz mozna kupic na allegro koziolki wyprodukowane w
> Rosji....
> Na przyklad takie:
> https://ssl.allegro.pl/item158205576_rosja_12_koziolkow_pod_sztucce_kolczugin.h
> tml
>
> Przykro mi, ze w kwestii wiedzy co do koziolkow i sposobu nakrywania stolu
> w
> Polsce sprzed tych nawet niecalych 100 lat sa pewne braki. I nie da sie
> ich
> wytlumaczyc mieszkaniem pod innym zaborem :)

Jak na razie, to ta Polsca ogranicza się do twojej rodziny, zaborcy ruskiego
i austriackiego (koziołki zabytkowe widziałem rosyjskie i wiedeńskie).

Więc co z tą szeroką Polską? Czekam na literature przedmiotu, potwierdzajacą
powszechność.

W MOJEJ rodzinie bowiem sztućce kładło się "z angielska", i to herbem do
góry, niezaleznie od kierunku ostrza (choć noże akurat zawsze miały
właściwie) czy wygięcia widelca. I to tez Polska.

DJD


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-1?Q?Sztu=E6ce?=
>
> Real, Tesco....>
> Krait
No dobrze, ale czy rozmawiamy o kupowaniu sztuccow do domu czy na dzialke
letnia? :)))

Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
> Jak na razie, to ta Polsca ogranicza się do (...) zaborcy ruskiego
> i austriackiego (koziołki zabytkowe widziałem rosyjskie i wiedeńskie).
>
> Więc co z tą szeroką Polską?

Hmm biorac pod uwage wielkosc terytorium zajmowanego przez Rosje oraz Austro-
Wegry to wiele tej Polski nie zostalo....Jedynie zabor pruski - czyli zaledwie
(w zaokragleniu1/3 kraju)...to jak 2/3 nie sa szeroka Polska to ja juz nie
wiem co jest :))

Mania
PS. A ile znasz ksiazek z zakresu manier przy stole sprzed 100 lub wiecej lat?
Bo ja szczerze mowiac chyba zadnej, wiec jak napisalam ciezko bedzie wskazac
literature przedmiotu.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Greg" <ozma BEZ_SPAMUop.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1..._=5Bprzyk?=
DooMiniK" <"bachus20 [WYTNIJ] w news:eueke5$8na$1 atena.e-wro.net
napisał(a):
>
> Lej na ulicy każdego napotkanego - może będzie szczęśliwa,
> bezpieczna.

Mam takiego kumpla. Rwie się do bitki za samo spojrzenie na jego dziewczynę.
Ja mam inaczej. Gdy inni oglądają się za moją dziewczyną to moje męskie ego
pławi się jak pączek w maśle - oni mogą sobie tylko popatrzeć ;-)



pozdrawiam
Greg


Kosmetyki naturalne
From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1..._=5Bprzyk?=
Marcin<spam spam.sp>
news:eu3f5g$59c$1 atlantis.news.tpi.pl

[...]
> Czy i jaki błąd tu popełniłem?
[...]

Powinieneś był zareagować od razu. I nie mówię tu o działaniach od razu
fizycznych.
Po swoich pierwszych słowach powinien wiedzieć, że jest nieproszony.

Może Twoja towarzyszka nie czuła się zagrożona, ale na pewno miała prawo się
czuć, że pozwalasz intruzowi na wejście w wasz układ.

Tak jak się zachowałeś, możesz się zachowywać, gdy jesteś sam.

PN


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:5d57.000000da.460bc68c newsgate.onet.pl...
>> Jak na razie, to ta Polsca ogranicza się do (...) zaborcy ruskiego
>> i austriackiego (koziołki zabytkowe widziałem rosyjskie i wiedeńskie).
>>
>> Więc co z tą szeroką Polską?
>
> Hmm biorac pod uwage wielkosc terytorium zajmowanego przez Rosje oraz
> Austro-
> Wegry to wiele tej Polski nie zostalo....Jedynie zabor pruski - czyli
> zaledwie
> (w zaokragleniu1/3 kraju)...to jak 2/3 nie sa szeroka Polska to ja juz nie
> wiem co jest :))

Ale mówimy o zwyczajach POLSKICH czy zaborczych, slepo u nas przyjmowanych?

Wystarczy wspomnieć, ze w wielu POLSKICH domach aż do odzyskania
Niepodłegłości nie było choinki, bo to NIEMIECKI zwyczaj. Z drugiej zaś
strony pod caratem popularne były samowary...

> Mania
> PS. A ile znasz ksiazek z zakresu manier przy stole sprzed 100 lub wiecej
> lat?

Dokładnie z zakresu S-V sprzed 100 lat - ZERO. Jeden mam oryginał, ale okres
międzywojnia.

> Bo ja szczerze mowiac chyba zadnej, wiec jak napisalam ciezko bedzie
> wskazac
> literature przedmiotu.

Ale wchodza w zakres wszelkie poragniki gospodarskie i dla gospodyń oraz
ksiązki kucharskie. Tam też są wskazówki odnośne spotykane.

Ja już wiem, jak mam wychowywac służącą, aby wyrosła na dobra kobiete, która
kiedyś załozy swój własny dom... Już wiem, jak mam karmić służbę, a jak
guwernantki i temu podobne panny pokojowe. :) Ale o koziołkach na razie
milczą. Do kultury stołu to tylko o podawaniu potraw i fartuchach dla
służącej...

DJD


From: "e-Shrek" <e-shrek po_malpce_tylko_to--.sgh.waw.pl>,
Subject: Re: Sztuace
"Krait" <krait gazeta.pl> wrote in
news:eubtah$1mit$1 news2.ipartners.pl:

> Faktycznie! I czyżby to była ta sama Hefra, co przed wojną?!
> Choć z tym kupowaniem to pewien problemik- 7 sklepów w całej Polsce.

Jest tez Gerlach.

--
Pozdrawiam,
e-Shrek


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
>
> Ale mówimy o zwyczajach POLSKICH czy zaborczych, slepo u nas przyjmowanych?

Polskich, polskich.....
>
> Wystarczy wspomnieć, ze w wielu POLSKICH domach aż do odzyskania
> Niepodłegłości nie było choinki, bo to NIEMIECKI zwyczaj. Z drugiej zaś
> strony pod caratem popularne były samowary...

No widzisz - bywalo roznie. Ale jak sie przyjrzysz niektorym obrazom sprzed
100 lat (tak w zaokragleniu) to choinka juz sie pojawia - wiec widac byly to
tylko niektore domy....
A herbatka z samowara pyszna rzecz....


>
> Dokładnie z zakresu S-V sprzed 100 lat - ZERO. Jeden mam oryginał, ale okres
> międzywojnia.

E tam, miedzywojnie to juz odpada :) Za duzo mieszczanstwa..... :))))
> Ale wchodza w zakres wszelkie poragniki gospodarskie i dla gospodyń oraz
> ksiązki kucharskie. Tam też są wskazówki odnośne spotykane.

I te wlasnie jak bede miala chiwle przejrze. Ale z tego co pamietam w Kucharzu
Warszawskim (1905), ktorego mam to jest o diecie, wywabianiu plam i tym
podobne....A o nakrywaniu do stolu pewnie nie bedzie, podobnie jak w Twoich
ksiazkach.
Dlatego nie wymagaj ode mnie wskazania zrodla pisanego. Mozemy sie umowic, ze
kwestie koziolkow albo przyjmiesz albo nie. I juz.
Wiekszosc SV to przekaz ustny, a nie ksiazkowy....

Pozdro
Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:5bde.00000105.460d31ed newsgate.onet.pl...

> A herbatka z samowara pyszna rzecz....

Wiem :)

>> Dokładnie z zakresu S-V sprzed 100 lat - ZERO. Jeden mam oryginał, ale
>> okres
>> międzywojnia.
>
> E tam, miedzywojnie to juz odpada :) Za duzo mieszczanstwa..... :))))

OK. Sprawdziłem jedna pozycje z połowy XIX wieku, ani słowa o nakrywaniu do
stołu. Jedynie o zachowaniu się przy nim.

>> Ale wchodza w zakres wszelkie poragniki gospodarskie i dla gospodyń oraz
>> ksiązki kucharskie. Tam też są wskazówki odnośne spotykane.
>
> I te wlasnie jak bede miala chiwle przejrze. Ale z tego co pamietam w
> Kucharzu
> Warszawskim (1905), ktorego mam to jest o diecie, wywabianiu plam i tym
> podobne....A o nakrywaniu do stolu pewnie nie bedzie, podobnie jak w
> Twoich
> ksiazkach.
> Dlatego nie wymagaj ode mnie wskazania zrodla pisanego. Mozemy sie umowic,
> ze
> kwestie koziolkow albo przyjmiesz albo nie. I juz.
> Wiekszosc SV to przekaz ustny, a nie ksiazkowy....

I dletego odrzucam że "polskie" różnią się strasznie od "angielskich",
uznając, ze koziołki bywały, ale niekoniecznie. I że układanie sztucców na
stole tak czy owak u nas to napływ cudzoziemszczyzny. Za dawnych (danwych)
czasów sarmackich, to ludziom wystarczała łyzka i nóz przy pasie. I mowa tu
o szlachcie.

DJD


From: ternyk <ternyk nospam_gmail.com>
Subject: Zaproszenia na slub i wesele (niezreczna sytuacja)
Witam,

Bede w dosyc niezrecznej sytuacji bo slub bedzie sie odbywal poza
granicami kraju. Niestety wszystkich z rodziny nie bede mogl zaprosic na
wesle, tylko czesc. Organizuje bus, ktory ma ograniczona liczbe miejsc i
hotele. Jak najlepej postapic? Wyslac zaproszenia tylko do tych osob
ktore wczesniej zgodza sie po mniej oficjalnych telefonicznych
ustaleniach. Czy teraz wyslac zaproszenia do poszczegolnych rodzin ale z
info ze z wiadomych przyczyn beda np 2 miejsca, to niech sami decyduja
kto jedzie? Czy moze inaczej jakos?

--
pozdrowienia,
ternyk


następna strona