From: gophi.at.chmurka.net nospam.invalid (Adam Wysocki)
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Spinacz biurowy, jaroslaw <jarek gimeil.pl>!

> dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce
> sie ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie
> odpowiedniej sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze
> on zaplaci zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.

Ja nigdy w życiu nie zgodziłbym się, żeby ktoś obcy zapłacił za mnie
choćby 1 grosz. Dla zasady. Natomiast nie robiłbym wielkiego halo gdyby
moja dziewczyna się na to zgodziła (chociaż teoretyzuję, bo ona nie
zgadza się nawet żebym ja za nią płacił), po prostu albo sobie ufamy
albo to nie ma sensu. Inna sprawa że gość raczej ją podrywał - przecież
nie zaproponowałby tego samego facetowi, a inna sprawa, czy dziewczyna
musi podchodzić do tego w takich samych kategoriach.

--
Adam Wysocki * Warszawa * http://www.chmurka.net/ * GSM: 514 710 213
FidoNet: 2:480/138, SWL: SP5-250730, QTH: KO02MF, CB: 19 Śródmieście
To nie był szantaż, zaszła jedynie sugestywna mobilizacja (C) gofiak
-> Zostało zaledwie 1324 dni do końca kadencji Lecha Kaczyńskiego <-


From: "Greg" <ozma BEZ_SPAMUop.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Adam Wysocki w news:gophi.pss-v.1178655324 news.chmurka.net napisał(a):
>
> Inna sprawa że gość raczej ją podrywał -

Nawet jeśli to co z tego? Jak ładna to normalne, że inni będą ją podrywać.
Facet powinien się cieszyć, że inni się ślinią a ona jest z nim.

> przecież nie zaproponowałby tego samego facetowi,

Dlaczego nie? Jakiś czas temu w autobusie jakiś chłopak zapytał dziewczynę,
czy ma chusteczki. Odpowiedziała, że nie. Widząc jego konsternację dałem mu
swoją paczkę aby się poczęstował. Przyjął... nie sądzę aby był gejem, a co
do siebie to już jestem pewien - nie jestem.

Z drugiej strony to się tyczy raczej sytuacji gdy się czegoś nie ma. Na
przykład gdy tam grosików zabraknie komuś przy kasie. Czytałem po łebkach i
dopiero teraz wróciłem ponownie do tamtego maila - ona miała odpowiednią
sumę. W takim układzie to faktycznie nieco dziwne z jej strony.

> a inna sprawa, czy dziewczyna musi podchodzić do tego w takich
> samych kategoriach.

Fakt. A po drugie czy się godzimy na takie postrzeganie pewnych spraw. Może
ona po prostu sprawdza ak wątkodawca się zachowa - stuli uszy, czy się
postawi ;-)


pozdrawiam
Greg


From: "ed" <edekk2 wp.pl>
Subject: czy zaprosic na slub a tym bardziej na wesele...?
mam dylemat bo w mojej firmie w ktorej pracuje wszyscy juz wyczuli lub
dowiedzieli sie z roznych zrodel ze wychodze za maz, moi przelozeni sugeruja
mi ze oczekuja zaprosznia na wesele i ze sie chca u mnie dobrze bawic
jest to dla mnie nie zreczna sytuacja bo na wesele zapraszam tylko rodzine i
bliskich znajomych, nie chcac mieszac zycia prywatnego z zawodowym,
doradzcie jak w takich sytacjach sie zachowac i jak wyjsc z klopotliwej dla
mnie sytuacji, boje sie ze jak odmowie szefowi zaproszenia a zaprosze inna
moja bliska kolezanke z firmy zostanie to zle odebrane przez moja
"góre"...:(


From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?

Użytkownik "jaroslaw" <jarek gimeil.pl> napisał w wiadomości
news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl...

chlopcze, jak mozesz nazwac ten gest "sponsorowaniem"??? Podryw - pewnie
tak, normalny gest - jak najbardziej.

Ale robic igly z 20 groszy? I obgadywac w ten sposob dziewcze? Ze tez Ci sie
to ze sponsoringiem skojarzylo...wydaje mi sie ze
a. - nisko cenisz swoja dziewczyne
b.nisko cenisz siebie , skoro tak reagujesz.

h.


From: "Spirit-us" <spirit us.c>
Subject: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Witam

Po raz pierwszy znalazlem sie w takiej sytuacji i nie wiem co kupic.
Jest to moja jedyna kolezanka w pracy z ktora pracuje juz lata i bardzo
dobrze nam sie przez te lata ukladala " zakladowa przyjazn" tzn nigdy miedzy
nami nie bylo zgrzytow i nieporozumien.
Dostalem juz tez do zrozumienia, ze bede zaproszony na slub ale, ze
rozstalem sie z moja dziewczyna niestety nie mam z kim isc, a ponadto w
obcym towarzystwie ( bo poza moja kolezanka nie znam tam nigogo z
zaproszonych ) dalem ja do zrozumienia, zle sie bede czul. Tymbardziej, ze
przy tej okazji zaczely sie proby zeswatania mnie z osoba ktora szczerze
mowiac nie jest w moim typie.

I teraz chcialbym kupic jej jakis prezent, a zarazem PAMIATKE gdyz po
slubie kolezanka zmienia prace i wyjezdza do innego miasta.
Nie chce sie dokladac do pozostalych i marnowac pieniedzy na komplet
poscieli i dedykacje: TO MASZ OD NAS WSZYSTKICH itp teksty.
Ponadto miedzy nami ( ja i kolezanka ) , a grupa 4 osob pracujacych zawsze
byly jakies zgrzyty zarowno w tematach osobistych jak i pracowniczych.
Jednym slowem nie bylismy zaakceptowani i przyjeci do KLIKI.
Tym bardziej chcialbym zeby ten prezent byl pamiatka i przypominal jej
wszystkie fajne chwile ktore razemspedzilismy w pracy.

Co by to moglo byc ? Nie mam pojecia.

Bardzo prosze o pomoc.

Dodam, ze kolezanka ma ok 30 lat jest wyksztalcona kobieta i wstyd sie
przyznac ale nie wiem czym sie tak naprawde interesuje, gdyz procz zawodowej
przyjazni nigdy nic nas przez te 5 lat nie laczylo.

Pozdrawia serdecznie

Waclaw.




From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: Re: czy zaprosic na slub a tym bardziej na wesele...?
ed<edekk2 wp.pl>
news:f1tdvv$ifk$1 atlantis.news.tpi.pl

> mam dylemat bo w mojej firmie w ktorej pracuje wszyscy juz wyczuli lub
> dowiedzieli sie z roznych zrodel ze wychodze za maz, moi przelozeni
> sugeruja mi ze oczekuja zaprosznia na wesele i ze sie chca u mnie
> dobrze bawic jest to dla mnie nie zreczna sytuacja bo na wesele zapraszam
> tylko
> rodzine i bliskich znajomych, nie chcac mieszac zycia prywatnego z
> zawodowym, doradzcie jak w takich sytacjach sie zachowac i jak wyjsc
> z klopotliwej dla mnie sytuacji, boje sie ze jak odmowie szefowi
> zaproszenia a zaprosze inna moja bliska kolezanke z firmy zostanie to
> zle odebrane przez moja "góre"...:(

nie możesz odejść z tej wieśniackiej firmy?

paweł


Rejestracja domen
From: jaroslaw <jarek gimeil.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1=2E?=
W Polsce to trzeba powiedziec:

"cofnij sie gnoju, bo Ci jajka nozem wypruje"
albo
"uwazaj w nocy, bo sie na kose nadziejesz"

Myle sie?


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Proponuje gustowny drobiazg "do domu". Zawsze wyjsciem w takiej sytuacji jest na
przyklad ladna, stara cukiernica lub cos w tym rodzaju. nawet w domach
urzadznych bardzo nowoczesnie jeden lub dwa takie stare drobiazgi ladnie
wygladaja i pasuja.

Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna dawal mi
pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak troche uwlaczajace....

Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl

> Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
> dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
> troche uwlaczajace....

Zwłaszcza, jeżeli się te pieniądze ma (tylko w formie grosiaków), jak w
opisywanej sytuacji.
Co najmniej dziwaczne.

PN


From: Animka <animka rd.wp.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
PN pi=EAknie wystuka=B3(a):
> Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
> news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl
>
>> Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
>> dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
>> troche uwlaczajace....
>
> Zw=B3aszcza, je=BFeli si=EA te pieni=B1dze ma (tylko w formie grosiak=F3=
w), jak=20
> w opisywanej sytuacji.
> Co najmniej dziwaczne.
>
Ojejku, facet si=EA po prostu zdenerwowa=B3, spieszylo mu si=EA i dlateg=
o=20
chcia=B3 zaplaci=E6 za t=B1 dziewczyn=EA.


--=20
animka


From: "Spirit-us" <spirit us.c>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Dziekuje bardzo za podpowiedz.
Szczerze mowiac przymierzalem sie do czegos podobnego lecz wiekszego np
zestaw filizanek, lub zestaw do parzenia herbarty.
Jednak rozmyslilem sie gdyz sadze, ze dostanie taki prezent od ktoregosc z
zaproszonych gosci, a bedzie tobardz duze wesele.
Mysle ze gustowna cukiernica to jest to.

Pozdrawiam

Wacek



From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Animka<animka rd.wp.pl>
news:f22s6g$6ia$1 news.onet.pl

> PN pięknie wystukał(a):
> > Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
> > news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl
> >
> > > Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
> > > dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
> > > troche uwlaczajace....
> >
> > Zwłaszcza, jeżeli się te pieniądze ma (tylko w formie grosiaków),
> > jak w opisywanej sytuacji.
> > Co najmniej dziwaczne.
> >
> Ojejku, facet się po prostu zdenerwował, spieszylo mu się i dlatego
> chciał zaplacić za tą dziewczynę.

Być może, chociaż opis wątkodawcy nie zawiera takiej obserwacji
(zdenerwowania).
Poza tym, gdyby tak było, dziewczyna powinna mu później zwrócić w
drobniakach (albo przynajmniej chcieć oddać).
Każde inne zachowanie świadczy o dziwnym stosunku do pieniędzy i obcych
ludzi.

PN


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Użytkownik "Spirit-us" <spirit us.c> napisał w wiadomości
news:f23hht$7pu$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Dziekuje bardzo za podpowiedz.
> Szczerze mowiac przymierzalem sie do czegos podobnego lecz wiekszego np
> zestaw filizanek, lub zestaw do parzenia herbarty.

Z zaestawów do parzenia herbaty nie wszyscy korzystają. Filizanki - fajnie,
ale gdy ktoś zbiera konkretną porcelanę, to mozesz nie trafić.

> Jednak rozmyslilem sie gdyz sadze, ze dostanie taki prezent od ktoregosc z
> zaproszonych gosci, a bedzie tobardz duze wesele.
> Mysle ze gustowna cukiernica to jest to.

I tez tak myslę. Zwłaszcza metalowa, stara.

Nawet gdyby miała już dwie, to trzecia nie zaszkodzi :)

DJD


From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu

Użytkownik "Spirit-us" <spirit us.c> napisał w wiadomości
news:f215kt$t5o$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam
>
> Po raz pierwszy znalazlem sie w takiej sytuacji i nie wiem co kupic.
> Jest to moja jedyna kolezanka w pracy z ktora pracuje juz lata i bardzo
> dobrze nam sie przez te lata ukladala " zakladowa przyjazn" tzn nigdy
miedzy
> nami nie bylo zgrzytow i nieporozumien.
> Dostalem juz tez do zrozumienia, ze bede zaproszony na slub ale, ze
> rozstalem sie z moja dziewczyna niestety nie mam z kim isc, a ponadto w
> obcym towarzystwie ( bo poza moja kolezanka nie znam tam nigogo z
> zaproszonych ) dalem ja do zrozumienia, zle sie bede czul. Tymbardziej, ze
> przy tej okazji zaczely sie proby zeswatania mnie z osoba ktora szczerze
> mowiac nie jest w moim typie.
>
> I teraz chcialbym kupic jej jakis prezent, a zarazem PAMIATKE gdyz po
> slubie kolezanka zmienia prace i wyjezdza do innego miasta.
> Nie chce sie dokladac do pozostalych i marnowac pieniedzy na komplet
> poscieli i dedykacje: TO MASZ OD NAS WSZYSTKICH itp teksty.
> Ponadto miedzy nami ( ja i kolezanka ) , a grupa 4 osob pracujacych zawsze
> byly jakies zgrzyty zarowno w tematach osobistych jak i pracowniczych.
> Jednym slowem nie bylismy zaakceptowani i przyjeci do KLIKI.
> Tym bardziej chcialbym zeby ten prezent byl pamiatka i przypominal jej
> wszystkie fajne chwile ktore razemspedzilismy w pracy.
>
> Co by to moglo byc ? Nie mam pojecia.
>
> Bardzo prosze o pomoc.
>
> Dodam, ze kolezanka ma ok 30 lat jest wyksztalcona kobieta i wstyd sie
> przyznac ale nie wiem czym sie tak naprawde interesuje, gdyz procz
zawodowej
> przyjazni nigdy nic nas przez te 5 lat nie laczylo.
>
> Pozdrawia serdecznie
>
> Waclaw.




Witam,

w kwestii starej cukiernicy- musisz jednak uważać, bo świat dzieli się na
ludzi, którzy antyki lubią bądz tolerują i takich, którzy nigdy nie pozwolą
na to, by ich dom stał się składowskiem staroci(nawet gdyby miała to byc
jedna gustowna cukirnica).

Antyki, itp to bardzo specyficzne prezenty, a jak wspomniałeś nie wiesz czym
koleżanka się zajmuje czy też co kolekcjonuje...
Osobiście odradzam taki prezent, bo zapewne wydasz duzo pieniędzy i np
będzie Ci przykro, że nie trafiłeś prezentem w gust, a koleżanka będzie
zakłopotana, że wydatkowałeś się na rzecz, którą bedzie musiała trzymać w
piwnicy :)

Może - jesli lubi czytac książki( a jak nie wiesz, to najbezpieczniej kupic
coś z klasyki ) zastanów się nad wyborem zbiorów klasycznej literatury
polskiej lub światowej. Zwykle sa to zbiorki kilku ksiąg (dosyć drogie- ok
kilkaset złotych, ale to w końcu ślub i pamiątka) doprawdy pięknie wydanych
i kunsztownie zdobionych w jednym stylu, często oprawianych w skórę. A
wiadomo, że dobre i ładne książki ozdobią nie tylko domowa biblioteczkę, ale
i duszę :)
A gdy dodatkowo na stronicy jednej z ksiąg napiszesz dedykację, sądzę,
możesz miec pewność, że będzie to doskonała pamiątka. Pozdrawiam.


--
Nehrebecka


Serwery wirtualne
From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?

Użytkownik "jaroslaw" <jarek gimeil.pl> napisał w wiadomości
news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl...
> Witam!
>
> Niech mi ktos wytlumaczy, bo ja nie potrafie zrozumiec.
> Mam dziewczyne o odmiennych od moich pogladach jesli chodzi o kase.
> Przejawia sie to w sytuacjach nastepujacych:
>
> dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce
> sie ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie
> odpowiedniej sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze
> on zaplaci zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.
>
> No i teraz niech mi ktos wytlumaczy, bo dla dziewczyny to fajny gest w
> spolecznosci ludzi. Dla mnie natomiast jest to zwykly podryw, na ktory
> dziewczyna sie lapie.
>
> Nie wiem co bym zrobil ale ja w takiej sytuacji ostatnia rzecza, na
> ktora bym sie zgodzil bylo by to aby obcy gosc za mnie placil.
> Pytam dziewczynay, czy kasy ma za malo? czy szuka sponsora? czemu nie
> potrafi odmowic? Skad sie bierze jej moralna akceptacja do takich
zachowan?
> Przeciez sie trzeba kurde jakos cenic i szanowac, a nie za 20 gr
> sprzedawac innym.
>
> ehh..
>
> Nie potrafie okreslić kwestii spornej materii. Na pewno jestem
> zazdrosny, ale tez wolalbym miec bardziej asertywna dziewczyne, ktora
> wie czego chce i nie potrzebuje atrakcji.
>
> Taki brak zdolnosci odmowienia kojarzy mi sie, ze z innymi sytuacjami w
> ktorych dziewczyna tez nie umie odmowic, bo to bedzie fajne spolecznie.
>
> Dziewczyna wyraza tez opinie, ze facet musi zarobic na wszystko..
> ogolnie wiadomo - jej pracowac sie nie chce.
>
> Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
> czepiam? czy to jest normalne? czy ja jestem jakis oderwany od
> rzeczywistosci? i co sie dzieje w jej glowie czego ja nie potrafie
> zrozumiec.



Witam,

na podstawie tego co piszesz twierdzę, że głównym problem nie jest wyrażenie
zgody na dofinansowanie kilkunastoma groszami, bo to raczej wynikło z
głupoty czy euforii wobec "szarmanckiego" gestu klienta.(chyba, że chciała
dać Ci do zrozumienia, że to jednak Ty powinienes dawać jej kasę na zakupy-
a gdy tego nie robisz, musi liczyc na łaskę panów z kolejki ;)
Mnie najbardziej jednak dziwi stereotypowy, a zatem idiotyczny pogląd
Twojej leniwej dziewczyny- dlaczego to" facet musi zarobic na wszystko" !?
Proponuję powaznie z nią porozmawiac, bo potem mogą byc problemy... :)
Pozdrawiam.

--
Nehrebecka


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Użytkownik "Nehrebecka" <neostil wp.pl> napisał w wiadomości
news:f29moi$r0h$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Może - jesli lubi czytac książki( a jak nie wiesz, to najbezpieczniej
> kupic
> coś z klasyki ) zastanów się nad wyborem zbiorów klasycznej literatury
> polskiej lub światowej. Zwykle sa to zbiorki kilku ksiąg (dosyć drogie- ok
> kilkaset złotych, ale to w końcu ślub i pamiątka) doprawdy pięknie
> wydanych
> i kunsztownie zdobionych w jednym stylu, często oprawianych w skórę. A
> wiadomo, że dobre i ładne książki ozdobią nie tylko domowa biblioteczkę,
> ale
> i duszę :)
> A gdy dodatkowo na stronicy jednej z ksiąg napiszesz dedykację, sądzę,
> możesz miec pewność, że będzie to doskonała pamiątka. Pozdrawiam.

Widzisz - ja, jako osoba lubiąca czytać, mam dość sporą biblioteczkę. I IMHO
nietrafionym prezentem byłaby dla mnie książka czy zbiór książek, które JUŻ
posiadam. Nawet ładnie wydanych i z dedykacją. Pomijam PIERWSZE wydania z
autografem autora :).

DJD


From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu

Użytkownik "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> napisał w
wiadomości news:f2bro9$9nf$1 news.onet.pl...
> Użytkownik "Nehrebecka" <neostil wp.pl> napisał w wiadomości
> news:f29moi$r0h$1 nemesis.news.tpi.pl...
> > Może - jesli lubi czytac książki( a jak nie wiesz, to najbezpieczniej
> > kupic
> > coś z klasyki ) zastanów się nad wyborem zbiorów klasycznej literatury
> > polskiej lub światowej. Zwykle sa to zbiorki kilku ksiąg (dosyć drogie-
ok
> > kilkaset złotych, ale to w końcu ślub i pamiątka) doprawdy pięknie
> > wydanych
> > i kunsztownie zdobionych w jednym stylu, często oprawianych w skórę. A
> > wiadomo, że dobre i ładne książki ozdobią nie tylko domowa biblioteczkę,
> > ale
> > i duszę :)
> > A gdy dodatkowo na stronicy jednej z ksiąg napiszesz dedykację, sądzę,
> > możesz miec pewność, że będzie to doskonała pamiątka. Pozdrawiam.
>
> Widzisz - ja, jako osoba lubiąca czytać, mam dość sporą biblioteczkę. I
IMHO
> nietrafionym prezentem byłaby dla mnie książka czy zbiór książek, które
JUŻ
> posiadam. Nawet ładnie wydanych i z dedykacją. Pomijam PIERWSZE wydania z
> autografem autora :).
>
> DJD


Widzisz, jestem również osobą lubiącą czytać, a jednak moją biblioteczkę
(bez względu na intensywność uzupełniania) wciąż uważam za niekompletną.
Równie dobrze może się zdarzyć, że dana osoba posiada jedną tylko książkę, a
my w przekonaniu o zbyt małym prawdopodobieństwie zdublowania tytułu,
kupujemy w prezencie identyczną-przypadek skrajny, ale z życia wzięty :)
Ostatecznie sądzę jednak, że skoro ma to być tak znaczący prezent, to warto
dyplomatycznie podpytać o zamiłowanie do książek(i tu np- jakich konkretnie,
czy o te juz posiadanie, oraz ) czy też wybadać słabość do antycznych
bibelotów...

--
Nehrebecka


From: "Mateusz \"amkacz\"" <amkacz EmpE3.pl.invalid.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?

Użytkownik "jaroslaw" <jarek gimeil.pl> napisał w wiadomości
news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl...
> Witam!
>
> Niech mi ktos wytlumaczy, bo ja nie potrafie zrozumiec.
> Mam dziewczyne o odmiennych od moich pogladach jesli chodzi o kase.
> Przejawia sie to w sytuacjach nastepujacych:

Widze, że mam szczęście, bo moja w pełni się ze mną zgadza.

> dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce sie
> ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie odpowiedniej
> sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze on zaplaci
> zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.

Zarówno moja dziewczyna, jak i ja na jej miejscu bym się zgodził.
Ponieważ oboje mamy pełną wiedzę na temat zasady działania reguły
wzajemności.
To pozwala chociażby w takiej sytuacji najnormalniej przyjąć pieniądze i nie
dać nic w zamian.
Całkowicie na miejscu jest uśmiech, podziękowanie i odejście.
Następnym razem taki kolo sie dwa razy zastanowi czy taki podryw ma sens, a
jeśli to nie był podryw a dobra wola to w pełni go to usatysfakcjonuje.
Po co to roztrząsać? Przecież logiczne, że za jakieś drobniaki nie powinna
czuć się zobowiązana do czegokolwiek.

Czuję, że bardziej to ty się boisz, że twoja dziewczyna nie mysli o tobie
jako jedynym, skoro masz takie do niej zastrzeżenia. Więcej pewności siebie!
:)

> No i teraz niech mi ktos wytlumaczy, bo dla dziewczyny to fajny gest w
> spolecznosci ludzi. Dla mnie natomiast jest to zwykly podryw, na ktory
> dziewczyna sie lapie.

I niech go w pełni wykorzysta!
Po co nie, jak dają? No chyba, że to kiosk w ponurej dzielnicy a podrywacz
to wielki dresiarz.

> Nie wiem co bym zrobil ale ja w takiej sytuacji ostatnia rzecza, na ktora
> bym sie zgodzil bylo by to aby obcy gosc za mnie placil.
> Pytam dziewczynay, czy kasy ma za malo? czy szuka sponsora? czemu nie
> potrafi odmowic? Skad sie bierze jej moralna akceptacja do takich
> zachowan?
> Przeciez sie trzeba kurde jakos cenic i szanowac, a nie za 20 gr
> sprzedawac innym.

Gdzie tu sprzedawanie?
Ja np bym sie czuł bardzo miło sprawiając komuś przyjemność - a nuż mam
więcej pieniędzy i akurat miałem kaprys je wydać na przyjemność w postaci
zaspokojenia swoich ciągot altruistycznych a zarazem sprawienai przyjemnośći
komuś.

> Nie potrafie okreslić kwestii spornej materii. Na pewno jestem zazdrosny,
> ale tez wolalbym miec bardziej asertywna dziewczyne, ktora wie czego chce
> i nie potrzebuje atrakcji.

Hmm, a nie wolałbyś takiej, która wie czego chce i nie ucieka atrakcji?
W tym przypadku chcąca oszczędzić i potrzebująca jakiejś odmiany (Chociażby
wymiany 2 zdań z obcym mężczyzną by uciec od życia pod kloszem - oczywiście
zakończonej jednoznacznie - bo nie chciała NIC WIĘCEJ niż oszczędzić)

> Taki brak zdolnosci odmowienia kojarzy mi sie, ze z innymi sytuacjami w
> ktorych dziewczyna tez nie umie odmowic, bo to bedzie fajne spolecznie.

Naucz ją nie odmawiać, a przyjmować nie dając w zamian jeśli nie musi.
No chyab, że ktoś mi powie, że szybki numerek kosztuje 2zł :P

> Dziewczyna wyraza tez opinie, ze facet musi zarobic na wszystko.. ogolnie
> wiadomo - jej pracowac sie nie chce.

No to aurat toalnie karygodne myślenie. Jeśli ma więcej niż 12 lat to
powinno jej wystarczyć powiedzenie "NIE MASZ RACJI".

> Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
> czepiam? czy to jest normalne? czy ja jestem jakis oderwany od
> rzeczywistosci? i co sie dzieje w jej glowie czego ja nie potrafie
> zrozumiec.

Jest jej z tobą wygodnie ale opuści cię jak będzie okazja ;(
Smutne ale prawdziwe - znajdź godną ciebię niewiastę.
Całkiem też możliwe, że po prostu demonizujesz z tej właśnie zazdrości.
Może ona serio jest całkowicie spoko i to ty nie jestes pewien swojej
wartości, choć ona ją dostrzega?
Tak czy siak, troche zrobiłem z tego pl.soc.psychologia ale z pewnością w
tym przypadku twój problem nie tkwi w savoir vivre twojej dziewczyny, lecz w
relacjach między wami.

--
Mateusz "amkacz" | "rasz mację"
gg#35961 v 2467 | icq#34038532 | callto:amkacz
amkacz[na]mp3.pl amkacz[na]amkacz.pl
www.amkacz.pl | www.grubo.pl


From: "dziadek" <ashhh tlen.wytnijto.pl>
Subject: obowiazki chrzestnego
witam
niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu
mi przysluguje ;)
a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi

pozdrawiam
dziadek


From: "Dejv" <davido58 op.pl>
Subject: Re: czy zaprosic na slub a tym bardziej na wesele...?
> mam dylemat bo w mojej firmie w ktorej pracuje wszyscy juz wyczuli lub
> dowiedzieli sie z roznych zrodel ze wychodze za maz, moi przelozeni sugeruja
> mi ze oczekuja zaprosznia na wesele i ze sie chca u mnie dobrze bawic
> jest to dla mnie nie zreczna sytuacja bo na wesele zapraszam tylko rodzine i
> bliskich znajomych, nie chcac mieszac zycia prywatnego z zawodowym,
> doradzcie jak w takich sytacjach sie zachowac i jak wyjsc z klopotliwej dla
> mnie sytuacji, boje sie ze jak odmowie szefowi zaproszenia a zaprosze inna
> moja bliska kolezanke z firmy zostanie to zle odebrane przez moja
> "góre"...:(
>
>
>Hej.Miałem ten sam problem.Rozwiązałem go zapraszając delegację chyba ok. 4
osób.Z tego co pamiętam wybrali się sami.A nawiasem mówiąc...masakra jeśli
wszyscy z działu firmy liczą,że ich zaprosisz...faktycznie jakieś wieśniackie
obyczaje w niej panują!

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: b2 <USUNTObart.g gmx.net>
Subject: =?iso-8859-2?B?TW9ub2dyYW15IG5hIG9kemllv3k=?=
Witam Państwa serdecznie.

Chciałem zwrócić się z prośbą o opinię dotyczącą haftowania monogramów na
odzieży, np. koszulach.
Czy jest to forma elegancji, czy raczej zbędnej pretensjonalności?

--
Pozdrawiam
b2


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Monogramy_na_odzie=BFy?=
Użytkownik "b2" <USUNTObart.g gmx.net> napisał w wiadomości
news:op.tspqa6wzxle0e9 b-glowacki-nb.mddp.pl...
> Witam Państwa serdecznie.
>
> Chciałem zwrócić się z prośbą o opinię dotyczącą haftowania monogramów na
> odzieży, np. koszulach.
> Czy jest to forma elegancji, czy raczej zbędnej pretensjonalności?

Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to jest
to forma elegancji.

Jesli jest to monogram haftowany fabrycznie przez producenta z tajwanu... to
pretensjonalność.

Zwróć uwage, aby koszula z monogramem była bez zarzutu (rozmiar kołnierzyka,
długość rękawów i samej koszuli).

No i - nawet na lato - jesli do marynarki, to wyłącznie długi rękaw.

DJD


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Użytkownik "dziadek" <ashhh tlen.wytnijto.pl> napisał w wiadomości
news:f2uftc$mmt$1 atlantis.news.tpi.pl...
> witam
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu
> mi przysluguje ;)
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi

Wspierac rodziców w duchowym wychowaniu potomka. To twój pierwszy, główny i
jedyny obowiązek.

Skoro masz kupic świecę - kup porządną, długa, woskową, bo to, co czasem
widze w kosciele, wygląda jak zdjęte na chybcika z tortu...

DJD


Serwery
From: "MKi" <emkai ble-ble.op.pl>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu mi przysluguje ;)
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi

Formalnie (Kodeks kanoniczny, Kan. 872):
Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego.
Ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu,
a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać,
żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające
przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki.

Czyli wspomagać (nie zastępować!) rodziców w chrześcijańskim
wychowaniu dziecka; służyć radą (jak swojego rodzaju mąż zaufania);
często uważa się też że chrzestny powinien być wzorem chrześcijanina
dla swojego chrześniaka.

Dodatkowo: szarpnąć się na super prezent na 1. komunię, bierzmowanie
i ślub.

Pozdrowienia,
MKi


From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Dnia 23-05-2007 o 01:01:53 dziadek <ashhh tlen.wytnijto.pl> napisał(a):

> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego
> tytulu mi przysluguje ;)

Zostales poproszony o bycie ojcem chrzestnym czy juz nim zostales w koncu?

> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi

Generalnie - wszystko powie ksiadz na mszy :) Z wikipedii:

"Biorą także na siebie troskę o dziecko i poręczają za jego wychowaniu w
duchu religii, którą przyjmuje dziecko."
"Warunki: Obecnie można dokonać wyboru chrzestnych. Mają oni obowiązek
złożyć wyznanie wiary, więc należy wybrać odpowiednie do tego osoby, by
mogły to uczynić szczerze. Poza tym chrzestny musi być mieć przyjęte
sakramenty chrztu, bierzmowanie i Eucharystii oraz należeć do wspólnoty
Kościoła katolickiego. Jednakże istnieją wyjątkowa sytuacje, w których
prawo kościelne mimo spełnienia tych warunków zabrania wykonywania tej
funkcji, np.: ekskomunika."

--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.


From: awow <awow wp.pl>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
dziadek wrote:

> witam
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu
> mi przysluguje ;)
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi
>
> pozdrawiam
> dziadek
Chrzestni powinni pomagać rodzicom w wychowaniu dziecka, a gdy zajdzie
potrzeba zastąpić ich.


From: "e-Shrek" <e-shrek po_malpce_tylko_to--.sgh.waw.pl>,
Subject: Re: Monogramy na odzieży
"Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> wrote in
news:f30qt1$iof$1 news.onet.pl:

> Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to
> jest to forma elegancji.

Mysle, ze szyta na miare juz wystarczy, ukachana moze doradzac przy
wyborze ;-)


--
Pozdrawiam,
e-Shrek


From: b2 <USUNTObart.g gmx.net>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?TW9ub2dyYW15IG5hIG9kemllv3k=?=
Dnia 23-05-2007 o 20:52:55 Dominik Jan Domin <dominik.jan.domin gmail.com>
napisał(a):

> Użytkownik "b2" <USUNTObart.g gmx.net> napisał w wiadomości
> news:op.tspqa6wzxle0e9 b-glowacki-nb.mddp.pl...
>> Witam Państwa serdecznie.
>>
>> Chciałem zwrócić się z prośbą o opinię dotyczącą haftowania monogramów
>> na odzieży, np. koszulach.
>> Czy jest to forma elegancji, czy raczej zbędnej pretensjonalności?
>
> Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to
> jest to forma elegancji.
>
> Jesli jest to monogram haftowany fabrycznie przez producenta z
> tajwanu... to pretensjonalność.
>
> Zwróć uwage, aby koszula z monogramem była bez zarzutu (rozmiar
> kołnierzyka, długość rękawów i samej koszuli).
>
> No i - nawet na lato - jesli do marynarki, to wyłącznie długi rękaw.


oczywiście że wyłącznie długi rękaw, mowa o koszulach szytych na miarę,
bynajmniej nie przez Taja, ale też nie przez ukochaną :)

--
Pozdrawiam
b2


From: b2 <USUNTObart.g gmx.net>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Dnia 23-05-2007 o 20:53:27 awow <awow wp.pl> napisał(a):


> Chrzestni powinni pomagać rodzicom w wychowaniu dziecka, a gdy zajdzie
> potrzeba zastąpić ich.


tak było kiedyś

dzisiaj to już najczęściej


Dnia 23-05-2007 o 20:53:08 MKi <emkai ble-ble.op.pl> napisał(a):

> Dodatkowo: szarpnąć się na super prezent na 1. komunię, bierzmowanie
> i ślub.
>


i każdą inną okazję :/

--
Pozdrawiam
b2


następna strona