From: "gusiana" <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)
Les P napisał:

> Użytkownik "gusiana"
>> Les P napisał:
>
>> Wszystkie tłumy tak na mnie działają, zwłaszcza te ogolone:|
> No wiesz, ale skąd obrzydzenie?

Nie lubię być dotykana;P

> Żyjemy w końcu w jako-tako cywilizowanym kraju i nie możemy odbierać
> feministkom prawa do zgromadzeń i parad!

Czy ja im odbieram?:O

>>>> Karmienie piersią Ci nie wystarcza?
>>> Karmienie nasyca, ale nie zaspakaja wszystkich apetytów!
>>> No i ponoć bardziej stymuluje karmicielkę.
>> Stąd ten problem, że "bardziej" karmicielkę?
>> Zazdrośnik!;)
> Ktoś, kogo mocniej podnieca drugie śniadanie niż ssanie, nigdy tego nie
> zrozumie.)
>
Aha.


> No to mordkam!
> LeP;)
>
Niech będzie.

całuskam,
gusiana



From: "gusiana" <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)
Les P napisał
> Użytkownik "gusiana"
>> Kasę to ja wezmę:)
> Ja nawet wolę, żeby moje rachunki płacił tam ktoś inny. To daje dodatkowy
> smaczek:)

Napisałam: wezmę. Nie, że wydam na Ciebie;P

>> bo zamiast zamknąć się z dziewczyną w
>>> hotelowym pokoju, polecisz zaraz do kafajki internetowej.
>>> Ale jest na to rada. Możecie zabrać mnie, jako niezależnego obserwatora.
>> I że Ty niby nie na trzeciego, tak?
> Och, jak boga kocham - nawet o tym nie pomyśłałem

Akurat!

(będę się smażył w
> piekle)!

Z całą pewnością:)

>>> To gdzie lecimy? Proponuję do zimnych krajów.
>> Pamiętaj, że to ja tu rządzę:D
> Ty rządzisz,

Tu się zgadzam.

>ale coś za coś:

> Ty trzymasz kasę i wybierasz miejsce,

Tutaj też.

> oboje neutralizujemy nudziarza,

Że niby co? Jakiś spisek?

> ale w hotelelowym pokoju śpiewasz cienko (jak ja zagram) - ok?
> ;)

Nie śpiewam.

>>> LeP;)
>>>
>>> Trzeba by tez spytac gusiany, czy jej taka forma "wczasów" pasuje...
>>>
>> To znaczy jaka forma konkretnie?
> Dwóch to już tłum, prawda?

Prawda.

> Co innego, jakbyś zamiast jego wzięła kilka kudłatych koleżanek (w zamian
> mogę zapuścić ledwie zgolony zarost:)
>
W zamian za co?

> LeP;)
>
> Jeszcze jedno - obawiam się, że jak zostawimy tu xMada - nikt nam nie da
> złamanego grosza, więc weźcie karty kredytowe, bo ja na zmywaku stał nie
> będę;)
Kto ty występuje w liczbie mnogiej?:|

całuskam,
gusiana



From: "LesP" <lesspe gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=B6wiat_schodzi_na_psy;=29?=

Użytkownik "gusiana"
> Les P napisał

>> Ja nawet wolę, żeby moje rachunki płacił tam ktoś inny. To daje dodatkowy
>> smaczek:)
>
> Napisałam: wezmę. Nie, że wydam na Ciebie;P

Wszystkie tak mówią... do czasu;))

> (będę się smażył w
>> piekle)!
>
> Z całą pewnością:)

Za małe kłamstewka nie idzie się do piekła, a w każdym razie nie na samo
dno.

>>> Pamiętaj, że to ja tu rządzę:D
>> Ty rządzisz,
>
> Tu się zgadzam.

I dobrze, że mam to na piśmie!
Nazywa się to kontrolowaną swobodą: ja mam kajdanki (spoko, obszyte różowym
futerkiem), Ty mówisz, do czego mam Cię przykuć - więcTy rządzisz (to nawet
dodaje smaczku)!

>>ale coś za coś:
>
>> Ty trzymasz kasę i wybierasz miejsce,
>
> Tutaj też.

Tu i tam. Czytaj między wierszami: trzymasz moję kasę i wybierasz miejsca na
mym ciele do obcałowywania;)

>> oboje neutralizujemy nudziarza,
>
> Że niby co? Jakiś spisek?

Och, zapomniałem! Musimy udawać oburzenie, bo gość może się domyślić, że
jest tylko maszynką do zarabiania pieniędzy...

>> ale w hotelelowym pokoju śpiewasz cienko (jak ja zagram) - ok?
>> ;)
>
> Nie śpiewam.

Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?

>> Dwóch to już tłum, prawda?
>
> Prawda.
>
>> Co innego, jakbyś zamiast jego wzięła kilka kudłatych koleżanek (w zamian
>> mogę zapuścić ledwie zgolony zarost:)
>>
> W zamian za co?

No wiesz? Nie mogę mówić otwarcie, bo wiesz... spisek...

>> Jeszcze jedno - obawiam się, że jak zostawimy tu xMada - nikt nam nie da
>> złamanego grosza, więc weźcie karty kredytowe, bo ja na zmywaku stał nie
>> będę;)
> Kto ty występuje w liczbie mnogiej?:|

Wiem z wątku, że lubisz zmywać, ale chyba nie za swoje kudłate koleżanki?
Bo widzisz, ja lubię taki (nawet niewydepilowany) tłum.

LeP;)


From: gusiana <gusiana gusiana.pl>
Subject: hmm
http://bp3.blogger.com/_yAHWGLobh-M/RmLxogGlHtI/AAAAAAAAACs/_P9azFuXEdc/s1600-h/bulb.jpg

całuskam,
gusiana


From: gusiana <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
LesP napisał(a):
>
> Użytkownik "gusiana"
>>> Ja nawet wolę, żeby moje rachunki płacił tam ktoś inny. To daje
>>> dodatkowy smaczek:)
>> Napisałam: wezmę. Nie, że wydam na Ciebie;P
> Wszystkie tak mówią... do czasu;))

Do czasu aż przestają mówić i znikają z kasą?;)

>> (będę się smażył w
>>> piekle)!
>> Z całą pewnością:)
> Za małe kłamstewka nie idzie się do piekła, a w każdym razie nie na samo
> dno.

Chciałbyś pójść do nieba?

>>>> Pamiętaj, że to ja tu rządzę:D
>>> Ty rządzisz,
>> Tu się zgadzam.
> I dobrze, że mam to na piśmie!
> Nazywa się to kontrolowaną swobodą: ja mam kajdanki (spoko, obszyte
> różowym futerkiem),

Różowe futerko?! Chcesz mnie obrazić?!

Ty mówisz, do czego mam Cię przykuć - więcTy
> rządzisz (to nawet dodaje smaczku)!

Marzyciel:)

>>> ale coś za coś:
>>> Ty trzymasz kasę i wybierasz miejsce,
>> Tutaj też.
> Tu i tam. Czytaj między wierszami: trzymasz moję kasę i wybierasz
> miejsca na mym ciele do obcałowywania;)

Niepoprawny marzyciel:)

>>> oboje neutralizujemy nudziarza,
>> Że niby co? Jakiś spisek?
> Och, zapomniałem! Musimy udawać oburzenie, bo gość może się domyślić, że
> jest tylko maszynką do zarabiania pieniędzy...

Że co proszę?

>>> ale w hotelelowym pokoju śpiewasz cienko (jak ja zagram) - ok?
>>> ;)
>> Nie śpiewam.
> Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?

Nie.

>>> Dwóch to już tłum, prawda?
>> Prawda.
>>> Co innego, jakbyś zamiast jego wzięła kilka kudłatych koleżanek (w
>>> zamian mogę zapuścić ledwie zgolony zarost:)
>> W zamian za co?
> No wiesz? Nie mogę mówić otwarcie, bo wiesz... spisek...

Gadaj!

>>> Jeszcze jedno - obawiam się, że jak zostawimy tu xMada - nikt nam
>>> nie da złamanego grosza, więc weźcie karty kredytowe, bo ja na
>>> zmywaku stał nie będę;)
>> Kto ty występuje w liczbie mnogiej?:|
> Wiem z wątku, że lubisz zmywać, ale chyba nie za swoje kudłate koleżanki?
> Bo widzisz, ja lubię taki (nawet niewydepilowany) tłum.

To będziesz za ten niewydepilowany tłum zmywał, skoro lubisz:)

> LeP;)
>
całuskam,
gusiana


From: "Iza" <izabethw wp.pl>
Subject: Re: piątkowy wiersz A.M.S.

Użytkownik "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl> napisał w wiadomości
news:f3onrm$ao$1 rabarbar.eu.org...
> Samotność
> -----------------------
>
> "Jestem znawcą alkoholi" - mówi i wspomina świniobicie u brata,
> a ja odwracam głowę i myślę o chrzęście ślimaka pod stopą.
>
> Plewiłam chwasty w ogrodzie, a cztery
> dni później on miał zawał. I teraz już nie wiem,
> czy to przypadek, czy jednak się modlić.
>
> Podobno z kamienicy, w której mieszka, strażacy
> wynieśli ostatnio dwieście kilo człowieka.
> "To dużo" - mówi i zaciąga się dymem. W niektórych ranach
> mógłby się schować szczur.
>
> Lubi dojrzałe kobiety, po czterdzieści czy pięćdziesiąt lat.
> Są i młodsze, chichoczą, ale takie to chuja nie znają.
> Myślę, że zbyt łatwo się wzruszam, by podjąć normalną pracę.
>
> "Znam dziewczynę imieniem: Aurora. Wołam: Aura.
> Byłem z nią kiedyś na kawie. To były osiemdziesiąte,
> czy nawet wcześniej. Chyba mnie kocha, jeśli jeszcze żyje."
>
> Odwracam się do okna.
> Idzie jesień, teraz dopiero widzę te wszystkie ciągi,
> ciągi słów z ziemi w niebo. Widzę je z przedśmiertną ostrością.
>
> Opuszcza przedział.
> Czuję się tak bardzo zostawiona w spokoju, nachodzą mnie
> myśli podróżne, byle jakie.
>
> ------------
>
> Aleksander Mikołaj Suzdalcew
>
Genialne :-) Zaglądam tu Anno czekając na te piątkowe 'przysmaczki'. :-)
Pozdrawiam

Iza



Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl


From: Mort55 <artali DRZEWO.wp.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
xMad wrote:
> Mort55 bangla:
>> Hej wy dwoje, weźcie se jakiś pokój w hotelu albo co? ;P
> Poczekam, aż będziesz wystarczająco zdesperowany, by zapłacić za ten
> pokój.;P

Więc kurde, get a room. On me. Nie wiem czy mnie stać ale mam to w
dupie. ;))

Pozdrowienia
Mort


From: "LesP" <lesspe gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=B6wiat_schodzi_na_psy;=29?=

Użytkownik "gusiana"

Les P napisał:

> Użytkownik "gusiana"
>> Les P napisał:
>
>> Wszystkie tłumy tak na mnie działają, zwłaszcza te ogolone:|
> No wiesz, ale skąd obrzydzenie?

Nie lubię być dotykana;P

A lubieżnie?

> Żyjemy w końcu w jako-tako cywilizowanym kraju i nie możemy odbierać
> feministkom prawa do zgromadzeń i parad!

Czy ja im odbieram?:O

No niby nie, ale ponoć kto nie jest z nimi, jest przeciwko... wam;>

LeP;)


From: xMad <xmad spam.my.ass>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
Mort55 bangla:
>> Poczekam, aż będziesz wystarczająco zdesperowany, by zapłacić za ten
>> pokój.;P
>
> Więc kurde, get a room. On me. Nie wiem czy mnie stać ale mam to w
> dupie. ;))

Może być Hyatt?;)
xMad
--
I had a constipated, permanent grimace on my face.


From: "LesP" <lesspe gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=B6wiat_schodzi_na_psy;=29?=

Użytkownik "gusiana"
> LesP napisał(a):

>> Wszystkie tak mówią... do czasu;))
>
> Do czasu aż przestają mówić

xMada można uciszyć dając mu forsę, kobiecie trzeba dać więcej;)

> Chciałbyś pójść do nieba?

A zabierzesz mnie tam?

> Różowe futerko?! Chcesz mnie obrazić?!

Zapomjniałem, że kobiety przywiążują dużą wagę do kolorów:/
Bez kępacji proszę - powiedz jakim kolorem chcesz być krępowana?

> Ty mówisz, do czego mam Cię przykuć - więcTy
>> rządzisz (to nawet dodaje smaczku)!
>
> Marzyciel:)

Ale przynajmniej sprowadzailiśmy rozmowę na właściwe tory.

>>. Czytaj między wierszami: trzymasz moję kasę i wybierasz miejsca na mym
>>ciele do obcałowywania;)
>
> Niepoprawny marzyciel:)

Marzenia się spełniają, tylko trzeba je mieć;P

>> Musimy udawać oburzenie, bo gość może się domyślić, że jest tylko
>> maszynką do zarabiania pieniędzy...
>
> Że co proszę?

Tak myślę, że skoro ma gadane, to trzeba go wykorzystać na znacznie szerszą
skalę.
Już widzę ten strumień pieniedzy i okrzyki "zabierzcie go proszę,
zabierzcie..."

>>> Nie śpiewam.
>> Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?
>
> Nie.

To w takim razie ja będę gwizdał za oboje.

>> No wiesz? Nie mogę mówić otwarcie, bo wiesz... spisek...
>
> Gadaj!

To tajemnica! Mógłbym powiedzieć, ale przedtem musiałbym Cię zabić.
A ja nie lubię zimnych kobiet (i nie mam tak dużej walizki).

>> Wiem z wątku, że lubisz zmywać, ale chyba nie za swoje kudłate koleżanki?
>
> To będziesz za ten niewydepilowany tłum zmywał, skoro lubisz:)

To bez sensu. To tak jakbyś inżynierowi kazała kopać rowy.
Niech każde z nas robi to, co robi najlepiej (do czego zostało stworzone;).

Ale zaraz - skoro jesteśmy w koalicji - można przeprowadzić demokratyczne
głosowanie i oddelegować tam xMada!
Niech się nie nudzi na wycieczce (sitko zlewozmywaka przypomina mikrofon,
będzie sobie nawijał i szorował statki:)


LeP


From: "Asasello" <gil gilling.info>
Subject: szansa
wychyliłem się z lewego okna mojej głowy
rękoma mocno trzymałem się powieki
spojrzałem w dół
- pod lewym oknem gówno psie

wyjrzałem więc z prawego
i Bogu dzięki - na dole kostka bauma

łokcie wsparłem na parapecie
zgniatając kilka ostatnich rzęs
i teraz z głową w dłoniach
ważę szanse

skoczyć czy czekać
bo wieje z prawej i może zwiać


a.



From: gusiana <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
LesP napisał(a):
>
> Użytkownik "gusiana"
>> LesP napisał(a):
>>> Wszystkie tak mówią... do czasu;))
>> Do czasu aż przestają mówić
> xMada można uciszyć dając mu forsę, kobiecie trzeba dać więcej;)

Więcej kasy?;)

>> Chciałbyś pójść do nieba?
> A zabierzesz mnie tam?

Ja się tam nie wybieram.

> > Różowe futerko?! Chcesz mnie obrazić?!
> Zapomjniałem, że kobiety przywiążują dużą wagę do kolorów:/
> Bez kępacji proszę - powiedz jakim kolorem chcesz być krępowana?

Zgaduj;)

>> Ty mówisz, do czego mam Cię przykuć - więcTy
>>> rządzisz (to nawet dodaje smaczku)!
>> Marzyciel:)
> Ale przynajmniej sprowadzailiśmy rozmowę na właściwe tory.

Dziękuję, poczekam w innym miejscu;P

>>> . Czytaj między wierszami: trzymasz moję kasę i wybierasz miejsca na
>>> mym ciele do obcałowywania;)
>> Niepoprawny marzyciel:)
> Marzenia się spełniają, tylko trzeba je mieć;P

Optymista;P

>>> Musimy udawać oburzenie, bo gość może się domyślić, że jest tylko
>>> maszynką do zarabiania pieniędzy...
>> Że co proszę?
> Tak myślę, że skoro ma gadane, to trzeba go wykorzystać na znacznie
> szerszą skalę.
> Już widzę ten strumień pieniedzy i okrzyki "zabierzcie go proszę,
> zabierzcie..."

Wiesz, niewiele się różnisz;P

>>>> Nie śpiewam.
>>> Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?
>> Nie.
> To w takim razie ja będę gwizdał za oboje.

Ale nie w moim towarzystwie.

>>> No wiesz? Nie mogę mówić otwarcie, bo wiesz... spisek...
>> Gadaj!
> To tajemnica! Mógłbym powiedzieć, ale przedtem musiałbym Cię zabić.
> A ja nie lubię zimnych kobiet (i nie mam tak dużej walizki).

Że niby ja ciepła jestem teraz? :O

>>> Wiem z wątku, że lubisz zmywać, ale chyba nie za swoje kudłate
>>> koleżanki?
>> To będziesz za ten niewydepilowany tłum zmywał, skoro lubisz:)
> To bez sensu.

Zmywanie? Jesz z brudnych naczyń? Czy używasz jednorazowych?

To tak jakbyś inżynierowi kazała kopać rowy.
> Niech każde z nas robi to, co robi najlepiej (do czego zostało stworzone;).

No to słucham.

> Ale zaraz - skoro jesteśmy w koalicji -

Pierwsze słyszę!

można przeprowadzić
> demokratyczne głosowanie i oddelegować tam xMada!
> Niech się nie nudzi na wycieczce (sitko zlewozmywaka przypomina
> mikrofon, będzie sobie nawijał i szorował statki:)

Dlaczego usiłujesz mnie wciągnąć w tak nikczemny spisek?
I to jeszcze nie zdradzając szczegółów!;)

>
> LeP
>
całuskam,
gusiana


From: "Les P" <lesspe gazeta.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)

Użytkownik "gusiana"
> LesP napisał(a):

>> xMada można uciszyć dając mu forsę, kobiecie trzeba dać więcej;)
>
> Więcej kasy?;)

Nie ma sprawy, ale wtedy nigdy się nie przekonasz co straciłaś.

>>> Chciałbyś pójść do nieba?
>> A zabierzesz mnie tam?
>
> Ja się tam nie wybieram.

Ze mną to niestety murowane!

>> > Różowe futerko?! Chcesz mnie obrazić?!
>> Zapomjniałem, że kobiety przywiążują dużą wagę do kolorów:/
>> Bez kępacji proszę - powiedz jakim kolorem chcesz być krępowana?
>
> Zgaduj;)

Różowy?

>>> Ty mówisz, do czego mam Cię przykuć - więcTy
>>>> rządzisz (to nawet dodaje smaczku)!
>>> Marzyciel:)
>> Ale przynajmniej sprowadzailiśmy rozmowę na właściwe tory.
>
> Dziękuję, poczekam w innym miejscu;P

Czekaj, na pewno się tam zjawię.

>>>> . Czytaj między wierszami: trzymasz moję kasę i wybierasz miejsca na
>>>> mym ciele do obcałowywania;)
>>> Niepoprawny marzyciel:)
>> Marzenia się spełniają, tylko trzeba je mieć;P
>
> Optymista;P

No ba! A co, liczyłaś na dekadenta?

>>>> Musimy udawać oburzenie, bo gość może się domyślić, że jest tylko
>>>> maszynką do zarabiania pieniędzy...
>>> Że co proszę?
>> Tak myślę, że skoro ma gadane, to trzeba go wykorzystać na znacznie
>> szerszą skalę.
>> Już widzę ten strumień pieniedzy i okrzyki "zabierzcie go proszę,
>> zabierzcie..."
>
> Wiesz, niewiele się różnisz;P

Nie oceniaj pochopnie!

>>>>> Nie śpiewam.
>>>> Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?
>>> Nie.
>> To w takim razie ja będę gwizdał za oboje.
>
> Ale nie w moim towarzystwie.

Jesteś przesądna? Boisz się deszczu?

>>>> No wiesz? Nie mogę mówić otwarcie, bo wiesz... spisek...
>>> Gadaj!
>> To tajemnica! Mógłbym powiedzieć, ale przedtem musiałbym Cię zabić.
>> A ja nie lubię zimnych kobiet (i nie mam tak dużej walizki).
>
> Że niby ja ciepła jestem teraz? :O

Tak zakładam.

>>>> Wiem z wątku, że lubisz zmywać, ale chyba nie za swoje kudłate
>>>> koleżanki?
>>> To będziesz za ten niewydepilowany tłum zmywał, skoro lubisz:)
>> To bez sensu.
>
> Zmywanie? Jesz z brudnych naczyń? Czy używasz jednorazowych?

Och, to proste - będę jeść z Twej ręki.

> To tak jakbyś inżynierowi kazała kopać rowy.
>> Niech każde z nas robi to, co robi najlepiej (do czego zostało
>> stworzone;).
>
> No to słucham.

Przepraszam, ale nie mówiłem, ze jestem laryngologiem. Chodziło mi o nieco
inną specjalizację;)

>> Ale zaraz - skoro jesteśmy w koalicji -
>
> Pierwsze słyszę!

Przepraszam, ale chyba mówiłem, że nie jestem laryngologiem?

> można przeprowadzić
>> demokratyczne głosowanie i oddelegować tam xMada!
>> Niech się nie nudzi na wycieczce (sitko zlewozmywaka przypomina mikrofon,
>> będzie sobie nawijał i szorował statki:)
>
> Dlaczego usiłujesz mnie wciągnąć w tak nikczemny spisek?

Wolę spiski niż nudzenie.

> I to jeszcze nie zdradzając szczegółów!;)

Nie nazywaj _tego_ szczegółem proszę, bo jak ujawnię, to się zdziwisz;)

LeP



From: gusiana <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
Les P napisał(a):
>>> xMada można uciszyć dając mu forsę, kobiecie trzeba dać więcej;)
>> Więcej kasy?;)
> Nie ma sprawy, ale wtedy nigdy się nie przekonasz co straciłaś.

Właściwie, kogo Ty chcesz uciszyć?

>>>> Chciałbyś pójść do nieba?
>>> A zabierzesz mnie tam?
>> Ja się tam nie wybieram.
> Ze mną to niestety murowane!

Co za przechwałki!

>>> > Różowe futerko?! Chcesz mnie obrazić?!
>>> Zapomjniałem, że kobiety przywiążują dużą wagę do kolorów:/
>>> Bez kępacji proszę - powiedz jakim kolorem chcesz być krępowana?
>> Zgaduj;)
> Różowy?

Dam Ci jeszcze jedną szansę;)

> >>> Ty mówisz, do czego mam Cię przykuć - więcTy
>>>>> rządzisz (to nawet dodaje smaczku)!
>>>> Marzyciel:)
>>> Ale przynajmniej sprowadzailiśmy rozmowę na właściwe tory.
>> Dziękuję, poczekam w innym miejscu;P
> Czekaj, na pewno się tam zjawię.

Znów przechwałki.

>>>>> . Czytaj między wierszami: trzymasz moję kasę i wybierasz miejsca na
>>>>> mym ciele do obcałowywania;)
>>>> Niepoprawny marzyciel:)
>>> Marzenia się spełniają, tylko trzeba je mieć;P
>> Optymista;P
> No ba! A co, liczyłaś na dekadenta?

Zacznijmy od tego, czy w ogóle liczyłam.

>>>>> Musimy udawać oburzenie, bo gość może się domyślić, że jest tylko
>>>>> maszynką do zarabiania pieniędzy...
>>>> Że co proszę?
>>> Tak myślę, że skoro ma gadane, to trzeba go wykorzystać na znacznie
>>> szerszą skalę.
>>> Już widzę ten strumień pieniedzy i okrzyki "zabierzcie go proszę,
>>> zabierzcie..."
>> Wiesz, niewiele się różnisz;P
> Nie oceniaj pochopnie!

Khm?

>>>>>> Nie śpiewam.
>>>>> Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?
>>>> Nie.
>>> To w takim razie ja będę gwizdał za oboje.
>> Ale nie w moim towarzystwie.
> Jesteś przesądna? Boisz się deszczu?

Zapewne za chwilę obiecasz, że w Twoim towarzystwie nic mi nie grozi?

>>>>> No wiesz? Nie mogę mówić otwarcie, bo wiesz... spisek...
>>>> Gadaj!
>>> To tajemnica! Mógłbym powiedzieć, ale przedtem musiałbym Cię zabić.
>>> A ja nie lubię zimnych kobiet (i nie mam tak dużej walizki).
>> Że niby ja ciepła jestem teraz? :O
> Tak zakładam.

Zakładasz bardzo różowe okulary.

>>>>> Wiem z wątku, że lubisz zmywać, ale chyba nie za swoje kudłate
>>>>> koleżanki?
>>>> To będziesz za ten niewydepilowany tłum zmywał, skoro lubisz:)
>>> To bez sensu.
>> Zmywanie? Jesz z brudnych naczyń? Czy używasz jednorazowych?
> Och, to proste - będę jeść z Twej ręki.

Pod warunkiem, że sam to ugotujesz:)

>> To tak jakbyś inżynierowi kazała kopać rowy.
>>> Niech każde z nas robi to, co robi najlepiej (do czego zostało
>>> stworzone;).
>> No to słucham.
> Przepraszam, ale nie mówiłem, ze jestem laryngologiem. Chodziło mi o nieco
> inną specjalizację;)

Byłam ciekawa do czego jesteś stworzony, już wiem, że nie do bycia
laryngologiem:)

>>> Ale zaraz - skoro jesteśmy w koalicji -
>> Pierwsze słyszę!
> Przepraszam, ale chyba mówiłem, że nie jestem laryngologiem?

Kilka linijek wyżej.

>> można przeprowadzić
>>> demokratyczne głosowanie i oddelegować tam xMada!
>>> Niech się nie nudzi na wycieczce (sitko zlewozmywaka przypomina mikrofon,
>>> będzie sobie nawijał i szorował statki:)
>> Dlaczego usiłujesz mnie wciągnąć w tak nikczemny spisek?
> Wolę spiski niż nudzenie.

W takim razie spiskuj.

>> I to jeszcze nie zdradzając szczegółów!;)
> Nie nazywaj _tego_ szczegółem proszę, bo jak ujawnię, to się zdziwisz;)

Znów obiecanki cacanki:)

> LeP
>
całuskam,
gusiana


From: gusiana <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
LesP napisał(a):
>>> Wszystkie tłumy tak na mnie działają, zwłaszcza te ogolone:|
>> No wiesz, ale skąd obrzydzenie?
> Nie lubię być dotykana;P
> A lubieżnie?

Wyłącznie.
;)

> LeP;)
>
całuskam,
gusiana


Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami


From: "Les P" <lesspe gazeta.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)

Użytkownik "gusiana"
> Les P napisał(a):
> >>> xMada można uciszyć dając mu forsę, kobiecie trzeba dać więcej;)
>>> Więcej kasy?;)
>> Nie ma sprawy, ale wtedy nigdy się nie przekonasz co straciłaś.
>
> Właściwie, kogo Ty chcesz uciszyć?

Och, przepraszam!
Ciebie chcę tylko nauczyc śpiewać!

>>>>> Chciałbyś pójść do nieba?
>>>> A zabierzesz mnie tam?
>>> Ja się tam nie wybieram.
>> Ze mną to niestety murowane!
>
> Co za przechwałki!

A pozwolisz udowodnić, że jednak tak?

>>>> > Różowe futerko?! Chcesz mnie obrazić?!
>>>> Zapomjniałem, że kobiety przywiążują dużą wagę do kolorów:/
>>>> Bez kępacji proszę - powiedz jakim kolorem chcesz być krępowana?
>>> Zgaduj;)
>> Różowy?
>
> Dam Ci jeszcze jedną szansę;)

Różowe?
Och, nie - wiem już!
Lyla -róż?

>>>>> Niepoprawny marzyciel:)
>>>> Marzenia się spełniają, tylko trzeba je mieć;P
>>> Optymista;P
>> No ba! A co, liczyłaś na dekadenta?
>
> Zacznijmy od tego, czy w ogóle liczyłam.

Dla tak zwanego świetego spokoju mogę przyznać (ale nie publicznie), że to
mi się trafiło, jak ślepej kurze ziarno;)

>>>>>>> Nie śpiewam.
>>>>>> Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?
>>>>> Nie.
>>>> To w takim razie ja będę gwizdał za oboje.
>>> Ale nie w moim towarzystwie.
>> Jesteś przesądna? Boisz się deszczu?
>
> Zapewne za chwilę obiecasz, że w Twoim towarzystwie nic mi nie grozi?

To miał byc test?
Oczywiście, że grozi!

>>>> A ja nie lubię zimnych kobiet (i nie mam tak dużej walizki).
>>> Że niby ja ciepła jestem teraz? :O
>> Tak zakładam.
>
> Zakładasz bardzo różowe okulary.

Ale przed wejściem do łóżka zdejmuję.
Zostawiam tylko beret, podkoszulek i skarpetki.

>>> Zmywanie? Jesz z brudnych naczyń? Czy używasz jednorazowych?
>> Och, to proste - będę jeść z Twej ręki.
>
> Pod warunkiem, że sam * ją* ugotujesz:)

Obiecuję, że nigdy nie pokąsam rączki (która mnie może przeca kiedyś
miśdać;).

>> Przepraszam, ale nie mówiłem, ze jestem laryngologiem. Chodziło mi o
>> nieco inną specjalizację;)
>
> Byłam ciekawa do czego jesteś stworzony, już wiem, że nie do bycia
> laryngologiem:)

I nie dekadentą - pamiętasz?
Teraz wIesz o mnie juz prawie wszystko - ja wciąż o Tobie nic...

>>> Dlaczego usiłujesz mnie wciągnąć w tak nikczemny spisek?
>> Wolę spiski niż nudzenie.
>
> W takim razie spiskuj.

By żądz moc móc wzmóc?

>>> I to jeszcze nie zdradzając szczegółów!;)
>> Nie nazywaj _tego_ szczegółem proszę, bo jak ujawnię, to się zdziwisz;)
>
> Znów obiecanki cacanki:)

A ja i tak uwielbiam jak jesteś taka cudownie gołosłowna.


LeP;)



From: "Les P" <lesspe gazeta.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)

Użytkownik "gusiana"
>> Nie lubię być dotykana;P
>> A lubieżnie?
>
> Wyłącznie.

No to całuskam lubieżnie;)

LeP



From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: Re: piątkowy wiersz A.M.S.
Iza
--------------
> Genialne :-) Zaglądam tu Anno czekając na te piątkowe 'przysmaczki'. :-)

fajnie :)

tak więc Alex raz jeszcze



okazywanie miłości to tylko wpychanie języka do gardła
---------------------------------------------------------


nie widzisz tego, nie widzisz.
że się odgryzasz za każdym razem,
za każdym razem
kiedy nie mam czasu. nie mam. a nie mam z

wiadomych powodów.

nie tylko matura, bo rodzina. rodzina.
tyle razy mówiłam,
tyle razy.
że jestem na tyle na ile mogę.
na ile mogę.
na tyle.

i to wcale nie jest tak rzadko.

a ty się żywcem odgryzasz, jak dziecko.
jak dziecko.
a skąd, to nie boli, nic nie boli.
bo już takie we mnie poczucie winy zaszczepiłeś, że strasznie
przepraszam,
tak strasznie przepraszam, że tak cię krzywdzę.
że tak.

nietakczułe pożegnanie odbierasz, odbierasz.
jeżeli wyrosłeś w przekonaniu, to.

mówiłam już, że nie na każdą ciszę trzeba patrzeć tak źle.
nie na każdą, mówiłam.

niewiele jest osób z którymi dobrze się milczy, niewiele.
kiedy brak konwersacji, z jakichkolwiek powodów, nie jest krępujący.
z jakichkolwiek.

---
Aleksander Mikołaj Suzdalcew



From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: Re: piątkowy wiersz A.M.S.
elka-one
-----------------
> Podoba się. Coś więcej o Suzdalcewie, bo nie mogę znaleźć?

młody, zdolny, przystojny.
drukowany w "Studium", recenzowany przez Honeta.
spotkaliśmy się w Tychach, wygrał konkurs 1 wiersza (w komisji - ja :)
pani z telewizji zrobiła z nim wywiad, fanki biły brawo, trochę napisał o
tym






Cykl według S.
------------------------


Więc siedzę skulony w tym ciemnym pokoju, gdy drzwi otwierają się
i widzę cień. "Musisz coś zjeść, tato" mówi. To moja pięcioletnia córka.
Kątem oka widzę, jak w pokoju obok płacze żona.
Tata miał gorzej. Kiedy był na obserwacji, przyszła do niego
pielęgniarka i powiedziała, że mu przypierdoli, jeśli się nie uspokoi.
Ten demon jest u nas w rodzinie.

Przeglądam, co im wydali. Z tyłu silące się na nonszalancję albo zabawną
pointę notki."Imię, nazwisko, poeta, rocznik taki-a-taki, urodzony tu-a-tu,
podobno jeszcze żyje".
- Proszę powiedzieć jak bardzo cieszy się pan z wygranej, proszę okazać
entuzjazm, chcemy zobaczyć ten entuzjazm.
Proszę powiedzieć, jaka to wspaniała możliwość zaistnienia dla młodych,
jakie to wspaniałe, że organizowane są takie imprezy.
Proszę powiedzieć, że to wspaniałe, że młodzi mają szansę zaistnieć na
takich imprezach.
Światło. Mikrofon.
- O czym pan pisze?
- Właściwie wszystkie moje teksty są wariacjami na temat dywagacji, czy
przywiązany do drzewa na odludziu pies zdycha tak naprawdę z głodu, czy
z tęsknoty.
- A ostatni tekst? Jakikolwiek tekst?
- Koncentrował się na aspekcie bolesności tych dywagacji.
- A co pana boli?
Ona chyba nie boi się mężczyzn o przekrwionych oczach.
- Wie pani co? To są bardzo indywidualne sprawy, wolałbym ich tak
populistycznie nie roztrząsać.
- Tylko bez sloganów proszę.
W hotelowym pokoju towarzyszył nam potem chór, złożony z budowniczych
drapaczy chmur w Nowym Jorku w latach trzydziestych. "Come away,
O human child! To the waters and the wild" niosło się korytarzami, kiedy
szczytowała.
- Jeszcze trzy zdania. Dlaczego pan pisze?
- Piszę, żeby odnaleźć tych, którzy odnajdą mnie dzięki mojemu pisaniu.

[..]

Rozdział 2. Starość, łysość i drewniane chodaki.

W piętnastej minucie spotkania miłym piratem ściganym przez Interpol
okazuje się babcia Lusia. Potem bita śmietana, kowboje i nalepki.
Dobre wróżki pozdrawiają się uchylając szpiczastych kapeluszy.
Wracamy z obiadu u matki, dzieci śpią na tylnych siedzeniach.
Żona przed snem mówi o rozwodzie.
Nie zasnę bez tego koca. A gdzie ja taki drugi koc znajdę?

Zamawiam dwa piwa.
Dosiada się znajoma z podstawówki. Wszyscy wiemy, jakie są.
Ta jest wolontariuszką w hospicjum, bo boi się duchów.
- Powiedziała swojemu chłopakowi że nie chce go więcej widzieć,
a on pojęcia nie ma, myśli że go rzuciła, a to guz, wyobrażasz sobie?
- Dziś rano za zimne tosty żona dostała w twarz. Ot, codzienne tragedie.
Patrzy i nie rozumie. Odchodzi.
Wypijam swoje piwo, potem twoje. Potem zamawiam dwa piwa. Potem wypijam
swoje.
Potem znów cię nie ma.

---
Aleksander Mikołaj Suzdalcew





From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: piątkowa proza A.M.S.
Trzy gracje
-----------------


Wiktor jest dobrym ojcem. Pamięta czasy, gdy nauczyciel w szkole karał
garbiących się trzcinką.Wiktor jest postawnym mężczyzną w sile wieku,
nie ma odstających łopatek. Ulubione słowo: behawioralny.
Bardzo przywiązuje wagę do prawidłowego rozwoju swojej prawie trzyletniej
córki. W końcu jest lekarzem. Mała prostuje się, gdy widzi trzcinkę.
Czasem - jak Wiktor opowiada z dumą - prostuje się nawet jej nie widząc.
Gdy pijemy wódkę, nie mówimy o jego dwadzieścia lat młodszej żonie.
Czasem mój wzrok zatrzymuje się w pijackim otępieniu na pianinie i obaj
wiemy, że myślę wtedy o jej pierwszym roku w konserwatorium.
Wiktor tylko uśmiecha się i mówi, że jeśli chodzi o żony, to sprawdzają się
stare, ale pracowite Turczynki po pięć tysięcy marek.

Swoją drugą żonę Fatih kupił za pięć tysięcy marek. Była stara, ale
pracowita. Pierwsza, przywieziona z Europy nie mogła wychodzić w pole,
bo ludzie zbiegali się i były nici z pracy.
Fatih nie kryje, jak bardzo irytują go niektóre nasze zwyczaje, czy też
ten cały seks w każdą rocznicę.Cieszy się, że mnie w końcu poznał,
z namaszczeniem wymawia słowo: "kuzyn". Przyznaje, że jest
spokojniejsza, a odkąd przyjechałem nie wydzwania tak często do rodziny.
Przyznaje też, że jedynym znanym mu prawdziwym źródłem motywacji jest
swędzenie: dupy albo pięści. Kobiety stosunkowo rzadko swędzi pięść.
Patrzy mi prosto w oczy i mówi, że jestem przyjacielem.
Zapewne dlatego wiem, że chce rzucić ojcowiznę, uciec do wielkiego miasta
na zachodzie, może kupić kamienicę, zamieszkać z całą rodziną.

Kamienica. Włoski model rodziny.
Kobiety kłócą się przygotowując jedzenie, mężczyźni kłócą się pijąc
wódkę. Po krótkiej obserwacji dochodzi się do wniosku, że nie kłócą się,
lecz krzyczą do siebie.Poza tym, są jak Włosi z filmów de Sici.
U szczytu stołu, na krześle z wysokim oparciem siedzi olbrzym o posiwiałych
skroniach. Opowiada, że miasto było małe, a jej ojciec próbował potem
wszystkiego. Kończy gestykulować, popija wodą i pyta, czy spotykam
się z jego małą kobietką. Odpowiadam, że tak, i właściwie nie ma w tym
kłamstwa. Przełykam makaron i już widzę swój poczerniały, zwisający
bezwładnie język w jakimś dobrze wyeksponowanym miejscu.
Żona głowy rodu spuszcza wzrok, unosi brwi, półmisek i pyta czy mam
ochotę na jeszcze.

Odkąd wędrowny iluzjonista wynalazł bukiet kwiatów, śni mi się, że nie
mamy sobie już nic do powiedzenia.
Mężczyznę, który mnie ściska i zaraz ucałuje w oba policzki, widzę
pierwszy raz w życiu.
Jest maj i żenię się.


---
Aleksander Mikołaj Suzdalcew

i to by było na tyle Alexa, pozdra
Anna pa,pa



From: xMad <xmad spam.my.ass>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?pi=B1tkowa_proza_A=2EM=2ES=2E?=
Anna pa,pa bangla:
> Trzy gracje
[...]
> -----------------
>
> i to by było na tyle Alexa, pozdra
> Anna pa,pa

Apage, Satana!
xMad
--
In situation like mine you can only think in metaphores.


From: "gusiana" <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)
Les P napisał:
>> >>> xMada można uciszyć dając mu forsę, kobiecie trzeba dać więcej;)
>>>> Więcej kasy?;)
>>> Nie ma sprawy, ale wtedy nigdy się nie przekonasz co straciłaś.
>> Właściwie, kogo Ty chcesz uciszyć?
> Och, przepraszam!
> Ciebie chcę tylko nauczyc śpiewać!

Nie wiesz co czynisz;)

>>>>>> Chciałbyś pójść do nieba?
>>>>> A zabierzesz mnie tam?
>>>> Ja się tam nie wybieram.
>>> Ze mną to niestety murowane!
>> Co za przechwałki!
> A pozwolisz udowodnić, że jednak tak?

Pozwolić udowodnić, że jednak przechwałki? Proszę bardzo:)

>>>>> > Różowe futerko?! Chcesz mnie obrazić?!
>>>>> Zapomjniałem, że kobiety przywiążują dużą wagę do kolorów:/
>>>>> Bez kępacji proszę - powiedz jakim kolorem chcesz być krępowana?
>>>> Zgaduj;)
>>> Różowy?
>> Dam Ci jeszcze jedną szansę;)
> Różowe?
> Och, nie - wiem już!
> Lyla -róż?

Ach, jak zgadłeś?;P

>>>>>> Niepoprawny marzyciel:)
>>>>> Marzenia się spełniają, tylko trzeba je mieć;P
>>>> Optymista;P
>>> No ba! A co, liczyłaś na dekadenta?
>> Zacznijmy od tego, czy w ogóle liczyłam.
> Dla tak zwanego świetego spokoju mogę przyznać (ale nie publicznie),

A niby jak?

że to
> mi się trafiło, jak ślepej kurze ziarno;)

Shit happens;)

>>>>>>>> Nie śpiewam.
>>>>>>> Ale przy goleniu chyba podgwizdujesz?
>>>>>> Nie.
>>>>> To w takim razie ja będę gwizdał za oboje.
>>>> Ale nie w moim towarzystwie.
>>> Jesteś przesądna? Boisz się deszczu?
>> Zapewne za chwilę obiecasz, że w Twoim towarzystwie nic mi nie grozi?
> To miał byc test?

Test na co?:O

> Oczywiście, że grozi!

Deszcz?

>>>>> A ja nie lubię zimnych kobiet (i nie mam tak dużej walizki).
>>>> Że niby ja ciepła jestem teraz? :O
>>> Tak zakładam.
>> Zakładasz bardzo różowe okulary.
> Ale przed wejściem do łóżka zdejmuję.
> Zostawiam tylko beret, podkoszulek i skarpetki.

Aż krzyknęłam z zachwytu.

>>>> Zmywanie? Jesz z brudnych naczyń? Czy używasz jednorazowych?
>>> Och, to proste - będę jeść z Twej ręki.
>> Pod warunkiem, że sam * ją* ugotujesz:)
> Obiecuję, że nigdy nie pokąsam rączki (która mnie może przeca kiedyś
> miśdać;).

Miśdać? Na Twoim miejscu nie liczyłabym na żadnego misia;P

>>> Przepraszam, ale nie mówiłem, ze jestem laryngologiem. Chodziło mi o
>>> nieco inną specjalizację;)
>> Byłam ciekawa do czego jesteś stworzony, już wiem, że nie do bycia
>> laryngologiem:)
> I nie dekadentą - pamiętasz?

Owszem.

> Teraz wIesz o mnie juz prawie wszystko - ja wciąż o Tobie nic...

A co być chciał wiedzieć? Numer buta, obwód głowy, takie rzeczy?;P

>>>> Dlaczego usiłujesz mnie wciągnąć w tak nikczemny spisek?
>>> Wolę spiski niż nudzenie.
>> W takim razie spiskuj.
> By żądz moc móc wzmóc?

Nie wnikam.

>>>> I to jeszcze nie zdradzając szczegółów!;)
>>> Nie nazywaj _tego_ szczegółem proszę, bo jak ujawnię, to się zdziwisz;)
>> Znów obiecanki cacanki:)
> A ja i tak uwielbiam jak jesteś taka cudownie gołosłowna.

Zadziwiasz mnie.

>
> LeP;)
>
całuskam,
gusiana



From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: Re: piątkowa proza A.M.S.
xMad
-----------
>> i to by było na tyle Alexa, pozdra
>> Anna pa,pa
>
> Apage, Satana!

aleboco?!

ja mam piątkowe, Ty masz czwartkowe, zostało jeszcze
pięć dni, anektuj sobie jeśli wola, ale nie przeganiaj z takim zapałem,
dobrze?

Anna pa,pa



From: xMad <xmad spam.my.ass>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?pi=B1tkowa_proza_A=2EM=2ES=2E?=
Anna pa,pa bangla:
> xMad
> -----------
>>> i to by było na tyle Alexa, pozdra
>>> Anna pa,pa
>> Apage, Satana!
>
> aleboco?!

Bo wiersz!;P

> ja mam piątkowe, Ty masz czwartkowe, zostało jeszcze
> pięć dni, anektuj sobie jeśli wola, ale nie przeganiaj z takim zapałem,
> dobrze?

Zapałem?!
xMad
--
In situation like mine you can only think in metaphores.


Kosmetyki mineralne i zapachowe


From: "Les P" <lesspe gazeta.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)

Użytkownik "gusiana"
> Les P napisał:

>>>>>>> Chciałbyś pójść do nieba?
>>>>>> A zabierzesz mnie tam?
>>>>> Ja się tam nie wybieram.
>>>> Ze mną to niestety murowane!
>>> Co za przechwałki!
>> A pozwolisz udowodnić, że jednak tak?
>
> Pozwolić udowodnić, że jednak przechwałki? Proszę bardzo:)

Zdajesz chyba sobie sprawę, że bez wzgledu na wynik, metoda jest jedna?


>> Dla tak zwanego świetego spokoju mogę przyznać (ale nie publicznie),
>
> A niby jak?

Wyszepcę Ci to w uszko;)

> że to
>> mi się trafiło, jak ślepej kurze ziarno;)
>
> Shit happens;)

Chyba jednak na powrót założę (różowe) okulary.


>>> Zapewne za chwilę obiecasz, że w Twoim towarzystwie nic mi nie grozi?
>> To miał byc test?
>
> Test na co?:O

Nie na IQ.

>>> Zakładasz bardzo różowe okulary.
>> Ale przed wejściem do łóżka zdejmuję.
>> Zostawiam tylko beret, podkoszulek i skarpetki.
>
> Aż krzyknęłam z zachwytu.

A stąd już kroczek do zagwizdania (z zachwytu), a potem może nawet...
zaśpiewasz?


>> Teraz wIesz o mnie juz prawie wszystko - ja wciąż o Tobie nic...
>
> A co być chciał wiedzieć? Numer buta, obwód głowy, takie rzeczy?;P

Na początek wystarczy numer konta, obwód talii i biustu;P

LeP



From: gusiana <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
Les P napisał(a):
> >>>>>>> Chciałbyś pójść do nieba?
>>>>>>> A zabierzesz mnie tam?
>>>>>> Ja się tam nie wybieram.
>>>>> Ze mną to niestety murowane!
>>>> Co za przechwałki!
>>> A pozwolisz udowodnić, że jednak tak?
>> Pozwolić udowodnić, że jednak przechwałki? Proszę bardzo:)
> Zdajesz chyba sobie sprawę, że bez wzgledu na wynik, metoda jest jedna?

Tak? Jaka?

>
>>> Dla tak zwanego świetego spokoju mogę przyznać (ale nie publicznie),
>> A niby jak?
> Wyszepcę Ci to w uszko;)

I naplujesz?:|

>> że to
>>> mi się trafiło, jak ślepej kurze ziarno;)
>> Shit happens;)
> Chyba jednak na powrót założę (różowe) okulary.

Spadły?

>>>> Zakładasz bardzo różowe okulary.
>>> Ale przed wejściem do łóżka zdejmuję.
>>> Zostawiam tylko beret, podkoszulek i skarpetki.
>> Aż krzyknęłam z zachwytu.
> A stąd już kroczek do zagwizdania (z zachwytu), a potem może nawet...
> zaśpiewasz?

Nadal na to liczysz?

>>> Teraz wIesz o mnie juz prawie wszystko - ja wciąż o Tobie nic...
>> A co być chciał wiedzieć? Numer buta, obwód głowy, takie rzeczy?;P
>
> Na początek wystarczy numer konta, obwód talii i biustu;P

Chcesz zostać moim sponsorem?

> LeP
>
całuskam,
gusiana


From: "Les P" <lesspe gazeta.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy;)

Użytkownik "gusiana"

> Chcesz zostać moim sponsorem?

No przecież, że nie mentorem!

LeP;)



From: gusiana <gusiana gusiana.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B6wiat_schodzi_na_psy=3B=29?=
Les P napisał(a):
> Użytkownik "gusiana"
>
>> Chcesz zostać moim sponsorem?
>
> No przecież, że nie mentorem!

Echhhh nigdy na was nie można liczyć;P

> LeP;)
>
całuskam,
gusiana


From: "Les P" <lesspe gazeta.pl>
Subject: Re: świat schodzi na psy (i pchły też)

Użytkownik "gusiana"
> Les P napisał(a):
>> Użytkownik "gusiana"
>>
>>> Chcesz zostać moim sponsorem?
>>
>> No przecież, że nie mentorem!
>
> Echhhh nigdy na was nie można liczyć;P

Wybacz, ale ja aż tak długo jak xMad nie mogę;///

LeP






From: "Anna pa,pa" <Anna_Tomaszewska se.com.pl>
Subject: Re: piątkowa proza A.M.S.
xMad
-----------
>>> Apage, Satana!
>> aleboco?!
> Bo wiersz!;P

a nie. nie wiersz.

>> ale nie przeganiaj z takim zapałem, dobrze?
> Zapałem?!

"Apage, Satana!" <-- to zapał!


Anna pa,pa



następna strona