Serwer wirtualny


From: "Coolmax" <kontakt cooler.no-ip.pl>
Subject: Pielęgnacja gołębia
Witam Grupowiczów.
Ja i moja rodzina opiekujemy się gołębiem, który pewnego razu przyleciał i
był b. słaby. Kolor jego piór to biały, a na skrzydłach jest brązowy. Po
jakimś czasie stracił tak biały kolor szczególnie z przodu. Ma wodę i myje
się, ale to nie jest już taki kolor, jak przedtem. I tu moje pytanie - czy
są jakieś środki do tego? Pozdrawiam.

--
[ Email: kontakt cooler.no-ip.pl (tylko, gdy online-> gg) ]
[ GG: 0x00161a5d hex2dec ]
[ JID: 636S6S6P6Q6178 jabberpl.org //rot13, hex2chr ]
[ "Mess with the best, die like the rest" http://forum.php.pl ]


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Piel=EAgnacja_go=B3=EAbia?=
Coolmax napisał(a):
> Witam Grupowiczów.
> Ja i moja rodzina opiekujemy się gołębiem, który pewnego razu przyleciał i
> był b. słaby. Kolor jego piór to biały, a na skrzydłach jest brązowy. Po
> jakimś czasie stracił tak biały kolor szczególnie z przodu. Ma wodę i myje
> się, ale to nie jest już taki kolor, jak przedtem. I tu moje pytanie - czy
> są jakieś środki do tego? Pozdrawiam.
>

Piszesz, ze stracił biały kolor - na rzecz jakiego?? A poza tym.. czy
gołąb jest zdrowy, czy coś mu dolega(czy poprostu martwisz się kolorem
tylko ze względów estetycznych??)

Pozdrawiam,
Lexci


From: "k" <su1 WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: co moge podac psu na biegunke?
witam..
czy moge pieskowi podac preparaty na biegunke dostepne w aptece dla ludzi?
nie wiem co to jest ..chyba reakcja na pokarm,
nie wyglada na chorego,czuje sie dobrze nie jest osowialy ani
niespokojny,nie ma wymiotow jest wszystko ok...oprocz tej wodnistej
kupy<strasznie wodnistej>niezauwazylam zeby go "gonilo" wychodzi zalatwiac
sie zupelnie normalnie <tyle ze z niego leci>dziwne..
zmienie mu pokarm zobacze ,
ale poki co chcialabym mu 'zagescic' te kupe :/<wybaczcie te szczegolowe
opisy:)>
co moge mu podac?
popzdrawiam

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: La Luna <bluelunaUSUN_TO gazeta.pl>
Subject: Re: co moge podac psu na biegunke?
Pewnego wieczoru Sun, 28 Jan 2007 19:37:27 +0000 (UTC) wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako k, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

> ale poki co chcialabym mu 'zagescic' te kupe :/<wybaczcie te szczegolowe
> opisy:)>

A od kiedy tak sie dzieje?

Jesli to nie jest malutki szczeniak, jesli czuje sie dobrze, jesli go nie
czysci za bardzo a problem trwa dzien lub dwa - to sztuczne zageszczanie
kalu niczemu nie sluzy - byc moze organizm potrzebuje sie z czegos
oczyscic.
Ale jesli problem trwa dluzej lub bedzie sie utrzymywal - to przede
wszystkim trzeba zdiagnozowac przyczyne.
A tu to juz wet jest potrzebny,
Bo zupelnie inaczej leczy sie biegunke wywolana zatruciem chemicznym,
inaczej - ta bakteryjna, a jeszcze inaczej wirusowa czy wywolana
pasozytami. Taka biegunka moze byc tez objawem jakiejs choroby wewnetrznej
- byc moze psiak wymaga dokladnego zbadania.
Podawanie na wlasna reke preparataow przeciwbiegunnkowych jedunie poprawi
wyglad kalu - ale nie wyleczy przyczyny.

Co dajesz psu do jedzenia ze podejrzewasz ze to od karmy?

--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.


From: "k" <su1 NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: co moge podac psu na biegunke?
hej
dziekuje za odpowiedz.
juz 3 dni to trwa
wiem ze bede musiala go porzadnie przebadac jesli nic sie nie zmieni..ale
caly czas mam nadzieje ze mu to na drugi dzien przejdzie..
obserwuje go caly czas i nic niepokojacego nie widze dlatego moze tak
zwlekam z tym wetem.
ze wzgledu na jego ogolnie dobry stan zdrowia wyeliminowalam jakies
powazniejsze choroby<brak wymiotow jest dla mnie wystarczajacym argumentem
do bagatelizowania sprawy> {ale przeciez ja nie mam wiedzy na ten temat:/}
jezeli chodzi o karme to ide na latwizne i daje mu puszki najtansze i sucha
karme tez euroszeperowska,nie ma mowy o dokarmianiu slodyczami itp!
no i trzeba wiedziec ze uwielbia buszowac po smietnikach!:/
mogl sie zatruc czyms co znalazl na ulicy,a ja akurat nie widzialam
<cwaniak;>
ale do rzeczy:) nakierujcie mnie prosze jakiego typu choroby sa w takim
przypadku mozliwe
i skoro moze to byc zatrucie,dlaczego nie ma wymiotow?

dziekuje i pozdrawiam:)
aha borek ma 7 mies. <i tylko zabawy w glowie:))))>

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: Re: co moge podac psu na biegunke?
k napisał(a):

> jezeli chodzi o karme to ide na latwizne i daje mu puszki najtansze i sucha
> karme tez euroszeperowska,nie ma mowy o dokarmianiu slodyczami itp!
> no i trzeba wiedziec ze uwielbia buszowac po smietnikach!:/

Wiesz... nie obraź się, ale na Twoim miejscu nie pisałabym w ogóle o
poradę na tą grupę... Jeśli pozwalasz Twojemu psu żywić się na
smietniku, to....No, wybacz szczerość, ale miom zdaniem jest to skrajnie
nieodpowiedzialne zachowanie. O ile tą karmę niskiej jakości da się
wybaczyć(nie wszyscy mają duże dochody, aby kupować markową karmę), to
tego smietnika na pewno NIE.

> mogl sie zatruc czyms co znalazl na ulicy,a ja akurat nie widzialam
> <cwaniak;>

Pies - cwaniak, ale właśnie takiego cwaniaka trzeba pilnować najbardziej!
Idź do weterynarza jak najszybciej, bo to może być coś poważnego, co
dopiero się rozwija - wiele chorób w stadium początkowym nie daje prawie
żadnych objawów albo sa to objawy nietypowe.

Życzę powodzenia i pozdrawiam,
Lexci.


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: Re: co moge podac psu na biegunke?
Lexci napisał(a):
> k napisał(a):
>
>> jezeli chodzi o karme to ide na latwizne i daje mu puszki najtansze i
>> sucha karme tez euroszeperowska,nie ma mowy o dokarmianiu slodyczami itp!
>> no i trzeba wiedziec ze uwielbia buszowac po smietnikach!:/
>
> Wiesz... nie obraź się, ale na Twoim miejscu nie pisałabym w ogóle o
> poradę na tą grupę... Jeśli pozwalasz Twojemu psu żywić się na
> smietniku, to....No, wybacz szczerość, ale miom zdaniem jest to skrajnie
> nieodpowiedzialne zachowanie. O ile tą karmę niskiej jakości da się
> wybaczyć(nie wszyscy mają duże dochody, aby kupować markową karmę), to
> tego smietnika na pewno NIE.
>
>> mogl sie zatruc czyms co znalazl na ulicy,a ja akurat nie widzialam
>> <cwaniak;>
>
> Pies - cwaniak, ale właśnie takiego cwaniaka trzeba pilnować najbardziej!
> Idź do weterynarza jak najszybciej, bo to może być coś poważnego, co
> dopiero się rozwija - wiele chorób w stadium początkowym nie daje prawie
> żadnych objawów albo sa to objawy nietypowe.
>
> Życzę powodzenia i pozdrawiam,
> Lexci.

P.S
Albo zeżarł coś z tego smietnika, czego jeszcze nie "kosztował"...


From: panta_rei <jak_jakas chce-to.znajdzie>
Subject: Re: co moge podac psu na biegunke?
Świadomie, albo i nie Lexci napisał(a):

> Albo zeżarł coś z tego smietnika, czego jeszcze nie "kosztował"...

Z tym samym zetknąłem sie kilka tygodni temu, weterynarz zdiagnozował
jako zapalenie jelit i leczył antybiotykiem, po pierwszym widocznym
poprawieniu się efekty raczej były marne. Objawy wręcz identyczne, pies
jadł jak zawsze, bawił się jak zawsze nie wykazywał oznak choroby,
biegunka dosłownie jakby syfon lał, ale nie było często- raczej
regularnie jak zawsze.

Po kilku dniach lekarz stwierdził, że w okolicy właśnie szaleje wirus
powodujący takie objawy i leczenie niewiele pomaga, stan utrzymał sie
przez tydzień i już jest spokój.

Inny weterynarz potwierdził informacje o wirusie.

Jak zawsze wyprawa do weterynarza nie zaszkodzi.

Pozdrawiam.
--
Sławomir Frąc- Braniewo LRU #271189 *Polska Grupa Freesco*
http://foto.sztrandek.int.pl jid:panta_rei(at)jabber.org
Wasz Windows tego nie potrafi...:P
********** Sygnaturka na licencji GNU GPL wersja 2 *************


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: Re: co moge podac psu na biegunke?
panta_rei napisał(a):
> Świadomie, albo i nie Lexci napisał(a):

Hehe, raczej świadomie ;D Chodziło mi o to, że nagła zmiana "diety"
przynosi podobne skutki(mój pies nawet po zżuciu świńskiego ucha
suszonego miał rzadki stolec, nie mając biegunki). Więc, jeśli na
smietniku pojawił się jakiś nowy "przysmak", to układ pokarmowy tego
pieska również mógł się zbuntować ;)

pozdrawiam,
Lexci.


Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl


From: ania <annaweatherwax interia.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Obci=B1=E6_palec=3F_Gdzie=3F?=
Witam serdecznie i z góry dziękuję za wszystkie wypowiedzi chociaż nie
ukrywam, że najbardziej zależy mi na opiniach osób zamieszkujących rejon
Opole- Kędzierzyn-Koźle.
Nasza dwunastoletnia suczka (wilczyca) około dwóch miesięcy temu zaczęła
intensywnie wylizywać zewnętrzny palec tylnej nogi w okolicy pazura.
Zrobiła się rana, która zaczęła brzydko pachnieć. Wizyta u weterynarza,
antybiotyk, pazur odleciał. Wydawało się że już po kłopocie , ale to był
dopiero początek. Zmagamy się z coraz większą, niegojącą się,
nieustannie krwawiącą raną (dziurą? rozpadliną?) na opuchłym i bardzo
bolącym palcu. Prześwietlenie nie wykazało guza, anntybiotyki nie
pomagają, maść i aerozole również. Od początku sugerowano nam
rozwiązanie w postaci odjęcia palca. Straciwszy nadzieję na poprawę
zaczynamy skłaniać się ku temu rozwiązaniu, szczególnie po
uświadomieniu nam następstw zbyt długiego odwlekania decyzji. I teraz
pytanie? Gdzie wykonać zabieg?. Do wyboru mamy Kędzierzyn, Koźle, Opole.
Proszę o opinie i rady. Nie umiemy się sami zdecydować, mamy czas do
końca tygodnia bowiem podjęliśmy ostatnią próbę leczenia
farmakologicznego. Jakie są następstwa takiego zabiegu? Jak długo goi
się rana pooperacyjna? Bardzo prosimy o pomoc i skierowanie do dobrego
specjalisty. Ania, Jarek i Miśka.


From: margan uni.opole.pl (Marek Ganczarski)
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Obci=B1=E6_palec=3F_Gdzie=3F?=
Witam,

proszę skontaktować się z lek. med. wet.
Mirosławem Tarką z Opola.

Tel. 0774539442.
Tel.kom.602399974.
Na pewno coś pradzi. Od lat leczymy u niego
naszą suczkę i jesteśmy bardzo zadowoleni.
Powodzenia.

Marek



----- Original Message -----
From: "ania" <annaweatherwax interia.pl>
To: <pl-sci-weterynaria newsgate.pl>
Sent: Monday, January 29, 2007 7:05 PM
Subject: Obciąć palec? Gdzie?


> Witam serdecznie i z góry dziękuję za wszystkie wypowiedzi chociaż nie
> ukrywam, że najbardziej zależy mi na opiniach osób zamieszkujących rejon
> Opole- Kędzierzyn-Koźle.
> Nasza dwunastoletnia suczka (wilczyca) około dwóch miesięcy temu zaczęła
> intensywnie wylizywać zewnętrzny palec tylnej nogi w okolicy pazura.
> Zrobiła się rana, która zaczęła brzydko pachnieć. Wizyta u weterynarza,
> antybiotyk, pazur odleciał. Wydawało się że już po kłopocie , ale to był
> dopiero początek. Zmagamy się z coraz większą, niegojącą się, nieustannie
> krwawiącą raną (dziurą? rozpadliną?) na opuchłym i bardzo bolącym palcu.
> Prześwietlenie nie wykazało guza, anntybiotyki nie pomagają, maść i
> aerozole również. Od początku sugerowano nam rozwiązanie w postaci odjęcia
> palca. Straciwszy nadzieję na poprawę zaczynamy skłaniać się ku temu
> rozwiązaniu, szczególnie po uświadomieniu nam następstw zbyt długiego
> odwlekania decyzji. I teraz pytanie? Gdzie wykonać zabieg?. Do wyboru mamy
> Kędzierzyn, Koźle, Opole. Proszę o opinie i rady. Nie umiemy się sami
> zdecydować, mamy czas do końca tygodnia bowiem podjęliśmy ostatnią próbę
> leczenia farmakologicznego. Jakie są następstwa takiego zabiegu? Jak długo
> goi się rana pooperacyjna? Bardzo prosimy o pomoc i skierowanie do dobrego
> specjalisty. Ania, Jarek i Miśka.
>

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.weterynaria


From: La Luna <bluelunaUSUN_TO gazeta.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Obci=B1=E6_palec=3F_Gdzie=3F?=
Pewnego wieczoru Mon, 29 Jan 2007 19:05:52 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako ania, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

> Jakie są następstwa takiego zabiegu?

Brak palca ;)
A powaznie mowiac - wszystko zalezy od tego jak rozlegle bedzie musialo byc
ciecie, czy wystarczy usunac wylacznie palec - czy trzeba bedzie ciac
bardziej.
To ze zdjecie rtg nie wykazalo guza - niczego nie oznacza, zmiana
nowotworowa moze byc sama rana.
Dziwi mnie ze nikt nie zrobil posiewu (??) i nie pobral wycinka z rany
(?????) - to juz dawno powinno byc zrobione.
Bo teraz to rozterka - czy zakladac ze to nie jest zmiana nowotworowa i
dawac maly zapas przy amputacji - czy wziac pod uwage nowotwor - i ciac
rozleglej. Mozna teraz pobrac wycinek - ale to znowu kilka dni zwloki
pdczas czekania na wynik. Chyba ze uda sie go szybko uzyskac jakos po
znajomosci.
Gdyby byl posiew - to byloby wiadomo co w tej ranie siedzi - moze jakis
grzyb a moze gronkowiec odporny na wiekszosc antybiotykow i wystarczy
dobrac wlasciwy....

>Jak długo goi się rana pooperacyjna?

Taka?
Zazwyczaj szybko (jelsi bedzie wlasciwie wykonana), problemem jest tylko to
ze pies jest ciezki i bedzie duzy nacisk na lape, ale odpowiedni opatrunek
zalatwi sprawe :)


--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.


From: "Justyna N" <czarnymotyl post.pl>
Subject: Re: Obciąć palec? Gdzie?

Użytkownik "ania" <annaweatherwax interia.pl> napisał w wiadomości
news:epld8t$r8j$2 nemesis.news.tpi.pl...
> Nasza dwunastoletnia suczka (wilczyca) około dwóch miesięcy temu zaczęła
> intensywnie wylizywać zewnętrzny palec tylnej nogi w okolicy pazura.
(ciach)
Wybacz nie chcę Cie straszyć, ale się pospiesz z zabiegiem..
U mojego psa też się tak zaczeło. Po nieskutecznym leczeniu antybiotykami
zdecydowaliśmy się na amputację (badanie histopatologiczne-nowotór), przez
10 miesięcy było wszystko w porządku, a potem nastąpił gwałtowny nawrót :(.
Pieska nie udało się uratować-przeżarło kości..
Rana goi się ok tygodnia do dwóch. Pies nawet nie zauważa braku palca.
Mam nadzieję, że u Twojego będzie wszystko w porządku.
Trzymam kciuki.

--
czarnymotyl post.pl
gg 6451317

"Życie nieświadome nie jest warte tego,
by je przeżyć"
Sokrates



From: "Ilona" <ila magma-net.pl>
Subject: zwężenie tetnicy płucnej
czy ktos ma lub zna psa po zabiegu balonikowania serca?



From: "p47" <p47 bezspamu.list.ru>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_zw=EA=BFenie_tetnicy_p=B3ucnej?=

Użytkownik "Ilona" <ila magma-net.pl> napisał w wiadomości
news:epog5u$al7$1 opal.futuro.pl...
> czy ktos ma lub zna psa po zabiegu balonikowania serca?
>
>

A poza tym dobrze się czujesz?;-)

p47


From: ania <annaweatherwax interia.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Obci=B1=E6_palec_=3F_Ci=B1g_dalszy_=2E?=
Witamy ponownie. Jesteśmy po zabiegu, palec poszedł do badania.
Morfologia niezbyt dobra, bowiem wskazuje na kłopot z krzepliwością
krwi. Za tydzień do kontroli, mamy nadzieję, że intensywna opieka i
"pyszne" w misce spowodują szybką poprawę. Dziękujemy serdecznie za rady
i życzliwość. Pozdrawiamy serdecznie życząc zdrowia wszystkim Państwa
zwierzakom - Ania, Jarek i Miśka.


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Nag=B3a_zmiana_nastawienia_psa?=
Witajcie!!
Od razu proszę nie odsyłać mnie do żadnych podręczników, poradników,
itp. Chciałabym usłyszeć, co członkowie tej grupy mają do powiedzenia na
ten oto temat:
Mój 4-miesięczny piesek z dnia na dzień zaczął mnie mieć w głębokim
poważaniu... Tak, jak dotychczas ładnie słuchał - chodź, zostaw, itd nie
było problemem, tak teraz musze się sporo namęczyć, zanim go przywołam
na spacerze i mam spore nerwy, jeśli chodzi o zjadanie jedzenia
porozrzucanego pod oknami(czy ludzie nie mają w domach
śmietników???!!!). Szukałam przyczyny, bo wiem, że napewno gdzieś był
mój błąd... tylko nie wiem, w którym miejscu go popełniłam - podsuńcie
mi jakieś pomysły! I byłabym wdzięczna także za ewentualne idee
rozwiązania tego problemu.(tylko nie piszcie, proszę, żebym go
prowadzała cały czas na smyczy, bo ten sposób od razu odpda - pies to
nie więzień)

Pozdrawiam,
Lexci.


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Nag=B3a_zmiana_nastawienia_psa?=
P.S
Jeśli ktoś zna bezposredni kontakt(najlepiej mail) z jakimiś treserami
psów(fachowcami), to bardzo prosiłabym o podanie.

Pozdrawiam, Lexci


Sieci osiedlowe w Warszawie


From: ania <annaweatherwax interia.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Nag=B3a_zmiana_nastawienia_psa?=
Witam, bez odsyłania i na podstawie własnych doświadaczeń twierdzę, że
psiak rośnie i jest ciekawy świata, tak bardzo, że nie mieści wszystkich
bodźców jednocześnie. My naszą suczkę nęciliśmy nagrodami. wołaliśmy a
jeśli już przyszła dostawała mnóstwo pochwał , pieszczot i ulubiony
kąsek. Pochwalę się, że metoda była niezwykle skuteczna a stosowana i
utrwalana dała efekt w postaci posłusznego psa. Tak przy okazji:
widywałam sytuacje kiedy nawoływany pies po przyjściu obrywał klapsa czy
smyczą i krzyczano na niego. Jest to jak myślimy najlepsza metoda by
wywołać w zwierzaku odruch: woła mnie to będzie bicie, NIE IDĘ!!!.
Nigdy, NIGDY, nie uderzyliśmy naszego psa. Mam nadzieję, że cierpliwość
i wyrozumiałość da w Twoim przypadku tak samo dobre skutki. Pozdrawiamy
i trzymamy kciuki. Ania i Jarek
Ps. Smycz w warunkach miejskich, w otoczeniu ludzi, wśród których jest
mnóstwo niechętnych psom osób jest nieodzowna. Nasza Miśka nie ma złych
skojarzeń, po prostu gdy trzeba nadstawiamy smycz a ona sama wsuwa
głowę (wiemy,że to na niby :-)). I na koniec, dobry poradnik nie jest
zły :-)).Życzymy powodzenia.


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Nag=B3a_zmiana_nastawienia_psa?=
Tak przy okazji:
> widywałam sytuacje kiedy nawoływany pies po przyjściu obrywał klapsa czy
> smyczą i krzyczano na niego. Jest to jak myślimy najlepsza metoda by
> wywołać w zwierzaku odruch: woła mnie to będzie bicie, NIE IDĘ!!!.
> Nigdy, NIGDY, nie uderzyliśmy naszego psa.

Ja jestem tego samego zdania, jestem zwolenniczką pozytywnych metod
szkolenia, ponieważ Jazzik po ostrzejszej reprymendzie jakby traci
kontakt z otoczeniem i, co gorsza ze mną.

> Ps. Smycz w warunkach miejskich, w otoczeniu ludzi, wśród których jest
> mnóstwo niechętnych psom osób jest nieodzowna. Nasza Miśka nie ma złych
> skojarzeń, po prostu gdy trzeba nadstawiamy smycz a ona sama wsuwa głowę
> (wiemy,że to na niby :-)).

Gdy w pobliżu jest ulica smycz jest obowiązkowa, ale chodzi mi o to, że,
gdy już znajdziemy się w miejscu, gdzie ludzie nie chodzą(mam niedaleko
bloku wieeelki trawnik, ale niestety resztki jedzenia tam docierają ://
), to wtedy chcę go spuścić ze smyczy, aby się wybiegał - każdy pies
tego potrzebuje, żeby móc normalnie funkcjonować. Dziś już jest lepiej,
odzyskuję chyba "dobrą relację z psem" :P

I na koniec, dobry poradnik nie jest zły

Poradniki czytam, mam aktualnie "posłuszeństwo na co dzień" Inki
Sjosten. Może polecilibyście mi jeszcze jakieś godne uwagi książki??



Pozdrawiam,
Lexci.


From: "Panda" <panda sns.pl>
Subject: Re: Nagła zmiana nastawienia psa

> Poradniki czytam, mam aktualnie "posłuszeństwo na co dzień" Inki
> Sjosten. Może polecilibyście mi jeszcze jakieś godne uwagi książki??

No cóż....
pl. - polska
sci. - naukowa
weterynaryjna - dotycząca medycyny wetwrynaryjnej

Nie mogę inaczej jak TYLKO odesłac Cię gdzieś indziej. Bo Twój problem
dotyczy wychowania a nie zdrowia zwierzaka. Nie pomągą tu leki, zabiegi
operacyjne czy podawanie hormonów.....

Wiewióra



From: "Wiewióra" <leczpanda poczta.onet.pl>
Subject: Spotkanie Beagli w Łodzi.
Witam !!

Serdecznie zapraszam wszystkich sympatyków oraz opiekunów psów rasy Beagle
na spacer w parku NA ZDROWIU w niedziele (11.02.07). Zbiórka przed wejściem
głównym do ZOO w Łodzi o godzinie 11.00
To będzie piękny widok -sfora Beagli biegajaca po parku.

Spotkanie ma na celu zintegrowanie opiekunów psów i wymiane doświadczeń w
sposobach ich utrzymania.

Pozdrawiam.
Wojtek Gołacki
panda sns.pl




From: "KD" <kadrel poczta.onet.pl>
Subject: Nivalin- czy ktoś ma i zechce odstąpić?
No własnie, jak w temacie. Chodzi o półrocznego kocurka, który,
niepostrzeżenie wymknał się na balkon, spadł i potrzaskał sobie miednicę.
Tylne łapki raz stawia a raz ciagnie za sobą w róznych pozycjach.
Wetka wypisała recepte na Nivalin ( potrzeba ok. 3 opakowania) ale
opiekunka kota jest w trudnej sytuacji materialnej, pracuje dorywczo, sama
wychowuje dziecko i ma 4 koty-znajdy pod opieką.
Jesli ktoś ma resztki Nivalinu i zechce odstapić- bardzo proszę o kontakt.
kadrel poczta.onet.pl
gg: 5156655



From: "młody" <radeksadlej o2.pl>
Subject: tasiemiec
Witam.
moje znajome mają "kotka" z tasiemcem!!
dwa miesiące temu też miał, ale pan koci doktor przypisał jakieś tabletki i
wszystko miało by ok. a tu niespodzianka. tasio pokazał się oponownie.
powiedzcie mi czy i jak to wytępic?? jakie środki ostrożności?? czy jest to
groźne dla człowieka??
dzieki.



From: "Justyna N" <czarnymotyl post.pl>
Subject: Re: tasiemiec

Użytkownik "młody" <radeksadlej o2.pl> napisał w wiadomości
news:40296$45d07aa7$57cff6aa$18860 news.chello.pl...
> Witam.
> moje znajome mają "kotka" z tasiemcem!!
> dwa miesiące temu też miał, ale pan koci doktor przypisał jakieś tabletki
> i
> wszystko miało by ok. a tu niespodzianka. tasio pokazał się oponownie.
> powiedzcie mi czy i jak to wytępic?? jakie środki ostrożności?? czy jest
> to
> groźne dla człowieka??
> dzieki.
>
Odrobaczyć kota, sprawdzić czy właściciele nie mają, określić skąd kot
złapał ponownie (ew czy poprzednie leczenie przyniosło skutek). Czy kot jest
wychodzący? Ma kontakt z innymi zwierzętami?

--
czarnymotyl post.pl
gg 6451317

"Życie nieświadome nie jest warte tego,
by je przeżyć"
Sokrates



From: "Kama" <kamulec69 o2.pl>
Subject: Re: tasiemiec
> Odrobaczyć kota, sprawdzić czy właściciele nie mają, określić skąd kot
> złapał ponownie (ew czy poprzednie leczenie przyniosło skutek). Czy kot
> jest wychodzący? Ma kontakt z innymi zwierzętami?

źródło już chyba znamy. koleżanka zabierała go do domu poprzednio i teraz. a
u siebie ma innego kocura który wraz z naszym chasał po okolicy... u nas
siedzi w domu. a jak my sie mamy przebadać??
tylko mnie nie strasz...



From: "Justyna N" <czarnymotyl post.pl>
Subject: Re: tasiemiec

Użytkownik "Kama" <kamulec69 o2.pl> napisał w wiadomości
news:6210e$45d0bbe1$540a082d$3701 news.chello.pl...
>> Odrobaczyć kota, sprawdzić czy właściciele nie mają, określić skąd kot
>> złapał ponownie (ew czy poprzednie leczenie przyniosło skutek). Czy kot
>> jest wychodzący? Ma kontakt z innymi zwierzętami?
>
> źródło już chyba znamy. koleżanka zabierała go do domu poprzednio i teraz.
> a u siebie ma innego kocura który wraz z naszym chasał po okolicy... u nas
> siedzi w domu. a jak my sie mamy przebadać??
> tylko mnie nie strasz...
Badania kału pod kątem pasożytów-teoretycznie gdybyście złapali robala to w
kale pojawiają się człony (takie biało-kremowe grudki, coś jakby ryż), ale
można je przegapić. I koniecznie odrobaczyć tamtego kocura.

--
czarnymotyl post.pl
gg 6451317

"Życie nieświadome nie jest warte tego,
by je przeżyć"
Sokrates



Kosmetyki naturalne


From: "p47" <p47 bezspamu.list.ru>
Subject: Re: tasiemiec

Użytkownik "Justyna N" <czarnymotyl post.pl> napisał w wiadomości
news:45d0e6ee$1 news.home.net.pl...
>
> Użytkownik "Kama" <kamulec69 o2.pl> napisał w wiadomości
> news:6210e$45d0bbe1$540a082d$3701 news.chello.pl...
> >> Odrobaczyć kota, sprawdzić czy właściciele nie mają, określić skąd kot
> >> złapał ponownie (ew czy poprzednie leczenie przyniosło skutek). Czy kot
> >> jest wychodzący? Ma kontakt z innymi zwierzętami?
> >
> > źródło już chyba znamy. koleżanka zabierała go do domu poprzednio i
teraz.
> > a u siebie ma innego kocura który wraz z naszym chasał po okolicy... u
nas
> > siedzi w domu. a jak my sie mamy przebadać??
> > tylko mnie nie strasz...
> Badania kału pod kątem pasożytów-teoretycznie gdybyście złapali robala to
w
> kale pojawiają się człony (takie biało-kremowe grudki, coś jakby ryż), ale
> można je przegapić. I koniecznie odrobaczyć tamtego kocura.
>


"Jestem w domu",- rzekł soliter
wygladając z czterech liter..

:-)

p47


From: EwA <sossna poczta.onet.pl>
Subject: Handlarz
Zobaczcie te aukcje. Dwie suczki, prawie szczenieta, podobno niespelna
8-miesieczne lobuz chce pokryc na handel. Jest jakis sposob, zeby go
powstrzymac? Zglosilam naruszenie zasad, ale czy to cos da?
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=165451693
Przy innych jego aukcjach, tez z psami, podane sa numery telefonow: TEL.
504199312 LUB 081 5173490.
Pan zlosliwie odpowiada, ze "w naturze by sie pokryly i ze nikt ich nie
bedzie gwalcil." Moze ktos temu sk*%^&%^## wytlumaczy, ze szczeniat sie
nie kryje.
Pozdr.
EwA


From: Lexci <lexci tlen.pl>
Subject: Re: Handlarz
EwA napisał(a):
> Zobaczcie te aukcje. Dwie suczki, prawie szczenieta, podobno niespelna
> 8-miesieczne lobuz chce pokryc na handel. Jest jakis sposob, zeby go
> powstrzymac? Zglosilam naruszenie zasad, ale czy to cos da?
> http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=165451693
> Przy innych jego aukcjach, tez z psami, podane sa numery telefonow: TEL.
> 504199312 LUB 081 5173490.
> Pan zlosliwie odpowiada, ze "w naturze by sie pokryly i ze nikt ich nie
> bedzie gwalcil." Moze ktos temu sk*%^&%^## wytlumaczy, ze szczeniat sie
> nie kryje.
> Pozdr.
> EwA

Ech, niestety podejrzewam, że nikt mu nic nie zrobi :( Władz takie
sprawy raczej nie interesują... ech, jedyne wyjście, to chyba zgłosić
sie do Związku Kynologicznego(facet twierdzi, że obie suczki są
rodowodowe - muszą więc tam być zarejestrowane)... A tak nawiasem
mówiąc.. ten koleś to jakiś analfabeta - nawet pisać poprawnie nie
potrafi, więc nie dziwię się, że takie głupoty robi... :/
Mam nadzieję, że jednak się uda powstrzymać tego nadgorliwca..

Pozdrawiam,
Lexci.


następna strona