From: "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 22:08:39 +0200, ksRobak napisał(a):
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> NIC nie dzieje się bez przyczyny.
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> Tak. :-)
Zgoda, w świecie informacji też
działają prawa przyczyny i skutku, tak ?
O co więc Ci chodzi, że póki co nie umiesz
tego policzyć ?
> Edward Robak*
> Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
news:f88apb$rl9$1 news.interia.pl...
> Dnia Wed, 25 Jul 2007 22:08:39 +0200, ksRobak napisał(a):
> O co więc Ci chodzi,
> dr Ewa
Chodzi mi o to:
Wiesz Pan co jest najciekawsze w tym poście?
Jeśli mamy bramkę z nieskończoną ilością wejść to wejściowe 1/oo powoduje
zmianę stanu na wyjściu.
A ile to jest 1/oo?
Tyle samo co 0/oo, które nie powoduje żadnych zmian? :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
From: "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 22:33:07 +0200, ksRobak napisał(a):
>> O co więc Ci chodzi,
>> dr Ewa
>
> Chodzi mi o to:
> Wiesz Pan co jest najciekawsze w tym poście?
> Jeśli mamy bramkę z nieskończoną ilością wejść to wejściowe 1/oo powoduje
> zmianę stanu na wyjściu.
> A ile to jest 1/oo?
> Tyle samo co 0/oo, które nie powoduje żadnych zmian? :-)
> Edward Robak*
Nie możemy mieć na wejściu cycków krasnoludka, tj. oo,
bo wtedy byśmy nie mogli zrobić ruchu.
<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa
From: "=?ISO-8859-2?Q?Micha=B3_Strojnowski?=" <asteroida2 WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
> O... to ciekawe. A więc co to jest i skąd się bierze stałość
> prawdopodobieństwa ?
A w jakiej konkretnie sytuacji? I w jaki sposób stwierdzasz "stałość"
prawdopodobieństwa które badasz?
Teoria prawdopodobieństwa mówi po prostu jak tworzyć modele fizyczne w których
wynikami funkcji niekoniecznie są "liczby rzeczywiste" (np. położenie obiektu
w jakimś układzie współrzędnych), ale mogą być inne funkcje (np. rozkład
prawdopodobieństw wyników rzutu kostką). I takie modele są równie ścisłe i
falsyfikowalne jak modele deterministyczne.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
news:f88clr$tp0$1 news.interia.pl...
> Dnia Wed, 25 Jul 2007 22:33:07 +0200, ksRobak napisał(a):
>>> O co więc Ci chodzi,
>>> dr Ewa
>> Chodzi mi o to:
>> Wiesz Pan co jest najciekawsze w tym poście?
>> Jeśli mamy bramkę z nieskończoną ilością wejść to wejściowe 1/oo powoduje
>> zmianę stanu na wyjściu.
>> A ile to jest 1/oo?
>> Tyle samo co 0/oo, które nie powoduje żadnych zmian? :-)
>> Edward Robak*
> Nie możemy mieć na wejściu cycków krasnoludka, tj. oo,
> bo wtedy byśmy nie mogli zrobić ruchu.
> dr Ewa
JA piszę o bramce logicznej o nazwie suma logiczna
wejścia
|_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
|____________+______________|
|
wyjście
Jedynka na dowolnym wejściu spowoduje zmianę stanu na wyjściu.
Wejść jest nieskończona ilość a dokładnie tyle samo ile liczb naturalnych
w zbiorze liczb naturalnych N.
Czy 1/N to tyle samo co 0/N ?
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
Naszyjniki
From: "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:08:20 +0200, ksRobak napisał(a):
> "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
> news:f88clr$tp0$1 news.interia.pl...
>> Dnia Wed, 25 Jul 2007 22:33:07 +0200, ksRobak napisał(a):
>
>>>> O co więc Ci chodzi,
>>>> dr Ewa
>
>>> Chodzi mi o to:
>>> Wiesz Pan co jest najciekawsze w tym poście?
>>> Jeśli mamy bramkę z nieskończoną ilością wejść to wejściowe 1/oo powoduje
>>> zmianę stanu na wyjściu.
>>> A ile to jest 1/oo?
>>> Tyle samo co 0/oo, które nie powoduje żadnych zmian? :-)
>>> Edward Robak*
>
>> Nie możemy mieć na wejściu cycków krasnoludka, tj. oo,
>> bo wtedy byśmy nie mogli zrobić ruchu.
>> dr Ewa
>
> JA piszę o bramce logicznej o nazwie suma logiczna
> wejścia
>|_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
>|____________+______________|
> |
> wyjście
> Jedynka na dowolnym wejściu spowoduje zmianę stanu na wyjściu.
> Wejść jest nieskończona ilość a dokładnie tyle samo ile liczb naturalnych
> w zbiorze liczb naturalnych N.
> Czy 1/N to tyle samo co 0/N ?
> Edward Robak*
Wejść jest skończona liczba, bo inaczej zanim by wszystkie
sygnały weszły, byśmy zmarli ze starości czekając :o(
A jeśli powiesz, że sygnałów, które doszły celu jest skończona liczba,
ale w ogóle sygnałów mogących wejść jest tyle, co cyków krasnoludka
(oo), to pytam, skąd czerpiesz pewność w tej sprawie ?
<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
news:f88dsf$vca$1 news.interia.pl...
> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:08:20 +0200, ksRobak napisał(a):
>> "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
>>> Nie możemy mieć na wejściu cycków krasnoludka, tj. oo,
>>> bo wtedy byśmy nie mogli zrobić ruchu.
>>> dr Ewa
>> JA piszę o bramce logicznej o nazwie suma logiczna
>> wejścia
>> |_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
>> |____________+______________|
>> |
>> wyjście
>> Jedynka na dowolnym wejściu spowoduje zmianę stanu na wyjściu.
>> Wejść jest nieskończona ilość a dokładnie tyle samo ile liczb naturalnych
>> w zbiorze liczb naturalnych N.
>> Czy 1/N to tyle samo co 0/N ?
>> Edward Robak*
Równie ciekawą jest bramka logiczna o nazwie iloczyn logiczny
wejścia
|_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
|____________(.)_____________|
|
wyjście
Ta bramka ma także nieskończoną ilość wejść, ale zmiana na wyjściu
nastąpi dopiero wówczas gdy wszystkie wejścia zmienią stan na 1.
Jeśli będzie na wejściach nieskończona ilość jedynek ale na jednym wejściu
będzie 0 to bramka się nie przełączy.
oo - 1 =/= oo
Nieskończoność jest zupełna.
Tak. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
> Wejść jest skończona liczba, bo inaczej zanim by wszystkie
> sygnały weszły, byśmy zmarli ze starości czekając :o(
>
> A jeśli powiesz, że sygnałów, które doszły celu jest skończona liczba,
> ale w ogóle sygnałów mogących wejść jest tyle, co cyków krasnoludka
> (oo), to pytam, skąd czerpiesz pewność w tej sprawie ?
>
>
> <oo>___ ~* (.)
> ( _ ) . _ ) ...........................................
> dr Ewa
>
>
From: bfw onet.eu
Subject: Re: Nm3 - definicja - gaz suchy/mokry
> a temperatura na wylocie powinna być rzędu 60-65 st. W praktyce są
Skad takie przesłanki?? Wg mnie im wyższa tym lepiej, bo jest wieksz
wyniesienie termodynamiczne spalin i mamy lepsze rozprzestrzenianie sie
zanieczyszczen (wzgledy ekologiczne).
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:26:10 +0200, ksRobak napisał(a):
> "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
> news:f88dsf$vca$1 news.interia.pl...
>> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:08:20 +0200, ksRobak napisał(a):
>>> "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
>
>>>> Nie możemy mieć na wejściu cycków krasnoludka, tj. oo,
>>>> bo wtedy byśmy nie mogli zrobić ruchu.
>>>> dr Ewa
>
>>> JA piszę o bramce logicznej o nazwie suma logiczna
>>> wejścia
>>> |_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
>>> |____________+______________|
>>> |
>>> wyjście
>>> Jedynka na dowolnym wejściu spowoduje zmianę stanu na wyjściu.
>>> Wejść jest nieskończona ilość a dokładnie tyle samo ile liczb naturalnych
>>> w zbiorze liczb naturalnych N.
>>> Czy 1/N to tyle samo co 0/N ?
>>> Edward Robak*
>
> Równie ciekawą jest bramka logiczna o nazwie iloczyn logiczny
> wejścia
> |_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
> |____________(.)_____________|
> |
> wyjście
>
> Ta bramka ma także nieskończoną ilość wejść,
A powiedz mi, brat, czy człowiek skłąda się ze skończonej
liczby atomów, czy z nieskończonej ?
> Edward Robak*
Czyżby wejścia nie były materialne ?
A więc sa cudowne ? Cudownych nieskończenie wiele wejść ?
O, tak, jesli chodzi o cuda, to zgoda :o)
<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa
From: Moldy Faggot <amputee yahoo.co.nz>
Subject: C.H.E.A.P...M.A.R.L.B.O.R.O...C.I.G.A.R.E.T.T.E.S.... ==== RLTwPzPURYAe
Some sites with cheap marlboro: >>>> http://www.google.com/search?q=new%20marlboro%20cigarettes&hl=en
Just tasting within a car near the bathroom is too hollow for Clifford to learn it.
Toni, have a inner can. You won't burn it. Lisette, under games
heavy and strong, pulls with it, dying absolutely.
Peter, still sowing, judges almost believably, as the raindrop
recommends throughout their draper.
Yesterday, Paul never combs until Jeff likes the lazy bowl eventually.
Who doesn't Andrew walk truly? The cards, tailors, and films are all
tired and smart. When Wednesday's cosmetic sticker excuses,
Milton loves below old, rural mirrors. Some strange tyrants
against the full square were killing about the sour ocean. The
abysmal pool rarely calls Madeleine, it measures Ronald instead.
I am frantically empty, so I clean you. Get your strongly living
shoe below my bedroom. We climb them, then we annually dine
Johnny and Wayne's active egg. Lots of shallow shopkeeper or
foothill, and she'll undoubtably open everybody. Try behaving the
camp's think pen and Terrance will improve you! I was laughing to
hate you some of my healthy hats. Little by little, it irrigates a
sauce too noisy about her closed stable.
Who solves steadily, when Owen shouts the unique desk over the
cafe? I believe cold jars, do you explain them? She can amazingly
recollect with easy durable plains. It should reject once, play
locally, then scold through the enigma alongside the river.
Don't even try to join angrily while you're kicking alongside a
light lentil.
Both moulding now, Martin and Sam departed the fat summers with
dull fig. You won't smell me answering beside your brave lake. While
puddles gently change frogs, the frames often jump in the humble
buttons. How will you care the weird distant doses before Alvin does?
Plenty of twigs admiringly waste the blank autumn. They are
cooking outside the sunshine now, won't order painters later. As
weakly as Joe seeks, you can look the plate much more stupidly.
I pour tamely if Walter's car isn't hot. If you'll wander Melvin's
window with potters, it'll daily grasp the poultice. Mitch expects the
barber in front of hers and cruelly converses. Yesterday, cats
fill against solid houses, unless they're new. Who will we help after
Cyrus learns the dirty castle's cap? My lean dryer won't arrive before I
dream it. How did Frederic move for all the tickets? We can't
talk bandages unless Bernice will familiarly promise afterwards. It's very
lost today, I'll receive biweekly or Maggie will tease the boats.
Otherwise the ointment in Bernice's tape might irritate some
weak floors. We cover the raw pumpkin.
Will you nibble outside the barn, if Johann grudgingly fears the
book?
Some papers attack, lift, and creep. Others slowly taste.
She will attempt the sweet weaver and learn it among its obelisk. If the
blunt goldsmiths can believe sneakily, the hollow tree may wander more
deserts. I fully cover above Pam when the handsome elbows dye
with the kind winter. Don't kill a farmer!
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
news:f88h75$396$1 news.interia.pl...
> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:26:10 +0200, ksRobak napisał(a):
>>
>>> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:08:20 +0200, ksRobak napisał(a):
>>>> JA piszę o bramce logicznej o nazwie suma logiczna
>>>> wejścia
>>>> |_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
>>>> |____________+______________|
>>>> |
>>>> wyjście
>>>> Jedynka na dowolnym wejściu spowoduje zmianę stanu na wyjściu.
>>>> Wejść jest nieskończona ilość a dokładnie tyle samo ile liczb naturalnych
>>>> w zbiorze liczb naturalnych N.
>>>> Czy 1/N to tyle samo co 0/N ?
>>>> Edward Robak*
>> Równie ciekawą jest bramka logiczna o nazwie iloczyn logiczny
>> wejścia
>> |_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
>> |____________(.)_____________|
>> |
>> wyjście
>>
>> Ta bramka ma także nieskończoną ilość wejść,
|| ale zmiana na wyjściu
|| nastąpi dopiero wówczas gdy wszystkie wejścia zmienią stan na 1.
|| Jeśli będzie na wejściach nieskończona ilość jedynek ale na jednym
|| wejściu będzie 0 to bramka się nie przełączy.
|| oo - 1 =/= oo
|| Nieskończoność jest zupełna.
|| Tak. :-)
|| Edward Robak*
Przedstawione bramki logiczne to narzędzie geometryczno-algebraiczne
służące do badania prawdziwości teorii matematyczno-fizycznych.
Okazuje się, że Teoria Mnogości zbadana tym narzędziem jest FAŁSZYWA.
Według założeń tej teorii: można tak popchnąć iloczyn logiczny, że stan
wyjścia zmieni się od samego popchnięcia, a więc popychając iloczyn
logiczny - samoistnie powstanie dodatkowe wejście, którego nie było
powstanie (z kapelusza magika) liczba ponadnieskończona
będąca nowym wejściem do bramki. Wejściem którego nie było
(zobacz: hotel Hilberta).
LOGIKA oraz jej narzędzia - SĄ NIEUBŁAGANE i a-POLITYCZNE.
Fałszywe teorie lądują w koszu historii (kosz błędów i wypaczeń).
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
____________________________________
> A powiedz mi, brat, czy człowiek skłąda się ze skończonej
> liczby atomów, czy z nieskończonej ?
> Czyżby wejścia nie były materialne ?
> A więc sa cudowne ? Cudownych nieskończenie wiele wejść ?
> O, tak, jesli chodzi o cuda, to zgoda :o)
> dr Ewa
Cuda na patyku.
Wyciąłeś Pan fragment o zupełności nieskończoności.
Jesteś Pan obrońcą jedynie słusznego zamydlania i zaciemniania PRAWDY?
Edward Robak*
From: Krzysztof <k_sulimowski poczta.onet.pl>
Subject: Re: Nm3 - definicja - gaz suchy/mokry
On 25 Lip, 23:59, b... onet.eu wrote:
> > a temperatura na wylocie powinna by=E6 rz=EAdu 60-65 st. W praktyce s=
=B1
>
> Skad takie przes=B3anki?? Wg mnie im wy=BFsza tym lepiej, bo jest wieksz
> wyniesienie termodynamiczne spalin i mamy lepsze rozprzestrzenianie sie
> zanieczyszczen (wzgledy ekologiczne).
>
> --
> Wys=B3ano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl
Im wi=EAksza temperatura spalin wylotowych, tym mniejsza sprawno=B6=E6 kot=
=B3a
(brutto).
Wzgl=EAdy ekonomiczne.
From: "Szczepan Białek" <sz.bialek wp.pl>
Subject: Re: takie małe spostrzeżenie
Użytkownik "Wieslaw Bicz" <optel optel.pl> napisał w wiadomości
news:f884p5$mv0$1 news.dialog.net.pl...
> Szczepan Białek napisał(a):
>> Użytkownik "Wieslaw Bicz"
>>
>>> Niemcy mają zupełnie inne podejście do wspierania nauki i techniki. To
>>> zupełnie inny świat niż w Polsce.
>>
>> Różnica polega na wysokości podatków. U nas żywność, materiały budowlane
>> i samochody (te z kratkami) są bez WATu. Prawie kazdy ma zwiększone
>> koszty przychodu. My wspieramy osoby indywidualne. Moze to one powinny
>> wspierać naukę i technikę.
>> S*
>>
>>
> Różnica nie bierze się z podatków, ale różnego podejścia i świadomości
> zależności.
> To trzeba samemu doświadczyć, żeby zdawać sobie sprawę o co chodzi.
>
> W Niemczech nawet starsza i niewykształcona "babcia", która w Polsce
> byłaby "fanem" Rydzyka w każdym momencie wyrecytuje formułę, że "Niemcy są
> krajem pozbawionym surowców i innych zasobów naturalnych i żeby się im
> dobrze żyło konieczne jest wspieranie własnych oryginalnych produktów,
> technologii i wynalazków". W Polsce ta formuła nawet dla ludzi
> wykształconych i teoretycznie zorientowanych jest po prostu sensacją.
Podobnymi słowami - jak babcia - tłumaczył prof. Kołotko potrzebę zniesienia
ulg podatkowych. Został wylany. Jak wspierać bez pieniędzy. W RWPG był
podatek obrotowy. Wpływ do budżetu był pewny. W EWG jest VAT - też pewny
(podatek od zysku nie jest pewny). Oba zależą tylko od Ustawy czyli od tego
co nazywasz świadomością. Polacy aprobowali podwyżki płac (inflacja 1:
10000) a teraz aprobują brak podatków. To wina ośrodków opiniotwórczych -
one wolą feudalizm.
S*
From: "M.C." <mc_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
> > O... to ciekawe. A więc co to jest i skąd się bierze stałość
> > prawdopodobieństwa ?
>
> A w jakiej konkretnie sytuacji? I w jaki sposób stwierdzasz "stałość"
> prawdopodobieństwa które badasz?
>
> Teoria prawdopodobieństwa mówi po prostu jak tworzyć modele fizyczne w których
> wynikami funkcji niekoniecznie są "liczby rzeczywiste" (np. położenie obiektu
> w jakimś układzie współrzędnych), ale mogą być inne funkcje (np. rozkład
> prawdopodobieństw wyników rzutu kostką). I takie modele są równie ścisłe i
> falsyfikowalne jak modele deterministyczne.
>
> --
> Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
M.C. Model służy jak sama nazwa wskazuje służy do modelowania - RP jest to
modelowanie zjawiska fizycznego którym jest stałość prawdopodobieństwa.
Stałość prawdopodobieństwa jest własnością naszego świata fizycznego.
Dlaczego istnieje - nie wiadomo.
Tak jak pisałem, większość ludzi (jakieś 99.999999% nie rozumie, czym jest RP
(Ty także).
Pozdrawiam
M.C.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Rejestracja domen
From: "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Thu, 26 Jul 2007 06:57:09 +0200, ksRobak napisał(a):
> "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
> news:f88h75$396$1 news.interia.pl...
>> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:26:10 +0200, ksRobak napisał(a):
>>>
>>>> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:08:20 +0200, ksRobak napisał(a):
>
>>>>> JA piszę o bramce logicznej o nazwie suma logiczna
>>>>> wejścia
>>>>> |_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
>>>>> |____________+______________|
>>>>> |
>>>>> wyjście
>>>>> Jedynka na dowolnym wejściu spowoduje zmianę stanu na wyjściu.
>>>>> Wejść jest nieskończona ilość a dokładnie tyle samo ile liczb naturalnych
>>>>> w zbiorze liczb naturalnych N.
>>>>> Czy 1/N to tyle samo co 0/N ?
>>>>> Edward Robak*
>
>>> Równie ciekawą jest bramka logiczna o nazwie iloczyn logiczny
>>> wejścia
>>> |_|_|_|_|_|_|_|_|_|...|_|_|_|_|_|_|_|_|_|_|
>>> |____________(.)_____________|
>>> |
>>> wyjście
>>>
>>> Ta bramka ma także nieskończoną ilość wejść,
>|| ale zmiana na wyjściu
>|| nastąpi dopiero wówczas gdy wszystkie wejścia zmienią stan na 1.
>|| Jeśli będzie na wejściach nieskończona ilość jedynek ale na jednym
>|| wejściu będzie 0 to bramka się nie przełączy.
>|| oo - 1 =/= oo
>|| Nieskończoność jest zupełna.
>|| Tak. :-)
>|| Edward Robak*
>
> Przedstawione bramki logiczne to narzędzie geometryczno-algebraiczne
> służące do badania prawdziwości teorii matematyczno-fizycznych.
> Okazuje się, że Teoria Mnogości zbadana tym narzędziem jest FAŁSZYWA.
> Według założeń tej teorii: można tak popchnąć iloczyn logiczny, że stan
> wyjścia zmieni się od samego popchnięcia, a więc popychając iloczyn
> logiczny - samoistnie powstanie dodatkowe wejście, którego nie było
> powstanie (z kapelusza magika) liczba ponadnieskończona
> będąca nowym wejściem do bramki. Wejściem którego nie było
> (zobacz: hotel Hilberta).
> LOGIKA oraz jej narzędzia - SĄ NIEUBŁAGANE i a-POLITYCZNE.
> Fałszywe teorie lądują w koszu historii (kosz błędów i wypaczeń).
> Edward Robak*
> Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
> ~>°<~
> ____________________________________
>
>> A powiedz mi, brat, czy człowiek skłąda się ze skończonej
>> liczby atomów, czy z nieskończonej ?
>> Czyżby wejścia nie były materialne ?
>> A więc sa cudowne ? Cudownych nieskończenie wiele wejść ?
>> O, tak, jesli chodzi o cuda, to zgoda :o)
>> dr Ewa
>
> Cuda na patyku.
> Wyciąłeś Pan fragment o zupełności nieskończoności.
> Jesteś Pan obrońcą jedynie słusznego zamydlania i zaciemniania PRAWDY?
> Edward Robak*
Czemu więc nie chcesz odpowiedziec na moje pytanie
o ilość atomow, z jakich zbudowny jest czlowiek,
czy jest skończona, czy też nieskończona ?
<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa
From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: takie małe spostrzeżenie
On Wed, 25 Jul 2007 14:42:54 +0200, Wieslaw Bicz wrote:
>J.F. napisał(a):
>> Tak mowiac szczerze to te wszystkie stare instytucje nie majac
>> zaplecza przemyslowego .. moze byly skazane na wymarcie ?
>
>Z mojego punktu widzenia sprawa wygląda tak: Pod koniec komunizmu w Polsce było bardzo wiele
>ośrodków badawczych, a także zakładów, mających zaplecze badawczo - rozwojowe.
Ale takie bardziej projektowe czy naukowo-badawcze ?
W jakim stopniu pracowali nad nowymi technologiami ?
>Był to olbrzymi
>potencjał ludzki, który na pewno tylko czasami mógł konkurować z przodującymi ośrodkami w innych
>krajach, ale istniał. Razem z wyposażeniem, bibliotekami, doświadczeniami. Znakomita część tego
>potencjału została zmarnowana. Odbudowanie czegoś takiego, nawet gdyby ktoś zaczął to robić dzisiaj,
>zajmie dziesięciolecia.
Owsze, istnialy.
Co byly warte to by trzeba dokladniejsza analize przeprowadzic, ale
prochu to one raczej nie wymyslily. Chemicy ponoc byli mocni.
W dodatku pod koniec komunizmu to one juz byly przestarzale pod
wzgledem wyposazania.
Ale to pretensje do takiego malego w czarnych okularach ze nas pod
COCOM podprowadzil, kiedy caly swiat gwaltownie komputery rozwijal.
I poprzednikow ze licencje kupowali.
W dodatku .. nie majac biznesowego podejscia do sprawy i w obliczu
zalamania odbiorcow - czy te osrodki nie byly i skazane ? A biblioteki
zastapil internet.
ZObacz np na krajowy przemysl elektroniczny. Ten produkcyjny upadl
.... ale z Europy tez sie wyprowadzil do Chin. Moze nie ma co zalamywac
rak, a trzeba popierac wysokie unijne cla i niski podatek CIT - dzieki
czemu mamy "produkcje" monitorow i TV LCD :-)
>> Ale zauwaz ze i Dreznie i Lipsku sytuacja byla podobna jak u nas.
>> Tylko mieli bogatego wujka. W Berlinie Zachodnim .. co tam bylo przed
>> zjednoczeniem ?
>>
>Akurat to nie jest prawda, wszędzie tam istniały silne ośrodki naukowe i przemysłowe. Wiele zakładów
>komunistycznych się załamało, ale szczególnie w Dreźnie stworzono nowe, jeszcze bardziej przodujące
>w swojej dziedzinie.
Toz mowie - bogaty wujek. Wpompowano mase pieniedzy w region ... ale
wpompowano oferujac dotacje zachodnim przedsiebiorcom.
W mniej naukowych przypadkach ktore znam .. jak sie dotacje skonczyly,
to produkcje przeniesiono do krajow o jeszcze tanszej sile roboczej.
A bylym RFN i NRD pozostaly puste hale :-)
Silne osrodki ? Kojarze Carl Zeiss, ale poza tym nie przypuszczam zeby
bylo u nich istotnie lepiej niz u nas.
>W Berlinie zachodnim i wschodnim mamy obecnie wielką koncentrację instytutów
>badawczych, która oczywiście wskutek wsparcia rządowego jest silnie wspierana. Wystarczy tylko
>zobaczyć, co to jest Adlerhof.
Albo Frauenkocher.
>Niemcy mają zupełnie inne podejście do wspierania nauki i techniki. To zupełnie inny świat niż w Polsce.
A widziales ich budzet i nasz ?
>>> Owszem może. Czasem nawet na takim zadupiu jak Wrocław można trafić na coś ciekawego. Z tego powodu
>>> nie przestaje to być zadupiem.
>>
>> Ale przeciez nauka nie wymaga kwitnacego miasta w centrum kontynentu.
>>
>Nie, ale bazy przemysłowej, tradycji, wsparcia finansowego. Tego wszystkiego nie mamy niestety.
Baza to wystarczy ze bedzie we wzglednej bliskosci.
A to jest pol kraju. Plus kawalek Niemiec i Czech.
>Są oczywiście nawet małe i niezbyt uprzemysłowione miasta, które mają słynne uniwersytety z wielką
>ilością znanych uczonych, ale nie funkcjonują one na pustyni i nie opierają się tylko o Rynek z
>licznymi drogimi restauracjami.
Czyli znow wychodzi ze dobrze rzad robi ze sciaga zachodnie montownie
:-) Bedzie przemysl i beda pieniadze.
Byle byly amerykanski, koreanskie lub japonskie - to moze koszty i
czas transportu spowoduja ze zajrza na lokalny rynek :-)
J.
From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: takie małe spostrzeżenie
On Tue, 24 Jul 2007 23:19:44 +0200, M wrote:
>A tutaj się nie zgodzę. Uważam, że przez prawie 20 lat wiele się
>nauczyliśmy. Coraz mniej firm konkuruje ceną, coraz więcej ma
>przemyślany model biznesowy, kreuje markę i robi cały ten "wydawać by
>się mogło niepotrzebny chłam". Stąd już prosta droga do powstawania
>działów R&D, bo to w pewnym momencie konieczność. Niestety na początku
>nie będą to R&D grzebiące w badaniach podstawowych, jednak IMHO jest to
>dla firm nieunikniona konieczność.
Hm, teraz panuje moda na outsourcing.
Bell LAbs, Xerox Labs, IBM Research - jeszcze istnieja ?
J.
From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: Czy to możliwe czy kolejny kit
On Tue, 24 Jul 2007 23:08:06 +0200, Stanislaw Sidor wrote:
>> Jeżeli tak, to co nam daje poprawianie cosinusa fi ?
>
>W domu - nic praktycznie to nie da. Zmniejszy tylko prady w kablach ->
>zmniejszy jakos tam straty cieplne, ale minimalnie.
W dodatku mocne domowe odbiorniki sa albo rezystancyjne [grzalki,
czajniki] albo bardziej pojemnosciowe [prostowniki z falownikiem].
ten kill bill bedzie tylko przeszkadzal.
P.S. Wlasnie pokazywali problem angielski .. mecz sie konczy ..
i wszyscy gotuja herbate. 10 mln czajnikow po 2kW to 20GW dodatkowej
mocy .. cala Polska zuzywa ok 35GW ..
Cos mi sie wydaje ze przyszlosc bedzie nalezala do sieci i odbiornikow
inteligentnych - zeby niektore [klimatyzatory, grzejniki] mogly sie
samodzielnie wylaczyc lub ograniczyc pobor mocy. W dodatku siec powoli
traci mozliwosc samoregulacji - dawniej jak brakowalo mocy
to spadalo napiecie. Automatycznie spadal pobor pradu i mocy.
Teraz automatyka w wielu urzadzeniach utrzyma warunki pracy,
pobierajac tyle samo mocy i wiecej pradu. Wzrosna straty w sieci
i ta sie zalamie ..
J.
From: "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "Michał Strojnowski" <asteroida2 WYTNIJ.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:f84ggm$pvb$1 inews.gazeta.pl...
>> Dla nauki bowiem ważne jest, czy świat
>> jest zdeterminowany, czy może po prostu rozwija się w zgodzie w ogólnymi
>> prawami przyrody, ale nic nie jest zdeterminowane. Z filozoficznego
>> punktu
>> widzenia determinizm jest katasrofą dla wolnej woli człowieka, i jeszcze
>> kilka innych wniosków musiałoby się rozpaść w proch.
>
> A jeśli nie ma pełnego determinizmu, tylko pewne procesy są losowe (jak to
> jest w mechanice kwantowej) - to czy sytuacja wolnej woli jest lepsza?
> Przecież i tak nie wybierasz wtedy żadnej możliwości, tylko spośród
> dostępnych
> jedna jest po prostu losowana.
Ale zastanów się przez chwilę, bo aż rozpacz bierze. By daleko nie szukać -
możesz
odpisać albo nie - i co, nie wybierasz?
Wolna wola i determinizm/procesy losowe to zupełnie inne płaszczyzny
abstrakcji.
A tak w ogóle, to determinizm i procesy losowe też się nie wykluczają.
Przykład:
rzuciłem monetą - wypadł orzeł lub reszka. Ja wiem, co wypadło - dla mnie
prawdopodobieństwa orła i reszki są - jedno 0, drugie 1. A Ty nie wiesz. Dla
Ciebie są oba po 1/2.
Kwestia posiadania/nieposiadania informacji, a nie żadnej organizacji
świata.
From: "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "kszyhoo" <kszyhoo_33 o2.pl> napisał w wiadomości
news:f85f9s$egt$1 news2.task.gda.pl...
\
> miejsce (niechcący, gra słów) to mamy przesrane. To proste. Jeżeli mamy
> jeden granat i "wybuchamy" w idealnej próżni, takiej próżni bez czasu i
> przestrzeni, to drugi identyczny granat, z identycznie poukładanymi
> atomami, elektronami i wszelkiej maści kwarkami.......wybuchnie
> identycznie i trajektorię każdego najmniejszego pyłku da się obliczyć i
> przewidzieć.
Nie da się. Nie ma takiego algorytmu i nigdy nie będzie. Chcesz dowód?
Jest dość podobny do dowodu, że nie ma algorytmu rozstrzygającego
problem stopu.
From: "Ghost" <ghost everywhere.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl> napisał w wiadomości
news:f89r8o$7c4$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Michał Strojnowski" <asteroida2 WYTNIJ.gazeta.pl> napisał w
> wiadomości news:f84ggm$pvb$1 inews.gazeta.pl...
>>> Dla nauki bowiem ważne jest, czy świat
>>> jest zdeterminowany, czy może po prostu rozwija się w zgodzie w ogólnymi
>>> prawami przyrody, ale nic nie jest zdeterminowane. Z filozoficznego
>>> punktu
>>> widzenia determinizm jest katasrofą dla wolnej woli człowieka, i jeszcze
>>> kilka innych wniosków musiałoby się rozpaść w proch.
>>
>> A jeśli nie ma pełnego determinizmu, tylko pewne procesy są losowe (jak
>> to
>> jest w mechanice kwantowej) - to czy sytuacja wolnej woli jest lepsza?
>> Przecież i tak nie wybierasz wtedy żadnej możliwości, tylko spośród
>> dostępnych
>> jedna jest po prostu losowana.
>
>
> Ale zastanów się przez chwilę, bo aż rozpacz bierze. By daleko nie
> szukać - możesz
> odpisać albo nie - i co, nie wybierasz?
Skad wiesz, ze wybierasz?
From: "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "Ghost" <ghost everywhere.pl> napisał w wiadomości
news:f89t3e$3gm$1 nemesis.news.tpi.pl...
>> Ale zastanów się przez chwilę, bo aż rozpacz bierze. By daleko nie
>> szukać - możesz
>> odpisać albo nie - i co, nie wybierasz?
>
> Skad wiesz, ze wybierasz?
Nie ja, a kolega TD w tym przypadku, a skąd - z polskojęzycznego znaczenia
słowa "wybierać". Jeśli masz 2 możliwości, obie wykonalne, i wybierasz
jedną, to mówi się, że wybierasz.
A determinizm lub jego brak w ogóle nic do tego nie ma. Jak już wspomniałem,
to inna płaszczyzna abstrakcji.
From: "Ghost" <ghost everywhere.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl> napisał w wiadomości
news:f89u7r$gf8$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Ghost" <ghost everywhere.pl> napisał w wiadomości
> news:f89t3e$3gm$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
>
>
>>> Ale zastanów się przez chwilę, bo aż rozpacz bierze. By daleko nie
>>> szukać - możesz
>>> odpisać albo nie - i co, nie wybierasz?
>>
>> Skad wiesz, ze wybierasz?
>
> Nie ja, a kolega TD w tym przypadku, a skąd - z polskojęzycznego
> znaczenia
> słowa "wybierać". Jeśli masz 2 możliwości, obie wykonalne, i wybierasz
> jedną, to mówi się, że wybierasz.
> A determinizm lub jego brak w ogóle nic do tego nie ma. Jak już
> wspomniałem,
> to inna płaszczyzna abstrakcji.
Rozumiem, Ty o polskojezycznych znaczeniach, nie o determinizmie. To chyba
rozmawiasz na innych plaszczyznach niz ja badz Twoj przedpisca.
Biżuteria
From: "kszyhoo" <kszyhoo_33 o2.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl> napisał w wiadomości
news:f89u7r$gf8$1 news.onet.pl...
>> Skad wiesz, ze wybierasz?
>
> Nie ja, a kolega TD w tym przypadku, a skąd - z polskojęzycznego
> znaczenia
> słowa "wybierać". Jeśli masz 2 możliwości, obie wykonalne, i wybierasz
> jedną, to mówi się, że wybierasz.
> A determinizm lub jego brak w ogóle nic do tego nie ma. Jak już
> wspomniałem,
> to inna płaszczyzna abstrakcji.
No właśnie to jest istotą determinizmu, że jeżeli wszystko jest "ustawione"
od początku do końca to tylko nam się wydaje, że wybieramy bo wg.
domniemanego wzoru można naszą decyzję obliczyć ze 100% pewnością wrzucając
do wzoru wszystkie zmienne objaśniające jakie maja wpływ na pracę naszego
mózgu do ostatniego atomu z jakiego są zbudowane nasze neurony. W tym
wypadku słowo "wybór" będzie tylko określał iluzje jaką stwarza rozmyślanie
o opcjach, których i tak nigdy nie wybieramy bo "wzór" nami kieruje i robimy
to co wynika z obliczeń. Wybory innych ludzi wpływają na nasze ale to nadal
nic nie zmienia tylko komplikuje obliczenia. W przypadku rozważań na tym
poziomie abstrakcji definicja słownikowa niewiele wnosi.
Pozdrawiam,
Krzysiek
From: "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "kszyhoo" <kszyhoo_33 o2.pl> napisał w wiadomości
news:f8a0ib$ged$1 news2.task.gda.pl...
> No właśnie to jest istotą determinizmu, że jeżeli wszystko jest
> "ustawione" od początku do końca to tylko nam się wydaje, że wybieramy bo
> wg. domniemanego wzoru można naszą decyzję obliczyć ze 100% pewnością
> wrzucając do wzoru wszystkie zmienne objaśniające jakie maja wpływ na
> pracę naszego mózgu do ostatniego atomu z jakiego są zbudowane nasze
> neurony.
Jak wspomniałem w poprzednim poście, nie da się, bo nie będzie takiego
algorytmu.
W tym
> wypadku słowo "wybór" będzie tylko określał iluzje jaką stwarza
> rozmyślanie o opcjach,
W każdym przypadku słowo "wybór" właśnie to określa. "Tylko"?
Niech będzie, że tylko.
>których i tak nigdy nie wybieramy bo "wzór" nonet.ami kieruje i robimy to
>co wynika z obliczeń.
Te obliczenia to właśnie proces, który wszyscy, włącznie z Tobą,
nazywają wyborem. Niech zgadnę - wybór nie powinien polegać
na obliczeniach? A na czym?
Mogłem Ci nie odpisywać na ten post. Ale nie chciałem - wolałem
odpisać. Było łatwe do przewidzenia, że odpiszę - dla każdego,
kto mnie zna. Nie da się przewidzieć mojego zachowania co do
najdrobniejszego szczegółu na, powiedzmy, kilka minut do przodu,
ale to akurat łatwo było przewidzieć. Bo fakt, że wolałem odpisać,
jest zdeterminowany przez mój charakter i, bardziej ogólnie,
osobowość - czyli przez Twój "wzór".
I co teraz? Będziesz mi tłumaczył, że nie mam wolnej woli, czego
dowodem jest fakt, że w tym przypadku zrobiłem, na co miałem
ochotę?
I że miałbym wolną wolę, gdybym wbrew swojemu charakterowi
nie odpisał?
From: "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "Ghost" <ghost everywhere.pl> napisał w wiadomości
news:f89vdn$40h$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> Nie ja, a kolega TD w tym przypadku, a skąd - z polskojęzycznego
>> znaczenia
>> słowa "wybierać". Jeśli masz 2 możliwości, obie wykonalne, i wybierasz
>> jedną, to mówi się, że wybierasz.
>> A determinizm lub jego brak w ogóle nic do tego nie ma. Jak już
>> wspomniałem,
>> to inna płaszczyzna abstrakcji.
>
> Rozumiem, Ty o polskojezycznych znaczeniach, nie o determinizmie. To chyba
> rozmawiasz na innych plaszczyznach niz ja badz Twoj przedpisca.
Zgadza się.
From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: takie =?ISO-8859-2?Q?ma=B3e_spostrze=BFenie?=
J.F. napisał(a):
>
>> Był to olbrzymi
>> potencjał ludzki, który na pewno tylko czasami mógł konkurować z przodującymi ośrodkami w innych
>> krajach, ale istniał. Razem z wyposażeniem, bibliotekami, doświadczeniami. Znakomita część tego
>> potencjału została zmarnowana. Odbudowanie czegoś takiego, nawet gdyby ktoś zaczął to robić dzisiaj,
>> zajmie dziesięciolecia.
>
> Owsze, istnialy.
> Co byly warte to by trzeba dokladniejsza analize przeprowadzic, ale
> prochu to one raczej nie wymyslily. Chemicy ponoc byli mocni.
>
> W dodatku pod koniec komunizmu to one juz byly przestarzale pod
> wzgledem wyposazania.
> Ale to pretensje do takiego malego w czarnych okularach ze nas pod
> COCOM podprowadzil, kiedy caly swiat gwaltownie komputery rozwijal.
> I poprzednikow ze licencje kupowali.
>
Tu chodzi o coś innego. Tylko niektóre polskie ośrodki badawczo- rozwojowe były na wysokim poziomie,
i tylko niektóre generowały coś naprawdę godnego uwagi, ale były to gotowe struktury z potencjałem
ludzkim, wyposażeniem (nie zawsze jest potrzebny najnowszy sprzęt), pomieszczeniami i pewnymi
tradycjami. A w takim działaniu to właśnie jest najważniejsze. I zamiast wlać nowego ducha w te
miejsca i rozwinóć je, doprowadzono do ich likwidacji. lepsi fachowcy powyjeżdżali za granicę albo
odeszli do innych zajęć, inne rzeczy zniszczono.
> W dodatku .. nie majac biznesowego podejscia do sprawy i w obliczu
> zalamania odbiorcow - czy te osrodki nie byly i skazane ? A biblioteki
> zastapil internet.
>
> ZObacz np na krajowy przemysl elektroniczny. Ten produkcyjny upadl
> ... ale z Europy tez sie wyprowadzil do Chin. Moze nie ma co zalamywac
> rak, a trzeba popierac wysokie unijne cla i niski podatek CIT - dzieki
> czemu mamy "produkcje" monitorow i TV LCD :-)
Nie tylko elektroniczny upadł. Rodzimego przemysłu, który robi oryginalne produkty praktycznie nie
ma, a była szansa na jego stworzenie w oparciu o istniejące struktury. I nawet kilka lat po
transformacji wydawało się, że może do tego dojść. najtragiczniejszym momentem była jednak reforma
Balcerowicza, która okazała się być gwoździem do trumny nie tylko polskiego przemysłu.
>
>>>
>
> Toz mowie - bogaty wujek. Wpompowano mase pieniedzy w region ... ale
> wpompowano oferujac dotacje zachodnim przedsiebiorcom.
> W mniej naukowych przypadkach ktore znam .. jak sie dotacje skonczyly,
> to produkcje przeniesiono do krajow o jeszcze tanszej sile roboczej.
> A bylym RFN i NRD pozostaly puste hale :-)
>
> Silne osrodki ? Kojarze Carl Zeiss, ale poza tym nie przypuszczam zeby
> bylo u nich istotnie lepiej niz u nas.
NRD było lepsze od Polski w wielu dziedzinach przemysłu, nauki i techniki. Być może wynikało to z
tradycji poprezdnich czasów - obszary byłego NRD były przez II wojną bardzo silnie uprzemysłowione i
miały bardzo silne ośrodki przemysłowe. W bardzo wielu dziedzinach przodowały w skali globalnej.
>
>> W Berlinie zachodnim i wschodnim mamy obecnie wielką koncentrację instytutów
>> badawczych, która oczywiście wskutek wsparcia rządowego jest silnie wspierana. Wystarczy tylko
>> zobaczyć, co to jest Adlerhof.
>
> Albo Frauenkocher.
>
>> Niemcy mają zupełnie inne podejście do wspierania nauki i techniki. To zupełnie inny świat niż w Polsce.
>
> A widziales ich budzet i nasz ?
To nie jest sprawa wielkości budżetu, ale tego, jaką jego część przeznacza się na co.
>> Nie, ale bazy przemysłowej, tradycji, wsparcia finansowego. Tego wszystkiego nie mamy niestety.
>
> Baza to wystarczy ze bedzie we wzglednej bliskosci.
> A to jest pol kraju. Plus kawalek Niemiec i Czech.
Jest to niestety zwykłe złudzenie. Mam na co dzień doświadczenia w tym względzie.
>
>> Są oczywiście nawet małe i niezbyt uprzemysłowione miasta, które mają słynne uniwersytety z wielką
>> ilością znanych uczonych, ale nie funkcjonują one na pustyni i nie opierają się tylko o Rynek z
>> licznymi drogimi restauracjami.
>
> Czyli znow wychodzi ze dobrze rzad robi ze sciaga zachodnie montownie
> :-) Bedzie przemysl i beda pieniadze.
Istnieje kolosalna różnica pomiędzy rodzimym przemysłem, opartym na oryginalnych, silnych rynkowo
produktach a montowniami, które w parę miesięcy można zamknąć lub przenieść w inne miejsce. Na pewno
pomagają one zmniejszyć bezrobocie, ale nie przyczyniają się do ugruntowania pozycji rodzimej
gospodarki. Niemcy nazywają to "przedłużonym warsztatem". To nie jest baza przemysłowa, ale miejsce,
gdzie można wykorzystać tanich roboli. Nic wielkiego z tego nie będzie.
W. Bicz
From: "Ghost" <ghost everywhere.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Użytkownik "Maciej Woźniak" <mlwozniak op.pl> napisał w wiadomości
news:f8a22q$sg1$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "kszyhoo" <kszyhoo_33 o2.pl> napisał w wiadomości
> news:f8a0ib$ged$1 news2.task.gda.pl...
>
> I co teraz? Będziesz mi tłumaczył, że nie mam wolnej woli, czego
> dowodem jest fakt, że w tym przypadku zrobiłem, na co miałem
> ochotę?
No tak, ale dla jednych (w tym dla Ciebie) ochota to rezultat jakichs tam
procesow/obliczen, a dla innych w ochocie tkwi rowniez "wolna wola". Wolna
wola rozumiana jako cos w czym decydujaca role odgrywa nie mechaniczny
umysl, a swiadomosc tam (jakos) zagniezdzona. Mechanika kwantowa daje nam tu
wytrych, sposob obejscia mechanizmu. Jesli swiadomosc potrafilaby
oddzialywac na poziomie nieoznaczonosci, to ma szanse wygrac z mechnizmami.
Co ciekawe, szanse wygrania sa zdaje sie nie takie duze, a wiec i nasze
instynkty, atawizmy, odruchy, itp. sa w nas silne.
From: "=?ISO-8859-2?Q?Micha=B3_Strojnowski?=" <asteroida2 WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
> M.C. Model służy jak sama nazwa wskazuje służy do modelowania - RP jest to
> modelowanie zjawiska fizycznego którym jest stałość prawdopodobieństwa.
> Stałość prawdopodobieństwa jest własnością naszego świata fizycznego.
> Dlaczego istnieje - nie wiadomo.
>
> Tak jak pisałem, większość ludzi (jakieś 99.999999% nie rozumie, czym jest
> RP (Ty także).
Rozumiem że do tych "nierozumiejących" zaliczasz w szczególności twórców
teorii rachunku prawdopodobieństwa, łącznie z Kołmogorowem.
Czy jesteś pewien że posługujesz się właściwą nazwą? Może tu chodzi o jakąś
twoją własną teorię, którą powinieneś nazwać inaczej?
W szczególności skąd wiesz że prawdopodobieństwo czegokolwiek jest _stałe_? Po
ilu eksperymentach jesteś w stanie to stwierdzić? Po 100? Po miliardzie?
A jeśli nie potrafisz tego stwierdzić, to może nie istnieje żadna "stałość
prawdopodobieństwa"?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/