From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: =?UTF-8?b?UmU6IENvIHRhayDvv70=?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 18:39:35 +0200, Ikselka napisze
>> lol, zazdroĹÄ? ;)
>
> No to "lol", czy "ĹoĹ"?
> ;-)
to insza inszoĹÄ, taki wirtualny Ĺmiech w skrĂłcie,
a Ĺźe rozwiniÄcie anglojÄzyczne, to nic nie szkodzi
From: agali <nie.tam nie.tu>
Subject: Re: dobro \|/ =?ISO-8859-2?Q?z=B3o?=
semi.brat Jezus Christ :o) wrote:
> Czy dobro może istnieć bez zła ?
dla nas, przy naszym postrzeganiu na zasadzie dualności przeciwieństw, nie.
by móc w ogole dostrzec dobro, potrzebujemy odniesienia aby je wyodrębnić i
stopniować. odniesieniem jest chyba zawsze przeciwieństwo/odwrotność, co
wymusza na nas nasza dwuwartościowa logika. jeśli istnieje samo dobro bez
zła to leży poza naszymi granicami poznania.
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
"malgosia" <malgosiapt gmail.com>
news:1185716718.425632.233730 b79g2000hse.googlegroups.com...
> On 28 Lip, 10:37, "ksRobak" <roba... gazeta.pl> wrote:
>> "Co tak naprawdę chcemy znaleźć?"
>> Ano najlepiej to widać chyba w tekście piosenki słynnego barda
>> współczesnego znanego pod imieniem Robakks:
>> Chcę znaleźć tutaj święty spokój
>> i SIEBIE patrzącego z boku.
>> Empatię co mi rękę poda
>> i przyjaźń, kiedy przyjdzie bieda.
>> . . .
>> "Bo nieśmiertelni, wszechwiedzący i wszechmocni nigdy nie będziemy."
>>
>> Och! Po co zakładać NIGDY?
>> Moim zdaniem ludzkość osiągnie kiedyś taki poziom wiedzy i mocy,
>> wystarczający do nieśmiertelności, umożliwiający "wskrzeszanie umarłych";
>> wszak duchowość istoty nie może umrzeć, bowiem nigdy nie żyła.
>> Żywe jest ciało - duch jest ponad. Cieszy się, gdy ciało się cieszy
>> i cierpi, gdy ciału jest źle. :-)
>> "W zdrowym ciele - zdrowy duch".
>> To przesłanie ponadczasowe narodowego wieszcza Polaków - Adama
>> Mickiewicza.
>> Edward Robak*
> A czego tak naprawdę szukamy?
>
> Pozdrawiam
> Małgosia
Proszę zwrócić uwagę na tekst piosenki barda Robakksa i słowo: "chcę".
To charakterystyczne.
Człowiek wie czego chce, ale skąd może wiedzieć czego chcą inni/inne? :-)
Jeśli chce Pani abyśmy czegoś tak naprawdę wspólnie szukali to proszę
coś zaproponować. OK? :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 18:58:16 +0200, ksRobak napisze
>>> Prawdziwy znaczy rzeczywisty.
>>> Prawdziwe obiekty sÄ
empiryczne.
>>> Teoretyczny znaczy urojony.
>>> Teoretyczne "obiekty" nie sÄ
empiryczne. Pan JESTEĹ rzeczywisty czy
>>> urojony? :-) Edward Robak*
>
>> skÄ
d te obawy? moĹźe to przez tÄ samotnoĹÄ JA?
>
> Drogi Panie. JA nie mam Ĺźadnych obaw. ;) JA jestem w 100% pewny tego, Ĺźe
> JESTEM zarĂłwno fizycznie (ciaĹo) jak i psychicznie (duch). Interesujesz
> mnie Pan, Drogi Marku i paĹski stosunek do samego siebie.
> Czy moĹźesz z caĹÄ
pewnoĹciÄ
stwierdziÄ o sobie, Ĺźe JESTEĹ? cytat:
> Nie udaĹo siÄ takĹźe ustaliÄ granicy pomiÄdzy
> JESTEM - fizycznie, a
> ISTNIEJÄ - psychicznie.
> /cytat.
>
> PS. Co Pana powstrzymuje aby odpowiedzieÄ wprost na pytanie?
nie widzÄ powodu by uwaĹźaÄ Ĺźe siÄ jakoĹ szczegĂłlnie wyróşniam,
ciaĹo jako caĹoĹÄ rozumiem jako swoje najbliĹźsze Ĺrodowisko,
co chyba Ĺźadnym novum nie jest, ale nie implikuje to bynajmniej
przekonania o wĹasnej nieĹmiertelnoĹci, lecz obojÄtnoĹÄ
odnoĹnie ewentualnoĹci takiej ewentualnoĹci, czyli pĂłki
co wali mnie to, jakby siÄ jednak okazaĹo Ĺźe jakoĹ jestem
to siÄ bÄdÄ zastanawiaĹ co o tym wszystkim myĹleÄ... lol
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl>
news:f8iaqo$lgh$5 inews.gazeta.pl...
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 13:29:54 +0200, ksRobak napisze
>> :-)
>> Robienie dzieci to misja, która łączy się z odpowiedzialnością (przynajmniej
>> w moim rozumieniu tego słowa) tymczasem reprodukcja o której pisze
>> azrael6 przypomina mi kukułkę, która podrzuca jajeczka do obcych gniazd.
>> Proszę zwrócić uwagę na słowa:
>> "to jest najprzyjemniejsza rzecz jaka moze byc w zyciu - sex"
>> przecież reprodukcja nie polega na seksie (to tylko jeden ze sposobów)
>> - ale na radości z posiadanego potomstwa.
>> Sztuczne zapłodnienie to także reprodukcja. :-)
>> Oczywiście szczytowanie (orgazm) nie jest zastrzeżony wyłącznie dla sWery
>> seksualnej. Satysfakcję można osiągać także w sWerze emocjonalnej
>> (uniesienie) i intelektualnej (olśnienie).
>> Bynajmniej gloryfikowanie wyłącznie jednej z form szcztytowania nie jest
>> wskazane. Doznać trzeba wszystkiego by poczuć pełnię jestestwa.
>> Zdaję sobie sprawę, że można być kaleką emocjonalnym i można być
>> kaleką umysłowym a wówczas pozostaje wyłącznie zwierzęcy popęd
>> wyrażony w Biblii słowami sex,sex,sex (666)...
>> ale JA nie o tym. :)
>> Chodzi mi o rozróżnienie tego co istnieje w wyobraźni (tu: seksu psychicznego)
>> od tego co się dokonuje, co JEST rzeczywiste (seksu mechanicznego,
>> fizycznego).
>> Pierwsze co się nasuwa na myśl, to ciąża.
>> Można zajść w ciążę psychiczną (urojoną) z urojonym partnerem,
>> ale taka ciąża choć ma symptomy ciąży właściwej - to przecież
>> nie zawiera płodu. Czegoś brakuje urojonemu partnerowi.
>> Obstawiam, że brakuje rzeczywistych plemników. :-)
>> Edward Robak*
> lol, zazdrość? ;)
Drogi Panie. JA przeżywam wszystkie trzy formy szczytowania
a więc zarówno orgazmy seksualne jak i uniesienia oraz olśnienia.
Miałbym zazdrościć seksualistom ich kalectwa? :o)
lol
To tak jakbym strusiowi zazdrościł, że ma głowę w piachu. ;D
http://verena.nomadlife.org/uploaded_images/ostrich-759977.jpg
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
Rejsy morskie
From: "semi.brat Jesus Christ :o)" <al_l interia.eu>
Subject: Re: dobro \|/ =?ISO-8859-2?Q?z=B3o?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 19:05:41 +0200, agali napisał(a):
> semi.brat Jezus Christ :o) wrote:
>
>> Czy dobro może istnieć bez zła ?
>
> dla nas, przy naszym postrzeganiu na zasadzie dualności przeciwieństw, nie.
> by móc w ogole dostrzec dobro, potrzebujemy odniesienia aby je wyodrębnić i
> stopniować. odniesieniem jest chyba zawsze przeciwieństwo/odwrotność, co
> wymusza na nas nasza dwuwartościowa logika. jeśli istnieje samo dobro bez
> zła to leży poza naszymi granicami poznania.
Jesteś ateistą, brat ?
--
hej.brat !
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
..Menora.................................................................................
Jn 18:37 Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem
na świat, aby dać świadectwo prawdzie. (BT)
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl>
news:f8ij03$lgh$8 inews.gazeta.pl...
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 18:58:16 +0200, ksRobak napisze
>> PS. Co Pana powstrzymuje aby odpowiedzieć wprost na pytanie?
> jakby się jednak okazało że jakoś jestem
A gdyby się okazało, że Pana nie ma - to kto by nosił pańskie spodnie???
hmm,,, a może pańskich spodni też nie ma? :o)
Chodzisz Pan bez spodni???????
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
From: "lajkonix" <lajkonik52 op.pl>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
> Dnia 28 Jul 2007 23:32:41 +0200, lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>> No to pokaż brat ździebłko dobrej woli.
> >>>> :o)
> >>>> troche sie wstydze...
> >>> Nie jestem Chamem. Nie będę się smiał.
> >> No dobra, zagrajmy w otwarte karty :o)
> >> (.)
> > No dobra.
> > Tak naprawdę to nie jestem do końca pewien tej sferyczności wszechswiata.
Ale
> > cholernie mi się ta konstrukcja podoba, bo nie ma cycków krasnalutka.
>
> Kuna, tak naprawdę to jestem pewien jedynie tego, że seks jest cool,
> a potem że nie lubię pracować pod przymusem, choć wiem, że muszę :o(
> Smak piwa jest ok. i że mozna sie znieczulić, ale od piwa
> nadyma sie brzuch :o( chyba przejde na drinki :o)
Seks ma to do siebie, ze jest między funf und sieben. Jenak w przeciwieństwie
do 5 i 7, dzieli przez dwa i trzy. I daltego też wole seks.
Bier ist gut.
A w niewoli przestałem się rozmnażać.
No to mamybrat jakieś podobieństwa.
>
> Co do sferyczności świata, to wierzę w istnienie sfer,
> tzn. że wszystko ma budowę cebuli :o) nieskończonej,
> wtedy nie ma TABU, owszem robi sie małe tabu, czyli
> brak nawet teoretycznej mozliwoćci poznania WSZYSTKIEGO.
Cebuli?!!!!
No ok.
A z tym nieskończonym plackiem, to grałeśbrat przy zakrytych kartach, tak?
> Zgoda, jeśli WSZYSTKO w części materialno-energetycznej jest
> skońcozne, teoretycznie wszystko kiedyś poznamy, ale też zdaje się
> zastygniemy w absolutnym bezruchu, zgnieceni czy nie to w sumie
> bez znaczenia.
>
> Tak czy owak wolę piekne bajki od brzydkich i bez hapy andu :o)
> tego jestem pewien na 100%.
>
>
> >>>>> Spróbuj sobie wyobrazić wszechswiat nieskończony ale ograniczony....
> >>>> Czyli ze skończoną ilością kulek ? :o)
> >>>>> Czy musisz iść na łatwiznę z tymi wiecznością i nieograniczonością?
> >>>> A w czym to jest łatwiejsze ?
> >>> W tym że przy wieczności i nieograniczoności nie musisz się wysilać nad
> >>> zakrzywieniem.
> >> Jak to ? To nieskończoność zawadza krzywiznom pustego ?
> >>
> > Nieskończoność mi nie przeszkadza. Nieograniczoność jest natomiast w
> > sprzeczności z logiką.
>
> Jak to ? I z jaką logiką, bo z logiką
> doświadczenia jest właśnie w zgodzie.
>
>
>
> >>>>>> Ale co do Wszechświata jako całości - mam wątpliwości. Ta kwestia
> > pozostaje
> >>> jednak poza empirią. Jakiekolwiek doświadczenie nie wykonamy, to będzie
> > ono
> >>> wykonane WE Wszechświecie.
> >>
> >> A czy da się wyjść poza WSZYSTKO ?
> >
> > Wyjść to moze nawet komuś się udało.
> > Ale nie słyszałem żeby kto stamtąd wrócił.
> > I w tym jest sęk.
>
> No nie wiem, moim zdaniem nie da się wyjść poza wszystko,
> czyba że poza wszystką materię, o ile jest otoczona absolutną pustką,
> no przynajmniej teoretycznie, ok ?
Zgoda. W końcu sam rozszerzający się wszechświat w tę pustkę się rozszerza.
>
>
> >> Owszem dostrzegam to małe tabu, tj. nieosiągalność
> >> prawdy ostatecznej o WSZYSTKIM, jeśli ilość materii-energii
> >> jest nieskończona. I to nie jest łatwizna, brat, owszem skończoność
> >> materii-energii to łatwizna, czyli bułka z masłem, wczsniej czy
> >> później do zjedzenia w całości.
> >
> > Widzę, ze trzeba wyraźniej oddzielić nieskończoność od nieograniczoności...
>
> To to oddzielaj, tylko jak krowie na granicy, bo nie lubię
> się domyślać, kiedy rozwiązanie jest już znane.
Prosta sprawa.
Linia prosta - jest nieskończona - lezie się po niej bez końca
i nieograniczona - nie zamkniesz jej w zadnym pudełki
Okrąg - jest nieskończony - lezie się po nim bez końca, ale
jest ograniczony - bo da się zamknać w teoretycznym pudełku.
Wszechświat - powiadają, i ja w to wierzę - jest nieskończony - można po nim
bez końca łazić (dookoła?),
i jest ograniczony - da się zamknąć w dużym pudle -> ma ograniczoną ilość
kulek.
>
>
> >>> Gdyby udało się jednak poeksperymentować NA Wszechświecie jako całości:
ot
> >>> zniknąć go, utworzyć na nowo z czegoś, albo z niczego, lubo skręcić w
> >>> sprężynkę - to można byłoby cokolwiek sensownego powiedzieć.
> >>> Ale zdaje się, takie ekszeprymenta nigdy nam się nie powiodą....
> >>
> >> Spróbować zawsze można :o) w końcu to niezły odjazd,
> >> nawet jak sie eksperyment nie uda, tak ?
> >
> > Tego się własnie boją. Że zsnikniemy wszechswiat i nie bedzie komy go na
nowo
> > pozlepiać....
>
> Czego sie konkretnie boją i wlaściwie kto oni ?
errata: ma być "tego się właśnie bojĘ".
>
>
>
> >>> Pozostaje zatem WIERZYĆ - że z czegoś, albo z niczego, albo wiecznie.
> >>> Czego sobie i tobie brat serdecznie współczuję.
> >> :o( Niestety tu pozostaje jedynie założenie,
> >> czyli kamyk filozofa. :o)
> >>
> > Ament. Po trzykroć ament.
>
> Chili Trismegistos. :o)
Taaa... tylko w postaci triady "wiara, wiara, wiara"
A nauka i sztuka na niej budowane.
NO bo skonstruuj brat naukę lub sztukę bez założeń.
>
>
> >>>> A może jeszcze bardziej pierwotna jest ta para:
> >>>> 1) WSZYSTKO jest kompatybilne i wewnętrznie niesprzeczne
> >>>> 2) WSZYSTKO nie posiada praw ogólnych, ale w każdym zakątku
> >>>> rządzą inne prawa
> >>>>
> >>> Wiemy jakie prawa rządzą WE Wszechświecie. Jestem prawie pewien, ze w
> > różnych
> >>> jego zakątkach prawa podstawowe są takie same.
> >>
> >> Zgoda :o) ale to jednak tylko ząłozenie, brat AW ma troche rację.
> >
> > Głupio by było gdyby masie towarzyszyła grawitacja tylko w naszym
powiecie.
>
> Ale wykluczyć sie tego nie da inaczej,
> jak tylko przez założenie, tak ?
Jasne. Ale przyjęcie takiego założenia nie sprzeciwia się uznaniu takiego
rozwiązania za głupie, nawet gdyby namacalnie okazało się ono prawdziwe. Czy
ty byś tak po pierdacku skonstruował wszechświat?
>
>
> >>> Nie wiemy jednak jakie prawa rządzą Wszechswiatem jako całością.
> >>> Jeśli Wszechświat utkwił w pustce, to nikt nie wie czy tam są
jakiekolwiek
> >>> prawa.
> >>
> >> Gdzie, w pustce ?
> >> Ciekawa sprawa..., kiedyś myślałem, że pustki nie ma, chociaż jest,
> >> ale Edward mnie przekonał, że można ją kroić suwmiarką - he, he.
> >
> > Ja też bym się skłaniał do takiego poglądu. Wszak jeśli Wszechswiat
rozwija
> > się w pustce, to musi ona mieć wymiary żeby się w niej 3-wymiarowy
Wszechświat
> > rozwijał.
>
> Ciekawa sprawa, czy ma swoje własne,
> czy je dziedziczy od materii-energii ? :o/
Myślę, ze odwrotnie. To materia-energia lokuje się w 4-wymiarowej pustce,
przyjmując jej 3 wymiary przestrzenne i poruszając się w wymiarze czasowym.
>
>
> --
> hej.brat !
>
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> .Menora...............................................................
> Jn 18:37 Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem
> na świat, aby dać świadectwo prawdzie. (BT)
>
>
Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 19:37:50 +0200, ksRobak napisze
> Drogi Panie. JA przeĹźywam wszystkie trzy formy szczytowania
> a wiÄc zarĂłwno orgazmy seksualne jak i uniesienia oraz olĹnienia.
cóş jeĹli tak, to rzeczywiĹcie choÄbym chciaĹ nie mam
Ĺźadnych podstaw dla zarzucania Panu kalectwa
> MiaĹbym zazdroĹciÄ seksualistom ich kalectwa? :o) lol
nie mam teĹź Ĺźadnych przesĹanek by posÄ
dzaÄ Pana o tak
osobliwe skrzywienie
> To tak jakbym strusiowi zazdroĹciĹ, Ĺźe ma gĹowÄ w piachu. ;D
> http://verena.nomadlife.org/uploaded_images/ostrich-759977.jpg
ani oczywiĹcie o takÄ
dewiacjÄ
From: Wladyslaw Los <wlalos onet.pl>
Subject: Re: Odpowied=?ISO-8859-2?B?vA==?=
In article <1185722561.284058.121280 22g2000hsm.googlegroups.com>,
czlowiek <goskawd gazeta.pl> wrote:
> >
>
> Oczywiście. Ludzie mogą robić co im się żywnie podoba. Oczywiście, że
> są i samobójcy i mordercy. Jeśli dla Ciebie jest to wystarczającym
> powodem by móc zabijać to rób to.
Nie to nie jest wystarczjącym powodem dla kogokolwiek by zabijał innych.
Jak wyciągnąłeś taki kretyński wniosek? ANatomiast, owszem, sądze, a
nawet wiem, nie mogą dla kogoś istnieć jakieś powody, by zabił siebie
lub kogoś innego. Być może ja czy Ty też będziemy kiedyś mieli do tego
powód i będziemy musieli podjąć decyzję, czy to zrobić.
> > > > > Zważ tylko, że te prawa mają zastosowanie jedynie do tego świata.
> >
> > > > Tego, znaczy którego?
> >
> > > Tego, który ma swój kres.
> >
> > Czyli którego?
>
> Widzialnego, tego który otacza Cię wokół i tego, którego sam jesteś
> cześcią przez swoje śmiertelne ciało.
Jak dotąd rozumiem. Chodzi Ci o rzeczywistość fizyczną. Jednak prawa
społeczne, o których mówimy do niej się nie odnoszą.
> Tego, w którym liczy się logika
Logika liczy się zawsze, gdy chcemy coś powiedzieć, o jakimkolwiek
świecie. Logika rządzi bowiem językiem, w którym świat opisujemy. A poza
nim się nie liczy.
> i tego gdzie rządzi ego.
"Ego" to łaciński zaimek znaczący tyle co "ja". Bez kontekstu nic nie
znaczywięc zdanie, że "ego" czymś rządzi jest bez sensu.
> Świata, gdzie duch musi walczyć,
Jaki duch z kim? Jesteś może spirytystą?
> a ciało ma
> swoje prawa.
Ciało? Jakie prawa? Co Ty bredzisz?
> Świata, gdzie Mądrość jest nazywana głupotą, a głupota
> mądrością.
A to ta sama rzeczywistość fizyczna o której pisałeś na początku tego
paragrafu?
> > > > > A nie mieliby żadnej władzy decyzyjnej gdyby nie była im dana.
> >
> > Już pamiętam, skoro powtarzasz to dwa razy. O ile rozumiem To co starasz
> > się tak nieudolnie powiedzieć, chodzi Ci o to, że ludzie nie mogliby
> > podejmować takiej decyzji, o których mówimy, jak np. o samobójstwie lub
> > zabiciu kogo innego, gdyby ktoś lub coś nie dał(o) im możliwości
> > podejmowania takich decyzji.
>
>
> Nie, mówię o ludziach, którzy zajmują stołki i z tego tytułu mają
> prawo decydować o czyjejś śmierci. Choćby sędzia skazujący na
> dożywocie lub karę śmierci, bo lokalne ziemskie prawo zezwala na to, a
> człowiek ten jest narzędziem tegożże prawa. Nie mowię o samobójcach.
> Oni sami wyznaczają sobie prawa.
No sam widzisz. Przyznajesz mi rację.
> Dobrze - nawet jeżeli coś takiego
> > przyjmiemy, to skoro ktoś lub coś dał(o) im taką władzę decyzyjną, to ją
> > mają i mogą takie decyzje podejmować.
>
> Mogą. Owszem.
No! Sam widzisz.
> Nie, nie mówimy o prawach ziemskich, ale humanitarnych.
Humanitarne, czyli uwzględniające dobro ludzi?
> Prawa ziemskie
> mogą przestać być humanitarne, co nie oznacza, ze innych nie ma i nie
> można o nie walczyć.
Innych niż ziemskie nie ma. Inne niż humanitarne są, a w każdym razie
mogą być. Jeżeli Ci chodzi o to, to tu też się zgadzamy.
Władysław
--
Najgorszą radą, jaką można udzielić większości ludzi jest: bądź sobą.
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_dobro__\|/__z=B3o?=
"semi.brat Jezus Christ :o)" <al_l interia.eu>
news:f8fgca$d57$1 news.interia.pl...
> Czy dobro może istnieć bez zła ?
> __________________________________
>
> I jeśli nie, to czy to oznacza, że Szatan
> jest niezbędnie potrzebny w niebie, co ? :o/
> A jesli nie on, to kto będzie reprezentował zło,
> chrześcijanie ? :o)
>
> hej.brat !
>
> dr Ewa
W Raju rosło drzewo wiadomości dobrego i złego.
Wiadomość to uświadomiona informacja.
Informacja nie jest sama w swej istocie ani dobra - ani zła,
choć może skutkować dobrem lub złem.
Według wierzeń religijnych do nieba dostają się te duchy zmarłych,
które za życia choć znały zło - to go nie czyniły.
Wiedzieć a czynić - to dwie różne rzeczy.
Jeśli wiem, że robiąc coś uczynię zło - to tego nie robię,
ale do nieba nie pójdę bo jestem niewierzący.
Będę więc w piekle na równi z mordercami, bandytami i gwałcicielami
o ile wcześniej nie wyspowiadali się i nie wykupili sobie odpustu. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 19:47:09 +0200, ksRobak napisze
> A gdyby siÄ okazaĹo, Ĺźe Pana nie ma - to kto by nosiĹ paĹskie
> spodnie??? hmm,,, a moĹźe paĹskich spodni teĹź nie ma? :o)
> Chodzisz Pan bez spodni???????
jak teĹź, to i mnie nie ma, wiÄc nie ma kto chodziÄ.
hmmm... chyba nie potrzebuje Pan moich spodni?...
From: "Jan" <janosik7 astercity.net>
Subject: Re: dobro \|/ zło
Użytkownik "semi.brat Jesus Christ :o)" <al_l interia.eu> napisał w
wiadomości news:f8iio4$urp$1 news.interia.pl...
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 19:05:41 +0200, agali napisał(a):
>
> > semi.brat Jezus Christ :o) wrote:
> >
> >> Czy dobro może istnieć bez zła ?
> >
> > dla nas, przy naszym postrzeganiu na zasadzie dualności przeciwieństw,
nie.
> > by móc w ogole dostrzec dobro, potrzebujemy odniesienia aby je
wyodrębnić i
> > stopniować. odniesieniem jest chyba zawsze przeciwieństwo/odwrotność, co
> > wymusza na nas nasza dwuwartościowa logika. jeśli istnieje samo dobro
bez
> > zła to leży poza naszymi granicami poznania.
>
> Jesteś ateistą, brat ?
Pytasz go tak po prostu, czy uważasz że to pytanie ma jakikolwiek związek z
jego wypowiedzią?
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl>
news:f8iknk$lgh$11 inews.gazeta.pl...
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 19:47:09 +0200, ksRobak napisze
>> A gdyby się okazało, że Pana nie ma - to kto by nosił pańskie
>> spodnie??? hmm,,, a może pańskich spodni też nie ma? :o)
>> Chodzisz Pan bez spodni???????
> jak też, to i mnie nie ma, więc nie ma kto chodzić.
> hmmm... chyba nie potrzebuje Pan moich spodni?...
A ile mają centymetrów w pasie? :)
Tyle co Pan? ;D
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
Naszyjniki
From: "semi.Christ" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Dwie definicje prawa przyczynowego
Dnia 29 Jul 2007 19:47:49 +0200, lajkonix napisał(a):
>> Kuna, tak naprawdę to jestem pewien jedynie tego, że seks jest cool,
>> a potem że nie lubię pracować pod przymusem, choć wiem, że muszę :o(
>> Smak piwa jest ok. i że mozna sie znieczulić, ale od piwa
>> nadyma sie brzuch :o( chyba przejde na drinki :o)
>
> Seks ma to do siebie, ze jest między funf und sieben. Jenak w przeciwieństwie
> do 5 i 7, dzieli przez dwa i trzy. I daltego też wole seks.
> Bier ist gut.
> A w niewoli przestałem się rozmnażać.
> No to mamybrat jakieś podobieństwa.
:o)
>> Co do sferyczności świata, to wierzę w istnienie sfer,
>> tzn. że wszystko ma budowę cebuli :o) nieskończonej,
>> wtedy nie ma TABU, owszem robi sie małe tabu, czyli
>> brak nawet teoretycznej mozliwoćci poznania WSZYSTKIEGO.
>
> Cebuli?!!!!
> No ok.
> A z tym nieskończonym plackiem, to grałeśbrat przy zakrytych kartach, tak?
Jakim znowu plackiem ?
O jakiej konkretnie grubości ? :o)
A dokoła TABU, mimo że na wyciągnięcie dłoni ? :o/
>> No nie wiem, moim zdaniem nie da się wyjść poza wszystko,
>> czyba że poza wszystką materię, o ile jest otoczona absolutną pustką,
>> no przynajmniej teoretycznie, ok ?
>
> Zgoda. W końcu sam rozszerzający się wszechświat w tę pustkę się rozszerza.
To jest nawet logiczne :o) bo przecież nie w tabu, tak ?
>>> Widzę, ze trzeba wyraźniej oddzielić nieskończoność od nieograniczoności...
>>
>> To to oddzielaj, tylko jak krowie na granicy, bo nie lubię
>> się domyślać, kiedy rozwiązanie jest już znane.
>
> Prosta sprawa.
> Linia prosta - jest nieskończona - lezie się po niej bez końca
> i nieograniczona - nie zamkniesz jej w zadnym pudełki
Taki kuna bardzo bardzo długi sznurek po prostu, tak ? :o/
> Okrąg - jest nieskończony - lezie się po nim bez końca, ale
> jest ograniczony - bo da się zamknać w teoretycznym pudełku.
A dla mnie okrąg jest i skończony, i ograniczony.
Brat, weź se kredą zaznacz początek i po sprawie :o)
> Wszechświat - powiadają, i ja w to wierzę - jest nieskończony - można po nim
> bez końca łazić (dookoła?),
> i jest ograniczony - da się zamknąć w dużym pudle -> ma ograniczoną ilość
> kulek.
Dla mnie skończonośćbrat kojarzy się ze skończonością,
tj. na ten przykład ze skończoną ilością kulek.
>>>>> Pozostaje zatem WIERZYĆ - że z czegoś, albo z niczego, albo wiecznie.
>>>>> Czego sobie i tobie brat serdecznie współczuję.
>>>> :o( Niestety tu pozostaje jedynie założenie,
>>>> czyli kamyk filozofa. :o)
>>>>
>>> Ament. Po trzykroć ament.
>>
>> Chili Trismegistos. :o)
>
> Taaa... tylko w postaci triady "wiara, wiara, wiara"
> A nauka i sztuka na niej budowane.
> NO bo skonstruuj brat naukę lub sztukę bez założeń.
ja już moje znalazłem, nauka niech se sama szuka :o)
>>>> Zgoda :o) ale to jednak tylko ząłozenie, brat AW ma troche rację.
>>>
>>> Głupio by było gdyby masie towarzyszyła grawitacja tylko w naszym
> powiecie.
>>
>> Ale wykluczyć sie tego nie da inaczej,
>> jak tylko przez założenie, tak ?
>
> Jasne. Ale przyjęcie takiego założenia nie sprzeciwia się uznaniu takiego
> rozwiązania za głupie, nawet gdyby namacalnie okazało się ono prawdziwe. Czy
> ty byś tak po pierdacku skonstruował wszechświat?
Chili jak ? :o/
>>> Ja też bym się skłaniał do takiego poglądu. Wszak jeśli Wszechswiat
> rozwija
>>> się w pustce, to musi ona mieć wymiary żeby się w niej 3-wymiarowy
> Wszechświat
>>> rozwijał.
>>
>> Ciekawa sprawa, czy ma swoje własne,
>> czy je dziedziczy od materii-energii ? :o/
>
> Myślę, ze odwrotnie. To materia-energia lokuje się w 4-wymiarowej pustce,
> przyjmując jej 3 wymiary przestrzenne i poruszając się w wymiarze czasowym.
A ja mam dość silne przekonanie, że to zależy od materii,
tzn. że właściwości materii zależą od materii, a nie od pustki,
która sie dostosowuje, a raczej zezwala na wszystko, co tam
materii przyjdzie do głowy :o) nawet na skrecanie, jeśli
lubi sie skręcać w 3D :o)
> Lajkonix
> panta rei - wszystko w płynie
hej.brat !
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
..Menora.................................................................................
Jn 18:37 Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem
na świat, aby dać świadectwo prawdzie. (BT)
From: "semi.Christ" <al_l interia.eu>
Subject: Re: dobro \|/ =?iso-8859-2?Q?z=B3o?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 19:53:39 +0200, Jan napisał(a):
>>>> Czy dobro może istnieć bez zła ?
>>> dla nas, przy naszym postrzeganiu na zasadzie dualności przeciwieństw,
> nie.
>>> by móc w ogole dostrzec dobro, potrzebujemy odniesienia aby je
> wyodrębnić i
>>> stopniować. odniesieniem jest chyba zawsze przeciwieństwo/odwrotność, co
>>> wymusza na nas nasza dwuwartościowa logika. jeśli istnieje samo dobro
> bez
>>> zła to leży poza naszymi granicami poznania.
>>
>> Jesteś ateistą, brat ?
>
> Pytasz go tak po prostu, czy uważasz że to pytanie ma jakikolwiek związek z
> jego wypowiedzią?
Pewnie że ma.
--
hej.brat !
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
..Menora.................................................................................
Jn 18:37 Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem
na świat, aby dać świadectwo prawdzie. (BT)
From: "semi.Christ" <al_l interia.eu>
Subject: Re: dobro \|/ =?iso-8859-2?Q?z=B3o?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 19:59:12 +0200, ksRobak napisał(a):
>> Czy dobro może istnieć bez zła ?
>> __________________________________
>>
>> I jeśli nie, to czy to oznacza, że Szatan
>> jest niezbędnie potrzebny w niebie, co ? :o/
>> A jesli nie on, to kto będzie reprezentował zło,
>> chrześcijanie ? :o)
>>
>> hej.brat !
>>
>> dr Ewa
>
> W Raju rosło drzewo wiadomości dobrego i złego.
> Wiadomość to uświadomiona informacja.
> Informacja nie jest sama w swej istocie ani dobra - ani zła,
> choć może skutkować dobrem lub złem.
No właśnie, to w niebie nie będzie już złych skutków ?
> Według wierzeń religijnych do nieba dostają się te duchy zmarłych,
> które za życia choć znały zło - to go nie czyniły.
> Wiedzieć a czynić - to dwie różne rzeczy.
> Jeśli wiem, że robiąc coś uczynię zło - to tego nie robię,
> ale do nieba nie pójdę bo jestem niewierzący.
> Będę więc w piekle na równi z mordercami, bandytami i gwałcicielami
> o ile wcześniej nie wyspowiadali się i nie wykupili sobie odpustu. :-)
> Edward Robak*
A kto Ci takich rzeczy naopowiadał brat, ks. proboszcz ?
moim zdaniem gość żyje w wielkim błędzie :o/
--
hej.brat !
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
..Menora.................................................................................
Jn 18:37 Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem
na świat, aby dać świadectwo prawdzie. (BT)
From: "semi.Christ" <al_l interia.eu>
Subject: (.) =?iso-8859-2?Q?=B6wiadectwo?= prawdzie
Problem filozoficzny
______________________________________________
Daj świadectwo prawdzie, która w jest w Tobie -
powiedział do Araba esesman poszukujący Żyda.
Ciekawe, czy go okłamał... i czy ktoś taki może
nazywać się synem Allaha Prawdy...
A może dobry Bóg nie jest Bogiem Prawdy ?
A co ważniejsze, prawda czy miłość i zgoda ?
A może prawda miłości, co ? :o)
A nie kasa przypadkiem ? :o/
--
hej.brat !
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
..Menora.................................................................................
Jn 18:37 Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem
na świat, aby dać świadectwo prawdzie. (BT)
From: czlowiek <goskawd gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Odpowied=BC?=
On 29 Lip, 18:14, "semi.brat Jesus Christ :o)" <a... interia.eu>
wrote:
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 08:41:13 -0700, czlowiek napisa=B3(a):
>
>
>
>
>
> >>>>> Wj 21:22-23
> >>>>> 22. Gdyby m=EA=BFczy=BCni bij=B1c si=EA uderzyli kobiet=EA brzemien=
n=B1
> >>>>> **********************************************************
> >>>>> powoduj=B1c poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody,
>
> >>>>> to winny zostanie ukarany grzywn=B1, jak=B1 na nich na=B3o=BFy
> >>>>> m=B1=BF tej kobiety, i wyp=B3aci j=B1 za po=B6rednictwem s=EAdzi=
=F3w
> >>>>> polubownych.
> >>>>> 23. Je=BFeli za=B6 ona poniesie jak=B1=B6 szkod=EA, w=F3wczas on od=
da
> >>>>> =BFycie za =BFycie,
> >>>>> (BT)
>
> >> Uzyska=B3em odpowied=BC b=EAd=B1c=B1 cytatem z Paw=B3a,
> >> a nie Twoim =BFywym s=B3owem, co ju=BF jest wyrazem zlekcewa=BFenia:
>
> >>> Oto odpowied=BC:
>
> >>> (...)
> >>> Celem za=B6 nakazu jest mi=B3o=B6=E6*, p=B3yn=B1ca z czystego serca, =
dobrego
> >>> sumienia i wiary nieob=B3udnej. 6 Zboczywszy od nich, niekt=F3rzy zwr=
=F3cili
> >>> si=EA ku czczej gadaninie. 7 Chcieli uchodzi=E6 za uczonych w Prawie =
nie
> >>> rozumiej=B1c ani tego, co m=F3wi=B1, ani tego, co stanowczo twierdz=
=B1.
> > O co Ci chodzi? O ten werset - powoduj=B1c poronienie, ale bez
> > jakiejkolwiek szkody dla niej samej?
> > Napisa=B3am jak to widz=EA osobi=B6cie i jak to wygl=B1da z logicznego =
punktu
> > widzenia czeg=F3=BF=BFe jeszcze chcesz?
>
> Nie napisa=B3a=B6, tj. nie odnios=B3a=B6 si=EA do istoty problemu.
Napisa=B3am z tym, =BFe mnie nie zrozumia=B3e=B6.
Co dla Ciebie stanowi istot=EA problemu?
>
> >>> Siewca moc=B1 ducha zasia=B3 swoje S=B3owo w ka=BFdym cz=B3owieku.
>
> >> Jakie konkretnie s=B3owo ?
>
> > S=B3owo Prawdy Odwiecznej i Niesko=F1czono=B6ci,
> > S=B3owo Wolno=B6ci i =AFycia wbrew Otch=B3ani Nico=B6ci.
>
> I jakie to s=B3owo konkretnie ?
Nie wiem, musisz uda=E6 si=EA do odpowiedniego Informatora.
>
> >>> Cz=B3owiek nienarodzony z punktu widzenia logiki ma mniejsze prawa bo
> >>> nie mo=BFe samodzielnie egzystowa=E6.
> >>> Czy to jest dok=B3adnie to co Ci osobi=B6cie odpowiada?
>
> >> A zastan=F3w si=EA, czy to odpowiada prawdzie.
>
> > Czym dla Ciebie jest prawda?
>
> To, co masz w sercu, co ja mam w sercu,
> i co ka=BFdy inny cz=B3owiek ma w sercu i w g=B3owie.
W=B3a=B6nie o to ci=B1gle idzie rzecz. Moja prawda nie jest Twoj=B1 prawd=
=B1,
gdy=BF nie ma porozumienia mi=EAdzy nami.
Ka=BFdy z nas widzi tak=B1 rzeczywisto=B6=E6 jak=B1 jest w stanie zobaczy=
=E6.
Znajdujemy si=EA w r=F3=BFnych klatkach w=B3asnego ograniczenia.
Ka=BFdy cz=B3owiek mo=BFe mie=E6 inn=B1 wersj=EA swojej lokalnej prawdy, kt=
=F3ra nie
mo=BFe d=B3ugo istnie=E6 wzgl=EAdem Jedynej Prawdy.
Istot=B1 rzeczy i ewolucji duchowej jest przybli=BFanie si=EA do Prawdy
Odwiecznej.
Tak wi=EAc wracaj=B1c do pytania - A zastan=F3w si=EA, czy to odpowiada
prawdzie.
Pytam - czyjej prawdzie?
>
> hej.brat !
>
> <oo>___ ~* * - ` '- =20
> ( _ ) . _ )
> .Menora..................................................................=
..=2E=AD.............
> Jn 18:37 Ja si=EA na to narodzi=B3em i na to przyszed=B3em
> na =B6wiat, aby da=E6 =B6wiadectwo prawdzie. (BT)- Ukry=
j cytowany tekst -
>
> - Poka=BF cytowany tekst -
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 20:13:04 +0200, ksRobak napisze
> A ile majÄ
centymetrĂłw w pasie? :)
> Tyle co Pan? ;D
mniej wiÄcej
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl>
news:f8io15$lgh$12 inews.gazeta.pl...
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 20:13:04 +0200, ksRobak napisze
>> A ile mają centymetrów w pasie? :)
>> Tyle co Pan? ;D
> mniej więcej
Więc gdy się Pan upewnisz, że Pana nie ma - to proszę
przesłać mi swoje spodnie. Nie będą już Panu potrzebne. OK?
PS. Czy potrafisz Pan z całą pewnością powiedzieć:
gdzie Pana nie ma panie Marku ? :-)
Czy jest to skończona czy nieskończona ilość miejsc
w których Pana nie ma? :)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
From: tomekwilmowski yahoo.com
Subject: Re: Nie lekajcie sie!
ksRobak napisal:
> > Zastanawial sie Pan DLACZEGO postawili go na kolumnie tuz przed
> > Fotelem Papieskim?
>
> Zupe nie o tym nie my la em. Nie wiem nawet kto o tym zadecydowa=20
> czyj rze b i gdzie umie ci . :-)
> Domy lnie:
> o tym jakiego wi tego rze b umie ci przed parafi decyduje proboszcz;
Nonsens.
> r=F3d o:http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda_(logika)
>
> atwo wykaza , e w logice matematycznej albo co nie ma adnego
> g bszego znaczenia (bowiem jest prawd ) albo ma g bsze znaczenie
> (bowiem nie jest prawd ). Tw=F3rcy takiej definicji powinno si wystawi=20
> nie jeden pomnik ale co najmniej pi . ;D
Nonsens.
Oto dlaczego. Patrzymy do Wikipedii pisanej przez Wladyslawow Losow:
"Jedna z takich pr=F3b (proba podania definicji prawdy) zosta a
przedstawiona w XX wieku przez polskiego logika Alfreda Tarskiego,
>>> cho mia a ograniczony zasi g <<<
- odnosi a si mianowicie wy cznie do j zyk=F3w formalnych."
OGRANICZONY ZASIEG? Zesram sie ze smiechu. Przeciez Tarski wyraznie
mowi, i to jest wlasnie napisane na jego kolumnie:
>>> Wynikiem analizy kazdego jezyka, kazdej teorii jest bedaca naukowym ide=
alem postac aksjomatyczna (czyli formalna). <<<
Wladek Los pisze dalej w Wikipedii:
"Definicja Tarskiego odnosi a si jedynie do j zyk=F3w formalnych (do
kt=F3rych j zyk polski si nie zalicza)"
Fakt niezbadania jezyka polskiego, angielskiego itd. sprowadza sie
wlasnie do tego, ze NIE ZNAMY JESZCZE ich postaci aksjomatycznej
(czyli formalnej). Ale taka postac ISTNIEJE DLA KAZDEGO JEZYKA
NATURALNEGO.
Na tym wlasnie polega filozofia, jest jedna metoda dla wszystkich
dziedzin - METODA AKSJOMATYCZNA.
Nie dlatego, ze tak powiedzial proboszcz, ale dlatego, ze
>> Taka jest konstrukcja wszechswiata.
>> Taki jest absolut.
>> Tak Bog komunikuje nam Prawde.
>> Absolutnie wszystko jest matm .
From: czlowiek <goskawd gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Odpowied=BC?=
On 29 Lip, 19:56, Wladyslaw Los <wla... onet.pl> wrote:
> In article <1185722561.284058.121... 22g2000hsm.googlegroups.com>,
>
> czlowiek <gosk... gazeta.pl> wrote:
>
> > Oczywi=B6cie. Ludzie mog=B1 robi=E6 co im si=EA =BFywnie podoba. Oczywi=
=B6cie, =BFe
> > s=B1 i samob=F3jcy i mordercy. Je=B6li dla Ciebie jest to wystarczaj=B1=
cym
> > powodem by m=F3c zabija=E6 to r=F3b to.
>
> Nie to nie jest wystarczj=B1cym powodem dla kogokolwiek by zabija=B3 inny=
ch.
> Jak wyci=B1gn=B1=B3e=B6 taki krety=F1ski wniosek?
Jaki wobec tego dla Ciebie jest wystarczaj=B1cy pow=F3d, by m=F3c zabija=E6?
ANatomiast, owszem, s=B1dze, a
> nawet wiem, nie mog=B1 dla kogo=B6 istnie=E6 jakie=B6 powody, by zabi=B3 =
siebie
> lub kogo=B6 innego. By=E6 mo=BFe ja czy Ty te=BF b=EAdziemy kiedy=B6 miel=
i do tego
> pow=F3d i b=EAdziemy musieli podj=B1=E6 decyzj=EA, czy to zrobi=E6.
Ale to nie jest =BFadno rozwi=B1zanie.
>
> > > > > > Zwa=BF tylko, =BFe te prawa maj=B1 zastosowanie jedynie do tego=
=B6wiata.
>
> > > > > Tego, znaczy kt=F3rego?
>
> > > > Tego, kt=F3ry ma sw=F3j kres.
>
> > > Czyli kt=F3rego?
>
> > Widzialnego, tego kt=F3ry otacza Ci=EA wok=F3=B3 i tego, kt=F3rego sam =
jeste=B6
> > cze=B6ci=B1 przez swoje =B6miertelne cia=B3o.
>
> Jak dot=B1d rozumiem. Chodzi Ci o rzeczywisto=B6=E6 fizyczn=B1. Jednak pr=
awa
> spo=B3eczne, o kt=F3rych m=F3wimy do niej si=EA nie odnosz=B1.
A do czego sie odnosz=B1?
>
> > Tego, w kt=F3rym liczy si=EA logika
>
> Logika liczy si=EA zawsze, gdy chcemy co=B6 powiedzie=E6, o jakimkolwiek
> =B6wiecie. Logika rz=B1dzi bowiem j=EAzykiem, w kt=F3rym =B6wiat opisujem=
y=2E A poza
> nim si=EA nie liczy.
A je=B6li chcemy opowiedzie=E6 o =B6wiecie, gdzie nie ma logiki?
>
> > i tego gdzie rz=B1dzi ego.
>
> "Ego" to =B3aci=F1ski zaimek znacz=B1cy tyle co "ja". Bez kontekstu nic n=
ie
> znaczywi=EAc zdanie, =BFe "ego" czym=B6 rz=B1dzi jest bez sensu.
Przybli=BF=EA zatem co dla mnie znaczy ego i co chcia=B3am wyrazi=E6.
Ego to co s=B3yszysz jak m=F3wi - chc=EA.
>
> > =A6wiata, gdzie duch musi walczy=E6,
>
> Jaki duch z kim? Jeste=B6 mo=BFe spirytyst=B1?
Nie, nie jestem.
Walczy Twoja dusza z ego.
>
> > a cia=B3o ma
> > swoje prawa.
>
> Cia=B3o? Jakie prawa? Co Ty bredzisz?
Cia=B3o domaga si=EA wielu rzeczy, musisz si=EA okry=E6, naje=B6=E6 itp.
>
> > =A6wiata, gdzie M=B1dro=B6=E6 jest nazywana g=B3upot=B1, a g=B3upota
> > m=B1dro=B6ci=B1.
>
> A to ta sama rzeczywisto=B6=E6 fizyczna o kt=F3rej pisa=B3e=B6 na pocz=B1=
tku tego
> paragrafu?
Tak, z tym, =BFe prawa tego =B6wiata obejmuj=B1 wi=EAcej ni=BF tylko sam=B1
rzeczywisto=B6=E6 fizyczn=B1.
>
> > > > > > A nie mieliby =BFadnej w=B3adzy decyzyjnej gdyby nie by=B3a im =
dana.
>
> > > Ju=BF pami=EAtam, skoro powtarzasz to dwa razy. O ile rozumiem To co =
starasz
> > > si=EA tak nieudolnie powiedzie=E6, chodzi Ci o to, =BFe ludzie nie mo=
gliby
> > > podejmowa=E6 takiej decyzji, o kt=F3rych m=F3wimy, jak np. o samob=F3=
jstwie lub
> > > zabiciu kogo innego, gdyby kto=B6 lub co=B6 nie da=B3(o) im mo=BFliwo=
=B6ci
> > > podejmowania takich decyzji.
>
> > Nie, m=F3wi=EA o ludziach, kt=F3rzy zajmuj=B1 sto=B3ki i z tego tytu=B3=
u maj=B1
> > prawo decydowa=E6 o czyjej=B6 =B6mierci. Cho=E6by s=EAdzia skazuj=B1cy =
na
> > do=BFywocie lub kar=EA =B6mierci, bo lokalne ziemskie prawo zezwala na =
to, a
> > cz=B3owiek ten jest narz=EAdziem tego=BF=BFe prawa. Nie mowi=EA o samob=
=F3jcach.
> > Oni sami wyznaczaj=B1 sobie prawa.
>
> No sam widzisz. Przyznajesz mi racj=EA.
Jak=B1 racj=EA?
>
> > Dobrze - nawet je=BFeli co=B6 takiego
> > > przyjmiemy, to skoro kto=B6 lub co=B6 da=B3(o) im tak=B1 w=B3adz=EA d=
ecyzyjn=B1, to j=B1
> > > maj=B1 i mog=B1 takie decyzje podejmowa=E6.
>
> > Mog=B1. Owszem.
>
> No! Sam widzisz.
>
> > Nie, nie m=F3wimy o prawach ziemskich, ale humanitarnych.
>
> Humanitarne, czyli uwzgl=EAdniaj=B1ce dobro ludzi?
Dobro ludzi z perspektywy Prawdziwego Dobra.
>
> > Prawa ziemskie
> > mog=B1 przesta=E6 by=E6 humanitarne, co nie oznacza, ze innych nie ma i=
nie
> > mo=BFna o nie walczy=E6.
>
> Innych ni=BF ziemskie nie ma. Inne ni=BF humanitarne s=B1, a w ka=BFdym r=
azie
> mog=B1 by=E6. Je=BFeli Ci chodzi o to, to tu te=BF si=EA zgadzamy.
>
> W=B3adys=B3aw
>
> --
> Najgorsz=B1 rad=B1, jak=B1 mo=BFna udzieli=E6 wi=EAkszo=B6ci ludzi jest: =
b=B1d=BC sob=B1.
Serwery
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 21:15:01 +0200, ksRobak napisze
> PS. Czy potrafisz Pan z caĹÄ
pewnoĹciÄ
powiedzieÄ:
> gdzie Pana nie ma panie Marku ? :-)
> Czy jest to skoĹczona czy nieskoĹczona iloĹÄ miejsc
> w ktĂłrych Pana nie ma? :)
SkÄ
d mam wiedzieÄ gdzie jestem... mogÄ siÄ tylko
domyĹlaÄ Ĺźe tu gdzie siedzÄ. :)
From: Fragile <ebonynivory interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
On 29 Lip, 22:02, Marek Kru=BFel <filiah... go2.pl> wrote:
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 21:15:01 +0200, ksRobak napisze
>
> > PS. Czy potrafisz Pan z ca=B3=B1 pewno=B6ci=B1 powiedzie=E6:
> > gdzie Pana nie ma panie Marku ? :-)
> > Czy jest to sko=F1czona czy niesko=F1czona ilo=B6=E6 miejsc
> > w kt=F3rych Pana nie ma? :)
>
> Sk=B1d mam wiedzie=E6 gdzie jestem... mog=EA si=EA tylko
> domy=B6la=E6 =BFe tu gdzie siedz=EA. :)
I jeszcze m.in. tu, gdzie Pana widza :) Jest Pan przede mna, Panie
Marku :)
--
Pozdrawiam,
Fragile
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl>
news:f8iroj$lgh$14 inews.gazeta.pl...
> Dnia Sun, 29 Jul 2007 21:15:01 +0200, ksRobak napisze
>> PS. Czy potrafisz Pan z całą pewnością powiedzieć:
>> gdzie Pana nie ma panie Marku ? :-)
>> Czy jest to skończona czy nieskończona ilość miejsc
>> w których Pana nie ma? :)
> Skąd mam wiedzieć gdzie jestem... mogę się tylko
> domyślać że tu gdzie siedzę. :)
To jest prawdopodobnie trafny domysł ale logicznie rzecz biorąc
nie możesz Pan być równocześnie w więcej niż jednym miejscu,
a więc jeśli domyślnie zajmujesz Pan tylko jedno miejsce tu
gdzie siedzisz to nie możesz Pan być w tym samym momencie
ani tu gdzie nie leżysz, ani tu gdzie nie stoisz - a moje pytanie
dotyczy właśnie ilości tych wszystkich miejsc w których Pana na pewno
nie ma - bo gdybyś był to byś o tym wiedział.
Chodzi mi o tę ilość, czy jest skończona czy nieskończona? :-)
np. druga strona Księżyca, wnętrze Słońca, próżnia poza
Wszechświatem itd. :)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 22:32:07 +0200, ksRobak napisze
> moje pytanie dotyczy wĹaĹnie iloĹci tych wszystkich
> miejsc w ktĂłrych Pana na pewno nie ma
a to nie wiem, ale przypuszczam Ĺźe to raczej liczba nieskoĹczona :)
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Co_tak_naprawd=EA_chcemy_znale=BC=E6=3F?=
Dnia Sun, 29 Jul 2007 13:22:26 -0700, Fragile napisze
> I jeszcze m.in. tu, gdzie Pana widza Jest Pan przede mna, Panie Marku
czemu ja nic o tym nie wiedziaĹem? ;)
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Nie lekajcie sie!
Użytkownik <tomekwilmowski yahoo.com> napisał w wiadomości news:1185736795.677497.204660 o61g2000hsh.googlegroups.com...
ksRobak napisal:
>>> Zastanawial sie Pan DLACZEGO postawili go na kolumnie tuz przed
>>> Fotelem Papieskim?
>> Zupełnie o tym nie myślałem. Nie wiem nawet kto o tym zadecydował
>> czyją rzeźbę i gdzie umieścić. :-)
>> Domyślnie:
>> o tym jakiego świętego rzeźbę umieścić przed parafią decyduje proboszcz;
> Nonsens.
O tym jakiego świętego rzeźbę umieścić przed parafią decyduje proboszcz.
To FAKT, któremu Pan Drogi Tomku dodałeś zgodnie z naukami wielkiego
Epimenidesa - przydomek "Nonsens.". :-)
>> o tym jakiego uczonego rzeźbę umieścić przed uczelnią decyduje rektor.
>> Decydent jak widać uznał, że warto rzeźby Alfreda Tarskiego, Kazimierza
>> Twardowskiego, Jana Łukasiewicza oraz Stanisława Leśniewskiego
>> postawić przy wejściu do Biblioteki Uniwersyteckiej UW.
>> Każda z tych postaci coś tam w swoim życiu odkryła a Tarskiemu przypisuje się
>> definicję prawdy matematycznej, która w Wikipedii opisana jest bardzo prosto:
>> Prawda to jedna z dwóch podstawowych wartości logicznych.
>> Drugą jest fałsz.
>> W logice matematycznej prawda jest jedynie symbolem, nie ma żadnego
>> głębszego znaczenia.
>> źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda_(logika)
>>
>> Łatwo wykazać, że w logice matematycznej albo coś nie ma żadnego
>> głębszego znaczenia (bowiem jest prawdą) albo ma głębsze znaczenie
>> (bowiem nie jest prawdą). Twórcy takiej definicji powinno się wystawić
>> nie jeden pomnik ale co najmniej pięć. ;D
>> Edward Robak*
> Nonsens.
Zgoda.
Taka "nauka" (tu: logika matematyczna), w której albo coś nie ma żadnego
głębszego znaczenia (bowiem jest prawdą) albo ma głębsze znaczenie
(bowiem nie jest prawdą) - to oczywisty NONSENS.
Wykazał to pan Alfred Tarski.
> Oto dlaczego. Patrzymy do Wikipedii pisanej przez Wladyslawow Losow:
>
> "Jedna z takich prób (proba podania definicji prawdy) została
> przedstawiona w XX wieku przez polskiego logika Alfreda Tarskiego,
>
> >>> choć miała ograniczony zasięg <<<
>
> - odnosiła się mianowicie wyłącznie do języków formalnych."
>
> OGRANICZONY ZASIEG? Zesram sie ze smiechu. Przeciez Tarski wyraznie
> mowi, i to jest wlasnie napisane na jego kolumnie:
>
> >>> Wynikiem analizy kazdego jezyka, kazdej teorii jest bedaca naukowym
> idealem postac aksjomatyczna (czyli formalna). <<<
>
> Wladek Los pisze dalej w Wikipedii:
>
> "Definicja Tarskiego odnosiła się jedynie do języków formalnych (do
> których język polski się nie zalicza)"
ałaaaa(!)...
> Fakt niezbadania jezyka polskiego, angielskiego itd. sprowadza sie
> wlasnie do tego, ze NIE ZNAMY JESZCZE ich postaci aksjomatycznej
> (czyli formalnej). Ale taka postac ISTNIEJE DLA KAZDEGO JEZYKA
> NATURALNEGO.
>
> Na tym wlasnie polega filozofia, jest jedna metoda dla wszystkich
> dziedzin - METODA AKSJOMATYCZNA.
>
> Nie dlatego, ze tak powiedzial proboszcz, ale dlatego, ze
>
> >> Taka jest konstrukcja wszechswiata.
>
> >> Taki jest absolut.
>
> >> Tak Bog komunikuje nam Prawde.
>
> >> Absolutnie wszystko jest matm .
W tym co Pan napisałeś Drogi Tomku jest sporo racji,
ale nie wiem czy wiesz,
że wszechświat mówi do nas swoim językiem: ciepłem Słońca,
mokrością wody, słodyczą miodu, zapachem skoszonej trawy,
podmuchami wiatru, ciążeniem powszechnym, nieprzewidywalnością
zachowań innych ludzi, itd,itd,itd.
Aby zrozumieć ten język i opisać go w formie AKSJOMATYCZNEJ
matematyka musiałaby znać liczby mianowane a matematycy
musieliby umieć odróżnić 1 od 1^2, musieliby znać kolory linii
i wiedzieć, że przez punkt leżący poza prostą można poprowadzić
nieskończenie wiele prostych równoległych różniących się barwą.
"Absolutnie wszystko jest matmą." <= którą matmą?
Tą matmą w której strzała nie osiąga granicy (tarczy)
choć osiąga i przekracza nieskończoność?
Panie Tomku ... chech ,,, :-(
pozdrawiam, :-)
AGEOMETRETOS MEDEIS EISITO
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~