Sprzedaż kosmetyków


From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: Re: wakacje z psem

Użytkownik "Rajsca" <rajsca gazeta.pl>

> Jeśli cel Waszej podróży nie jest ściły to bardzo polecam Francję.

Francja mówisz... hmm... przemyślimy, chyba pierwszy raz w życiu ;)


> do lokali. Nie wiem gdzie planujecie nocować psa, nasza śpi w
> samochodzie. Jest to super rozwiązanie tylko trzeba patrzeć jak się
> parkuje, żeby psu z rana nie zafundować garści gorąca.

A dlaczego nie w namiocie, przecież to członek stada?

> Uważaj, bo w niektórych krajach kolczatki i kagańce są uznawane za
> znęcanie się nad zwierzętami :) (np. Szwajcaria).

Nie posiadamy ani jednego, ani drugiego, ale planuję zakup kagańca, tak na
wszelki wypadek, gdyby polska histeria przekroczyła granice ;)

Thx :)
Holly



From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia

Użytkownik "Katanka" <katanka24 interia.pl>

> !!! Uwaga dla wrażliwych. Jest kilka zdjęć ryb, które szły na filetowanie
> !!!

NTG. To nie pl.rec.kuchnia, a pl.rec.zwierzaki.

H.



From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia
Holly wrote:
> Użytkownik "Katanka" <katanka24 interia.pl>
>
>> !!! Uwaga dla wrażliwych. Jest kilka zdjęć ryb, które szły na
>> filetowanie !!!
>
> NTG. To nie pl.rec.kuchnia, a pl.rec.zwierzaki.

Dlatego większośc zdjęć to zwierzaki :) Jest też trochę norweskiej przyrody,
a chyba wielbiciele zwierząt kochaja przyrodę, prawda ?

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: wakacje z psem
Użytkownik "Holly" <2xholly onet.eu> napisał w wiadomości
news:f8590f$na3$1 achot.icm.edu.pl...
>
> Użytkownik "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
>
> Oprocz tego pies jesli
>> rasowy to ma juz tatuaz, to wystarczy,
>
> A jeśli tatuaż jest ździebko (no, troszkę więcej, niż ździebko)
> niewyraźny, to czy nie będzie żadnych problemów na granicach?

Hmm, no wiesz ciezko wyczuc, generalnie ja przekraczalam granice razem z
psem chyba z x razy, najczesciej pol-niem. i ani razu nikt tego nie
sprawdzal, raz chyba tylko musialam pokazac paszport psi, tam gdzie
szczepienia sa, no ale lepiej dmuchac na zimne ;)

> jesli nierasowy to musi miec
>> wszczepiony chip, badz zrobiony tatuaz, ale w takim przypadku lepiej
>> zachipowac psa. Koszt chipa to ok. 100zl, paszport jakies 20zl, zalezy od
>> weta.
>
> Rozumiem, że czip nie jest obowiązkowy, bo nie mamy i nie planujemy ;)

Jak jest tatuaz to nie, ale skoro jest niewyrazny to nie wiem, musicie sami
zdecydowac.

> Ale z doswiadczenia wiem, ze zagranica nie robi sie
>> wiekszych problemow z przyjmowaniem psow.
>
> Powiało optymizmem :)

No i chyba raczej tak trzeba sie nastawiac ;)

>> sie nie przegrzalo psisko, nad morze warto zaopatrzyc sie w preparat
>> chroniacy psie lapki, niektore psie lapki zle znosza morska wode,
>
> To jakiś specjalny preparat, czy może być krem z vit.A?

Np. taki:
http://www.krakvet.pl/product_info.php?cPath=23_49_106&products_id=2958
sprawdza sie tez w wodzie morskiej, nie tylko na zasolonych zima chodnikach,
ale sa i psy ktore tego nie potrzebuja, wystarczy im po kazdym bieganiu w
morzu lapki dobrze w slodkiej wodzie wyplukac, ale poki nie wiecie to pewnie
lepiej zabrac.

Zycze udanych wakacji.

--
pozdr,
ewka



From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Jasne, ty tą jedyna prawde znasz. Zakuty łeb to sam masz,oj masz.......



From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: 3 tygodniowe jamniczki, Kraków

Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w wiadomości
news:46a5ec4c$1 news.home.net.pl...
> Tylko wolałbym je poznać na podstawie rzetelnych wyników badań, a nie
> tego, czyje emocje biorą górę.
Wyniki badan to masz opublikowane na stronie vetserwisu, 100 razy tu
podawanym, wiec poczytaj 101 raz:) ze zrozumieniem, tym razem:)

www.vetserwis.pl sterylizacja/kastracja



From: "Hania" <polnocny_wiatr o2.pl>
Subject: Re: Koniec z przyjaźnią na urlopie
>> Choć ja i tak nie wyobrażam sobie, żebym mogła zostawić psa w hotelu.
>
> Ale jeśli hotel jest odpowiedniej klasy, z właściwą opieką - to jest to na
> pewno "miliard" razy lepsze, niż schron, czy poniewierka.

Ale chyba wiesz w jakim sensie to pisałam. Ja albo zabieram psy ze sobą albo
zostawiam u mojej mamy, gdzie kiedyś Luna mieszkała razem ze mną, a potem
bywaly 5 razy w tygodniu jak byłam w pracy. Albo po prostu nie wyjeżdżam,
jak nie mogę zabrać ani zostawić mamie. Właśnie tak jest w te wakacje.
Jest jeszcze jedno wyjście - znaleźć kogoś, kto będzie się mógł zająć psem
podczas nieobecności właściciela.

Pozdrawiam Hania



From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Widzisz, w tym jest problem, ze ustawodawca wcale nie pisze o OZNAKACH
zdziczenia tylko o ZDZICZAŁYCH psach i kotach ale rowniez nie ma takiej
klasifikacji czy tez OKRESLENIA wsrod wymienianych zwierząt ZDZICZALY PIES
CZY KOT. Owszem jest zwierzęta DOMOWE-pies, kot a nie ma zdziczalych psow
czy kotow, bezdomne owszem sa...
W zwiazku z tym mysliwi NIE MAJĄ PRAWA strzelac do zadnego PSA czy KOTA!



From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_3_tygodniowe_jamniczki=2C_Krak=F3w?=

Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f85rc0$eqb$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w
> wiadomości news:46a5ec4c$1 news.home.net.pl...
>> Tylko wolałbym je poznać na podstawie rzetelnych wyników badań, a nie
>> tego, czyje emocje biorą górę.
> Wyniki badan to masz opublikowane na stronie vetserwisu, 100 razy tu
> podawanym, wiec poczytaj 101 raz:) ze zrozumieniem, tym razem:)
>
> www.vetserwis.pl sterylizacja/kastracja

Z całym szacunkiem - ufam temu serwisowi (zaufanie jest rzeczą piękną,
kontrola konieczną), ale wiadomość, zwłaszcza w temacie takiego kalibru,
pochodząca tylko z jednego źródła, nie jest dla mnie wiarygodna.
(Sparzyłem się kiedyś na czymś takim i mimo wszystko, o konkretach
wolałbym pogadać na żywo z lekarzem.)
To mniej-więcej tak, jakbym 99/100 razy zaobserwował, że gdy księżyc
wschodzi nad dachem kościoła, to w okolicznych lasach wyją wilki.
A ktoś inny zaobserwuje to tylko w 1/100 przypadkach. I co ciekawe, obaj
będziemy mieć rację, jeśli tylko nasze obserwacje będą rzetelne.
Dopiero, gdy takich badań będzie znacznie więcej... i nie np. sto, ale
tysiąc, czy jeszcze conajmniej rząd wielkości więcej, to może wyłoni sie
jakaś prawidłowość, że ostatecznie, np. w 68 przypdkach na setkę wilki
wyją w okolicznych lasach, gdy ksieżyc wschodzi nad dachem kościoła...
ale głównie przed godziną 23:40. Wtedy, gdy rezultaty badań zbliżą się
do jakiejś bliskiej sobie wartości, można uznać je za miarodajne. A tak
nawet nie mam do czego tego odnieść.
Oczywiście, informacje na pewno będą pomocne, ale nie wyjaśnią
wszystkich zawiłości.
A na koniec - też może przeczytaj to, co mi podałaś, o "ulepszaniu".
Gdyż nawet tam jest napisane, że ten zabieg ma swoje wady. Ty, z całym
szacunkiem, chyba widzisz tylko i wyłącznie zalety. Jest to zabieg
poważny i niesie za sobą ryzyko. Mam wrażenie, że traktujesz to jak
wyrwanie mleczaka przez dentystę na poczekaniu, gdzie ryzykiem będzie,
że może "ałć, zaboli jak ukłucie pszczółki" i to wszystko.

Jeśli kiedyś mnie najdzie na "ulepszenie" psa, to najpierw pogadam
przynajmniej z 2 (albo i więcej) wetami, wypytam o to i owo, o zalety,
wady, ryzyko, itd. Przemyślę, z wetami skonsultuję wątpliwości, wtedy
dopiero podejmę decyzję o ewentualnym zabiegu. (oczywiście, nie muszę
chyba wspominać o uprzednim wykonaniu badań).
Powiem ci też, że gdybym w '87 (chyba) roku poszedł Twoim trybem
myślenia, ślepo zapatrując się w "bo tak jest powiedziane", itp., to
skróciłbym życie swojej poprzedniej psicy o 9 lat z hakiem. Miałą ciężką
dyskopatię i prawie wszyscy mówili "uśpić, bo się męczy". A ja dałem jej
szansę, lekarze na Grochowskiej podjęli próbę leczenia, po 4 dniach
psica zaczęła odzyskiwać czucie w tyle na tyle, że mogła się wreszcie
sama wysikać. Dopiero po ponad 9 latach zmógł ją nowotwór kości udowej.
Tu już sam dr. Sterna nie dał szans, jak i pani doktór, która też
widziała zdjęcie...

Takowoż - sterylka, czy jajociach, to nie jest panaceum na to i owo,
tylko konkretny, prosty technicznie, ale i poważny, jak też ryzykowny w
pewnym stopniu zabieg. Nie powinien być robiony, ze ot, przychodnia, to
wstąpimy z suczyną i ją sterylniemy/wstąpimy z piesem i uczynimy go
eunuchem. Zabieg powinien być robiony z konkretnych wskazań, a nie z
mody.

--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)


Rejsy morskie


From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: Czy widzisz moje łzy i zranione serce?

Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w wiadomości
news:46a5ed12 news.home.net.pl...
> Kocia pewnie od maluszka?
Dokladnie..
> Choć w sumie pół biedy, gdy kita znajduje inny dom, gdzie jest kochana i
> ma dobrze... To złagodzi ból rozstania.
Jest u mnie, bo stwierdzilam, ze trzeba ja zabrac po zdaniu "z bolem serca
bedziemy musieli oddac ja do schroniska". Wrrr...
Przemierzyla pol Polski. I jest tymczasowo.. Nie wiem czy znajde chetnego na
takiego kota. Juz dwa tygodnie siedzi i nie pozwala sie dotknac.. Ze swoja
pania miala dobrze, ale jak widac...
Ja bym sie tak nie dala. We wlasnym domu..

Pozdrawiam
Ann



From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: 3 tygodniowe jamniczki, Kraków

Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w wiadomości
news:46a686f9$1 news.home.net.pl...
> Zabieg powinien być robiony z konkretnych wskazań, a nie z mody.

Dla mnie jest jedno, konkretne wskazanie: przepelnione schroniska. Moge spac
spokojnie, bo wiem, ze zaden potomek moich zwierzakow nie wyladuje na ulicy
(co do kocura nie moge byc pewna ile niestety narobil potomkow zanim do mnie
trafil..).
Poza tym zdarzaja sie przypadki kradziezy psow z posesji, rozmnazania i
sprzedawania. Albo najzwyczajniej w swiecie pies poleci za czyms i sie
zgubi.. Nigdy nie moge byc pewna ze upilnuje suke czy psa na 100%. Chyba
tylko wtedy, kiedy zawsze chodzi na smyczy.
No i kastruje wszystko co przechodzi przez moje rece do adopcji. Chyba, ze
to sprawdzona osoba i wiem, ze sama to zrobi.
A powiem Ci, ze kazda kotka cos miala, a to cysty, a to torbiele na
jajnikach. I niewazny byl wiek. Nawet taka po pierwszej ruji.
Dla mnie mniejszym zlem jest kastracja niz zabijanie maluchow czy oddawanie
do schroniska. Nie wspominajac o wyrzucaniu w foliowym worku..

Pozdrawiam
Ann



From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników

Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f85rtl$gg5$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Widzisz, w tym jest problem, ze ustawodawca wcale nie pisze o OZNAKACH
> zdziczenia tylko o ZDZICZAŁYCH psach i kotach ale rowniez nie ma takiej
> klasifikacji czy tez OKRESLENIA wsrod wymienianych zwierząt ZDZICZALY PIES
> CZY KOT.

Hm. Mowisz? A mi sie gdzies obilo, ze pies powinien okazywac oznaki
zdziczenia: uciekac na widok czlowieka, byc zaniedbany, gonic zwierzyne i
takie tam...

> W zwiazku z tym mysliwi NIE MAJĄ PRAWA strzelac do zadnego PSA czy KOTA!

Do kotow chyba nie strzelaja? Nie slyszalam, zeby ktorys pogonil sarne. ;-)

Pozdrawiam
Ann



From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Ann wrote:

> Hm. Mowisz? A mi sie gdzies obilo, ze pies powinien okazywac oznaki
> zdziczenia: uciekac na widok czlowieka, byc zaniedbany, gonic
> zwierzyne i takie tam...
>
>> W zwiazku z tym mysliwi NIE MAJĄ PRAWA strzelac do zadnego PSA czy
>> KOTA!
>
> Do kotow chyba nie strzelaja? Nie slyszalam, zeby ktorys pogonil
> sarne. ;-)

Koty robią znacznie więcej szkód niż psy. Ale, że zajmują się mniejszymi
zwierzętami, to o nich się nie mówi. W mojej okolicy zdziczałych psów nie
ma, za to jest plaga kotów. Po lasach szwęda się ich wieczorową porą całe
mrowie. Polują na wszystko co mniejsze. Normalnie z nim ciężko się spotkać,
ale wystarczy odszukac polanę w lesie, przyczaić się na ambonie i
obserwować. Czasem na kawałku 1 ha (100x100m) znajduje się kilka sztuk. Nie
słysząłem jednak by którys myśliwy do nich strzelał. Najczęściej spłoszyłby
sobie zwierzynę łowną na którą zasiada na ambonie :)

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



From: Przemek_Docent <docent ergobtl.pl>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - =?ISO-8859-2?Q?zdj=EAcia?=
Katanka wrote:

> (...) Jest te? troche^ norweskiej przyrody,
> a chyba wielbiciele zwierz?t kochaja przyrode^, prawda ?

Np. ja - tak :)

Pzdr.

Przemek-Docent


From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia
Użytkownik "Przemek_Docent" <docent ergobtl.pl> napisał w wiadomości
news:46a71050$0$13839$f69f905 mamut2.aster.pl...
> Katanka wrote:
>
>> (...) Jest te? troche^ norweskiej przyrody, a chyba wielbiciele zwierz?t
>> kochaja przyrode^, prawda ?
>
> Np. ja - tak :)

Poza tym nie popadajmy w skrajnosci, czy ktorykolwiek z naszych psich czy
kocich pupili jest wege? Raczej nie, skads wiec to miecho bierzemy, raz
rybe, raz krowke, a raz kurczatka, ktos je musi zabic, byleby w humanitarny
sposob.

P.S. A zdjecia bardzo fajne, nie bylam w Norwegii i chetnie obejrzalam.
--
pozdr,
ewka



From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia
ewka wrote:

> Poza tym nie popadajmy w skrajnosci, czy ktorykolwiek z naszych psich
> czy kocich pupili jest wege? Raczej nie, skads wiec to miecho
> bierzemy, raz rybe, raz krowke, a raz kurczatka, ktos je musi zabic,
> byleby w humanitarny sposob.

I to jest bardzo rozsądne podejście do tematu :) Cieszę się, że na tym
świecie opanowanym przez różnych wojowników o ichnie "wolności" znajduje się
jeszcze ktoś normalny :)

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_widzisz_moje_=B3zy_i_zranione_serce=3F?=

Użytkownik "Ann" <brak adresu.pl> napisał w wiadomości
news:f86oeh$dkb$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w
> wiadomości news:46a5ed12 news.home.net.pl...
>> Kocia pewnie od maluszka?
> Dokladnie..

Ekhm...

>> Choć w sumie pół biedy, gdy kita znajduje inny dom, gdzie jest
>> kochana i ma dobrze... To złagodzi ból rozstania.
> Jest u mnie, bo stwierdzilam, ze trzeba ja zabrac po zdaniu "z bolem
> serca bedziemy musieli oddac ja do schroniska". Wrrr...

drap drap komuś po oczach... Ja chyba bym tak zrobił, gdybym był kotem i
mnie to spotkało.

> Przemierzyla pol Polski. I jest tymczasowo.. Nie wiem czy znajde
> chetnego na takiego kota. Juz dwa tygodnie siedzi i nie pozwala sie
> dotknac.. Ze swoja

Widać, ze cierpi... Nawet nie próbuję sobie w tej sytuacji wyobrazić, co
by było w schronisku...

> pania miala dobrze, ale jak widac...

Ufała... i sie nacięła.

> Ja bym sie tak nie dala. We wlasnym domu..

Ja... nie wiem... chyba bym zrobił coś złego.

Żeby nie było... czasem rzeczywiście bywa tak, że nie da sie inaczej.
Jednak to, co widać, pozwala domniemywać, że z wyjątkowego wyjątku staje
sie to regułą... suczce wytniemy, kotka do schronu oddamy... Nie z
konieczności, ale z jakiejś dziwnej "mody".

--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)


From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_3_tygodniowe_jamniczki=2C_Krak=F3w?=

Użytkownik "Ann" <brak adresu.pl> napisał w wiadomości
news:f86ot8$7e8$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w
> wiadomości news:46a686f9$1 news.home.net.pl...
>> Zabieg powinien być robiony z konkretnych wskazań, a nie z mody.
>
> Dla mnie jest jedno, konkretne wskazanie: przepelnione schroniska.
> Moge spac

OK. Ale w dalszym ciągu ludzka mentalność zostaje. Ty wytniesz, ja
wytnę, jeszcze ktoś wytnie... a cieciu nie wytnie, dopuści i rozda
pieski/kotki... da capo al fine...

> zgubi.. Nigdy nie moge byc pewna ze upilnuje suke czy psa na 100%.
> Chyba

Nigdy.

> tylko wtedy, kiedy zawsze chodzi na smyczy.

Też bywa, że sie zerwie, smycz z ręki wyleci...

> No i kastruje wszystko co przechodzi przez moje rece do adopcji.
> Chyba, ze

Ja bazuję jednak na pilnowaniu. Nie mam zamiaru zaciażać żadnej suki,
używając swojego psa. Jak na razie, z powodzeniem udaje mi się to.

> to sprawdzona osoba i wiem, ze sama to zrobi.
> A powiem Ci, ze kazda kotka cos miala, a to cysty, a to torbiele na

A ja widziałem odjajczonego psa, był w gorszym stanie, niż
nieodjajczony. Ale to też trzeci stopień kłamstwa (1).

> jajnikach. I niewazny byl wiek. Nawet taka po pierwszej ruji.

Każde zwierzatko któe przezło przez Twoje ręce. Ale wiele przez nie nie
przeszło. Dlatego chciałem, aby takie dane potwierdzać też z innych
źródeł. Nqapisałem o tym przy wpływie ksieżyca na wycie wilków.

> Dla mnie mniejszym zlem jest kastracja niz zabijanie maluchow czy
> oddawanie

Ano, wreszcie ktoś to przyznaje - jest złem. Rzeczywiście, mniejszym,
niż zabijanie (mam jedno takie za sobą, nie z mojej woli - nie miałem
nic do powiedzenia - do dziś mnie to prześladuje)

> do schroniska. Nie wspominajac o wyrzucaniu w foliowym worku..

A tu już bym tych, co pakują w takie worki sam pakował, w żelazną beczkę
i na dno jeziora. Już z dwojga złego, mniejszym złem jest zabicie małych
specjalnym zastrzykiem usypiającym, niż utopienie w męczarniach.

(1) - małe kłamstwo, wielkie kłamstwo, statystyka...

--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)


Promocja serwerów wirtualnych


From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Wyprawa_do_Norwegii_-_zdj=EAcia?=

Użytkownik "Katanka" <katanka24 interia.pl> napisał w wiadomości
news:f8756j$ji1$1 nemesis.news.tpi.pl...
> I to jest bardzo rozsądne podejście do tematu :) Cieszę się, że na tym
> świecie opanowanym przez różnych wojowników o ichnie "wolności"
> znajduje się jeszcze ktoś normalny :)

Nam wszystkim chodzi o to, by nie zabijać dla zabawy, niepotrzebnie.

--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)


From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: Czy widzisz moje łzy i zranione serce?
Spokojnie, jest w szoku. Moje koty WSZYSTKIE obcym tez nie dają sie
dotykac:) Jak ktos przychodzi do domu to tylko sruu i koty uciekają na gorę,
do sypialni, o ile sa w domu własnie. A poniewaz sa wychodzące wiec bardzo
dobrze, ze obcym nie ufają:) Tosia, ktorą adoptowalam dwa lata temu, od
jakis paru miesiecy dopiero pozwale sie wziąc na kolana, na chwile. Jest
bardzo kontaktową kotką, chodzi za mna jak pies, zawołana, zara sie
odmeldowuje, ze jest. Mozna ja po burzuszku wytarmosic, ucalować sliczny
brzucholek, jak sobie lezy na fotelu czy kanapie ale branie na ręce to
koszmarem bylo dla niej, wyrywala sie strasznie, widac bylo przeogromny jej
stres:(( Jak Tosie adoptowalam byla oceniona na wiek ok 6 lat.

Nadzieje trzeba miec, ze kicie ktos adopuje. Milosnik kotow musi byc i tyle,
ze zrozumieniem psychiki kociej i osbniczych cech kota. Kazdy czlowiek jest
inny i kazdy zwierzak tez jest inny. .



From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia

Użytkownik "Katanka" <katanka24 interia.pl>
>
>> Poza tym nie popadajmy w skrajnosci, czy ktorykolwiek z naszych psich
>> czy kocich pupili jest wege? Raczej nie, skads wiec to miecho
>> bierzemy, raz rybe, raz krowke, a raz kurczatka, ktos je musi zabic,
>> byleby w humanitarny sposob.
>
> I to jest bardzo rozsądne podejście do tematu :) Cieszę się, że na tym
> świecie opanowanym przez różnych wojowników o ichnie "wolności" znajduje
> się jeszcze ktoś normalny :)

Nie, to nie jest IMO normalne podejście, z całym szacunkiem dla Ewy :)
Zamieszczanie zdjęc zakrwawionych zwierząt, z wbitymi hakami, z których
emanuje ból i cierpienie na grupie miłośników zwierząt jest delikatnie
mówiąc nieporozumieniem. Również podawanie linka do swojej strony, na której
zmieszczasz zdjęcia rozbawionych facetów nad stertą zwłok zwierząt jest
obrzydliwe. Te zmaltretowane zwłoki lisa (chyba) rozszarpywane jeszcze przez
Twojego kochanego jamniora. Masz się czym chwalic :(
Brakiem człowieczeństwa tylko. No, niestety.
Jeśli dalej nie rozumiesz, to Twoje praktyki można porównac do puszczania
bąków w salonie przy gościach, bo to przecież naturalne i ludzkie. Cechuje
Cię kompletny brak wyczucia miejsca, o wrażliwości już wspominac nie będę :(

H.



From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia
A... zapomniałam dodac, że zdjęcia przyrody masz obezwładniająco piekne.

H.



From: "Rajsca" <rajsca gazeta.pl>
Subject: Re: wakacje z psem
> Francja mówisz... hmm... przemyślimy, chyba pierwszy raz w życiu ;)

Gorąco polecam. Dojazd ok 20 godzin na południe (tzn. pod Lyon) przez
Niemcy.

> A dlaczego nie w namiocie, przecież to członek stada?

Nie aż taki, żebym się z nią poduszką dzieliła :D Pies w namiocie w naszym
przypadku to porażka. Wierci się, zwykle jest brudna, często chce wyjść a
jak coś usłyszy na zewnątrz to już koniec. Nie wspomnę jak to wszystko
wygląda kiedy na zewnątrz pada deszcz...


> Nie posiadamy ani jednego, ani drugiego, ale planuję zakup kagańca, tak na
> wszelki wypadek, gdyby polska histeria przekroczyła granice ;)

No, ja zawsze mam ze sobą kaganiec. Tak na wszelki. I polecam zrobić nawyk z
posiadania ze sobą torebek na kupy.



From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia
Holly wrote:

>> I to jest bardzo rozsądne podejście do tematu :) Cieszę się, że na
>> tym świecie opanowanym przez różnych wojowników o ichnie "wolności"
>> znajduje się jeszcze ktoś normalny :)

> Nie, to nie jest IMO normalne podejście, z całym szacunkiem dla Ewy :)
> Zamieszczanie zdjęc zakrwawionych zwierząt, z wbitymi hakami, z

[ciach]

> ludzkie. Cechuje Cię kompletny brak wyczucia miejsca, o wrażliwości
> już wspominac nie będę :(

Własnie o tym pisałem ...

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia
Holly wrote:
> A... zapomniałam dodac, że zdjęcia przyrody masz obezwładniająco
> piekne.

Tylko nie wiem czy jest to ironia, czy piszesz serio.

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wyprawa do Norwegii - zdjęcia
Użytkownik "Holly" <2xholly onet.eu> napisał w wiadomości
news:f87ar6$49u$1 achot.icm.edu.pl...
>
> Użytkownik "Katanka" <katanka24 interia.pl>
>>
>>> Poza tym nie popadajmy w skrajnosci, czy ktorykolwiek z naszych psich
>>> czy kocich pupili jest wege? Raczej nie, skads wiec to miecho
>>> bierzemy, raz rybe, raz krowke, a raz kurczatka, ktos je musi zabic,
>>> byleby w humanitarny sposob.
>>
>> I to jest bardzo rozsądne podejście do tematu :) Cieszę się, że na tym
>> świecie opanowanym przez różnych wojowników o ichnie "wolności" znajduje
>> się jeszcze ktoś normalny :)
>
> Nie, to nie jest IMO normalne podejście, z całym szacunkiem dla Ewy :)
> Zamieszczanie zdjęc zakrwawionych zwierząt, z wbitymi hakami, z których
> emanuje ból i cierpienie na grupie miłośników zwierząt jest delikatnie
> mówiąc nieporozumieniem.

Jesli ktos jest wrazliwy to przeciez nie musi ogladac. Przeciez nie robia
tego dla samej zabawy, te ryby sie nie zmarnuja tylko zostana zjedzone. Co
innego gdyby ktos zlowil ryby, a pozniej wyrzucil na smietnik. Jestes
wegetarianka? Jesli nie to jak myslisz skad biora sie schabowe na Twoim
talerzu? Myslisz, ze te swinki nie chcialyby zyc dluzej, a nie tylko byleby
sie utuczyly i do rzeznika? Trzeba patrzec na swiat realnie. Nie ogladasz
nigdy filmow przyrodniczych, gdzie drapiezniki poluja na lup? Jak lwy
rozrywaja cialo swej ofiary? Jak wilki poluja? Tez uwazasz, ze takie sceny
powinny byc zabronione w filmach przyrodniczych?

--
pozdr,
ewka



From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
shida wrote:

> wiesz chodzilo mi raczej oto ze wiem ile ta karma kosztuje
> hurtowo...i wiem ze cena w detalu to hurt plus prowizja sklepu... no
> i mysle ze moze jednak daloby sie zejsc kilka zl z ceny sklepowej....

Niestety nie, gdyz importer piluje cen. nie jest mozliwe zejście z cen, ew.
dorzucenie do worka gratisów + dostawa na koszt sprzedajęcego. Nie da się
zrobić nic więcej.

> obecnie z trovetem pol na pol... ma olowice i nerki siadaja dzieki
> poprzedniemu wlasicielowi - postrzelil go srutem...w duzej ilosci :(

ale postrzelił celowo, czy przy[padkowo ?

> tamte byly z pewnego zrodla :( i psy zle na tym wyszly... pomijam jzu
> znaleziso jednego znajomego - z RC wyszly mu dorodne bialo czarne
> zuki.... brrr...

hehe :) pewnie by dobre były na haczyk na ryby ;)

> tylko no mi chodzi o karmy dla psow aktywnych :) tylko ta opcja ;)
> karmy bytowe juz mnei nie interesuja... a karmy typu light to juz
> dno...i to niezlaeznie od firmy ;)))))))))))

no widzisz :) w sumie inne podejścia do sprawy, ale cel szczytny :D

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



Sieci osiedlowe w Warszawie


From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
ewka wrote:

> Nie wiem jak w branzy karm, ale z doswiadczenia wiem, ze promocje
> zaleza od gory, czyli jak u nas np. producent zrobi promocje na dane
> urzadzenie to i u nas powniej jest w promocji, bo kupilismy taniej
> niz zwykle, ale na czesc urzadzen po prostu promocji nigdy nie ma i u
> nas tez nie, byc moze Orijen hurtowo tez nie jest nigdy w promocji
> wiec i u sprzedawcow na to promocji nie ma, a na inne zdarzaja sie.

W tej branzy jest tak, że producenci i importerzy robią promocje, ale nie
tylko, gdyz poszczególne sklepy także kombinują i od czasu do czasu fajna
promocję wystawiają.

> rozumu i to kupuja, z pewnego zrodla, ale jak tam z moja sunia
> przyjezdzam to najpierw lece sprawdzac czy miski puste, albo
> przynajmniej czy tego suchego tam nie ma by sie znow nie nazarla, bo
> ona to nawet jak juz najedzona jest to pierwsze co robi to musi
> wyzrec z miski Azy, zeby tamta nie miala, ot tak dla zasady.

hehe, sama radość miec psy :)

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
shida wrote:

> nie wiem czy wiesz jak to jest w przypadku karm dla psow np z
> allegro... sa one czasme w cenach nizszych niz maja je hurtownie w
> warszawie...i transport jest gratis !! czemu? bo brane sa

Zgadza się :) Eukanuba, RC czy Purina Pro Plan to jest coś niesamowitego. Na
Allegro brutto mają taniej niż zakup w hurtowni netto :) do tego gratis +
dostawa na koszt sprzedającego (czyli jakieś 14zł za worek 15kg).

> bezposrednio od importera ...branych jest wiele karm na raz... wiec
> sa rabaty itd... gdyby orijen byl brany bezposrednio - bez marzy
> hurtowni to cena detaliczna bylaby nizsza niz jest obecnie...

Nie, Orijen i tak w przypadku 80% jest brany bezpośrednio od importera. Tu
chodzi o pewna politykę cenową i trzymanie się jej przez sklepy, które
zgodziły się na te warunki podczas sprzedaży tej karmy.

A polityki firm sa różne. Eukanuba olewa temat i wszystko puściła samemu
sobie. Nic ich nie interesuje co się dzieje na rynku, przez to większość
sklepów na nia narzeka. Eukanuba się na tym przejedzie, gdyż coraz mniej
sklepów będzie ją kupowało. Podobnie zrobiła Purina. Nie pilnuje cen, ale ją
ratuje dobra reklama i ogólnie karma jest dobra. RC natomiast próbuje
regulować rynek, ale go to przerosło i niewiele w tej chwili już może
zrobić. do tego walczą z przemytem zza wschodu. Inne firmy jakos sobie radza
na tym polu i ja to ogólnie popieram. Zaniżanie cen to najgorsze co mozna
zrobić. Wolę sprzedać jeden worek i zarobić n anim 25zł, niż sprzedać 3
worki i zarobić na nich 20zł :) Mniej pakowania, mniej pracy, więcej kasy.

> tak czy inaczej fenomen cen na allegro zadziwia - jak karma z dowozem
> moze byc tansza niz ta sama karma kupowana w hurtowni... ;) jednak
> moze ;)

Może ... w przypadku gdy bierzesz ogromne ilości prosto od importera. Np co
miesiąc 1200kg danej karmy, wtedy rabaty masz konkretne. Wiem, bo niektórych
tyle biorę ;) hehe ale postawiłem na karmy w których importer radzi sobie z
rynkiem. Odpuściłem te gdzie dzieje się wolna amerykanka. Prędzej czy
później to wszystko szlag trafi, zobaczycie :)

> nie no wiesz nic sie nei stanie od kilkurazowego zjedzenia... to
> chodzi o to zeby pies nie jakd tego ciagle... mysle ze wiele psow
> pozjedzneiu nawet calego 15kg worka tez nei beda mialy klopotow...ale
> po 2-3 juz sa :((( wszystko zalezy od psa... ale wlasnie wiadomo ze
> czesto sie zdaza ze uczulenie tego typu na karme z kurczakiem
> uaktywnia sie jak pies ma okolo rokui np suka jest po pierwszej
> cieczce..jakby wtedy uaktywnialo sie to... dlatego warto zrobic
> odczulanie - jak pies ma okolo 8 miesiecy kupic jeden worek karmy z

Pamiętajcie, że mięso z kurczaka samo z siebie nie jest alergenem :)
Podobnie jak mięso z ryb nie jest. Jagnięcina ma mniejszą przyswajalność niz
kurczak i ryby - mało kto o tym wie :) Szukać przyczyny nalezy w dodatkach.
Tutaj jest pies pogrzebany :) Odpowiedni skłąd to połowa sukcesu karmy,
potem idzie jakość tych składników. A czasem niekoniecznie w karmie, bo sa
przeróżne przypadki nietolerancji wynikające z zupełnie czegoś innego.

--
Katanka
www.MojeJamniki.pl



From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników

Użytkownik "Ann" <brak adresu.pl> napisał w wiadomości
news:f86p50$898$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
> news:f85rtl$gg5$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> Widzisz, w tym jest problem, ze ustawodawca wcale nie pisze o OZNAKACH
>> zdziczenia tylko o ZDZICZAŁYCH psach i kotach ale rowniez nie ma takiej
>> klasifikacji czy tez OKRESLENIA wsrod wymienianych zwierząt ZDZICZALY
>> PIES CZY KOT.
>
> Hm. Mowisz? A mi sie gdzies obilo, ze pies powinien okazywac oznaki
> zdziczenia: uciekac na widok czlowieka, byc zaniedbany, gonic zwierzyne i
> takie tam...

To mają byc oznaki zdziczenia? Dlaczego niby pies mialby podchodzic do
kazdego człowieka i nie uciekac przed obcym, ewentualnie?
Ty kazdemu obcemu czlowiekowi rzucasz sie w ramiona?:)
Jak cos ucieka to sie goni-jak cos stoi to tez sie stoi-tak reaguje pies.

Jak rzucasz psu piłke, patyk, to uczysz go m.in. gonienia wiec?
Zaniedbany. No szczegolnie np. labki biszkoptowe.Wystarczy piec minut i
umorusany w blocie wyglada jak zaniedbany pies.
Poza tym pies porzucony, BEZDOMNY, w 99,9 % wylada na niezadbanego co nie
oznacza wcale ze jest DZIKI!




następna strona