From: "Szerszen" <szerszen tlen.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f7rlf9$o15$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Nie pitol tu, ze domowy kundelek ma taka kondycje i predyspozycje fizyczne
> aby dogonic jelenia czy sarne, nie wspomne o zagryzieniu....
ty to zdaje sie piszac o domwym kundelku masz na mysli jakies 10 kg
pokurcze, wez pod uwage ze spora czesc z tych psow jest wielkosci owczarkow
niemieckich, pozatym mam wrazenie ze w lesie to ty byles, ale co najwyzej
kabackim, kto powiedzial ze one te zwierzeta musza ganiac, wystarczy ze je
podejda co nie jest trudne nawet dla czlowieka, o dzikach nie wspomne bo one
jeszcze wolniej biegaja
From: "ZeN" <no spam.pl>
Subject: Re: Pilne
Użytkownik "szerszen" napisał w wiadomości
news:f7kb1t$d4u$1 opal.futuro.pl...
> Użytkownik "Lech" napisał w wiadomości
> news:f7ittt$9ul$1 news.vectranet.pl...
>> Możesz spróbować odwieźć ptaszka do najbliższego ogrodu zoologicznego lub
>> jakiegoś azylu dla zwierząt jeśli takowe w okolicy masz. I w ogrodzie i w
>> azylu powinni ptaszka ratować.
> ewentualnie zawsze moze sam ja odchowac, nie jest to duzym problemem a
> radosci moze przyniesc sporo
zgadza się... jeśli masz dużo wolnego czasu :)
jako dowód mój żarłoczny podopieczny: http://sonda.nowiny.pl/jerzyk.jpg
Piotr
From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Ja, w odroznieniu od Ciebie, mieszkam NA CODZIEN wsród lasow. Widze i sarny
i dziki i zające i bazanty i kuropatwy. Mysliwym, powiedzielismy-papapapa!
Widzialam, ze dwa razy, trzy psy, goniące sarnę-koń by sie usmial i sarny
tez sie chyba smiały, jak te "burki", w typie owczarka je ganialy. Ledwo juz
nogami wlekly z wywalonymi ozorami po pas.
Najpierw widzialam, za kazdym razem, sarne rozgladajacą sie, przystajaca,
potem biegla sobie do lasu a potem dlugo,dlugo nic i te 'kundle" ala
"zabójcy", ledwo biegnące juz ze zmeczenia. Satyra na polujace na dziką
zwierzyne psy! Daruj sobie tą załosną propagandę.
From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: 3 tygodniowe jamniczki, Kraków
Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w wiadomości
news:46a350c7$1 news.home.net.pl...
>
> Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
> news:f7v7dg$5u5$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Prewencyjnie wytnijmy serduszko tym, którzy np. mają wieńcówkę... Przecież
> zawał, to stan wielkiego zagrożenia (w połączeniu z tętniakiem zszedł na
> to mój Ojciec), no, tniemy.
Bez serca nie da sie zyc a bez macicy i jajnkow spoko.
From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Czy widzisz moje łzy i zranione serce?
Bylem Twoim ukochanym, oddanym Przyjacielem przez 18 lat mojego zycia.
Starzeliśmy sie razem.
Kiedy chorowałes, nie odchodziłem od Ciebie, leżalem przy Twoim łozku, przy
Twoich nogach. Martwiłem sie o Ciebie, tak jak pies potrafi, czułeś. Zawsze
bylem przy Tobie, towarzyszyłem Ci zawsze i wszędzie. Chroniłem Cie,
oddałbym swoje zycie za Ciebie! Kochałem Cię!
Cieszylem sie z Tobą kiedy dowiedziałem sie, ze Twoja córka bedzie miała
dziecko. Nie wiedzialem co to dla mnie moze złego oznaczać.
Juz w myslach widzialem, ze będe tez pilnował i chronił to nasze kochane
maleństwo aby mu nic złego sie nie stalo. Jeden za wszystkich, wszyscy za
jednego, przeciez bylismy Rodziną!
Pewnego dnia, zabrałes mnie do miejsca gdzie bylo duzo psow i pachniało
przeraźliwym smutkiem. Slyszałem co mówisz tej kobiecie, ktora tam była.
Doznalem szoku, nie wierzyłem w to co słyszałem-jak mogłes mnie tu przywieźć
i mówic, ze boisz sie o przyszłe dziecko, ze gubię duzo siersci?! Jak
mogłeś tak bezczelnie kłamac! Zdradziłes mnie, swojego najwiernieszego,
oddanego tylko Tobie, Przyjaciela! Zraniłes tym głeboko moje serce! Jak
mogłes,jesteś podły, bez serca. Słyszałes dobrze jak szczekałem; nie
zostawiaj mnie tu!
Zostawiłes mnie, bez cienia wątpliwosci, poszedłeś, już nie wóciłeś.
Jak mogłes mi to zrobić, w imię naszej Przyjazni, za co, dlaczego?!
Miałem marzenia ale juz ich przez Ciebie nie mam, nic juz nie mam, jestem
zdany na łaskę innych, tak jak stary Człowiek.
Wiedziałem, ze kiedys przyjdzie taki dzień, ze będę musial pozegnac sie z
tym zyciem na ziemi i ze będe musial przekorczyc Tęczowy Most ale w moich
marzeniach byłes tylko Ty przy mnie, tak jak i ja przy Tobie.
To sie nazywa PRZYJAŹŃ, na dobre i na złe.
Myslałem, naiwnie, ze kiedy przyjdzie moj czas odejscia, bedziesz mnie
trzymał za łapę, głaskał po glowie i powiesz; nie bój sie, spotkamy sie
niebawem za teczowym mostem, czekaj na mnie.
Ciebie na to juz nie bylo stać, po tylu latach przyjazni, nie jestes dobrym
Człowiekiem!
Zawiodłeś mnie, okradłes z wiary, upodliłes oddając do schroniska.
Czy widzisz moje łzy, łzy upodlonego, porzuconego starego Przyjaciela?
Czy znajdzie się ktoś na ziemi jeszcze, jakis naprawdę Czlowiek, kto nie
pozwoli abym
ostatni swój oddech oddał w schronisku, sam, bez ciepłej i dobrej dłoni
Człowieka? Poki moje serce zranione bije, kocham ludzi, mimo wszystko i
ciagle mam w sobie, jeszcze, malutki cień nadziei!
Murzynek czeka w schronisku(skierniewickim) w sprawie adopcji kontakt:
sozarka wp.pl, (022) 724 04 90, 0609 075 026
Tu opis jak go oddano do schroniska:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75890
From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
shida wrote:
> jest to nowa stosunkowo karma u nas...i nie mam pojecia czemu tak
> koszmarnie droga bo az tak nei powinna byc - wiem ile kosztuje w
> hurtowniiile kosztuaj taminne karmy....no moze daloby sie jednak ciut
> taniej ja sprzedawac...ale..no nie wiem nie udaje sie jak dotad ;)
Cena karmy Orijen jest ściśle pilnowana przez importera. Zasada jest taka,
że karma dobra nie może być tania, bo ludzie nie kupią czegos taniego z
zasady. Myślą, że to nie może być dobre. Jest w tym sporo prawdy! Czasem
ciężko jest sprzedać bardzo dobrą karmę w cenie 130zł, gdy Klient wybrał coś
w cenie 200zł i uważa, że jest to lepsze :)
> za to jest suuuper bo jest jedyna karma bez wypelniaczy :) typu barf
> ;) teraz co prawda zaczely sie pojawiac i inne podobne
> wysokoenergetyczne jak chocby acana extreem...
Extreme jest sprzedawana od dłuższego czasu, ale dopiero od niedawna jest
dostępna dla wszystkich. Karmy 20kg Acana rozprowadza tylko hodowcom.
Wyjątkiem jest właśnie Extreme. O dziwo dobrze się sprzedaje :)
> co smieszne i o czym sie nei mowi to psy ktore dlugo sa na srednich
> karmach albo na karmach z duza iloscia wypelniaczy itd..moga miec po
> tej karmie przez jakis tydzien pewne woiejace klopoty - jest to
> podobny efekt jak przy przejsciu na barf...o czym czesto pisza na
> roznych stronach ze organizm sie oczyszcza i przestawia :)
Tak bywa. W sumie trzeba pamiętać, że to żywy organizm, każdy może byc inny.
> osobiscie karmie miedzy innymi ta karma i co mnei zaskoczylo to suka
> ktora wczesneij chetnei jadala rozne dodatki typu owoce, warzywa
> itd.. teraz to niekoneicznie.. no maly kawalek to tak ale jaby nie
> potrzebowala tego juz...
Również to zauważyłem u znajomej. Prowadzi od niedawna swoje Foxterierki na
Orijenie. Nie ma ich dużo (tylko3), ale mówi, że psy są w świetnej formie (3
miesiące karmienia). Nie mogę się doczekać jej pierwszego miotu i ujrzenia
jak szczeniaki dorastaja na Orijenie.
> coz jest to sunia ktora niestety nigdynie bedzie mogla byc na domowym
> jedzeniu - niedokonca dobre przyswajanie wiec musi byc
> suplementowana... typowe dla rasy ...a ze ma bardzo intensywny
> trening to nie moge ryzykowac roznego skaldu posilkow.... i tak
> przemycam jej do tego po torchu wlasnie surowe warzywa, owoce czy
> mieso...
Własnie, ostatnio odwiedził mnie pewien Pan z Wadowic, którego pies (ON 3
lata) nie może jeść nic naturalnego. Zwyczajnie dostaje ogromnych
niestrawności po nawet najlepiej (teoretycznie) przyswajalnym mięsku. Dziwna
sprawa, gdyż np. po Chappi nic sie nie dzieje. Zmieniliśmy karmę na Fitmina
z dodatkiem środka Fitmin Gastro i zobaczymy po kilku tygodniach, czy jego
stan się poprawi. Jeśli to nie pomoże, to zastosujemy Acanę Salmon & Potato.
Ten Klient był z psem u kilku wetów, wszyscy są bezradni :) Niezwykle dziwny
przypadek. Ale ja czuję, że będzie dobrze i za około 2 miesiące pies będzie
mógł trawic naturalne żarcie. Gośc chce własnie takim, zdrowym jedzeniem
karmic swojego psa i ja to popieram w 100%.
> a RC... no ten dla Onkow jest slynny...z tego ze jesli pies je go to
> w wieku 1 roku jest alergikiem... za to wetowe karmy np dla kotow
> maja lepsze niz hills.... testowalam na swoim kocie ;)
Co do RC to należy sie obawiac przede wszystkim podróbek zza wschodu. W
Bielsku-Białej gdy pracował z sklepie z zoologicznym mój kolega z uczelni,
dwa razy przychodzili ludzie i pytali, czy nie mają pustych worków po Royalu
(rozważali go tam). Rozmawiałem na ten temat też z kolegą z Chorzowa i miał
podobny przypadek. Uważam, że trzeba uwazać i brać karmę z pewnego źródła.
Wyobraź sobie, kupujesz RC za 200zł, a dostajesz podobnie wyglądający Arion
Friends za 70zł :) Bo do samego RC nie mam zastrzeżeń, jeśli jest
oryginalny. Nigdy nic złego się po nim nie działo naszym psom, choc różne
rzeczy ludzie opowiadali. Ale ja z natury jestem taki, że sam sie muszę
przekonać.
> psie wetowe ma chyba najlepsze trovet....przy czym ma on ciekawa
> zalete... pies wydala wieksze objetosciowo kupsko niz ilosc karmy
> jaka zjadl ;)))))
Trovet działa! Byłęm sceptycznie nastawiony, ale stosowalismy już dietę
Trovetową u 3 psów (w tym jeden cukrzyk) i u wszystkich nastapiła szybka
poprawa. Jednak nie można jej oceniać porównując do innych, tradycyjnych
karm, bo to karma typowo lecznicza. Nie mam niestety dostepu do niczego
podobnego innych firm.
> shida ;)
> ktora probuje wlasnie zrobic spis karm... w podziale na te dobre... te
> znosne ...i te o ktorych nei ma nawet co myslec...
To świetny pomysł, ja już swoje trzy grosze na ten temat wraz rodziną
doświadczyłem :)
http://www.mojejamniki.pl/jamniki_3.html
I cały czas szukam nowych karm. Niedługo bedę testował Best Choice.
--
Katanka
www.MojeJamniki.pl
From: "shida" <shida NOSPAMtlen.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
Użytkownik "Katanka" napisał w wiadomoci
news:f80eqa$bg3$1 atlantis.news.tpi.pl...
> shida wrote:
>
> Cena karmy Orijen jest ściśle pilnowana przez importera. Zasada jest taka,
> że karma dobra nie może być tania, bo ludzie nie kupią czegos taniego z
> zasady. Myślą, że to nie może być dobre. Jest w tym sporo prawdy! Czasem
> ciężko jest sprzedać bardzo dobrą karmę w cenie 130zł, gdy Klient wybrał
> coś w cenie 200zł i uważa, że jest to lepsze :)
wiesz chodzilo mi raczej oto ze wiem ile ta karma kosztuje hurtowo...i wiem
ze cena w detalu to hurt plus prowizja sklepu... no i mysle ze moze jednak
daloby sie zejsc kilka zl z ceny sklepowej.... nie powiem ze nagle bedzie
kosztowala 130zl.. bo to neimzoliwe..koszt wyprodukowania orijena i pedigree
jest nieporownywalny... ale ze no moze daloby sie odrobinke ja obnizyc... w
kocnu wiele netowych sklepow np purine czy eukanube ma po cenach takich
jakie sa w niektorych hurtowniach na te karmy!!! czyli czasem sie da...
nie? ;) moze i tu by sie dalo?
>
>> za to jest suuuper bo jest jedyna karma bez wypelniaczy :) typu barf
>> ;) teraz co prawda zaczely sie pojawiac i inne podobne
>> wysokoenergetyczne jak chocby acana extreem...
>
> Extreme jest sprzedawana od dłuższego czasu, ale dopiero od niedawna jest
> dostępna dla wszystkich. Karmy 20kg Acana rozprowadza tylko hodowcom.
> Wyjątkiem jest właśnie Extreme. O dziwo dobrze się sprzedaje :)
ja bym sie nie dziwila- karma fajna a sporo prywatnych osob ma psy
potrzebujace takiej karmy.... no i wlasnei chodzi mi o karmy dostepne
szaraczkom - niewiele osob ma hodowle by moc kupowac specjalne opakowania...
po za tym nie zawsze jest to tak super oplacalne... np naleznosc do klubu
wymaga kupowania odpowiednio duzo tej karmy... a co jesli pies je jej mniej?
albo ma ja laczona z karma dla nerkowcow...albo jest wiele innych powodow
dla ktorych nale potrzeba jej mneij... no jakos nie jestem za tym by przez
wiele kolejnych workow pies dostawal to samo...
osobiscie karmie miedzy innymi ta karma i co mnei zaskoczylo to suka
>> ktora wczesneij chetnei jadala rozne dodatki typu owoce, warzywa
>> itd.. teraz to niekoneicznie.. no maly kawalek to tak ale jaby nie
>> potrzebowala tego juz...
>
> Również to zauważyłem u znajomej. Prowadzi od niedawna swoje Foxterierki
> na Orijenie. Nie ma ich dużo (tylko3), ale mówi, że psy są w świetnej
> formie (3 miesiące karmienia). Nie mogę się doczekać jej pierwszego miotu
> i ujrzenia jak szczeniaki dorastaja na Orijenie.
oo byloby super sie dowiedziec co i jak !!! moja sunia je dluzej orijena...
powyzej 4 miesiecy bo konczy drugi worek... a jeden starcza jej na 2
miesiace ;) teraz bedzie zmiana na cos bez kurczaka a potem no wlasnie mam
klopot bo powinam jeszcze z jeden worek z seri dla mlodych psow zapodac... i
niewiem jaka karme :) bo musze meic karme wysokoenergetyczna...a np na acana
exteem czy inne energetyczne za wczesnie troche...
>
>> coz jest to sunia ktora niestety nigdynie bedzie mogla byc na domowym
>> jedzeniu - niedokonca dobre przyswajanie wiec musi byc
>> suplementowana... typowe dla rasy ...a ze ma bardzo intensywny
>> trening to nie moge ryzykowac roznego skaldu posilkow.... i tak
>> przemycam jej do tego po torchu wlasnie surowe warzywa, owoce czy
>> mieso...
>
> Własnie, ostatnio odwiedził mnie pewien Pan z Wadowic, którego pies (ON 3
> lata) nie może jeść nic naturalnego. Zwyczajnie dostaje ogromnych
> niestrawności po nawet najlepiej (teoretycznie) przyswajalnym mięsku.
> Dziwna sprawa, gdyż np. po Chappi nic sie nie dzieje. Zmieniliśmy karmę na
> Fitmina z dodatkiem środka Fitmin Gastro i zobaczymy po kilku tygodniach,
> czy jego stan się poprawi. Jeśli to nie pomoże, to zastosujemy Acanę
> Salmon & Potato.
hmm o dziwo u jednego z moich psow ktory ma tez podone klopoty - nie az tak
ale... no potrafial zwracac troche np po beiganiu po schodach czy cos... po
karmie suchej mniej... najelpiej toleruje o dziwo eukanube (nie mam pojecia
czemu bo no...jest to srednia jednak karma) obecnie z trovetem pol na pol...
ma olowice i nerki siadaja dzieki poprzedniemu wlasicielowi - postrzelil go
srutem...w duzej ilosci :(
> Ten Klient był z psem u kilku wetów, wszyscy są bezradni :) Niezwykle
> dziwny przypadek. Ale ja czuję, że będzie dobrze i za około 2 miesiące
> pies będzie mógł trawic naturalne żarcie. Gośc chce własnie takim, zdrowym
> jedzeniem karmic swojego psa i ja to popieram w 100%.
jesli nie ma klopotow z przyswajaniem itd..to moze sie uda? czasme przy
przestawianiu pomagaja... ludzkie probiotyki ;) czasme jest np takze
gotowanego pies nie moze...a surowe tak ;) moze tez byc kwestia tego ze np
musialby miec to mooocno mielone... trzeba potestowac :)
ja wiem ze nie moge ..zbyt duze ryzyko jednak...
>
> Co do RC to należy sie obawiac przede wszystkim podróbek zza wschodu. W
> Bielsku-Białej gdy pracował z sklepie z zoologicznym mój kolega z uczelni,
> dwa razy przychodzili ludzie i pytali, czy nie mają pustych worków po
> Royalu (rozważali go tam). Rozmawiałem na ten temat też z kolegą z
> Chorzowa i miał podobny przypadek. Uważam, że trzeba uwazać i brać karmę z
> pewnego źródła.
tamte byly z pewnego zrodla :( i psy zle na tym wyszly... pomijam jzu
znaleziso jednego znajomego - z RC wyszly mu dorodne bialo czarne zuki....
brrr...
> Wyobraź sobie, kupujesz RC za 200zł, a dostajesz podobnie wyglądający
> Arion Friends za 70zł :) Bo do samego RC nie mam zastrzeżeń, jeśli jest
> oryginalny. Nigdy nic złego się po nim nie działo naszym psom, choc różne
> rzeczy ludzie opowiadali. Ale ja z natury jestem taki, że sam sie muszę
> przekonać.
no tu niestety wiem z pewnego zrodla ze sporo psow sie na tym dla ONkow
uczulilo :(
>
>> psie wetowe ma chyba najlepsze trovet....przy czym ma on ciekawa
>> zalete... pies wydala wieksze objetosciowo kupsko niz ilosc karmy
>> jaka zjadl ;)))))
>
> Trovet działa! Byłęm sceptycznie nastawiony, ale stosowalismy już dietę
> Trovetową u 3 psów (w tym jeden cukrzyk) i u wszystkich nastapiła szybka
> poprawa. Jednak nie można jej oceniać porównując do innych, tradycyjnych
> karm, bo to karma typowo lecznicza. Nie mam niestety dostepu do niczego
> podobnego innych firm.
no ja testuja ta dlanerkowcow.. 2 znane mi psy testuja te dla alergikow..
jedyny mankament tych karm dla alergikow jest.. niski poziom bialka... no
jst to taka bytowka a gdy pies jest psem mocno pracujacym ale alergikiem to
jednakjest to za malo ... daltego np wiem z emusza kombinoac i dodawac do
kamry mieso to ktore dany pies moze...
>
>> shida ;)
>> ktora probuje wlasnie zrobic spis karm... w podziale na te dobre... te
>> znosne ...i te o ktorych nei ma nawet co myslec...
>
> To świetny pomysł, ja już swoje trzy grosze na ten temat wraz rodziną
> doświadczyłem :)
> http://www.mojejamniki.pl/jamniki_3.html
ooo wlasnie tej strony szukalam !!!:)))))))) hihi pamietalam ze keidys ja
widzialam :)
>
> I cały czas szukam nowych karm. Niedługo bedę testował Best Choice.
a ta juz nan mi hodowczyni zna..ale co i jak nei pameitam ;) dlatego mam
chytry planik by spisac karmy i dac jej do oceny - tzn to co jej wyszlo na
testach na jej psach...
tylko no mi chodzi o karmy dla psow aktywnych :) tylko ta opcja ;) karmy
bytowe juz mnei nie interesuja... a karmy typu light to juz dno...i to
niezlaeznie od firmy ;)))))))))))
np bardzo dobrze wypada bewidog i belcando... jedyny mankament ze bewi dog
zawiera duuzo mleka krowiego i np moja sunia ma po tym klopoty choc nie jest
to typowa alergia....
na pewno fajne sa karmy typu lamb - nie dla psow z klopotami ;) np zawsze
maja wyzszy poziom manezu i fosforu niz typowe... co niestety np u mnie je
wyklucza..musze meic karmy z mala iloscia magnezu... a sporo firm wogole
tego nie podaje :(
shida ;)
From: "Hania" <polnocny_wiatr o2.pl>
Subject: Re: Koniec z przyjaźnią na urlopie
> W okresie letnim przynajmniej o 40 procent więcej psów trafia do
> schronisk. Wszystko z powodu nieodpowiedzialnych wczasowiczów, którym
> najlepszy przyjaciel człowieka przeszkadzałby w wakacyjnych wojażach.
To wogóle oblęd. Teraz nie ma żadnych problemów, żeby wyjechać z psem na
wakacje. Wiele hoteli i ośrodków przyjmuje psy. A jak już ktoś nie może
zabrać psa, to są hotele dla psów i znalezienie porządnego psiego hotelu nie
jest aż takie trudne. Tylko, że za to trzeba zapłacić więcej niż za drut do
przywiązania psa do drzewa. :(
Choć ja i tak nie wyobrażam sobie, żebym mogła zostawić psa w hotelu.
Pozdrawiam Hania
From: "Hania" <polnocny_wiatr o2.pl>
Subject: Re: Babeszjoza
> Przeczytałem na jednej ze stron że w celu potwierdzenia choroby
niezbędne jest badanie krwi. Wet zaproponował mi to badanie tylko w
przypadku pogorszenia sie ogólnego stanu zwierzaka. Czy słusznie ?
Powinno być zrobione badanie krwi. Tylko wet musi mieć mikroskop. Takie
badanie, to nie żadna filozofia. Po prostu wsadza się pod mikroskop płytkę z
krwią i widać w niej dokłądnie pasożyty - takie czarne kropeczki w krwinkach
czerwonych.
Widocznie wet nie miał mikroskopu, bo inaczej nie umiem tego wytłumaczyć.
Zdarza się, że objawy babeszjozy są czasem mało widoczne. A im szybsze
zdiagnozowanie tym lepiej.
Ponoć charakterystycznym objawem jest barwa moczu - jest ciemniejsza.
Najlatwiej to sprawdzić podklądając psu chusteczkę ligninową jak siusia.
W podlaskim babeszjoza występuje nagminnie, więc sądzę, że wielu weterynarzy
trafia po objawach w ciemno, bez robienia badania krwi.
> Niepokoję się jeszcze tym, że ja także padłem ofiarą kleszcza, w tym
> samym czasie i miejscu co mój czworonożny przyjaciel zważywszy na
to że gatunek kleszcza przenoszącego pierwotniaka może być groźny dla
osób z bardzo niską odpornością. W moim przypadku właśnie tak
jest.
Sądzę, że babeszjozy nie musisz się obawiać, a raczej odkleszczowego
zapalenia opon mózgowych. Po ugryzieniu kleszcza można (a może nawet
powinno) się zaszczepić z tego co pamiętam.
Pozdrawiam Hania
From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Użytkownik "Szerszen" <szerszen tlen.pl> napisał w wiadomości
news:f7vu77$fjc$1 achot.icm.edu.pl...
> jak juz pisalem, ja widzialem, na oko bylo ih przynajmniej kilkanascie i
> wcale nie w jakims biednym terenie,
A trzezwy byles, czy widziales potrojnie?:)
Mysliwi to bezwzgledni mordercy zwierzat, wszystkich zwierząt, jak leci!
Poczytaj to:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6369353#post6369353
From: "Katanka" <katanka24 interia.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
ARKA wrote:
> Użytkownik "Szerszen" <szerszen tlen.pl> napisał w wiadomości
> news:f7vu77$fjc$1 achot.icm.edu.pl...
>> jak juz pisalem, ja widzialem, na oko bylo ih przynajmniej
>> kilkanascie i wcale nie w jakims biednym terenie,
>
> A trzezwy byles, czy widziales potrojnie?:)
> Mysliwi to bezwzgledni mordercy zwierzat, wszystkich zwierząt, jak
> leci!
Nie uogulniaj.
--
Katanka
www.MojeJamniki.pl
From: btd <btd poczta.onet.pl>
Subject: Re: =?UTF-8?B?WmR6aWN6YcWCZSBwc3kgem1vcsSFIGxlxZtuaWvDs3c=?=
ARKA pisze:
> A trzezwy byles, czy widziales potrojnie?:)
> Mysliwi to bezwzgledni mordercy zwierzat, wszystkich zwierzÄ
t, jak leci!
> Poczytaj to:
> http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6369353#post6369353
To uwazaj, zeby ciebie nie odstrzelili :-/
Nigdy nie strzelalem do niczego zywego, jedynie z wiatrowki do tarczy i
puszek, ale twoj zakuty, impregnowany leb oraz debilne uogolnienia
prowokuja do napisania, ze ty chyba jestes brudnym, zacpanym hipisem,
dla ktorego zwierzeta nie walcza, nie zagryzaja sie i jedza tylko
roslinki, bo przeciez inaczej by byly 'mordercami'. Co tam ze to natura,
hipisowi to nie pasuje do swiatopogladu wiec bedzie zaprzeczal. Fakty
sobie, on sobie i tym gorzej dla faktow. Nikt nie przekona ze czarne
jest czarne a biale jest biale.
--
btd
From: "szerszen" <szerszen tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Zdzicza=B3e_psy_zmor=B1_le=B6nik=F3w?=
Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f807n6$fj4$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Ja, w odroznieniu od Ciebie, mieszkam NA CODZIEN wsród lasow.
i jak widac nic nie widzisz, i uparles sie na te sarny, upolowanie dzika
dla takich psow nie jest zadnym poblemem, a i sarne sa w stanie upolowac
jak sie do tego odpowiednio zabiora, ale co tu dacac ze slepym o kolorach
From: "joan" <grassa onet.eu>
Subject: Re: Jaka rasa dla starszej osoby
> Chciałbym zeby po szkoleniu był to pies:
> - spokojny,
> - opiekuńczy,
> - zrównowazony,
> - dobrze tolerujący małe dzieci (wnuki)
> - nie wiem co jeszcze...
Hmm, a moze pies wielorasowy:)? Psina z watku: "Czy widzisz moje lzy i
zranione serce" na oko ma szanse spelnic wszystkie Twoje warunki, pogadaj z
Mama.
Pozdrawiam,
joan
From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Użytkownik "szerszen" <szerszen tlen.pl> napisał w wiadomości
news:f81jjt$ja6$1 opal.futuro.pl...
> Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
> news:f807n6$fj4$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
>> Ja, w odroznieniu od Ciebie, mieszkam NA CODZIEN wsród lasow.
>
> i jak widac nic nie widzisz, i uparles sie na te sarny, upolowanie dzika
> dla takich psow nie jest zadnym poblemem, a i sarne sa w stanie upolowac
> jak sie do tego odpowiednio zabiora, ale co tu dacac ze slepym o kolorach
Pies, zeby polowac musi byc tego nauczony, sam z siebie co najwyzej pogoni
za sarna czy zajacem, ale zeby ja zlapac to musi byc wyjatkowo szybki.
Szanse maja tu chyba tylko typowo szybkie psy, charty itp. Dzik moze i nie
jest tak szybki, ale nawet jesli pies go dogoni to bedzie sie go po prostu
bac zaatakowac. Takie sfory dzikich psow to jesli nawet powstaja sa
rzadkoscia, jednak wiekszosc opuszczonych psow zeruja na smietnikach i
podchodzi do ludzi, by wyzebrac cokolwiek. A pies goniacy sarne czy zajaca,
nawet jesli to mlodzutka sarenka wcale nie oznacza dla niej zagrozenia. Dla
przykladu zdjecia, ktore zrobilam zeszlej zimy u rodzicow na balkonie 14 km
za Zywcem na koncu wsi, gdzie zima zawsze sarny podchodza, bo sa dokarmiane,
a i burki wiejskie tez lazikuja.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f79f21a1d1f8dd13.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fed112cdeb38cda6.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f36b33c170d280cd.html
Nikt nigdy tam nie slyszal, by psy zagryzyly jakies zwierze, a podchodzi ich
tam mnostwo, szczegolnie zima.
--
pozdr,
ewka
From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
Użytkownik "shida" <shida NOSPAMtlen.pl> napisał w wiadomości
news:f80gu6$1rc8$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "Katanka" napisał w wiadomoci
> news:f80eqa$bg3$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> shida wrote:
>>
>> Cena karmy Orijen jest ściśle pilnowana przez importera. Zasada jest
>> taka, że karma dobra nie może być tania, bo ludzie nie kupią czegos
>> taniego z zasady. Myślą, że to nie może być dobre. Jest w tym sporo
>> prawdy! Czasem ciężko jest sprzedać bardzo dobrą karmę w cenie 130zł, gdy
>> Klient wybrał coś w cenie 200zł i uważa, że jest to lepsze :)
>
>
> wiesz chodzilo mi raczej oto ze wiem ile ta karma kosztuje hurtowo...i
> wiem ze cena w detalu to hurt plus prowizja sklepu...
:) No tego to raczej sie nie da zmienic, w koncu to ze ktos sprzedaje karme
nie znaczy, ze robi to charytatywnie, jak kazda firma ma swoje koszty i
jeszcze chce zeby cos muz tego zostalo.
> no i mysle ze moze jednak daloby sie zejsc kilka zl z ceny sklepowej....
Kilka zl to i tak jest bez roznicy, mysle ze o te kilka zl to mozna
sprobowac negocjowac przy zamowieniu, ale zyskac na tym mozna chyba
niewiele. Lepiej juz wynegocjowac dostawe gratis, to pewnie sprzedawcy
latwiej sie zgodzic, bo i tak zapewne ma umowy z jakas firma kurierska.
> kocnu wiele netowych sklepow np purine czy eukanube ma po cenach takich
> jakie sa w niektorych hurtowniach na te karmy!!! czyli czasem sie da...
> nie? ;) moze i tu by sie dalo?
Nie wiem jak w branzy karm, ale z doswiadczenia wiem, ze promocje zaleza od
gory, czyli jak u nas np. producent zrobi promocje na dane urzadzenie to i u
nas powniej jest w promocji, bo kupilismy taniej niz zwykle, ale na czesc
urzadzen po prostu promocji nigdy nie ma i u nas tez nie, byc moze Orijen
hurtowo tez nie jest nigdy w promocji wiec i u sprzedawcow na to promocji
nie ma, a na inne zdarzaja sie.
>> Co do RC to należy sie obawiac przede wszystkim podróbek zza wschodu. W
>> Bielsku-Białej gdy pracował z sklepie z zoologicznym mój kolega z
>> uczelni, dwa razy przychodzili ludzie i pytali, czy nie mają pustych
>> worków po Royalu (rozważali go tam). Rozmawiałem na ten temat też z
>> kolegą z Chorzowa i miał podobny przypadek. Uważam, że trzeba uwazać i
>> brać karmę z pewnego źródła.
>
> tamte byly z pewnego zrodla :( i psy zle na tym wyszly... pomijam jzu
> znaleziso jednego znajomego - z RC wyszly mu dorodne bialo czarne zuki....
> brrr...
No to ja tez sie podepne, u tesciow kupuja jako dodatek RC wlasnie dla
ON-kow, bo tak im wet doradzil, ze jak juz chca czasem suche podac to to
jest najlepsze, bo tam sa skladniki specjalne, ktore wspomagaja stawy przy
tego typu psach itp. wiec nie da im sie przemowic do rozumu i to kupuja, z
pewnego zrodla, ale jak tam z moja sunia przyjezdzam to najpierw lece
sprawdzac czy miski puste, albo przynajmniej czy tego suchego tam nie ma by
sie znow nie nazarla, bo ona to nawet jak juz najedzona jest to pierwsze co
robi to musi wyzrec z miski Azy, zeby tamta nie miala, ot tak dla zasady.
--
pozdr,
ewka
From: "szerszen" <szerszen tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Zdzicza=B3e_psy_zmor=B1_le=B6nik=F3w?=
Użytkownik "ewka" <ewacza poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:f81qbb$29t$1 news.onet.pl...
> jest tak szybki, ale nawet jesli pies go dogoni to bedzie sie go po
> prostu bac zaatakowac.
powiedz to moim psom, ktore bynajmniej nie sa psami mysliwskimi, jakos nie
baly sie zaatakowac dzika i musialem je odwolywac aby sie przestaly z nim
"tarmosic"
> Takie sfory dzikich psow to jesli nawet powstaja sa rzadkoscia, jednak
> wiekszosc opuszczonych psow zeruja na smietnikach i podchodzi do ludzi,
> by wyzebrac cokolwiek.
nie sa wcale taka rzadkoscia a podchodza do ludzi kiedy maja do nich
zaufanie, a takie psy przewaznie to zaufanie juz stracily, owszem jesli sa
smietniska to na nich staraja sie jesc, ale nie zawsze sa i nie zawsze
jest co jesc, wiec wtedy szukaja innych sposobow, polowanie maja w genach,
a jak raz sie uda robia to czesciej
From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Użytkownik "szerszen" <szerszen tlen.pl> napisał w wiadomości
news:f81rua$6be$1 opal.futuro.pl...
> Użytkownik "ewka" <ewacza poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:f81qbb$29t$1 news.onet.pl...
>
>
>> jest tak szybki, ale nawet jesli pies go dogoni to bedzie sie go po
>> prostu bac zaatakowac.
>
> powiedz to moim psom, ktore bynajmniej nie sa psami mysliwskimi, jakos nie
> baly sie zaatakowac dzika i musialem je odwolywac aby sie przestaly z nim
> "tarmosic"
Nie mam zamiaru sie tu wyklocac, po prostu to ze tak piszesz nie znaczy, ze
tak bylo. Mialam juz do czynienia z niejednym odwaznym psem, ktory w
sytuacji gdy spotka sie z czyms nowym po prostu wymieka i jakos ciezko mi
uwierzyc, kiedy brak dowodow, ze zwykly pies moze sie tarmosic z dzikiem od
tak przy pierwszym spotkaniu.
>> Takie sfory dzikich psow to jesli nawet powstaja sa rzadkoscia, jednak
>> wiekszosc opuszczonych psow zeruja na smietnikach i podchodzi do ludzi,
>> by wyzebrac cokolwiek.
>
> nie sa wcale taka rzadkoscia a podchodza do ludzi kiedy maja do nich
> zaufanie, a takie psy przewaznie to zaufanie juz stracily
Owszem szybka straca zaufanie, ale glod zmusza ich do podejscia blizej i
zlapania chocby kurczaka, ale nie dzika ;) A gdyby tych psich dzikich sfor
bylo tak duzo to trabiliby o tym w mediach, a jakos nie slyszy sie...
--
pozdr,
ewka
From: "szerszen" <szerszen tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Zdzicza=B3e_psy_zmor=B1_le=B6nik=F3w?=
Użytkownik "ewka" <ewacza poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:f81sho$95k$1 news.onet.pl...
> Nie mam zamiaru sie tu wyklocac, po prostu to ze tak piszesz nie znaczy,
> ze tak bylo. Mialam juz do czynienia z niejednym odwaznym psem, ktory w
> sytuacji gdy spotka sie z czyms nowym po prostu wymieka i jakos ciezko
> mi uwierzyc, kiedy brak dowodow, ze zwykly pies moze sie tarmosic z
> dzikiem od tak przy pierwszym spotkaniu.
no coz twoja wola, ale z trzech posiadanych przezemnie psow, wszystko
kundle, zaden nie bal sie dzikow i kazdy jak je widzial to je gonil, jeden
raz widzialem wystraszonego swojego psa, kiedy poczul zapach niedzwiedzia,
ale dzikow nie bal sie zaden
> Owszem szybka straca zaufanie, ale glod zmusza ich do podejscia blizej i
> zlapania chocby kurczaka, ale nie dzika ;)
to tylko tobie sie tak wydaje
> A gdyby tych psich dzikich sfor bylo tak duzo to trabiliby o tym w
> mediach, a jakos nie slyszy sie...
bo jeszcze nie zaatakowaly czlowieka, jesli sie kiedys to stanie to wtedy
uslyszysz
From: "shida" <shida NOSPAMtlen.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
Użytkownik "ewka" napisał w wiadomoci news:f81rej$5qs$1 news.onet.pl...
> Użytkownik "shida" napisał w wiadomości
> news:f80gu6$1rc8$1 news2.ipartners.pl...
>> wiesz chodzilo mi raczej oto ze wiem ile ta karma kosztuje hurtowo...i
>> wiem ze cena w detalu to hurt plus prowizja sklepu...
>
> :) No tego to raczej sie nie da zmienic, w koncu to ze ktos sprzedaje
> karme nie znaczy, ze robi to charytatywnie, jak kazda firma ma swoje
> koszty i jeszcze chce zeby cos muz tego zostalo.
>
nie wiem czy wiesz jak to jest w przypadku karm dla psow np z allegro... sa
one czasme w cenach nizszych niz maja je hurtownie w warszawie...i transport
jest gratis !! czemu? bo brane sa bezposrednio od importera ...branych jest
wiele karm na raz... wiec sa rabaty itd... gdyby orijen byl brany
bezposrednio - bez marzy hurtowni to cena detaliczna bylaby nizsza niz jest
obecnie...ale wlasnie w wypadku acany i orijena jakos nikt tego nie robi -
nie wiem czy to polityka firmy/importera... jak np dzieje sie to w wypadku
pokarmow i preparatow akwarystycznych firmy sera...czy tez po prostu nikomu
nie chcialo sie tym zajac.... albo nie oplacalo bo jednak orijen jest nowa
karma u nas... i inne sa popularniejsze...
tak czy inaczej fenomen cen na allegro zadziwia - jak karma z dowozem moze
byc tansza niz ta sama karma kupowana w hurtowni... ;) jednak moze ;)
> Nie wiem jak w branzy karm, ale z doswiadczenia wiem, ze promocje zaleza
> od gory, czyli jak u nas np. producent zrobi promocje na dane urzadzenie
> to i u nas powniej jest w promocji, bo kupilismy taniej niz zwykle, ale na
> czesc urzadzen po prostu promocji nigdy nie ma i u nas tez nie, byc moze
> Orijen hurtowo tez nie jest nigdy w promocji wiec i u sprzedawcow na to
> promocji nie ma, a na inne zdarzaja sie.
ale ja nie mowie o promocjach tylko o stalych cenach ;) purina pro plan albo
eukanuba na allegro zawsze sa taniej niz w hurtowni ;)))))
>
> No to ja tez sie podepne, u tesciow kupuja jako dodatek RC wlasnie dla
> ON-kow, bo tak im wet doradzil, ze jak juz chca czasem suche podac to to
> jest najlepsze, bo tam sa skladniki specjalne, ktore wspomagaja stawy przy
> tego typu psach itp. wiec nie da im sie przemowic do rozumu
hihihhi dobre ;)))) przeciez ma to kazda karma dla duzych ras ;))))))))))
i to kupuja, z
> pewnego zrodla, ale jak tam z moja sunia przyjezdzam to najpierw lece
> sprawdzac czy miski puste, albo przynajmniej czy tego suchego tam nie ma
> by sie znow nie nazarla, bo ona to nawet jak juz najedzona jest to
> pierwsze co robi to musi wyzrec z miski Azy, zeby tamta nie miala, ot tak
> dla zasady.
>
nie no wiesz nic sie nei stanie od kilkurazowego zjedzenia... to chodzi o to
zeby pies nie jakd tego ciagle... mysle ze wiele psow pozjedzneiu nawet
calego 15kg worka tez nei beda mialy klopotow...ale po 2-3 juz sa :(((
wszystko zalezy od psa... ale wlasnie wiadomo ze czesto sie zdaza ze
uczulenie tego typu na karme z kurczakiem uaktywnia sie jak pies ma okolo
rokui np suka jest po pierwszej cieczce..jakby wtedy uaktywnialo sie to...
dlatego warto zrobic odczulanie - jak pies ma okolo 8 miesiecy kupic jeden
worek karmy z ryba (albo lamba tylko trzeba uwazac bo sporooooo firm ma w
skaldzie procz ryby i kurczaka.... acana np nie ma...ale juz o ile pamietam
w purinie pro plan jest tluszcz zwierzecy... )
shida ;)
From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników
Idz i swoje madrosci wyglaszaj w ciemnogrodzie.
Zapomniales o cyklistach......
From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
Użytkownik "shida" <shida NOSPAMtlen.pl> napisał w wiadomości
news:f81u64$2pnt$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "ewka" napisał w wiadomoci news:f81rej$5qs$1 news.onet.pl...
>> Użytkownik "shida" napisał w wiadomości
>> news:f80gu6$1rc8$1 news2.ipartners.pl...
>>> wiesz chodzilo mi raczej oto ze wiem ile ta karma kosztuje hurtowo...i
>>> wiem ze cena w detalu to hurt plus prowizja sklepu...
>>
>> :) No tego to raczej sie nie da zmienic, w koncu to ze ktos sprzedaje
>> karme nie znaczy, ze robi to charytatywnie, jak kazda firma ma swoje
>> koszty i jeszcze chce zeby cos muz tego zostalo.
>>
>
> nie wiem czy wiesz jak to jest w przypadku karm dla psow np z allegro...
> sa one czasme w cenach nizszych niz maja je hurtownie w warszawie...i
> transport jest gratis !! czemu? bo brane sa bezposrednio od importera
> ...branych jest wiele karm na raz... wiec sa rabaty itd...
Nie kazdy ma dostep bezposrednio do importera, a karmy na allegro to ja bym
sie bala kupic. Po pierwsze nie znam nikogo kto tak kupuje, by polecic kogos
godnego zaufania, po drugie skoro nie mam zaufania to moge miec podejrzenia,
ze nie tylko moze to byc podrobka gorsza od chappi, ale nawet jesli oryginal
to mogl byc zle przechowywany, przewozony, przeterminowany i przeworkowany,
generalnie to wiem co ludzie sa w stanie zrobic, by zarobic pare groszy nie
troszczac sie o ludzi, a co dopiero o psy. Jesli nawet masz kogos komu
mozesz zaufac to proste jest, ze ten ktos sprzedaje na allegro nie ma takich
kosztow jak ktos kto prowadzi sklep internetowy, zwykly stacjonarny. Na
allegro najczesciej sprzedaja zwykli ludzie nie prowadzacy dzialalnosci
gospodarczej, nie odprowadzaja podatkow z tej sprzedazy, a dodatkowo czesto
wystawiaja lewe faktury vat, by inni mysleli ze jednak to jakas firma jest,
a nie jeden czlowiek ktory ciula gorsz do grosza, zeby cos z tego miec.
> nie wiem czy to polityka firmy/importera...
Nie mam pojecia, ale niewykluczone, moze w ten sposob chce uniknac wlasnie
sprzedazy podrobek, chce by klient mogl liczyc na to ze jak juz kupi, to na
pewno z dobrego zrodla. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
> tak czy inaczej fenomen cen na allegro zadziwia - jak karma z dowozem moze
> byc tansza niz ta sama karma kupowana w hurtowni... ;) jednak moze ;)
Tak samo jak fenomen kosmetykow, perfum i innych wielu podrobek tam
sprzedawanych po dumpingowych cenach dla naiwnych klientow.
> nie no wiesz nic sie nei stanie od kilkurazowego zjedzenia... to chodzi o
> to zeby pies nie jakd tego ciagle... mysle ze wiele psow pozjedzneiu nawet
> calego 15kg worka tez nei beda mialy klopotow...ale po 2-3 juz sa :(((
No kiedy wlasnie moja sunia raz dopadla jakies 200g i wyladowala u weta z
ostra biegunka, oczywiscie wet bronil karmy, ze to nie jej wina, ze na pewno
cos innego, albo ze po prostu tak reaguja psy ktore nie jadly jeszcze tej
karmy itp. Owszem pies moze od razu nie przyswoic karmy, ale to ze np. po
Orijenie (ktory bardzo rzadko dostaje) nie ma problemow, a po tym miala o
czyms swiadczy. Na szczescie ich pies tez nie je tego w masowych ilosciach,
a tylko ze 2 razy w tygodniu, jak wyjezdzaja na caly dzien i czasami jak po
prostu im sie nie chce psu cos zrobic.
--
pozdr,
ewka
From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_3_tygodniowe_jamniczki=2C_Krak=F3w?=
Użytkownik "shida" <shida NOSPAMtlen.pl> napisał w wiadomości
news:f7vouo$1aqt$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "Lawrens Hammond" napisał w wiadomości
> news:46a29231 news.home.net.pl...
>>
>> Użytkownik "ARKA" napisał w wiadomości
>> news:f7tgdj$nkr$1 atlantis.news.tpi.pl...
>>> opiekunow. Nikt normalny, odpowiedzialny, nie wezmie szczeniak 7
>>> tygodniowego.
>>
>> A jeśli ma do wyboru - dać mu szansę, albo ch..olera wie, gdzie mały
>> trafi...? Ja tak mam swojego. Miał 4 tygodnie. Jedyny problem, jaki
>> ostatnio miał, to niechcący stłuczona kość. Już jest OK. Nie
>> choruje.
>> Moja poprzednia psica miała 5 tygodni. Żyła prawie 15 lat.
>
> wiesz zdrowie fizyczne to jedno ok mozna odchowac szczeniaka bez matki
> ale...no wlasnie tu pojawiaja sie klopoty o ktorych noralnei nie wiemy
> czymi np to ze szczeniak nie uczy sie csow od doroslych psow...od
> matki... i potem
(...)
Ależ owszem!
Tylko, że czasem jednak tak bywa, że trzeba zaryzykować. Swego obecnego
zresztą miałem tylko przechować. Po 2 dniach trzeba było odmawiać
wszystkim chętnym :)
Zresztą - nie wiedziałem, że jest aż tak mały. Przecież nie powiem
człowiekowy "pan zabierze tego psa z powrotem na wieś, aby był jeszcze
miesiąc przy matce". Po pierwsze - właśnie, wieś, po drugie, kontakt
zwrótny praktycznie niemożliwy. I kto wie, gdzie by trafił. A tak miał
szansę. Ja naprawdę bym wolał mieć takiego pieska z porządnego,
hodowlanego miotu. Ale trafił mi się wiejski kundelek...
Nie twierdzę, że dobrze się stało, ale układ był taki, że dla malego
mogło być tylko gorzej. I tu należało by zadziałąć mentalnie, aby takie
sytuacje nie powstawały. Ale nie przez histerektomię. Bo nawet
dziewięciu wytnie, jeden nie wytnie i znowu będą małe, śliczne psiaczki,
których los może nie być sliczny... (vide przytaczany przeze mnie wiersz
Jesienina...)
Są oczywiście ujemne strony tego "wcześniactwa"... Ale cóż... ludzkim
dzieciom też się zdarza. Niestety, życie bywa okrutne.
Psy... od najmniejszego starałem się socjalizować go z innymi psami. W
zasadzie boi się tylko jednej amstaficy (która gryzie też inne psy),
oraz dalmatyńczyków (miał niemiłe starcie parę razy, nie prowokował).
Reszta psów w miarę normalnie. Choć można by poprawić, gdyby mi moja
Mama w tym zanadto nie przeszkadzała...
--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)
From: michal.zglinski gmail.com
Subject: dyskopatia? i usztywniacz
Witam grupowiczow.
Moja znajoma ma Owczarka niemieckiego.
Od dluzszego czasu pies ma problem z kregoslupem.
Z tego co mi znajoma mowila to 3 kregi z odcinka krzyzowego sie
wysuwaja, tak jej powiedzial weterynarz. Dodal on rowniez ze mozliwe
ze usztywniacz moze pomoc, ale niby jest on dostepny w szwecji...
Nie wiem czy to jest dyskopatia, dysplazja czy zespol konskiego ogona,
niestety nie znam sie na tym..
Co myslicie o tym?
Wiecie moze cos na temat tego usztywniacza? albo jakas angielska nazwa
na to?
Albo wiecie gdzie moge sie zapytac o to na internecie?
Z gory dziekuje za odpowiedzi
Pozdrawiam
Michal
From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_3_tygodniowe_jamniczki=2C_Krak=F3w?=
Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f80ais$qku$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w
> wiadomości news:46a350c7$1 news.home.net.pl...
>>
>> Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
>> news:f7v7dg$5u5$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> Prewencyjnie wytnijmy serduszko tym, którzy np. mają wieńcówkę...
>> Przecież zawał, to stan wielkiego zagrożenia (w połączeniu z
>> tętniakiem zszedł na to mój Ojciec), no, tniemy.
>
> Bez serca nie da sie zyc a bez macicy i jajnkow spoko.
Przedstaw zatem dowody, że naruszenie gospodarki hormonalnej takiego
kalibru, jak wycięcie gruczołów, jest absolutnie bez wpływu na organizm
suki. Bo coś mi się zdaje, że nawet tutaj dowody świadczą o czymś wręcz
przeciwnym.
Acha, podpowiem - bez śledziony i migdałków też da się żyć. Bez oczu,
uszu (chodzi o nieczynny zmysł), także. Z przerwanym rdzeniem kręgowym
także, jeśli uszkodzenie nie wystąpi za wysoko i jest odpowiednio
rehabilitowane. Bez nerek i trzustki także żyć można, jeśli się zachowa
odpowiednie reżimy i procedury postępowania. Daltoniści też żyją i nawet
wysoko dochodzą. Są ludzie, którzy nie mają (części) przewodu
pokarmowego, też żyją.
Tylko, ze wycinka trzustki, śledziony, bywa, że oczu (nawet widzących!),
to nie jest ot-tak, bo kiedyś oczko zrakowacieje, to na wszelki zaś...
bo śledziona może pęknąć, to ciach, tylko robi się to z takiego powiodu,
że dany narząd jest w jakiś sposób uszkodzony i jego dalsze pozostawanie
w organiźmie może przynieść szkody, np. wspomniane oko - bywa, że
rakowacieje i trzeba ciąć nawet widzące. Dziurawy ząb - w końcu dopsuje
się do reszty i wtedy dopiero będzie kłopot. Ale póki ząb jest zdrowy,
albo dziurka jest możliwa do załatania, póki oko na\\ma najwyżej jakąś
krótkowzroczność, a śledziona rozmiar o 1/8 mm większy (co napewno
mieści się w granicach zdrowia), czy jedynym problemem trzustki jest
wytwarzanie za małej ilości insuliny, to się tego nie rusza.
Nie widzę natomiast problemów, aby wykonywać cykliczne badania, czy
wszystko z tym i owym jest w porządku.
--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)
From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_widzisz_moje_=B3zy_i_zranione_serce=3F?=
Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f80d1u$6c$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Bylem Twoim ukochanym, oddanym Przyjacielem przez 18 lat mojego zycia.
> Starzeliśmy sie razem.
....
> Tu opis jak go oddano do schroniska:
>
> http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75890
Daj mi, może na priv, adres tych bydlaków, już postaram się umilić im
życie tak bardzo, że się nogami nakryją...
Nie... żadnego linczu, metody będą zgodne z prawem i bardziej
dolegliwe... Takiego kurestwa darować nie wolno.
A im wszystkim serdecznie życzę, aby ich dzieci postąpiły dokładnie tak
samo, ale zamykając np. w szpitalu psychiatrycznym z wyrokiem o
ubezwłasnowolnieniu. Z mottem "To za karę, tatuśku".
W imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego - AMEN.
--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)