Biżuteria artystyczna


From: La Luna <bluelunaUSUN_TO gazeta.pl>
Subject: Bardzo podobny do rosyjskiego - szuka domu
Witam

W Lublinie w okolicach jednego z blokow mieszka kocurek ludzaco podobny do
rosyjskiego niebieskiego.
Niestety - zaczal przeszkadzac sasiadom pana ktory go dokarmia.
I trzeba mu pilnie znalesc dom.
Moze znacie kogos kto mialby ochote przygarnac takiego przytulasa? :)
Oczywiscie, gdyby ten ktos byl z innego miasta - to sie jakis transport
zorganizuje :)

Tu sa zdjecia kocurka i kontakt do osoby ktora pomaga znalesc mu dom.
http://kocia_stronka.republika.pl/rosyjski.html

--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.


From: owl <alicjapiro icpnet.pl>
Subject: Re: Falujaca skorka cd, wet we WRO, rosliny, jak wyprodukowac sos ?
On 23 Lip, 23:22, "Slawek Bednarek" <bedna... pop.e-wro.pl> wrote:
> Witaj,
> dziekuje za odzew ... moze wspolnymi silami uda sie znalezc jakies
> rozwiazanie. Nasi weterynarze tez twierdza, ze moze to byc na tle nerwowym,
> koteczka moze byc nadpobudliwa i reagowac inaczej niz inne koty na pozornie
> malo znaczace bodzce. Nasza Szisza jest rzeczywiscie bardzo zywa, wulkan
> energii a do tego okrutnie cieta na wetow.Nie ma szans by zbadac ja
> normalnie bo syczy, gryzie i drapie ... jak trzeba zrobic jakis zastrzyk lub
> nieprzyjemny zabieg to jedynym rozwiazaniem jest pacyfikacja za pomoca
> grubych spawalniczych rekawic i sily 90 kilogramowego osobnika ludzkiego.
> Staramy sie wiec koteczce oszczedzac stresu i nie meczyc jej wizytami u
> weta...zwlaszaca, ze wyglada na okaz zdrowia: piekne futerko, zadnych
> problemow z nosem i oczkami, duzy apetyt, potrzeby fizjlogiczne w normie ...
> stosujemy tez dobra karme z RC lub Hillsa, a do picia wode zywca
> niegazowana.Kicia jest odpchlona i odrobaczona, nie ma zadnych zmian w
> uszach lub na skorze.
> Ataki falujacej skory da sie powstrzymywac odwracajac uwage kotki wiec nie
> jest to pewnie reakcja na nagly bol, bo ten pewnie by nie ustapil na dziwiek
> glosu lub skrobanie w podloge
> Sam juz nie wiem co robic .... zakladam dwie mozliwosci
> 1. tlo nerwowe .... bo podawanie hydroksyzyny zmniejsza czstotliwosc atakow,
> a ta ma wlasnie dzilanie hamujace na OUN
> 2. alergiczne, tak jak sugerujesz i tu staramy sie eliminowac stopniowo
> kolejne, potencjalne alergeny choc to akurat przypomina szukanie igly w
> stogu siana z zawizanymi galami :)
> Jezeli Behemot daje sie zbadac to moze warto zrobic mu USG, badanie krwi i
> moczu, moze TK glowy by wykluczyc somatyczne podloze falujacej skorki ... u
> nas nie da rady, bo by zbadac kicie trzeba by ja potraktowac narkoza, a to
> mija sie z celem b zmieniaja sie parametry organizmu....
> Na koniec, Beheto mala prosba ...pisz prosze bez polskich znakow bo nie sa
> one prawidlowo wyswietlane w przegladarkach grup.
> Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, ze uda nam sie jakos rozwiazac problem
> falujacej skorki
> S.

Behemot krew mia badana, usg te przy okazji robione. zostaje mocz i
TK g owy (nawet nie wiem co to jest - jakis rentgen?).
Mam pytanie odnosnie tej hydroksyzyny. czy to jest bezpieczny lek? jak
dlugo mo na podawac bez uszczerbku na zdrowiu kota? jest w
zastrzykach czy tabletkach?
behemot u weterynarza nie gryzie, nie warczy, raczej w druga strone -
jest smiertelnie przerazony, ale skulony i cichutki. i tez nie chce go
wozic zbyt czesto do weta.
na szczescie te ataki falujacej skory sa najwyzej raz dziennie i nie
sa chyba bardzo uciazliwe dla kota. wyprobuje jeszcze metode z
odwracaniem uwagi. moze pomoze.
pozdrawiam
beheta


From: owl <alicjapiro icpnet.pl>
Subject: =?iso-8859-2?B?UmU6IGN6eSBrb211tiBzaeogdWRhs28gb2R1Y3p55i4uLg==?=
On 23 Lip, 19:20, Marek <marek_n... NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
> kota od chodzenia do du=BFej kuwety w =B3azience ??? Du=BFa kuweta to wan=
na, w
> przeciwie=F1stweie do ma=B3ej: tej przeznaczonej dla kota. Ma=B3a jest na=
drobne
> sprawy, du=BFa na wi=EAksze...Ka=BFdy poranek zaczynam od sprzatania :(

chodzi o czysto=B6=E6 ma=B3ej kuwety. niestety u mnie jest tak, =BFe Behemot
zrobi siku do malej i od razu wskakuje do duzej zrobic kupala. a wi=EAc
obie czynnosci zalatwia prawie jednoczesnie, dlatego nie ma mozliwo=B6ci
zeby si=EA wyrobic ze sprzataniem ;-).
druga kuweta nie pomogla.
beheta

----------------------------------------------------
http://behemotto.blogspot.com/ - amatorskie badania rynku produkt=F3w
dla kot=F3w


From: =?UTF-8?B?S2F0YXJ6eW5hICdCYXN0ZXQnIMWad2lkZXJza2E=?=
Subject: Re: Jaka karma ma najmniejsza ilosc konsewantow, a w skladzie wysoka
Slawek Bednarek napisał(a):
> Pytanie jak w temacie, w zwiazku z koniecznoscia zmiany karmy na okolicznosc
> sprawdzenia czy karma nie jest przyczyna falujacej skory.
> Co sadzicie o tych informacjach:
> http://www.purelypets.com/articles/felinehyperesthesia.htm

Orijen? Dobre mokre: Animonda, Leonardo itp.

--
BM


From: "malalai" <malalai gazeta.pl>
Subject: Re: Jaka karma ma najmniejsza ilosc konsewantow, a w skladzie wysoka zawartosc "miesa w miesie" ?


>
> Orijen? Dobre mokre: Animonda, Leonardo itp.

IMO z naciskiem na leonardo. chociaz dwupak animonde wciaga z niemal rownym
zapamietaniem;)

pozdr
malalai+2




From: Dorota 'Lakshmi' Podlejska <lakshmi lakshmi.eu.org>
Subject: Re: Jaka karma ma najmniejsza ilosc konsewantow, a w skladzie wysoka zawartosc "miesa w miesie" ?
malalai napisal(a):
: >
: > Orijen? Dobre mokre: Animonda, Leonardo itp.
:
: IMO z naciskiem na leonardo. chociaz dwupak animonde wciaga z niemal rownym
: zapamietaniem;)

Z mokrych to - miamor feine filets, feline 21 porta, sheba filets -
wszystkie wyglądają i pachną tak, że aż ślinka cieknie.

--
Dorota 'Lakshmi' Podlejska <lakshmi lakshmi.eu.org>
http://underleyhall.nbox.pl/


From: "shida" <shida NOSPAMtlen.pl>
Subject: Re: Bardzo podobny do rosyjskiego - szuka domu
pieeekny... hmm pogadam z mama...skoro nei udalo sie dlugowlosego moze
jednak zgodzi sie na niebieskiego ???hmmm...

ja zawsze chcialam niebieskiego ... ale ona wolala kudlacza ;)

shida ;)



From: "sylvia" <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl>
Subject: kot dla samotnej!
Witam serdecznie!

Jestsem osobą samotną, nie ma mnie w domu prawie cały dzien wracam
wieczorami z pracy ale wiecie smutno wracać do pustego domu... Chciałabym
przygarnąć/kupić kotka a konkretnie kocice ale myślę nad jakąś rasą z której
wychodziły by jakieś spokojne koty... drodzy forumowicze jakie kotki mi
polceacie?
Z góry uprzedzam to nie jest kaprys, od dziecka wychowywałam sie z kotami
dachowcami ale zawsze marzyłam o rasowcu...

Pozdrawiam
Sylwia



From: "Papkin" <spam spamerssux.net>
Subject: Re: Bardzo podobny do rosyjskiego - szuka domu
shida wrote:
> pieeekny... hmm pogadam z mama...skoro nei udalo sie dlugowlosego moze
> jednak zgodzi sie na niebieskiego ???hmmm...
>
> ja zawsze chcialam niebieskiego ... ale ona wolala kudlacza ;)
>
> shida ;)

cudowny jest, kurcze tez pogadam z domownikami... tak to jest w zyciu ze ladny
ma latwiej i ten znadzie domek szybko.


Tanio - rejestrowanie domen pl


From: "Papkin" <spam spamerssux.net>
Subject: Re: Kotek do adopcji.
Pawel wrote:
> Witam;
> Jeżeli Ktoś chciałby adoptować młodego (14-15 miesięcy) radosnego
> kotka lub zna Kogoś zapraszam do obejrzenia aukcji:
> http://www.allegro.pl/item218583774_roczny_kociak_po_sterylizacji_warszawa_.html

nie wiem czy to Twoje ogloszenie ale kot wyglada na fajnego domownika, jak go
oddasz do schroniska to zabijesz go, jak mozesz.


From: RoMan Mandziejewicz <roman pik-net.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Hello sylvia,

Wednesday, July 25, 2007, 2:20:49 PM, you wrote:

> Jestsem osobą samotną, nie ma mnie w domu prawie cały dzien wracam
> wieczorami z pracy ale wiecie smutno wracać do pustego domu... Chciałabym
> przygarnąć/kupić kotka a konkretnie kocice ale myślę nad jakąś rasą z której
> wychodziły by jakieś spokojne koty... drodzy forumowicze jakie kotki mi
> polceacie?
> Z góry uprzedzam to nie jest kaprys, od dziecka wychowywałam sie z kotami
> dachowcami ale zawsze marzyłam o rasowcu...

1. Co najmniej 2 koty.
2. Dachowce i tak sa najlepsze :)

--
Best regards,
RoMan mailto:roman pik-net.pl
http://picasaweb.google.pl/squadack/Koty


From: "sylvia" <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <roman pik-net.pl> napisał
> Hello sylvia,
> 1. Co najmniej 2 koty.
> 2. Dachowce i tak sa najlepsze :)


To Ty chcesz cobym się wykończyła psychicznie:) Jak wróce po całym dniu
nieobecności i zostawieniu dwóch kotów samych w mieszkaniu... to nawet nie
chce myśleć co zastane jedynie pobojowisko. Napewno chciałabym jednego kota
:)

Pozdro
Sylwia



From: Felinity <fellinity ATOWYWALgazeta.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
W piękny wiosenny poranek dnia Wed, 25 Jul 2007 14:30:37 +0200, istota
zwiewna znana jako sylvia napisała:

> Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <roman pik-net.pl> napisał
>> Hello sylvia,
>> 1. Co najmniej 2 koty.
>> 2. Dachowce i tak sa najlepsze :)
>
>
> To Ty chcesz cobym się wykończyła psychicznie:) Jak wróce po całym dniu
> nieobecności i zostawieniu dwóch kotów samych w mieszkaniu... to nawet
> nie chce myśleć co zastane jedynie pobojowisko. Napewno chciałabym
> jednego kota :)
>
Jeden nudzi się bardziej. Wiem, co mówię. Bierz dwa :-)

Fel

--
http://felinity.jogger.pl/


From: =?iso-8859-2?Q?Hanka_Skwarczy=F1ska?= <hanka [asiowykrzyknik]truecolors.pyly>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Użytkownik "sylvia" <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl> napisał w wiadomości
news:f87g2g$m0k$1 nemesis.news.tpi.pl...
> [...]Jak wróce po całym dniu nieobecności i zostawieniu dwóch
> kotów samych w mieszkaniu... to nawet nie chce myśleć co zastane

Lekko wytarmoszone mieszkanie i solidnie wytarmoszone dwa koty. Przy jednym
egzemplarzu całą para idzie w tarmoszenie mieszkania. Poza tym Tobie smutno
wieczorem wracać do pustego domu - a samotnemu kotu przez cały dzień to niby
wesoło będzie?

Pozdrawiam
H. (pierwsza jestem skłonna przyznać, że moje cztery mogą być lekko
nadmiarowe, ale dwa to rozsądne minimum)
--
Hanka Skwarczyńska
i kotek Behemotek
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.
http://www.truecolors.pl


From: "sylvia" <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!

Użytkownik "Felinity" <fellinity ATOWYWALgazeta.pl> napisał

> Jeden nudzi się bardziej. Wiem, co mówię. Bierz dwa :-)
>

Właśnie potrzebny mi taki kocurek coby za bardzo się nie zanudzał pod moją
nieobecność... poza tym nie wiem czy wystarczyłoby miejsca dla trojga :)



From: "sylvia" <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!

Użytkownik "Hanka Skwarczyńska" <hanka [asiowykrzyknik]truecolors.pyly>
napisał
>
> Lekko wytarmoszone mieszkanie i solidnie wytarmoszone dwa koty. Przy
> jednym egzemplarzu całą para idzie w tarmoszenie mieszkania. Poza tym
> Tobie smutno wieczorem wracać do pustego domu - a samotnemu kotu przez
> cały dzień to niby wesoło będzie?
>

Ale ja doskonale wiem że kotu też wesoło nie będzie samemu siedzieć toteż
poszukuje takiego coby najlepiej poradził sobie pod moją nieobecność... Z
drugiej strony lepiej miec gospodarza co się żadziej widuje a jeść da,
pogłaszcze i przytuli niż takiego co siedzi 24/24 i nawet nie zainteresuje
się ma pod opieką kota...



From: Felinity <fellinity ATOWYWALgazeta.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
W piękny wiosenny poranek dnia Wed, 25 Jul 2007 14:38:01 +0200, istota
zwiewna znana jako sylvia napisała:

> Użytkownik "Felinity" <fellinity ATOWYWALgazeta.pl> napisał
>
>> Jeden nudzi się bardziej. Wiem, co mówię. Bierz dwa :-)
>>
>>
> Właśnie potrzebny mi taki kocurek coby za bardzo się nie zanudzał pod
> moją nieobecność... poza tym nie wiem czy wystarczyłoby miejsca dla
> trojga :)

Nie ma takich, co się same nie zanudzą, poza tym, nie sądzę, żebyś
takiego znalazła - no chyba, że spytasz szklanej kuli, na jakiego kocura
taki kocurek wyrośnie ;-)

Jak jest miejsce dla dwojga, znajdzie się i dla czworga.

Fel (niegdyś samotna z kotem Bernardem, aktualnie jeszcze z TŻ-em i
Migotką - miejsca nie przybyło, a radzimy sobie doskonale)


--
http://felinity.jogger.pl/


From: "Bieta " <bietas gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Mieszkam sama i od czterech lat mam dwie kocice - ratowane 8 tygodniowe z
piwnicy.
Dużo pracuję i dlatego kot to jedyne zwierzę, jakie uznałam że może
zamieszkac ze mną. ( Rybki nie wchodzą w grę;-)
I zaświadczam, że mieszkanie nie ucierpiało pod moją nieobecność ani razu za
wyjątkiem unicestwienia doniczki z kwiatkiem. W związku z czym kwiatek
powędrował na klatkę schodową.
Koty zajmują się sobą, bawią się, walczą coby nie wyjść z wprawy.
Samotny kot to dopiero poszalałby i poniszczył z nudów wszystko jak leci....
Wiem jak się jedna zachowywała sama w domu przez kilka godzin kiedy siostra
pojechała do kliniki na operację....
A ja gdybym miała wybierać ciepłe ale samotne więzienie czy wolność czasem
mokrą od deszczu i niedojedzoną... to wybrałabym wolność...
Co do kosztów - to poza sterylizacją, tak naprawdę nie ma dużej różnicy w
utrzymaniu jednego czy dwóch kotów.

Zrobisz oczywiście jak chcesz, ale nie sądzę żebyś znalazła jakąś rasę
odporną na samotność. Zdarzają się co prawda osobniki kocie wyjątkowo
samolubne i nie tolerujące towarzystwa. I to nie ma nic wspólnego z rasą.
Ale to są już dorosłe koty, z wyrobionym harrrakterkiem i powinnaś takich
szukać wśród ogłoszeń adopcyjnych. np. na www.miau.pl


sylvia <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl> napisał(a):

>
> Użytkownik "Felinity" <fellinity ATOWYWALgazeta.pl> napisał
>
> > Jeden nudzi się bardziej. Wiem, co mówię. Bierz dwa :-)
> >
>
> Właśnie potrzebny mi taki kocurek coby za bardzo się nie zanudzał pod moją
> nieobecność... poza tym nie wiem czy wystarczyłoby miejsca dla trojga :)
>
>


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


Sklep z kosmetykami


From: Dorota 'Lakshmi' Podlejska <lakshmi lakshmi.eu.org>
Subject: Re: kot dla samotnej!
sylvia napisal(a):
: Witam serdecznie!
:
: Jestsem osobą samotną, nie ma mnie w domu prawie cały dzien wracam
: wieczorami z pracy ale wiecie smutno wracać do pustego domu... Chciałabym
: przygarnąć/kupić kotka a konkretnie kocice ale myślę nad jakąś rasą z której
: wychodziły by jakieś spokojne koty... drodzy forumowicze jakie kotki mi
: polceacie?
: Z góry uprzedzam to nie jest kaprys, od dziecka wychowywałam sie z kotami
: dachowcami ale zawsze marzyłam o rasowcu...

http://ktosiad.webd.pl/cat/viewtopic.php?t=2466


--
Dorota 'Lakshmi' Podlejska <lakshmi lakshmi.eu.org>
http://underleyhall.nbox.pl/


From: "sylvia" <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!

Użytkownik "Dorota 'Lakshmi' Podlejska" <lakshmi lakshmi.eu.org> napisał w

> http://ktosiad.webd.pl/cat/viewtopic.php?t=2466
>
>
Dziękuje serdecznie za linka:)
Pozdrawiam
Sylwia




From: "J.W." <jwiselka gmail.com>
Subject: Re: kot dla samotnej!
jezeli bardzo sie upierasz przy jednym kocie to mam dwie kocice
samotniczki

http://allegro.pl/item219290342_cassey_klasyczna_buraska.html
http://allegro.pl/item219290868_sonia_kolorowa_kicia.html

to doros=B3e, spokojne kocice. Full servis - wysterylizowane,
odrobaczone, zaszczepione


From: RoMan Mandziejewicz <roman pik-net.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Hello sylvia,

Wednesday, July 25, 2007, 2:30:37 PM, you wrote:

>> 1. Co najmniej 2 koty.
>> 2. Dachowce i tak sa najlepsze :)
> To Ty chcesz cobym się wykończyła psychicznie:)

Nie. Po prostu nie chcę, żebyś wykończyła psychicznie jednego kota.

> Jak wróce po całym dniu nieobecności i zostawieniu dwóch kotów
> samych w mieszkaniu... to nawet nie chce myśleć co zastane jedynie
> pobojowisko.

Jakoś przy stałych 4 kotach a w porywach bywało i 9 nie mam takich
problemów. Przy wakacyjnych wyjazdach koty sa odwiedzane co drugi
dzień - uzupełnienie karmy, wody i uporządkowanie kuwet. Całe
mieszkanie do dyspozycji. Jedyne co im wtedy doskwiera, to zamknięte
drzwi (mam koty swobodnie wychodzące).

> Napewno chciałabym jednego kota :)

Jeśli choć trochę lubisz koty, to na pewno nie chcesz mieć tylko
jednego kota. Albo więcej niż jednego albo żadnego.

Tobie - jako człowiekowi mogącemu sobie zorganizować rozrywki czy
choćby pooglądać TV czy poczytać książkę, samotność w domu przez kilka
godzin uwiera. Pomyśl, jak czuje się kot samotnie przez godzin
kilkanaście?

--
Best regards,
RoMan mailto:roman pik-net.pl
http://picasaweb.google.pl/squadack/Koty


From: "Roket" <crimson2 gmx.de>
Subject: Re: kot dla samotnej!

Użytkownik "J.W." <jwiselka gmail.com> napisał w wiadomości
news:1185370058.575088.31170 w3g2000hsg.googlegroups.com...
jezeli bardzo sie upierasz przy jednym kocie to mam dwie kocice
samotniczki

http://allegro.pl/item219290342_cassey_klasyczna_buraska.html
http://allegro.pl/item219290868_sonia_kolorowa_kicia.html

nr 2 ochyda


From: RoMan Mandziejewicz <roman pik-net.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Hello Roket,

Wednesday, July 25, 2007, 3:35:32 PM, you wrote:

[...]

> nr 2 ochyda

1. Sam jesteś ochyda ;P
2. Naucz się cytować.

--
Best regards,
RoMan mailto:roman pik-net.pl
http://picasaweb.google.pl/squadack/Koty


From: Theli <pisz_na_gosick wp.pl>
Subject: Re: Kot i kolory
Alicja W. pisze:

> 40 stopni w dzien, 20 w nocy a kota izolacji cieplnej szuka?
>

Kot ma temperature <40 stopni, wiec musi sie od tych 40 w sloncu
odizolowac ;)



th


From: "PK" <skalar7 USUN_TOpoczta.onet.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Kryptonim sylvia nadawał:
> To Ty chcesz cobym się wykończyła psychicznie:) Jak wróce po całym dniu
> nieobecności i zostawieniu dwóch kotów samych w mieszkaniu... to nawet
> nie chce myśleć co zastane jedynie pobojowisko.

nie wiem jakie koty miałaś, ale na pewno dwa tego nie zrobiły. Jeden i
owszem. Z nudów.

> Napewno chciałabym jednego kota :)

Tylko widzisz, tu sie także liczy, co chciałby Twój kot.
P.


From: Anka <anna_s gazeta.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Dnia 25-07-2007 o 14:30:37 sylvia <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl> napisał(a):

> To Ty chcesz cobym siĂŞ wykoĂączyÂła psychicznie:) Jak wrĂłce po caÂłym dniu
> nieobecnoÂści i zostawieniu dwĂłch kotĂłw samych w mieszkaniu... to nawet
> nie
> chce myÂśleĂŚ co zastane jedynie pobojowisko. Napewno chciaÂłabym jednego
> kota
> :)
>

Ja mam sześć mniej więcej rocznych kotów w M3 w bloku. Jak mnie nie ma
(czasem wyjeżdżam na cały dzień), cała szóstka słodko śpi, o czym donosi
mi sąsiadka, która zagląda do nich co parę godzin. Nawet pozycji spania
nie zmieniają. Rozróby zaczynają się, jak wracam. I w ogóle są dość
niezadowolone, jak jestem w domu w dzień, bo się porządnie wyspać nie
mogą. Kiedyś miałam samotngo kota. Sąsiedzi mówili, że płakał całymi
dniami tak, że musiałam sprowadzić cat-sitterkę....

Pozdrawiam,
Anka


Dostęp do Internetu - Warszawa


From: "Olik" <olik1980 op.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!

Użytkownik "sylvia" <sylviaaaWYTNIJ WYTNIJ.o2.pl> napisał w wiadomości
news:f87f8i$2p2$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Jestsem osobą samotną, nie ma mnie w domu prawie cały dzien wracam
> wieczorami z pracy ale wiecie smutno wracać do pustego domu... Chciałabym
> przygarnąć/kupić kotka a konkretnie kocice ale myślę nad jakąś rasą z
> której wychodziły by jakieś spokojne koty... drodzy forumowicze jakie
> kotki mi polceacie?
> Z góry uprzedzam to nie jest kaprys, od dziecka wychowywałam sie z kotami
> dachowcami ale zawsze marzyłam o rasowcu...

Ja byłam taką samotną i wzięłam Milkę. Milka była jeszcze bardziej samotna
niż ja i zaczęła mnie gryźć i drapać. Wzięłam Kisiela. Milce przeszło.
Później zięłam też Mrówkę. Zniszczenia? ZERO! Weź dwa koty jak Ci wszyscy
radzą a nie kombinuj z rasami. Jak Ci mądrzy ludzie tłumaczą to przyjmij do
wiadomości i się nie kłóć ;-)
Olik



From: "Olik" <olik1980 op.pl>
Subject: Kot roznosi toksoplazmozę
Rzućcie mi jakims linkiem do madrego artykułu o tokso, bo mnie trafi zaraz.
27 lat mam koty i zero styczności z tokso, ale głupie baby wiedzą swoje....
Olik



From: "Madzik" <iker2 wp.WYTNIJ.pl>
Subject: Re: kot dla samotnej!
Nasze dwa diabełki najwięcej rozrabiają jak jestesmy w domu ;)
Po powrocie do domu prawie nigdy nie widać znaczących sladów pobojowiska,
większość część dnia śpią, szaleją wieczorami, nad ranem i rano .
Bierz dwa, ja pamiętam jak się przeprowadziliśmy i musiałam Kropkę zostawiać
samą w domu ( przedtem mieszkaliśmy u rodziców i Oni cały czas byli w domu )
serce mi się krajało jak widziałam ją na parapecie kiedy szliśmy na
przystanek, a Ona patrzyła i patrzyła ( chlip ) i z czasem była bardziej
smutna, zawsze nas żegnała i witała w oknie na parapecie .
Dopiero przy Ozzym się rozbrykała,
Co prawda więcej mamy sprzatania bo Ozzy zostawia sierściuchę na wszystkich
czarnych krzesłach ;) i więcej misek do mycia i więcej urobku z kuwety, ale
nie żałuję że są dwa . Kotom jest raźniej we dwójkę, jak jedno zachoruje to
drugie się smuci i syczy na nas, a razem urządzają super harce ;)
Dwa to minimum ;)
I u nas tak zostanie ;)

pozdrawiam

Magda & 2




następna strona