From: "Blackjack" <siutooo o2.pl_wytnijto>
Subject: troszke historii - prosze pomozcie
szukam jakiegos info na temat meczu
no i teraz jakiego, no wlasnie ;)
pamietam, ze byl to mecz z imprezy duzej rangi (badz ich eliminacji)
byly to rozgrywki WL, MS, ME, OLimpiada lub cosik podobnego
raczej jestem pewny, ze byl to mecz z Serbia i Czarnogora
Polska prowadzila juz w setach 2:0 i w 3 secie mielismy z 6 -7 pkt przewagi
24-17 albo sos podobnego a skonczylo sie ... no bardzo kiepsko.
wiem tylko, ze tego meczu niemozna bylo przegrac (teoretycznie) a jednak
Polska go przegral.
kiedy ten mecz sie odbyl i co to bylo za spotkanie, prosze o pomoc bo po
wczorajszym meczu poszedl maly zakladzik no ale reszte szczegolow w
nastepnym poscie
:)
--
Pozdrawiam
Czarny Piotrus
From: Jakub Jankowski <shasta slackware.pl>
Subject: Re: troszke historii - prosze pomozcie
On Sat, 14 Jul 2007 12:55:16 +0200, Blackjack wrote:
> szukam jakiegos info na temat meczu
> no i teraz jakiego, no wlasnie ;)
> pamietam, ze byl to mecz z imprezy duzej rangi (badz ich eliminacji)
> byly to rozgrywki WL, MS, ME, OLimpiada lub cosik podobnego
> raczej jestem pewny, ze byl to mecz z Serbia i Czarnogora
> Polska prowadzila juz w setach 2:0 i w 3 secie mielismy z 6 -7 pkt przewagi
> 24-17 albo sos podobnego a skonczylo sie ... no bardzo kiepsko.
To był półfinał Ligi Światowej w 2005 roku, mecz z Serbią i Czarnogórą.
--
I do not approve anything that tampers with natural ignorance.
Ignorance is like a delicate exotic fruit; touch it and the bloom
is gone.
From: =?iso-8859-2?Q?Pawe=B3_S.?= <panda25<usun_to> op.pl>
Subject: Re: troszke historii - prosze pomozcie
Użytkownik "Jakub Jankowski" <shasta slackware.pl> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.f9hg2f.uub.shasta bluzg.slackware.pl...
> On Sat, 14 Jul 2007 12:55:16 +0200, Blackjack wrote:
>> szukam jakiegos info na temat meczu
>> no i teraz jakiego, no wlasnie ;)
>> pamietam, ze byl to mecz z imprezy duzej rangi (badz ich eliminacji)
>> byly to rozgrywki WL, MS, ME, OLimpiada lub cosik podobnego
>> raczej jestem pewny, ze byl to mecz z Serbia i Czarnogora
>> Polska prowadzila juz w setach 2:0 i w 3 secie mielismy z 6 -7 pkt
>> przewagi 24-17 albo sos podobnego a skonczylo sie ... no bardzo kiepsko.
> To był półfinał Ligi Światowej w 2005 roku, mecz z Serbią i Czarnogórą.
Mam słabą pamięc do wyników, ale ten rzeczywiście zapadł w pamięć. To "coś
podobnego" to zdaje się wynik 22-17 - od tego momentu zaczęła się klęska
Polaków. Po tym fatalnym meczu był jeszcze jeden - z Kubą o trzecie miejsce.
Też przegrany 2:3
Pozdrawiam
Paweł
From: Fox <plc2000 gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_L=A6?=
Terner Lozano dokonał sporego postępu technicznego i nastawienia Polaków
do grania. Wprowadził dyscyplinę, nie udało mu się wykorzenić niestety
psychicznej blokady przed graniem z najlepszymi i w ważnych momentach po
prostu są spięci przez cały mecz (półfinał i finał).
Wlazły - choć ogólnie występ w lidze nie może zaliczyć do zbyt udanych
potwierdził swoją przydatność w zespole. Jego czas może jednak dobiec
szybko końca z uwagi na drobną budowę ciała i spore obciążenia podczas
sezonu. Jego zaletą jest że nie załamuje sie jedną złą akcją i potrafi
silnie udeżyć za chwile nie pamiętajac poprzedniej akcji, zachowuje
zimnąkrew podczas decydujących piłek.
Świderski - nigdy jakoś mnie nie przekonał, słabe przyjęcie bez
perspektyw na poprawę poza tym psuje wiele ważnych piłek w końcówkach,
bardzo zmienna forma - "niepewniak".
Jeszcze trochę o hali Spodek:
Byłae tam kilka razy i robi wrażenie - jest duży i efektowny - ale brak
klimatyczacji daje się odczuć na trybunach i napewno też na boisku.
Co do prowadzenia imprezy przez DJ-ów to zaskakujace że nie zmienia się
nic od lat. Ma się wrażenie, że jedna płytka zacięła im się w
odtwarzaczu i nijak nie chce wyleźć. Te same motywy i piosenki do
znudzenia puszczane są w przerwach. Bodajrze w hali w Łodzi było
znacznie nowocześniej prowadzone.
Fox.
From: =?iso-8859-2?Q?Pawe=B3_S.?= <panda25<usun_to> op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_L=A6_2007?=
Witam!
Troszkę oszczędne to podsumowanie! :-)
Użytkownik "Fox" <plc2000 gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f7dlmo$7ct$1 inews.gazeta.pl...
> Terner Lozano dokonał sporego postępu technicznego
No, to w zasadzie historyczne osiągnięcie - skoro postęp techniczny :-)
Ale troszkę poważniej:
1) _Miejsce w szyku_
Dla mnie finał LŚ dała szansę na próbę określenia miejsca polskiej drużyny w
szeregu. Przed finałami zakładałem, że będzie ciężko z Francją, Rosją i
Brazylią, USA - już jakiś czas nie było konfrontacji. Bułgaria wydawała się
do pokonania - po tym co widzieliśmy w grach grupowych.
Za mecz z Francją podziwiam - Polacy zagrali bardzo dobrze, choć wynik mógl
być zgoła odmienny.
Za mecz z Brazylią w półfinale - też. Zagrali chyba na miarę swoich
możliwości. Inny (korzystniejszy) wynik byłby raczej dziełem przypadku
(lepszego dnia etc) niż rzeczywistej przewagi.
Trudno mi dobrze oceniać mecz z USA. Ten drugi, bo pierwszy - tak mi się
zdawało - pokazał miejsce w szeregu Amerykanom.
I w zasadzie to teraz zastanawiam się - analizując potencjał poszczególnych
drużyn - na którym miejscu jest Polska tak naprawdę (a nie np. w rankingach,
w których mamy pewnie już 3. miejsce).
W tej chwili lepszą drużyną jest Brazylia - to nie ulega wątpliwości (jak
dla mnie)
Lepszą też jest Rosja - tak mi sie zdaje. Rosja ma lepszy serwis, blok, atak
raczej też. Poza tym ma Verbowa... (lepszy od Gacka)
Chyba lepszą jest Francja - mimo przegranej z nami. Obrona rewelacyjna,
lepszy serwis, blok porównywalny, atak chyba też lepszy (skuteczniejszy,
pewniejszy)
Teraz USA - wpadka w meczu o 3. miejsce daje do myślenia. Piszę - wpadka, bo
zakładałem, że mecz jest wygrany.
Ale czy naprawdę wpadka? to tylko dwa mecze z tą drużyną i można równie
dobrze sądzieć, że dla USa wpadką byl ten pierwszy... No właśnie.
Która drużyna jest lepsza - czy ta, która zdecydowanie przegrywa w meczu
grupowym, czy ta, która wygrywa mecz ważniejszy?
A więc może w drużynie USA, oprócz Priddy'ego i Gardnera (no, troche może
jeszcze Lee), jest... lepsza odporność psychiczna?
Oczywiście, są jeszcze inne drużyny, które są poza tegoroczną Ligą, ale
jedynie Włosi - w moim odczuciu są do rozważania, jeśli chodzi o ww. szereg.
A Włosi ostatnio słabo grają.
A więc czwarte lub piąte miejsce - taka jest moja ocena.
2) _O zawodnikach_
Sprawdzili się dobrze:
- Michał Winiarski (jak na razie obok Zagumnego jedyny zawodnik już o randze
światowej)
- Paweł Zagumny (nie mam wątpliwości, zważywszy przede wszystkim na
zdecydowanie słabszy odbiór poslkiej drużyny. "Guma" w zasadzie większość
piłek rozgrywa z 3-4 metra, a spójrzmy chociażby na Rosję i odbiór "w punkt"
- Grzigorz Szymański. Choć nie pograł wiele i miał słabsze momenty w
turnieju, to - jak dla mnie - jest lepszy (pewniejszy) od Wlazłego.
- Michał Bąkiewicz. Fakt że tylko na zmianach, ale moim zdaniem to jeden z
pewniejszych punktów drużyny. Przede wszystkim odbiór, ale też względnie i
serwis (w porównaniu z pozostałymi naszymi zwodnikami). A dodatkowo cenię go
za ochotę do gry.
- Piotr Gacek. Pomimo meczu z USA, gdzie (w moim odczuciu) mocno "przyłożył"
się do przegranej Gacek jest dobrym libero. I chyba nie ustępuje
dyskutowanemu nieraz Ignaczakowi (choć sam kiedyś mówiłem, że "Igła" ma
więcej "czuja")
Sprawdzili się względnie:
- Daniel Pliński
- Piotr Gruszka
- Wojciech Grzyb (lepiej w ataku niż w bloku; dla mnie on jest za wolny)
Słabo/słabiej zagrali:
- Łukasz Kadziewicz (spodziewałem się lepszej gry)
- Sebastian Świderski (tutaj chyba już come-backu nie będzie..., choć
momenty dobrej gry były )
3) _Krytyczne uwagi_
- Mamy słabszy blok. To "odkrycie", bo przez cały czas trąbiono inaczej.
Może on jest dobry na słabsze drużyny, ale z tymi lepszymi (jak się okazuje,
wcale nie najszybszymi w rozegraniu) "puchnie", jest za wolny, środkowy nie
doskakuje, albo przelatuje...
- Mamy fatalny serwis! O tym dłużej mi się nie chce, bo w moim wydaniu to
juz jest "mantra". I nie rozumiem, dlaczego te nseris jest tak kiepski?
Wystarczy zresztą spojrzeć na statystyki - strach sie bać!
- Ciągle brakuje pewnego ataku - takiego Giby, Priddy'ego, czy nawet
Połtavskiego (który możre i częsciej się myli, ale skuteczność ma za....) w
tej chwili to rola Mariusza - ten na razie się z niej najlepiej nie
wywiązuje. Może kiedyś....?
- Mamy ciągle słabą psychikę - na mecze grupowe wystarczało (i to aż nadto),
w decydujących momentach siada... Aż żal bylo patrzeć na posępne miny
naszych w meczu z USA.
- Kiepski odbiór (o czym pisałem wcześniej przy Zagumnym)
4) _Słabość w siłę_
- Poprawa serwisu i odbioru. To pierwsza sprawa i - przynajmniej z pozoru -
najłatwiesza. A pozycja pójdzie w górę mocno, choć ciągle będzie brak
pewnego ataku.
- Mamy w odwodzie Możdżonka :-) Może on wzmocni blok i atak ze środka?
Dziwiłem się, że nie został powołany.
Na razie na dorobku, ale jak by tak dobił do poziomu Wołkowa z turnieju...
:-) Tylko ten serwis... :-(
- Mamy Kurka - jak dla mnie też "rozwojowy"
- Może weteran Murek? Mowa o ograniu i pewności, której też "dosypywał" tu i
ówdzie Piotrek Gruszka?
- I na koniec (nie dlatego że mało ważne) - mamy dobrego trenera, który
zrobił wiele! Liczę na jeszcze więcej.
I niezmienna deklaracja (żeby nie było wątpliwości) - jestem ciągle z polską
drużyną i im kibicuję!!! :-)
I to nie jest wcale wybrzydzanie "post factum" - bo przegrali, tylko garść
refleksji.
Pozdrawiam
Paweł
Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl
From: mD <melder NOSPAMgazeta.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_?=
Fox napisał(a):
> Terner Lozano dokonał sporego postępu technicznego i nastawienia Polaków
> do grania. Wprowadził dyscyplinę, nie udało mu się wykorzenić niestety
> psychicznej blokady przed graniem z najlepszymi i w ważnych momentach po
> prostu są spięci przez cały mecz (półfinał i finał).
IMO problemem kibiców jest to, że nie przyjmują do wiadomości, że możemy
przegrać mecz bo jesteśmy najzwyczajniej na świecie słabsi od przeciwnika.
mD
From: Jakub Jankowski <shasta slackware.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Troch=EA?= podsumowania reprezentacji w
On Mon, 16 Jul 2007 21:53:59 +0200, Paweł S wrote:
> 1) _Miejsce w szyku_
[...]
> Za mecz z Brazylią w półfinale - też. Zagrali chyba na miarę swoich
> możliwości. Inny (korzystniejszy) wynik byłby raczej dziełem przypadku
> (lepszego dnia etc) niż rzeczywistej przewagi.
A według mnie tutaj zawiodła taktyka. Zgadzam się z opinią komentującego
ten mecz Drzyzgi - serwowanie wszystkiego na Sergio było chyba najgorszym
wyborem z możliwych.
> I w zasadzie to teraz zastanawiam się - analizując potencjał poszczególnych
> drużyn - na którym miejscu jest Polska tak naprawdę (a nie np. w rankingach,
> w których mamy pewnie już 3. miejsce).
W nowym rankingu FIVB jesteśmy podobno drudzy (po Brazylii, przed Rosją).
> Chyba lepszą jest Francja - mimo przegranej z nami. Obrona rewelacyjna,
> lepszy serwis, blok porównywalny, atak chyba też lepszy (skuteczniejszy,
> pewniejszy)
Jeśli wróci Granvorka w formie, to rzeczywiście - atak mogą mieć lepszy
od naz. Rouzier nie zachwycał. Antiga nieco gorzej od Gruchy, Samica na
poziomie Winiara, Slavev podobnie jak Świderski.
> 2) _O zawodnikach_
> Sprawdzili się dobrze:
> - Michał Winiarski (jak na razie obok Zagumnego jedyny zawodnik już o randze
> światowej)
O ile jest w pełni sił. Ostatnie spotkania zagrał "z płucami na wierzchu"
i od razu posypało się sporo błędów, które graczowi takiego formatu nie
powinny się przytrafiać.
> - Paweł Zagumny (nie mam wątpliwości, zważywszy przede wszystkim na
> zdecydowanie słabszy odbiór poslkiej drużyny. "Guma" w zasadzie większość
> piłek rozgrywa z 3-4 metra, a spójrzmy chociażby na Rosję i odbiór "w punkt"
Bez Gumy nie byłoby ani wicemistrzostwa świata, ani półfinału LŚ. Bez dwóch
zdań. Podobno jest nieco "gburowaty" na codzień (zasłyszane tu i ówdzie),
ale na boisku nie ma sobie równych. O ile ma piłkę dograną do siatki.
> - Grzigorz Szymański. Choć nie pograł wiele i miał słabsze momenty w
> turnieju, to - jak dla mnie - jest lepszy (pewniejszy) od Wlazłego.
Pytanie na spostrzegawczość: ile razy w tym turnieju widziałeś Szymańskiego
wykonującego pad? ;-) *Strasznie* mnie drażni statyczność Grześka przy
obronie. Guma, którego nie raz łapały różne dziwne kontuzje (i trenerzy
podkreślają, że jego budowa wymaga nieco innego rodzaju treningu), za każdym
razem leci do piłki - czy to jest "cios", czy kiwka, czy piłka przechodząca
na drugą stronę po zepsutym przyjęciu. Wlazły też *stara* się bronić. Niech
nawet na te pięć rzutów podbije jedną piłkę -- to zawsze jest jedna szansa
więcej w kontrze.
Żałuję, że Lozano nie wziął jednak Prygla. Chciałbym zobaczyć, jak się
spisuje w meczach "o stawkę".
A co do oceny gry Szymańskiego w ataku - bardzo dobrze zagrał z Francją,
pozostałe mecze znacznie słabiej (chyba słabiej, niż Wlazły).
> - Michał Bąkiewicz. Fakt że tylko na zmianach, ale moim zdaniem to jeden z
> pewniejszych punktów drużyny. Przede wszystkim odbiór, ale też względnie i
> serwis (w porównaniu z pozostałymi naszymi zwodnikami). A dodatkowo cenię go
> za ochotę do gry.
Bąku brak centymetrów nadrabia ambicją (chyba powinien być dla mnie wzorem ;).
Żeby jeszcze w ataku miał te kilka procent więcej skuteczności...
Nieźle zagrał w bloku (zadziwiająco dobrze, jak na swoje warunki).
> - Piotr Gacek. Pomimo meczu z USA, gdzie (w moim odczuciu) mocno "przyłożył"
> się do przegranej Gacek jest dobrym libero. I chyba nie ustępuje
> dyskutowanemu nieraz Ignaczakowi (choć sam kiedyś mówiłem, że "Igła" ma
> więcej "czuja")
Znacznie lepiej gra z orzełkiem na piersi, niż w PLS. Coraz lepiej w obronie,
mógłby jeszcze nieco poprawić przyjęcie zagrywki (w sensie - żeby nie uciekały
na drugą stronę, na trzeci metr "nad siebie" może przyjmować).
Powinniśmy chyba też popracować nad komunikacją w przyjęciu. Parę razy
weszły nam strasznie frajerskie serwisy.
> Sprawdzili się względnie:
> - Daniel Pliński
Znośnie w bloku, słabiutko w ataku (najsłabiej spośród środkowych).
> - Piotr Gruszka
Całkiem fajnie, moim zdaniem. Przydaje się jego zasięg w ataku i doświadczenie,
nie popełnia wielu błędów.
> - Wojciech Grzyb (lepiej w ataku niż w bloku; dla mnie on jest za wolny)
Może to nie on za wolny, tylko rozgrywający rywali za szybki? ;-)
> Słabo/słabiej zagrali:
> - Łukasz Kadziewicz (spodziewałem się lepszej gry)
Miał słabsze chwile, ale w przekroju całego turnieju wypada chyba lepiej, niż
Pliński.
> - Sebastian Świderski (tutaj chyba już come-backu nie będzie..., choć
> momenty dobrej gry były )
Może to wynik kontuzji? Kilka jego ataków z 6. strefy zrobiło na mnie spore
wrażenie. W przyjęciu - bez rewelacji.
> 3) _Krytyczne uwagi_
> - Mamy słabszy blok. To "odkrycie", bo przez cały czas trąbiono inaczej.
> Może on jest dobry na słabsze drużyny, ale z tymi lepszymi (jak się okazuje,
> wcale nie najszybszymi w rozegraniu) "puchnie", jest za wolny, środkowy nie
> doskakuje, albo przelatuje...
> - Mamy fatalny serwis! O tym dłużej mi się nie chce, bo w moim wydaniu to
> juz jest "mantra". I nie rozumiem, dlaczego te nseris jest tak kiepski?
Te dwa alementy (a nawet trzy - łącznie z obroną) analizowałbym razem.
Bez trudnej (celowo nie piszę "silnej") zagrywki jest naprawdę ciężko
postawić w dobrym tempie podwójny blok, o ile po drugiej stronie siatki
jest rozgrywający z odrobiną polotu.
Blok natomiast musi współgrać z obroną, żeby dało się podbić kilka piłek
w secie. Ta współpraca moim zdaniem układa się całkiem nieźle. Wybieramy
sporo piłek.
Niech jeszcze tylko Kadziu nie próbuje się samoasekurować po wooooolnej
kiwce, bo zawsze przeszkadza obrońcy ;-)
> - Ciągle brakuje pewnego ataku - takiego Giby, Priddy'ego, czy nawet
> Połtavskiego (który możre i częsciej się myli, ale skuteczność ma za....) w
> tej chwili to rola Mariusza - ten na razie się z niej najlepiej nie
> wywiązuje. Może kiedyś....?
Niech tylko Winiar wyzdrowieje... Oby na Mistrzostwa Europy :-)
> - Mamy ciągle słabą psychikę - na mecze grupowe wystarczało (i to aż nadto),
> w decydujących momentach siada... Aż żal bylo patrzeć na posępne miny
> naszych w meczu z USA.
Ciężko mieć zadowoloną minę, jak dostajesz w dupsko od przeciwnika, którego
ograłeś dwa dni wcześniej 3:0.
> - Kiepski odbiór (o czym pisałem wcześniej przy Zagumnym)
Beznadziejny odbiór :-/ Żeby grać kombinacyjnie trzeba mieć piłkę dograną
do strefy ataku.
> - Mamy w odwodzie Możdżonka :-) Może on wzmocni blok i atak ze środka?
> Dziwiłem się, że nie został powołany.
> Na razie na dorobku, ale jak by tak dobił do poziomu Wołkowa z turnieju...
> :-) Tylko ten serwis... :-(
> - Mamy Kurka - jak dla mnie też "rozwojowy"
Owszem, młodzież mamy bardzo obiecującą. Liczę na ich występy na ME.
> - Może weteran Murek? Mowa o ograniu i pewności, której też "dosypywał" tu i
> ówdzie Piotrek Gruszka?
Obawiam się, że ze względu na zdrowie może być z tym kłopot. (Osobiście nie mam
jakoś przekonania do Murka)
> - I na koniec (nie dlatego że mało ważne) - mamy dobrego trenera, który
> zrobił wiele! Liczę na jeszcze więcej.
No i wielu zawodników się nauczyło włoskiego! ;->
--
I do not approve anything that tampers with natural ignorance.
Ignorance is like a delicate exotic fruit; touch it and the bloom
is gone.
From: =?iso-8859-2?Q?Pawe=B3_S.?= <panda25<usun_to> op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_L=A6_2007?=
Użytkownik "mD" <melder NOSPAMgazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f7gj9s$733$1 inews.gazeta.pl...
> Fox napisał(a):
>> Terner Lozano dokonał sporego postępu technicznego i nastawienia Polaków
>> do grania. Wprowadził dyscyplinę, nie udało mu się wykorzenić niestety
>> psychicznej blokady przed graniem z najlepszymi i w ważnych momentach po
>> prostu są spięci przez cały mecz (półfinał i finał).
> IMO problemem kibiców jest to, że nie przyjmują do wiadomości, że możemy
> przegrać mecz bo jesteśmy najzwyczajniej na świecie słabsi od przeciwnika.
> mD
Trochę racja, szczególnie w odniesieniu do np. głosów na różnych forach. Jak
wygrywali - "rewelacja", "najlepsi na świecie" itp. Jak przegrali - DD...
Ale gdyby poprzestać na takim twierdzeniu (że jesteśmy słabsi i już), to
chyba nie warto byłoby dalej grać. :-)
Chyba, że zadowala Cię to miejsce, które zajmują, a dalej "to i tak nie
podskoczą".
Ja wolalbym szukać rozwiązania, bo zakładam, że może być lepiej...
Pozdrawiam
Paweł
From: =?iso-8859-2?Q?Pawe=B3_S.?= <panda25<usun_to> op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_L=A6_2007?=
Witam
Użytkownik "Jakub Jankowski" <shasta slackware.pl> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.f9o2r0.uub.shasta bluzg.slackware.pl...
> A według mnie tutaj zawiodła taktyka. Zgadzam się z opinią komentującego
> ten mecz Drzyzgi - serwowanie wszystkiego na Sergio było chyba najgorszym
> wyborem z możliwych.
Zgoda. Choć czasem serwis na libero ma wykluczyć pewne pole do ataku. Ale w
przypadku Brazylii to nie działało.
> W nowym rankingu FIVB jesteśmy podobno drudzy (po Brazylii, przed Rosją).
Trochę byłoby dziwne, gdyż przed finałem LŚ byli przed nami....
Na stronie FIVB jest ranking z 5 grudnia 2006. Tam jesteśmy na czwartym.
Przed nami Rosja.
Na logikę - jedyna impreza jaka miała wpływ na miejsce to właśnie LŚ. A po
tej imprezie jedynie Włosi wypadają poza "trójkę".
Ale to moje kalkulacje.
>> 2) _O zawodnikach_
>> Sprawdzili się dobrze:
>> - Michał Winiarski (jak na razie obok Zagumnego jedyny zawodnik już o
>> randze światowej)
> O ile jest w pełni sił. Ostatnie spotkania zagrał "z płucami na wierzchu"
> i od razu posypało się sporo błędów, które graczowi takiego formatu nie
> powinny się przytrafiać.
Ale sam przyznasz, że był "zajeżdżany". Cykl gry, w jakim uczestniczyli
Polacy, generalnie nie był najlepszy dla formy (mowa o braku odpoczynku,
opóźnieniu rozgrywek ligowych, barku urlopów). Nie wiem jak to wyglądało w
przypadku ligi włoskiej.
Winiarski jest najbardziej wszechstronnym i przez to najlepszym zawodnikiem
w polskiej drużynie.
Taka jest moja wersja i tej się będę trzymał! :-))
A poważnie - gra u Włochów dobrze mu zrobiła.
> Pytanie na spostrzegawczość: ile razy w tym turnieju widziałeś
> Szymańskiego wykonującego pad? ;-) *Strasznie* mnie drażni statyczność
> Grześka przy obronie.
Wiem. Ale to słabość obu atakujących. Bo chociaż piszesz:
> Wlazły też *stara* się bronić. Niech nawet na te pięć rzutów podbije
> jedną piłkę -- to zawsze jest jedna szansa więcej w kontrze.
....to tylko na próbach się kończy. Jest w tej chwili chyba "równie" wolny. A
w konkursie Wlazły czy Szymański - wybieram na razie tego drugiego, choć
Mariusz ma więcej czasu i może nabrać....hm... doświadczenia(?). Waham się,
bo nie wiem, czy na pewno o doświadczenie chodzi (choc wolę w to wierzyć).
> Żałuję, że Lozano nie wziął jednak Prygla. Chciałbym zobaczyć, jak się
> spisuje w meczach "o stawkę".
Może. Ja do Prygla nie miałem nigdy przekonania (poza jednym "antyrosyjskim"
wzlotem). Chyba, że znowu stawiasz na dowiadczenie?
> Bąku brak centymetrów nadrabia ambicją (chyba powinien być dla mnie
> wzorem ;). Żeby jeszcze w ataku miał te kilka procent więcej
> skuteczności... Nieźle zagrał w bloku (zadziwiająco dobrze, jak na swoje
> warunki).
Od długiego czasu bronię Michała w różnych dyskusjach.
I na przykład uważam, że w meczu z USA mógłby szybciej wejść (kto wie czy
nie na stałe), przy fatalnej grze Gacka.
> Powinniśmy chyba też popracować nad komunikacją w
> przyjęciu. Parę razy weszły nam strasznie frajerskie serwisy.
No właśnie - m.in. o tym wyżej piszę.
Co ciekawe - te same serwisy Zagumnego, które potrafiły tyle zamieszania
czynić w meczach grupowych, nie sprawiły _żadnej_ trudności
w turnieju finałowym.
Dlatego uważam, że jedną z podstawowych dróg poprawy jest doprowadzenia do
serwisu 2-4 (stacjonarne-atakujące). Przy czym te 4 nie mogą być
"balonami". Jestem pod wrażeniem Rosjan. Np. Ostapienki, ktory wchodzi na
serwis i gra jak z nut. Albo Wołkowa - który nie dość że dobry na środku to
i serwis ma groźny (zdaje się, że kiedyś Możdżonek też serwował atakująco?).
Dalej (a raczej bliżej) - Połtawski, Korniejew...
>> Sprawdzili się względnie:
>> - Daniel Pliński
> Znośnie w bloku, słabiutko w ataku (najsłabiej spośród środkowych).
Moim zdaniem to efekt złego odbioru (poza chyba rzeczwyiście słabszą
dyspozycją w turnieju). Dla mnie w polskiej drużynie to numer jeden.
>> - Piotr Gruszka
> Całkiem fajnie, moim zdaniem. Przydaje się jego zasięg w ataku i
> doświadczenie, nie popełnia wielu błędów.
Tak, sam wcześniej wahałem się, że nie przesunąc go w swoim poprzednim
liście wyżej (na miejsce "sparwdzili sie dobrze")
>> - Wojciech Grzyb (lepiej w ataku niż w bloku; dla mnie on jest za wolny)
> Może to nie on za wolny, tylko rozgrywający rywali za szybki? ;-)
Poza żartem, odpowiedź sam dałeś dalej. By zmniejszyć szanse szybkiej
rogrywki musi być dobry serwis...
Ale Grzyb i tak jest wolny:-) Nie dolatuje lub przelatuje...
>> Słabo/słabiej zagrali:
>> - Łukasz Kadziewicz (spodziewałem się lepszej gry)
> Miał słabsze chwile, ale w przekroju całego turnieju wypada chyba
> lepiej, niż Pliński.
Statystyki na to nie wskazują. Ale i tak środek w turnieju finałowym w
zasadzie nie istniał.
A moje zdanie ogólne wyraziłem wyżej - dla mnie w tej chwili Pliński jest
lepszy
>> - Sebastian Świderski (tutaj chyba już come-backu nie będzie..., choć
>> momenty dobrej gry były )
> Może to wynik kontuzji? Kilka jego ataków z 6. strefy zrobiło na mnie
> spore wrażenie. W przyjęciu - bez rewelacji.
Ataki z "szóstki"... Tak, ale porównaj je z tymi sprzed kilku lat (inna
"sprężyna"). Lata lecą, co widać też np. u Giby czy Granvorki
Przyjęcie od dłuższego czasu kuleje i u niego, i u Gruszki.
> Niech jeszcze tylko Kadziu nie próbuje się samoasekurować po wooooolnej
> kiwce, bo zawsze przeszkadza obrońcy ;-)
Oj to to! Wyzwałem go przynajmniej dwa razy za te grabie wysuwane po
opadnięciu z bloku!
>> - Ciągle brakuje pewnego ataku - takiego Giby, Priddy'ego, czy nawet
>> Połtavskiego (który możre i częsciej się myli, ale skuteczność ma
>> za....) w tej chwili to rola Mariusza - ten na razie się z niej
>> najlepiej nie wywiązuje. Może kiedyś....?
> Niech tylko Winiar wyzdrowieje... Oby na Mistrzostwa Europy :-)
Winiar odbiera i atakuje. To trudne! Więc taki jeden to za mało.
Wlazły (albo kto inny na ataku) ma po prostu przy... łożyć! Skutecznie! Z
głową! (no właśnie - z głową, jak częściej Grześ niż Mariusz)
A może ktoś inny?
> Ciężko mieć zadowoloną minę, jak dostajesz w dupsko od przeciwnika,
> którego ograłeś dwa dni wcześniej 3:0.
Ciężko! Ale wyrywają ci, którzy mimo to grają...
Polacy kilka razy w rozgrykach grupowych pokazali coś innego niż wcześniej.
To znaczy to, że można wygrać mecz, mimo że się przegrywa poszczególne
piłki, sety. Pokazali na słabszych przeciwnikach, czas mierzyć wyżej!
> Obawiam się, że ze względu na zdrowie może być z tym kłopot. (Osobiście
> nie mam jakoś przekonania do Murka)
Murek to już też "tylko" doświadczenie. Dla mnie jednak często niedoceniane.
>> - I na koniec (nie dlatego że mało ważne) - mamy dobrego trenera, który
>> zrobił wiele! Liczę na jeszcze więcej.
> No i wielu zawodników się nauczyło włoskiego! ;->
Lozano robi na mnie dobre wrażenie. Wolę takiego, niż "pieklarza" Rezende
czy Stoeva.
Choć, gdyby "po owocach" to może potrzebny taki Rezende? :-)
Pozdrawiam
Paweł Sobierajski
From: mD <melder NOSPAMgazeta.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_?=
Paweł S. <panda25 napisał(a):
>> IMO problemem kibiców jest to, że nie przyjmują do wiadomości, że
>> możemy przegrać mecz bo jesteśmy najzwyczajniej na świecie słabsi od
>> przeciwnika.
>> mD
>
> Trochę racja, (...)
> Ale gdyby poprzestać na takim twierdzeniu (że jesteśmy słabsi i już), to
> chyba nie warto byłoby dalej grać. :-)
Nie chciałem powiedzieć, że pokazano im miejsce w szeregu, a raczej że
byliśmy słabsi w danym meczu. Obojętne czy ze względu na dyspozycję
dnia, aktualną formę, czy umiejętności
To chyba Kadzia Złotousty przed, czy też na MŚ powiedział, że jak się
jest silnym fizycznie to jest się silnym psychicznie - i wg mnie tak
właśnie jest, a nie jakieśtam blokady itp
I moim zdaniem byliśmy gorsi, ale uważam też, że zespół jest daleki od
optymalnej formy (takiej jak na MŚ)
Pozdrawiam
mD
From: mD <melder NOSPAMgazeta.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_?=
Paweł S. <panda25 napisał(a):
>> Pytanie na spostrzegawczość: ile razy w tym turnieju widziałeś
>> Szymańskiego wykonującego pad? ;-) *Strasznie* mnie drażni statyczność
>> Grześka przy obronie.
> Wiem. Ale to słabość obu atakujących. Bo chociaż piszesz:
>> Wlazły też *stara* się bronić. Niech nawet na te pięć rzutów podbije
>> jedną piłkę -- to zawsze jest jedna szansa więcej w kontrze.
> ...to tylko na próbach się kończy.
Ajjj, no imo jest zupełnie inaczej. Przypuszczam wręcz, że jednym z
powodów mocnej szóstkowej pozycji Wlazłego jest jego gra w obronie; być
może na podstawie tych kilku meczów w Spodku trudno to dostrzec, ale
oglądając np finały PLS, gdzie obaj jednocześnie grali, łatwo dało się
zauważyć sporą różnicę na korzyść Wlazłego;
mD
From: Jakub Jankowski <shasta slackware.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Troch=EA?= podsumowania reprezentacji w
On Tue, 17 Jul 2007 14:55:36 +0200, Paweł S wrote:
> Użytkownik "Jakub Jankowski" <shasta slackware.pl> napisał w wiadomości
> news:slrn.pl.f9o2r0.uub.shasta bluzg.slackware.pl...
>> A według mnie tutaj zawiodła taktyka. Zgadzam się z opinią komentującego
>> ten mecz Drzyzgi - serwowanie wszystkiego na Sergio było chyba najgorszym
>> wyborem z możliwych.
>
> Zgoda. Choć czasem serwis na libero ma wykluczyć pewne pole do ataku. Ale w
> przypadku Brazylii to nie działało.
Serwis na libero czasami jest serwisem w słabo przyjmującego zawodnika -
zdarza się tak, że libero jest dobry w obronie (ma "czuja"), ale przyjęcie
zagrywki ma słabsze. Na Sergio to jednak nie działa. Zwłaszcza przy stopniu
trudności naszych zagrywek...
>> W nowym rankingu FIVB jesteśmy podobno drudzy (po Brazylii, przed Rosją).
>
> Trochę byłoby dziwne, gdyż przed finałem LŚ byli przed nami....
> Na stronie FIVB jest ranking z 5 grudnia 2006. Tam jesteśmy na czwartym.
> Przed nami Rosja.
No właśnie spojrzałem - i rzeczywiście. Ale Gazeta "skądś" ma nowy ranking:
http://www.sport.pl/sport/1,65025,4319445.html
> Na logikę - jedyna impreza jaka miała wpływ na miejsce to właśnie LŚ. A po
> tej imprezie jedynie Włosi wypadają poza "trójkę".
I rzeczywiście - wypadają na czwarte miejsce.
> Ale to moje kalkulacje.
Z tego artykułu wynika, że od punktacji odejmuje się punkty za zeszłoroczną
LŚ, a dodaje za tegoroczną. Pewnie stąd ten awans.
>>> - Michał Winiarski (jak na razie obok Zagumnego jedyny zawodnik już o
>>> randze światowej)
>> O ile jest w pełni sił. Ostatnie spotkania zagrał "z płucami na wierzchu"
>> i od razu posypało się sporo błędów, które graczowi takiego formatu nie
>> powinny się przytrafiać.
>
> Ale sam przyznasz, że był "zajeżdżany". Cykl gry, w jakim uczestniczyli
> Polacy, generalnie nie był najlepszy dla formy (mowa o braku odpoczynku,
> opóźnieniu rozgrywek ligowych, barku urlopów). Nie wiem jak to wyglądało w
> przypadku ligi włoskiej.
Zajeżdżany, czy nie - stwierdzam fakt. Zmęczony gra słabo. A za to, że
pojawia się na boisku zmęczony odpowiada trener.
>> Pytanie na spostrzegawczość: ile razy w tym turnieju widziałeś
>> Szymańskiego wykonującego pad? ;-) *Strasznie* mnie drażni statyczność
>> Grześka przy obronie.
> Wiem. Ale to słabość obu atakujących. Bo chociaż piszesz:
>> Wlazły też *stara* się bronić. Niech nawet na te pięć rzutów podbije
>> jedną piłkę -- to zawsze jest jedna szansa więcej w kontrze.
>
> ...to tylko na próbach się kończy.
W myśl zasady - nie myli się ten kto nie próbuje - wolę zawodnika, który
stara się podbić coś w obronie i przeważnie nie podbija od takiego, który
nawet nie próbuje ;-)
Choć statystyki mówią, że i Wlazły, i Szymański mają ten sam wskaźnik
obron na set.
>> Żałuję, że Lozano nie wziął jednak Prygla. Chciałbym zobaczyć, jak się
>> spisuje w meczach "o stawkę".
>
> Może. Ja do Prygla nie miałem nigdy przekonania (poza jednym "antyrosyjskim"
> wzlotem). Chyba, że znowu stawiasz na dowiadczenie?
W zasadzie to chciałbym zobaczyć jak na 'czwórce' spisuje się ktoś inny
niż Szymański ;-)
>> Bąku brak centymetrów nadrabia ambicją (chyba powinien być dla mnie
>> wzorem ;). Żeby jeszcze w ataku miał te kilka procent więcej
>> skuteczności... Nieźle zagrał w bloku (zadziwiająco dobrze, jak na swoje
>> warunki).
>
> Od długiego czasu bronię Michała w różnych dyskusjach.
> I na przykład uważam, że w meczu z USA mógłby szybciej wejść (kto wie czy
> nie na stałe), przy fatalnej grze Gacka.
Mówię Ci, na dłuższą metę jego skuteczność w ataku mocno ciąży. Wiem coś
o tym, jako fan PZU AZS Olsztyn. No i ze względu na tylko jedną formę
rozegrania, z którego jest w stanie zdobyć punkt (szybka piłka na lewe
skrzydło) - znacznie upraszcza się nasza gra w ataku, co wiąże się
naturalnie z łatwiejszym zadaniem blokujących po drugiej stronie.
> Co ciekawe - te same serwisy Zagumnego, które potrafiły tyle zamieszania
> czynić w meczach grupowych, nie sprawiły _żadnej_ trudności
> w turnieju finałowym.
W turnieju finałowym szkód narobiły rzeczywiście mniej, ale na pewno nie
"żadnych". Przyjmowano je na trzeci metr, a to już pewne utrudnienie dla
zespołów nie dysponujących Ricardo na rozegraniu ;-)
> Dlatego uważam, że jedną z podstawowych dróg poprawy jest doprowadzenia do
> serwisu 2-4 (stacjonarne-atakujące). Przy czym te 4 nie mogą być
> "balonami". Jestem pod wrażeniem Rosjan. Np. Ostapienki, ktory wchodzi na
> serwis i gra jak z nut. Albo Wołkowa - który nie dość że dobry na środku to
> i serwis ma groźny (zdaje się, że kiedyś Możdżonek też serwował atakująco?).
Grzyb umie zagrywać z wyskoku, ale Lozano kazał mu zagrywać stacjonarną
(w lidze gra i tak, i tak). Możdżon podobnie. Fakt, że ich zagrywka tenisowa
jest znacznie mniej pewna. Może to było dla Lozano argumentem.
>>> - Wojciech Grzyb (lepiej w ataku niż w bloku; dla mnie on jest za wolny)
>> Może to nie on za wolny, tylko rozgrywający rywali za szybki? ;-)
> Ale Grzyb i tak jest wolny:-) Nie dolatuje lub przelatuje...
Grzyb znacznie lepiej blokuje na środku, niż na skrzydle - takie odnoszę
wrażenie.
Niestety sporo piłek wpadło nam w dziurę w podwójnym bloku, przy środkowym
spóźnionym do skrzydła - i to chyba trochę wina skrzydłowych, bo to oni
ustawiają blok. Widząc, że bardzo często środkowy nie nadąża, powinni
przesuwać się trochę od antenki. Chyba lepsze jest zostawienie kawałka
prostej więcej niż dziura jak stodoła w bloku.
No, chyba że mamy taką taktykę bloku - "zakrywamy prostą". Wtedy OK,
skrzydłowi trzymają się jej twardo i tak powinno być.
>>> Słabo/słabiej zagrali:
>>> - Łukasz Kadziewicz (spodziewałem się lepszej gry)
>> Miał słabsze chwile, ale w przekroju całego turnieju wypada chyba
>> lepiej, niż Pliński.
>
> Statystyki na to nie wskazują. Ale i tak środek w turnieju finałowym w
> zasadzie nie istniał.
> A moje zdanie ogólne wyraziłem wyżej - dla mnie w tej chwili Pliński jest
> lepszy
IMHO Plińskiemu brakuje trochę "pazura". Takiego jak ma Winiar, czy Guma.
Ale to już zupełnie subiektywne odczucie, nie poparte nawet jedną cyferką
ze statystyk.
>>> - Sebastian Świderski (tutaj chyba już come-backu nie będzie..., choć
>>> momenty dobrej gry były )
>> Może to wynik kontuzji? Kilka jego ataków z 6. strefy zrobiło na mnie
>> spore wrażenie. W przyjęciu - bez rewelacji.
> Ataki z "szóstki"... Tak, ale porównaj je z tymi sprzed kilku lat (inna
> "sprężyna"). Lata lecą, co widać też np. u Giby czy Granvorki
Nie no, wieku nie da się oszukać, to jasne. Ale przy dokuczającej kontuzji
efekt jest podobny.
> Przyjęcie od dłuższego czasu kuleje i u niego, i u Gruszki.
Gruszka to i tak się poprawił w przyjęciu... Pamiętasz sezon PLS, w którym
przyszedł do Olsztyna?
>>> - Ciągle brakuje pewnego ataku - takiego Giby, Priddy'ego, czy nawet
>>> Połtavskiego (który możre i częsciej się myli, ale skuteczność ma
>>> za....) w tej chwili to rola Mariusza - ten na razie się z niej
>>> najlepiej nie wywiązuje. Może kiedyś....?
>> Niech tylko Winiar wyzdrowieje... Oby na Mistrzostwa Europy :-)
>
> Winiar odbiera i atakuje. To trudne! Więc taki jeden to za mało.
Giba jakoś umie. :->
> Wlazły (albo kto inny na ataku) ma po prostu przy... łożyć! Skutecznie! Z
> głową! (no właśnie - z głową, jak częściej Grześ niż Mariusz)
Ale "przyłożyć" i "z głową" czasami nie idą w parze. Natomiast z jego
psychiką (on niezbyt przejmuje się otrzymanymi czapami chyba, przynajmniej
tak się mówi) nie powinien w ogóle stosować półśrodków. Albo kiwka zaraz
za blok (bo czasem trzeba), albo "ile fabryka dała" - choćby i w blok, przy
trudnej piłce. A może obije? Ale takie ataki "na pół gwizdka" są do bani,
zwłaszcza, jeśli po przeciwnej stronie siatki jest Verbov, czy Sergio.
> A może ktoś inny?
No, na przykład? Kurek, za trzy-cztery lata. :-)
>> Obawiam się, że ze względu na zdrowie może być z tym kłopot. (Osobiście
>> nie mam jakoś przekonania do Murka)
>
> Murek to już też "tylko" doświadczenie. Dla mnie jednak często niedoceniane.
Ale samo doświadczenie nie wyskoczy za Ciebie metr nad siatkę i nie wpakuje
przeciwnikom piłki w trzeci metr. A czasem trzeba. Klasycznym, choć nieco
przekoloryzowanym przykładem niech będzie Krzysiek Stelmach, który w barwach
Skry przez pierwszy sezon był niezły w ataku - bo rywale nie mogli przyzwyczaić
się do tego, że non-stop obija blok. Sezon później już nie było tak różowo.
A zmienić formę ataku nie bardzo może, bo nie ma z czego wyskoczyć.
--
I do not approve anything that tampers with natural ignorance.
Ignorance is like a delicate exotic fruit; touch it and the bloom
is gone.
From: =?iso-8859-2?Q?Pawe=B3_S.?= <panda25<usun_to> op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Troch=EA_podsumowania_reprezentacji_w_L=A6_2007?=
Witam!
Użytkownik "Jakub Jankowski" <shasta slackware.pl> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.f9qv5p.uub.shasta bluzg.slackware.pl...
> No właśnie spojrzałem - i rzeczywiście. Ale Gazeta "skądś" ma nowy
> ranking: http://www.sport.pl/sport/1,65025,4319445.html
> Z tego artykułu wynika, że od punktacji odejmuje się punkty za
> zeszłoroczną LŚ, a dodaje za tegoroczną. Pewnie stąd ten awans.
Jak tak, to tak. Jeszcze lepiej... jeśli chodzi o ranking. Bo ten i tak nie
odzwierciedla "miejsca w szeregu".
> Zajeżdżany, czy nie - stwierdzam fakt. Zmęczony gra słabo. A za to, że
> pojawia się na boisku zmęczony odpowiada trener.
Myślę, że to była konieczność.
> W myśl zasady - nie myli się ten kto nie próbuje - wolę zawodnika, który
> stara się podbić coś w obronie i przeważnie nie podbija od takiego, który
> nawet nie próbuje ;-)
Może... Ale w pamięci mam np. takie sięgnięcie po jedną z piłek spadających
za blok. "Poslizgnął się".....
Nie wiem co lepsze....?
To znaczy wiem - Giba!
>> Może. Ja do Prygla nie miałem nigdy przekonania (poza jednym
>> "antyrosyjskim" wzlotem). Chyba, że znowu stawiasz na dowiadczenie?
> W zasadzie to chciałbym zobaczyć jak na 'czwórce' spisuje się ktoś inny
> niż Szymański ;-)
Ja też chciałbym zobaczyć "kogoś innego" :-)
> Mówię Ci, na dłuższą metę jego skuteczność w ataku mocno ciąży. Wiem coś
> o tym, jako fan PZU AZS Olsztyn.
To tak jak ja, choć moje kibicowanie siatkówce jest specyficzne. Chyba nie
lubię oglądać meczu na żywo, bo przeszkadzają mi kibice :-))
A nie żartując - na pewno przeszkadza(łoby) mi sterowanie kibicami w stylu
"A teraz Magda pokaże panu cztery litery!"
Pozatym strasznie męczy mnie doping negatywny (np. gwizdy szumy itp w
trakcie serwisu przeciwnika), przypuszczam że jeszcze gorzej słyszalne na
żywo niz w TV.
A więc oglądam siatkówkę w TV. Jak mogę, czyli bez dostępu do Polsat Sport
oglądam co leci na TV4 lub Polsacie otwartym.
Z tego co widzę, nie znam dobrze postępów Michała Bąkiewicza w PLŚ, bo w
meczach, które miałem okazje zobaczyć grał akurat dobrze.
Co ciekawe, dobrze grała para Guma-Grzyb. Może to są po prostu inne warunki?
> No i ze względu na tylko jedną formę
> rozegrania, z którego jest w stanie zdobyć punkt (szybka piłka na lewe
> skrzydło) - znacznie upraszcza się nasza gra w ataku, co wiąże się
> naturalnie z łatwiejszym zadaniem blokujących po drugiej stronie.
To byłaby/jest cena dobrego odbioru - lepszego od innych. A poza tym -
dobrej gry w polu. Skoro i tak wielu atakujących z "4" nie kończy, to może
to nie jest cena zbyt wielka? Tym bardziej, że na tych szybkich piłkach
Michał w turnieju przebił się (nie miał zbyt wielu okazji - to fakt)
> Grzyb umie zagrywać z wyskoku, ale Lozano kazał mu zagrywać stacjonarną
> (w lidze gra i tak, i tak). Możdżon podobnie. Fakt, że ich zagrywka
> tenisowa jest znacznie mniej pewna. Może to było dla Lozano argumentem.
Mnie to jakoś nie przekonuje. Albo przekonywałoby mnie, gdyby rzeczywiście
można było ufać blokowi. A nie można...
> IMHO Plińskiemu brakuje trochę "pazura". Takiego jak ma Winiar, czy Guma.
> Ale to już zupełnie subiektywne odczucie, nie poparte nawet jedną cyferką
> ze statystyk.
Myślę podobnie, ale dodaję - na bezrybiu....
A poza tym (co bardzo lubię w komentarzach niektórych dziennikarzy) -
Pliński swoją rewelacyjną grę na siatce i w polu, i w ogóle, zawdzięcza
plażówce... :-))
> Gruszka to i tak się poprawił w przyjęciu... Pamiętasz sezon PLS, w którym
> przyszedł do Olsztyna?
Tak. I jego wcześniejsze "osiągi". Poprawił się, a jego występ w tegorocznej
LŚ jest po prostu dobry.
> Natomiast z jego
> psychiką (on niezbyt przejmuje się otrzymanymi czapami chyba, przynajmniej
> tak się mówi) nie powinien w ogóle stosować półśrodków. Albo kiwka zaraz
> za blok (bo czasem trzeba),
Taaaak - ten jego znany "balon" nie do odbioru...
> albo "ile fabryka dała" - choćby i w blok,
> przy trudnej piłce. A może obije?
Tyle, że większość (albo bardzo bardzo dużo) tych jego ataków "ile fabryka
dała" idzie w ciemno, często w środek bloku (a nie wierzę, że tam widział
"dziury". Naprawdę oglądalem mecze z powtórzeń i niejednokrotnie wybór
kierunku uderzenia był podyktowany.... no nie wiem, czym.
Jak ma piłkę na wysokim zasięgu i skoczy w tempo, potrafi naprawdę ładnie
piłkę uderzyć na ten 8-9 metr. Ale bez regularności (i nie przywołujmy
meczów z naszej ligi, bo to chyba nie to samo).
Stąd chyba wolę końbinatora, który np. próbuje obić blok po prostej,
ryzykując antenkę lub aut (jak to np. zrobił Szymański w meczu z USA). Nie
tylko cwaniactwo, ale zmienność - czyli właśnie "z głową". Chyba, że
"łubudu" będzie skuteczne! Na razie nie jest!
Pozdrawiam
Paweł